Archiwum

Archiwum

20202019201820172016201520142013

202020192018201720162015
  • sobota, 12 grudnia Bożonarodzeniowa wizytówka, czyli pomysły na dekorację świątecznego ogrodu (Świąteczny nastrój, Święta) (by dyp.pl)
  • sobota, 12 grudnia Zdrowie i forma w prezencie świątecznym (Zakupy) (by dyp.pl)
  • piątek, 4 grudnia Laureaci Specjalnej Edycji Konkursu Naukowego E(x)plory (Aktualności) (by dyp.pl)
  • środa, 2 grudnia Wspólne świętowanie urodzin niedźwiedzi polarnych (Społeczeństwo) (by dyp.pl)
  • środa, 2 grudnia Najlepszy prezent na święta to…wspomnienia! (Społeczeństwo) (by dyp.pl)
  • wtorek, 1 grudnia Francuski klimat w Warszawie – wystawa fotografii Dorothy Shoes (Wystawy) (by dyp.pl)
  • środa, 25 listopada Zima w Dubrowniku i Splicie – niezapomniany grudzień nad Adriatykiem (Chorwacja) (by dyp.pl)
  • wtorek, 24 listopada Wzrastają kwoty wypłacanych odszkodowań (Ubezpieczenia) (by dyp.pl)
  • środa, 11 listopada Snowboard czy narty – Jedna deska czy dwie deski? (Sporty zimowe) (by dyp.pl)
  • poniedziałek, 9 listopada Humanista, czy umysł ścisły – jakim typem jest Twoje dziecko? (Edukacja) (by dyp.pl)
  • poniedziałek, 9 listopada Na 11.11 czyli świętego Marcina serwowana kaczka i gęsina (Żywność) (by dyp.pl)
  • poniedziałek, 9 listopada Gęś na św. Marcina 11.11 – Na świętego Marcina najlepsza gęsina (Przepisy) (by dyp.pl)
  • poniedziałek, 9 listopada Co zrobić w aucie przed zimą? (motoryzacja) (by dyp.pl)
  • piątek, 6 listopada 3 500 miejsc pracy oferuje agencja zatrudnienia (Praca, Praca i kariera) (by dyp.pl)
  • piątek, 6 listopada 10 sposobów na aktywny wypoczynek w Chorwacji (Chorwacja) (by dyp.pl)
  • wtorek, 3 listopada Praca dla miłośników słodyczy! (Społeczeństwo) (by dyp.pl)
  • wtorek, 3 listopada Pokolenie Multitasking – czy wielozadaniowość to dobra cecha? (Edukacja) (by dyp.pl)
  • poniedziałek, 2 listopada Połączyć studia, pracę i pasję (Praca) (by dyp.pl)
  • poniedziałek, 2 listopada Pomysł na świąteczny prezent (Pomysły, Prezenty) (by dyp.pl)
  • czwartek, 22 października Ogólnopolski Program Promocyjny „Doceń polskie” (Żywność) (by dyp.pl)
  • czwartek, 22 października Bezpieczne zakupy w sklepie internetowym (Zakupy) (by dyp.pl)
  • środa, 21 października Kierunki szyte na miarę biznesu (studia) (by dyp.pl)
  • środa, 21 października Przychodzi Student do agencji zatrudnienia (Praca, Praca i kariera, studia, studia podyplomowe) (by dyp.pl)
  • środa, 21 października ‘Made by you’ – Maurycy Gomulicki, Rafał Dominik oraz Gregor Różański (Aktualności) (by dyp.pl)
  • wtorek, 20 października Tajemnicza kraina, Ewa Bauerfeind-Burkot (Biblioteczka) (by dyp.pl)
  • poniedziałek, 19 października Praca w BPO/SSC szansą dla młodych (Praca) (by dyp.pl)
  • piątek, 16 października Światowy Dzień Krawata – wyjątkowe święto Chorwacji (Chorwacja, Zwyczaje) (by dyp.pl)
  • środa, 14 października Jak wynająć idealne biuro w pięciu krokach (nieruchomości) (by dyp.pl)
  • środa, 14 października Chorwacja jesienią (Chorwacja) (by dyp.pl)
  • niedziela, 4 października Gry planszowe na jesienne wieczory (Gry) (by dyp.pl)
  • piątek, 2 października Regionalny optymizm na rynku pracy (Praca) (by dyp.pl)
  • czwartek, 10 września Na Dolnym Śląsku powietrze będzie czystsze (Aktualności) (by dyp.pl)
  • czwartek, 10 września Vi-Fest Summer Festival (Aktualności) (by dyp.pl)
  • wtorek, 8 września Dlaczego nie warto rezygnować z WF-u? (Sport dla zdrowia, Szkoła) (by dyp.pl)
  • wtorek, 8 września Pamiętasz kredki Bambino? Odświeżamy wspomnienia (Produkty dla dzieci) (by dyp.pl)
  • poniedziałek, 7 września Nowa kolekcja artystyczna Empiku „Rafał Olbiński for Empik” (Społeczeństwo) (by dyp.pl)
  • poniedziałek, 7 września Praca zdalna staje się coraz bardziej popularna na polskim rynku pracy (Praca i kariera) (by dyp.pl)
  • poniedziałek, 7 września Za nami trzeci Dzień polskiej żywności (Aktualności, Żywność) (by dyp.pl)
  • wtorek, 25 sierpnia Kasza jaglana na Dzień polskiej żywności (Przepisy) (by dyp.pl)
  • piątek, 21 sierpnia Wyprawka na dobry początek nowego roku szkolnego (Szkoła) (by dyp.pl)
  • poniedziałek, 10 sierpnia Kulinarne ciekawostki o polskiej żywności (Regionalne, Żywność) (by dyp.pl)
  • niedziela, 9 sierpnia Jaki plecak dla pierwszoklasisty? (Szkoła) (by dyp.pl)
  • sobota, 8 sierpnia Wyprawka szkolna 2015 (Szkoła) (wyprawka szkolna) (by dyp.pl)
  • wtorek, 14 lipca Stopa bezrobocia konsekwentnie maleje, a pracodawcy cały czas chcą zatrudniać (Praca i kariera) (by dyp.pl)
  • poniedziałek, 13 lipca Cena edukacji – jak zadowolić dziecko i domowy budżet? (Edukacja) (by dyp.pl)
  • czwartek, 14 maja Kanapka. Czy na pewno wiesz o niej wszystko? (Żywność) (by dyp.pl)
  • czwartek, 14 maja Prezenty komunijne pod postacią wrażeń (Prezenty) (by dyp.pl)
  • czwartek, 14 maja Grupa PZU nagrodzona za program rozwoju menedżerów (Praca, Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Grupa PZU otrzymała nagrodę HR INNOVATOR 2015 za projekt „Inspiratorium Menedżer 2.0 – grywalizacja w rozwoju przywództwa”. Nowatorski projekt jest połączeniem stacjonarnych szkoleń kadry menedżerskiej z aktywnościami pracowników na platformie gamifikacyjnej i nowoczesnymi metodami edukacyjnymi on-line. Celem projektu „Inspiratorium Menedżer 2.0 – grywalizacja w rozwoju przywództwa” było stworzenie innowacyjnego programu dla kadry menedżerskiej w PZU. Inicjatywa wspierała pozyskiwanie kompetencji przywódczych pracowników oraz zaangażowanie w ciągły rozwój własnych umiejętności. – Zaprojektowaliśmy i wdrożyliśmy kompleksowy program rozwoju kadry menedżerskiej tak, aby był to proces zgodny z aktualnymi trendami w edukacji dorosłych. Zależało nam na wzmocnieniu nawyku samokształcenia i przejmowania odpowiedzialności za własny rozwój metodą pull (dobrowolne uczenie się), zamiast push (działania obowiązkowe) – mówi Anna Jastrzębska, Dyrektor ds. Zarządzania Rozwojem Pracowników PZU. - Bardzo wysoko oceniamy skuteczność tego projektu oraz jego skalę. Obecnie na platformie aktywnie działa ponad 600 pracowników PZU, a ich liczba ciągle rośnie – dodaje. „Inspiratorium Menedżer 2.0” został przygotowany tak, aby pracownicy myśleli perspektywicznie o rozwoju swoich kompetencji. Idąc z duchem czasu, obok tradycyjnych aktywności wykorzystano mechanizmy gamifikacji. Na specjalnej platformie edukacyjnej umieszczono treści merytoryczne podzielone na porcje wiedzy (misje), w formie krótkich i przystępnych materiałów: filmów video, pigułek wiedzy, ebooków i quizów. Realizując zadania i przyswajając wiedzę, uczestnicy projektu zdobywają punkty – wirtualną walutę. Ze świata gier zaczerpnięto również nagrody, które dobrano tak, aby utrzymać motywację i zaangażowanie użytkowników, m.in. książki, testy potencjału osobistego oraz kupony charytatywne wspierające fundację Zdążyć z Pomocą. Uczestnicy zachęcani są do bieżącego śledzenia swojej indywidualnej aktywności, zdobywania trofeów symbolizujących konkretne umiejętności i mogą porównywać swoje osiągnięcia z innymi. Pomaga to budować nawyk ciągłego rozwoju, który jest jednym z filarów organizacji uczącej się. – Obecnie w ramach projektu wprowadzamy na platformie nowe funkcjonalności, umożliwiające rekomendowanie przez użytkowników treści i ciekawych materiałów. Pozwoli to zbudować dodatkowe zaangażowanie i nagradzać najbardziej aktywnych. Rosnąca grupa użytkowników, zainteresowanych materiałami edukacyjnymi umożliwia nam utrwalanie pożądanych postaw i zachowań, które wspierają zmiany kulturowe w naszej firmie – podsumowuje Bogna Kostyk, Koordynator ds. Rozwoju Przywództwa w PZU i pomysłodawczyni projektu. HR Innovator to ogólnopolski konkurs dla firm, które realizują innowacyjne projekty w zakresie zarządzania ludźmi. Nagroda jest kolejnym dowodem zmian na dobre w PZU i solidnych podstaw tegorocznych wyróżnień i awansów firmy w wizerunkowych badaniach „Najbardziej pożądani pracodawcy w opinii specjalistów i menedżerów” (Antal International), „Pracodawca Roku” (AIESEC Polska) oraz „Idealny Pracodawca” (Universum). Ubezpieczycielowi przyznano również prestiżowe certyfikaty Top Employers, HR Najwyższej Jakości oraz Staże i Praktyki Wysokiej Jakości. dostarczył infoWire.pl
  • środa, 13 maja O edukacji i profilaktyce stomatologicznej w Sejmie (Akcje społeczne, Aktualności) (by dyp.pl)
  • środa, 13 maja Urlop na opiekę nad dzieckiem. Czy są powody do zadowolenia? (Prawo, Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Osoba mająca dziecko w wieku do 14 lat może ubiegać się o dwa płatne dni urlopu w ciągu roku. Niestety, prawo to, na pierwszy rzut oka korzystne, w rzeczywistości może szkodzić pracownikom. Dziecko nie musi być chore, aby jedno z zatrudnionych rodziców mogło otrzymać dni wolne na opiekę. Pracodawca ma obowiązek udzielenia urlopu w terminie wskazanym we wniosku złożonym przez pracownika. Co ważne, „nie trzeba uzasadniać przyczyny wzięcia dni wolnych ani udowadniać, że dziecko rzeczywiście potrzebuje opieki” – mówi serwisowi infoWire.pl Hanna Więcewicz z agencji zatrudnienia Manpower. Pracownik może uzyskać jednorazowy urlop w wymiarze dwóch dni albo dwa urlopy jednodniowe. Liczba dni nie jest zależna od liczby dzieci i nie przechodzi na następny rok. Prawo do wzięcia urlopu na opiekę nad dzieckiem wydaje się korzystne dla pracujących rodziców. „Niestety, dla pracodawców taki element polityki prorodzinnej wiąże się z większymi kosztami. To może skutkować jeszcze mniejszą liczbą umów zawieranych na etat i co najgorsze, wykluczaniem matek z rynku” – zaznacza ekspertka. Rozwiązania prorodzinne oprócz udogodnień dla rodziców powinny uwzględniać interes pracodawców. Ponoszone przez nich koszta muszą być w przemyślany sposób rekompensowane. Dni wolne na opiekę nad dzieckiem może wziąć tylko jedno z rodziców. Warto pamiętać, że urlop ten otrzymuje się bez względu na staż pracy w danym zakładzie oraz wymiar etatu. Jeśli pracownik jest zatrudniony w kilku miejscach, w każdym z nich przysługuje mu prawo do dwóch dni wolnych. dostarczył infoWire.pl
  • wtorek, 12 maja EY utworzy we Wrocławiu globalne centrum rozwoju IT. W ciągu czterech lat zatrudni w nim co najmniej 75 specjalistów (Praca, Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Międzynarodowa firma doradcza EY utworzy we Wrocławiu globalne centrum rozwoju IT. W ciągu czterech lat zatrudnienie znajdzie w nim minimum 75 specjalistów odpowiedzialnych za projektowanie i specyfikacje dla rozwiązań IT. W tej chwili we Wrocławiu funkcjonuje już Centrum Usług Wspólnych EY zatrudniające ponad 370 osób świadczących usługi finansowo-księgowe, kadrowe, zarządzania wiedzą oraz zarządzenia projektami i programami. Nowe przedsięwzięcie będzie kolejnym krokiem w rozwoju działalności firmy doradczej w stolicy Dolnego Śląska.   - Wrocław, po biurze warszawskim, to dziś największy ośrodek EY w Polsce. Jest tam nasze biuro regionalne świadczące usługi dla klientów zewnętrznych, w którym zatrudnionych jest 60 audytorów i doradców. Jest też 370 pracowników w Centrum Usług Wspólnych, do którego teraz dołączają specjaliści ds. IT, którzy realizować będą projekty badawczo – rozwojowe. Wrocław staje się więc ośrodkiem istotnym nie tylko dla EY Polska, ale dla całej naszej globalnej organizacji obecnej w ponad 150 krajach i zatrudniającej łącznie 190 tys. ludzi – mówi Jacek Kędzior, Partner Zarządzający EY Polska. Wrocławskie Centrum Usług Wspólnych w obecnym kształcie dostarcza usługi dla klientów wewnętrznych z 14 krajów z Europy, Bliskiego Wschodu i Afryki (region EMEIA). We wrocławskim centrum pracują wysoko wykwalifikowane zespoły specjalizujące się w obsłudze procesów, zarządzaniu projektami oraz zarządzaniu wiedzą, realizujące globalne cele grupy EY. Do tej szerokiej listy usług dołącza właśnie zespół rozwoju IT.  - Bardzo nas cieszy, że to właśnie we Wrocławiu znajdzie się dział rozwoju globalnych usług IT. To, co zdecydowało o wyborze tej lokalizacji to dogodne położenie geograficzne, silne ośrodki akademickie, współpraca z międzynarodowym środowiskiem biznesowym i wykwalifikowani pracownicy. Nie sposób tutaj nie wspomnieć także o pozytywnym klimacie do rozwoju inwestycji, który tworzą władze miasta. Sukces funkcjonującego od czterech lat Centrum Usług Wspólnych utwierdził nas w przekonaniu, że stolica Dolnego Śląska to właściwe miejsce na takie inwestycje – uważa Mike Polyack, Productivity Initiatives Leader w IT Services.  W nowej strukturze zatrudnienie znajdą m.in. managerowie projektów, analitycy biznesowi, architekci oprogramowania zajmujący się projektowaniem aplikacji, inżynierowie infrastruktury oraz pracownicy odpowiedzialni za zarządzanie procesami IT. Celem nowego zespołu we Wrocławiu będzie dostarczanie rozwiązań dla rozwoju i wsparcia biznesu oraz aplikacji dla usług EY, czyli doradztwa biznesowego, usług audytorskich, doradztwa podatkowego, transakcyjnego oraz usług specjalistycznych. Do zadań pracowników centrum rozwoju IT będzie należało określanie wymagań biznesowych, rozwiązań architektoniczno-projektowych, specyfikacji dokumentacji programistycznej, scenariuszy testowania projektów oraz zarządzania projektami w celu rozwijania i wdrażania tych rozwiązań w oddziałach firmy z całego świata. Zespół będzie wspierał projekty specyficzne dla rynków lokalnych, jak również uczestniczył w rozwoju i wdrażaniu rozwiązań dla szerszego biznesu. - Polska na tle Europy oferuje unikalne warunki rozwoju dla globalnych firm. To, co decyduje o tym, że właśnie tutaj powstają kolejne inwestycje światowych koncernów, to przede wszystkim wysokiej klasy specjaliści, świetnie znający języki, którzy z ogromną łatwością odnajdują się w międzynarodowym środowisku pracy. Mam nadzieję, że te 75 nowych miejsc pracy to dopiero początek rekrutacji w ramach nowego centrum – podkreśla Dariusz Sus, szef Centrum Usług Wspólnych EY we Wrocławiu. Centrum rozwoju IT we Wrocławiu powstaje między innymi dzięki rządowemu grantowi przyznanemu w ramach Programu wspierania inwestycji o istotnym znaczeniu dla gospodarki polskiej na lata 2011-2020 na podstawie umowy zawartej między Ministerstwem Gospodarki a EY wspierającej wartościowe i innowacyjne inwestycje. - Ten projekt udało się zrealizować dzięki bardzo sprawnej współpracy ze stroną rządową. Dzięki dotacji, nowi pracownicy mają szansę na rozwój zawodowy w ramach globalnej struktury IT w EY – tłumaczy Paweł Tynel, Partner, Dział Doradztwa Podatkowego EY, Lider Grupy Zarządzania Innowacjami. Według ABSL (Związku Liderów Sektora Usług Biznesowych), w ciągu ostatnich dwóch lat Wrocław był najszybciej rozwijającym się w Polsce centrum usług dla biznesu oraz IT. Wśród firm, które zdecydowały się założyć swoje centra we Wrocławiu znajdują się m.in. Google, IBM, NSN, Luxoft, Credit Suisse, BNY Mellon. dostarczył infoWire.pl
  • poniedziałek, 11 maja Udostępniasz zdjęcia w internecie? Uważaj, by nie złamać prawa (Prawo, Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Czy zamieszczenie zwykłego zdjęcia na portalu społecznościowym lub blogu może być przestępstwem? Niestety tak, nawet jeśli to my jesteśmy autorami fotografii. Warto wiedzieć, co wolno nam publikować, aby nie mieć później problemów z prawem. „Oczywiście możemy udostępniać w internecie zdjęcia zrobione przez nas nam samym (np. selfie) albo naszym pupilom, mieszkaniu, przedmiotom itd.” – mówi serwisowi infoWire.pl radca prawny Marta Miszczuk z kancelarii Affre i Wspólnicy. Gdy natomiast wykonaliśmy fotografię, na której są inne osoby, musimy uzyskać ich zgodę na wykorzystanie wizerunku i udostępnienie zdjęcia. Jeśli jej nie mamy, możemy zamazać twarze uwiecznionych ludzi. Nie zawsze jest to jednak wystarczające – niektóre osoby jesteśmy w stanie rozpoznać np. po charakterystycznych tatuażach, fryzurze czy stroju. Jeżeli chodzi o fotografie przedstawiające ludzi powszechnie znanych, mamy prawo zamieszczać je w sieci pod warunkiem, że zostały wykonane w momencie pełnienia przez te osoby funkcji publicznych. W przeciwnym razie potrzebujemy zgody na udostępnienie zdjęcia. Wielu nam się wydaje, że bez obaw można rozpowszechniać fotografie zrobione podczas imprez publicznych, np. meczów czy koncertów. Nie jest to, niestety, prawda. Wolno nam to robić tylko wtedy, kiedy na zdjęciach nie ma innych uczestników wydarzenia lub są oni wyłącznie nieistotnym elementem fotografii – stanowią tło. O wiele bardziej skomplikowana jest kwestia udostępniania czyichś zdjęć, które zostały przez nas zmodyfikowane, np. memów. „Niestety nasze prawo nie nadąża za rzeczywistością i jeśli chodzi o memy, nie ma regulacji” – stwierdza prawniczka. W przypadku gdy chcemy zamieścić w internecie mem, na pewno powinniśmy pamiętać o dwóch rzeczach. Po pierwsze, należy podać informację o autorze oryginalnego zdjęcia. Po drugie, zmodyfikowana przez nas fotografia musi być „przejawem działalności twórczej o indywidualnym charakterze”. Samo dodanie głupiego tekstu do zdjęcia z pewnością tego wymogu nie spełnia. dostarczył infoWire.pl
  • piątek, 8 maja Nawet po 100 tys. zł dla podmiotów ekonomii społecznej (Prawo, Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Fundacje, stowarzyszenia i spółdzielnie na co dzień pomagają innym, jednak aby to robić, muszą inwestować we własny rozwój. Pieniądze na ten cel mogą pozyskiwać z programów europejskich oferujących nisko oprocentowane pożyczki. Do tej pory w Polsce skorzystało z nich ponad 200 podmiotów ekonomii społecznej (PES), które otrzymały w sumie już 21 mln zł. „Wszystkie PES, które prowadzą działalność gospodarczą, mogą starać się o pieniądze na wsparcie rozwoju” – mówi serwisowi infoWire.pl Anna Gajewska, dyrektor Departamentu Programów Europejskich z Banku Gospodarstwa Krajowego. Dzięki dofinansowaniu podmioty te zwiększają zatrudnienie i przychody. W ramach programu z pożyczki można skorzystać do końca 2015 r. Jej maksymalna kwota to 100 tys. zł. Pożyczka jest opłacalna, ponieważ oprocentowanie wynosi zaledwie 1,13%, a może zostać obniżone nawet do 0,56%, jeśli PES zatrudnia odpowiednią liczbę osób niepełnosprawnych lub zagrożonych wykluczeniem społecznym. Czas spłaty wynosi pięć lat, ale przez pierwsze sześć miesięcy spłaca się jedynie ratę odsetkową. Podmioty mogą skorzystać też z doradztwa, by efektywniej zaplanować swoje działania i budżet. „Najmniejsze zainteresowanie programem wykazały woj. wielkopolskie, lubuskie, dolnośląskie i opolskie. Największe odnotowaliśmy w lubelskim, podlaskim, podkarpackim i świętokrzyskim” – informuje rozmówczyni. „W tych regionach musieliśmy uruchomić tzw. drugi obrót środkami (pieniądze pochodzące ze spłat przeznaczyliśmy na kolejne pożyczki)” – dodaje. dostarczył infoWire.pl
  • czwartek, 7 maja Program partnerski ZyXELa pełen nagród (Edukacja, Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Nowy program partnerski ZyXELa z jeszcze większą ilością korzyści dla resellerów ZyXEL Communications prezentuje nową formę nagradzania i zachęcania swoich partnerów. Zmiany polegają na odejściu od norm, w których wyróżnia się tylko resellerów składających największe zamówienia. Najnowszy europejski program partnerski ma na celu zachęcanie do zakupów i bazuje na częstotliwości zamówień, a nie na ich wartości. Dzięki temu nowy program będzie korzystny dla wszystkich resellerów. System składa się z trzech poziomów partnerstwa: „Reseller”, „Authorised” i „Premium”. Nowi partnerzy rozpoczynają program na poziomie podstawowym „Reseller” i awansują wyżej na podstawie częstotliwości dokonywanych zakupów. Natomiast poziom stałych partnerów ZyXELa określony zostanie na podstawie historii zakupów z poprzedniego roku. Dzięki temu nagrodzeni zostaną stali partnerzy za ich lojalność, podczas gdy nowi uczestnicy będą również cieszyć się korzyściami programu ZyXELa, niezależnie od wartości składanych zamówień. Nagrody za punkty Kluczowymi atutami nowego programu jest wiele korzyści, inicjatyw oraz stała współpraca z firmą ZyXEL. Nowe punkty promocyjne będą przydzielane partnerom po dokonaniu każdego zakupu. Następnie punkty będzie można zamieniać na przedmioty z katalogu nagród ZyXELa m.in. na tablety, kamery, wycieczki, kupony oraz wybrane produkty producenta. Dodatkowo punkty będzie można zdobywać biorąc udział w promocjach ZyXELa, które organizowane będą przez cały rok. Portal wyposażony został również w mechanizm rejestrowania zamówień, umożliwiający korzystanie z rabatów, w opcje zarządzania kontem oraz w odpowiednie wsparcie techniczne. Norbert Ogłoziński, Country Sales Menager ZyXEL Communications komentuje: „Zbyt wiele programów partnerskich skupia się tylko na największych resellerach i partnerach składających największe zamówienia. Chcemy zmienić nasz program tak, aby nie nagradzać jedynie naszych największych kontrahentów, ale zagwarantować korzyści wszystkim partnerom, którzy współpracują z firmą ZyXEL.” Inwestycja w relacje Kolejnym kluczowym elementem programu jest możliwość inwestowania w relacje z partnerami poprzez obsługę techniczną, udzielane informacje oraz szkolenia. Program dla partnerów obejmuje kursy zapoznające z najnowszą technologią, programy szkoleń online oraz usługi techniczne. Dzięki temu ZyXEL zagwarantuje partnerom najbardziej efektywne wykorzystanie możliwości swoich urządzeń. Norbert Ogłoziński podsumowuje: „Poza nowym podejściem do wynagradzania partnerów, wprowadziliśmy również wiele nowych korzyści i nowy poziom wsparcia, pozwalając partnerom ZyXELa na jeszcze lepszą obsługę klientów. Jest to dodatkowy poziom obsługi i inwestycji, który sprawia że firma ZyXEL staje się coraz bardziej opłacalnym partnerem.” Więcej informacji o programie i ofercie ZyXELa znajduje się na stronie: https://partner.zyxel.eu/content.asp?catref=ZYXEL_LanguageSelection dostarczył infoWire.pl
  • czwartek, 7 maja Dekoral Professional promuje polskich architektów i wspiera młode talenty (Edukacja, Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Już po raz trzeci w ramach projektu „Promujemy Polską Architekturę” odbędzie się konkurs dla studentów i absolwentów architektury oraz urbanistyki. Młodzi twórcy, korzystając z wiedzy Mecenasów Polskiej Architektury – w tym gronie m.in. marki Dekoral Professional i Sigma Coatings, stworzą projekty obiektów w oparciu o zadane tematy konkursowe. Willa miejska, nowoczesne osiedle, funkcjonalna przestrzeń publiczna to trzy obszary, z którymi zmierzą się młodzi projektanci. Sprawdzą one nie tylko ich warsztat, ale także wyobraźnię architektoniczną i wrażliwość na estetykę krajobrazu polskich miast. Dzień Młodego Architekta Uczestnicy konkursu mają szansę zaprezentować rozwiązania dla każdego z tematów konkursowych, a więc mogą pokazać swoją wizję willi, osiedla i przestrzeni miejskiej. Nie mogą jednak przedstawić kilku prac na jeden temat. Zanim jednak młodzi architekci zaczną kreślić plany, wezmą udział w warsztatach edukacyjnych w Dniu Młodego Architekta, który odbędzie się 18 maja w Multikinie w warszawskich Złotych Tarasach. Spotkanie będzie okazją do zapoznania się z najnowocześniejszymi rozwiązaniami materiałowymi i technologicznymi proponowanymi przez wiodących przedstawicieli branży budowlanej i dekoratorskiej a zarazem Mecenasów Konkursu. Udział w warsztatach stanowi integralny element pracy nad projektem, ponieważ uczestnicy wykorzystują w nim produkty, jakie oferują Mecenasi, w tym Dekoral Professional i Sigma Coatings. Ogłoszenie Zwycięzców Konkursu, wręczenie nagród i prezentacja nagrodzonych projektów odbędzie się w Warszawie podczas Gali „Buildera" - Builder Awards, planowanej na luty 2016 r. Wsparcie rozwoju Konkurs dla młodych architektów ma nie tylko promować nowe talenty, ale także wspierać ich rozwój. Łączna pula nagród pieniężnych wynosi 45 000 złotych. W każdej z trzech kategorii konkursowych zostaną wyłonione trzy nagrody główne. I nagroda – 7 000 zł II nagroda – 5 000 zł III nagroda – 3 000 zł O przyznaniu nagród decydować będzie Kapituła Konkursu, w której skład wchodzą wybitni polscy architekci, przedstawiciele marek budowlanych oraz reprezentanci miesięcznika „Builder”. Projekty zrealizowane w programie Autodesk Revit zostaną dodatkowo ocenione przez AEC Design (Autoryzowane Centrum Szkoleniowe i Certyfikacyjne Autodesk) i nagrodzone niemal dwutygodniowymi szkoleniami z programowania wizualnego w Dynamo lub z programu Autodesk Revit stopień II. Ważne daty 18.05.2015 r. - Dzień Młodego Architekta - Warsztaty edukacyjne - Warszawa, Multikino Złote Tarasy. 30.06.2015 r. - Termin nadsyłania zgłoszeń. 30.10.2015 r. - Termin nadsyłania prac konkursowych. 14.12.2015 r. - Ogłoszenie nominacji do finału Konkursu podczas Gali TOPBuilder - Warszawa, SARP 15.01.2016 r. - Prezentacja prac Finalistów Konkursu przed Kapitułą - Warszawa, siedziba SARP. dostarczył infoWire.pl
  • środa, 6 maja Jeden z najszerszych zakresów ochrony zdrowia i życia pracowników (Praca, Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    ING Życie rozpoczęło kolejny etap rozbudowywania swojej oferty ubezpieczeń grupowych. Towarzystwo wprowadziło na rynek umowę dodatkową na wypadek nowotworu dla pracownika i jego małżonka. Dzięki temu powstał produkt gwarantujący wszechstronną ochronę zdrowia i życia osób zatrudnionych w firmach oraz ich rodzin. Rosnące zainteresowanie ochroną nowotworową na rynku ubezpieczeń oraz sukces naszej indywidualnej odsłony produktu ONA i ON sprawiły, że zdecydowaliśmy się rozszerzyć oferowany w ramach grupówki zakres poważnych zachorowań. Ubezpieczenie zawiera jedną z najszerszych list nowotworów, w tym nowotwory złośliwe także, we wczesnym stadium zaawansowania, przedinwazyjne oraz łagodne – mówi Przemysław Pakulski, kierownik ds. produktów w ING Życie. ING Życie proponuje klientowi kompleksowe zabezpieczenie jego zdrowia. Rozszerzona oferta ubezpieczeń grupowych uwzględnia bowiem aż 62 poważne zachorowania, w tym nowotwory. Oferta została dostosowana do specyfiki tego rodzaju ubezpieczeń gwarantując jeden zakres chorób nowotworowych dla mężczyzn i kobiet oraz wypłatę 100% sumy ubezpieczenia na walkę z chorobą po niepomyślnej diagnozie. W ramach polisy dodawany jest przydatny assistance medyczny, w skład którego wchodzą m.in. domowa wizyta lekarska, transport medyczny, organizacja procesu rehabilitacji i opieki na dziećmi oraz wsparcie psychologa. Ponadto umowa gwarantuje także pakiet profilaktyczny z dostępem do platformy dietetycznej oraz wsparciem dietetyka. Od ponad dwóch lat konsekwentnie angażujemy się w działania promujące profilaktykę zdrowotną – aktywność fizyczną i zdrową dietę – w sposób pozytywny i niestandardowy. Liczymy na to, że nasza nowa inicjatywa zachęci i przekona Polaków, że o zdrowie warto się troszczyć cały czas – podkreśla Przemysław Pakulski. Co więcej, polisa grupowa zapewnia również ochronę na wypadek utraty życia i zdrowia oraz pobyt w szpitalu na całym świecie bez redukcji świadczeń dla ubezpieczonego oraz jego małżonka i dzieci. Pierwszy etap rozbudowywania ubezpieczeń grupowych ING Życie przeprowadziło we wrześniu ur. Ubezpieczyciel wprowadził wówczas pakiety ochronne – życiowy, zdrowotny i rodzinny. Dzięki nim przedsiębiorstwa zyskały możliwość łatwego i elastycznego dostosowania ubezpieczeń  do specyfiki swojej działalności,  tworząc jednocześnie najodpowiedniejszy zakres ochrony pracowników i ich rodzin bez dodatkowych formalności. Zostały one opracowane na bazie głównych potrzeb klientów i nadal będą dostępne w ofercie towarzystwa, w tym także z rozszerzoną ochroną na wypadek nowotworu. Należy również wspomnieć, że w lipcu br. ING Życie w Polsce zmienia nazwę na Nationale-Nederlanden. Nie ma to natomiast wpływy na wszystkie zobowiązania wobec klientów, bieżącą obsługę czy zawarte przez towarzystwo umowy. dostarczył infoWire.pl
  • środa, 6 maja Młodzi poligloci? Unia Europejska stawia na znajomość dwóch języków obcych (Edukacja, Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    9 maja będziemy obchodzić Dzień Unii Europejskiej. Dla większości z nas ta wspólnota jest związkiem państw połączonych zależnościami gospodarczo-politycznymi. Jednak kraje do niej należące łączy coś jeszcze. Tym czymś są języki. Warunkiem porozumienia jest skuteczna komunikacja. W 1958 roku powołano do życia Europejską Wspólnotę Gospodarczą (EWG). W tej organizacji, uznawanej za protoplastę Unii Europejskiej, obowiązującymi językami urzędowymi były francuski, niderlandzki, niemiecki oraz włoski[1]. Po upływie ponad pół wieku, różnica w liczbie języków używanych w ramach Unii Europejskiej w stosunku do czasów EWG jest ogromna. W tym momencie status języka oficjalnego wspólnoty posiadają aż 24 języki używane jako urzędowe w 28 krajach członkowskich[2]. Najpopularniejsze języki Unii to… Najczęściej używanym językiem w Unii Europejskiej jest angielski. Według badań Komisji Europejskiej posługuje się nim łącznie ponad połowa mieszkańców wspólnoty[3]. Należy jednak zaznaczyć, że dla 13% obywateli Unii Europejskiej[4] (przede wszystkim Brytyjczyków i Irlandczyków) jest to język ojczysty, a dla aż 38% język obcy[5]. Pozostali mieszkańcy Unii nie posługują się językiem angielskim. Na drugim miejscu wśród najpopularniejszych języków używanych w Unii Europejskiej znajduje się niemiecki. Włada nim łącznie 27% mieszkańców wspólnoty[6], głównie w Niemczech, Austrii oraz Luksemburgu. Dla 16% mieszkańców Unii Europejskiej niemiecki jest językiem ojczystym, a dla 11% językiem obcym[7]. Kolejne miejsca w rankingu zajmują języki: francuski (łącznie posługuje się nim 24% ludności Unii[8]) i hiszpański (15%[9]). Wszystkie wymienione języki, poza hiszpańskim, mają ogromne znaczenie także dla europejskiej administracji. Jest tak dlatego, ponieważ angielski, niemiecki i francuski to tzw. języki proceduralne, w których są sporządzane dokumenty i unijne akty[10]. Europa stawia na języki… Sprawna wymiana informacji (urzędowej, gospodarczej i kulturalnej) między członkami UE umożliwia szybszy rozwój każdego z państw wspólnoty. Znajomość języków obcych wśród obywateli państw członkowskich zwiększa ich szanse na znalezienie ciekawej pracy. Biegłe posługiwanie się więcej niż jednym językiem obcym to wartość, która znacznie przyspiesza rozwój kariery zawodowej. W skutecznej nauce języków europejskich (angielskiego, niemieckiego, francuskiego, hiszpańskiego i włoskiego) może pomóc metoda SITA. To potwierdzony naukowo sposób na efektywne zwiększanie kompetencji językowych. … i uczy się ich! Według raportu „Polityka językowa w Europie” Komisja Europejska chce poprawić biegłość językową Europejczyków poprzez rozpoczęcie obowiązkowej nauki pierwszego języka obcego w wieku 7 lat oraz stopniowego obniżania wieku obligatoryjnej nauki drugiego języka obcego[11]. Obecnie w Unii Europejskiej naukę pierwszego języka obcego, najczęściej angielskiego, rozpoczyna się w wieku 7 lat (Polska, Francja, Finlandia) albo 8-9 lat (reszta państw wspólnoty). W przypadku nauki drugiego języka obcego rozpiętość jest większa – jego naukę w wieku 10-11 lat rozpoczyna się w m.in. w Grecji, Słowenii i Rumunii, w wieku 13 lat w Polsce, a 15 lat na Węgrzech czy w Bułgarii. Komisja Europejska dąży do ujednolicenia systemu nauki języków obcych. Chce, żeby młodzi Europejczycy ze wszystkich państw wspólnoty rozpoczynali naukę dwóch języków obcych w tym samym wieku na wczesnym etapie edukacji. Przekonują, że im wcześniej rozpoczyna się kontakt dziecka z językiem obcym, tym sprawniej przebiega proces nauki w przyszłości. Nowoczesna edukacja – klucz do skutecznej nauki języków obcych Jednym z rozwiązań, które mogłoby ułatwić naukę języków obcych młodym mieszkańcom Unii Europejskiej, mogłoby być wykorzystanie metody SITA w edukacji. Jej powszechne stosowanie w szkołach mogłyby pomóc uczniom w łatwiejszym przyswajaniu i zapamiętywaniu nowych informacji. Dodatkową zaletą tej metody jest to, że korzystające z niej osoby jednocześnie uczą się języka i przebywają w pozytywnie wpływającym na organizm stanie relaksu. To połączenie przyjemnego z pożytecznym. Kiedy młodzież dowiaduje się, że można poszerzać swoją wiedzą bez odczuwania stresu, chętniej się uczy. Skuteczność metody SITA w nauce języków obcych potwierdzają również wyniki uzyskiwane przez uczniów pięciu polskich szkół, biorących udział w projekcie edukacyjnym „Przez SITA do gwiazd”. Nauczyciele zaangażowani w tę akcję podkreślają, że uczniowie korzystający z metody SITA w toku nauki języka obcego zapamiętują blisko 80-90% poznawanych słów, a dodatkowo potrafią swobodnie ich używać w praktyce podczas konwersacji. Więcej o metodzie SITA i nauce za jej pomocą języków obcych (m.in. najważniejszych języków Unii Europejskiej, czyli angielskiego, niemieckiego czy francuskiego) można przeczytać na www.sita.pl   [1] Anna Zygierewicz, Wielojęzyczność Unii Europejskiej, Analizy (Biuro Analiz Sejmowych), 11.01.2010, s. 1, tekst dostępny pod adresem: http://orka.sejm.gov.pl/WydBAS.nsf/0/F99EF5235DDB7266C12576A8002A93E4/$file/Analiza_%20BAS_2009_28.pdf. [2] Administracja UE - pracownicy, języki i siedziba, http://europa.eu/about-eu/facts-figures/administration/index_pl.htm. [3]Europeans and their Languages, http://ec.europa.eu/public_opinion/archives/ebs/ebs_386_en.pdf. [4]jw. [5] jw, s. 8 [6] Europeans and their Languages, http://ec.europa.eu/public_opinion/archives/ebs/ebs_386_en.pdf, s. 7. [7] jw. [8] jw. [9] jw. [10] Anna Zygierewicz, Wielojęzyczność Unii Europejskiej, Analizy (Biuro Analiz Sejmowych), 11.01.2010, s. 1, tekst dostępny pod adresem: http://orka.sejm.gov.pl/WydBAS.nsf/0/F99EF5235DDB7266C12576A8002A93E4/$file/Analiza_%20BAS_2009_28.pdf. [11] Dane pochodzą z raportu analitycznego Instytutu Badań Edukacyjnych „Polityka językowa w Europie” (http://eduentuzjasci.pl/images/stories/publikacje/ibe-raport-polityka-jezykowa-w-europie.pdf). dostarczył infoWire.pl
  • wtorek, 5 maja Exit Interview, czyli warto umieć się żegnać (Praca, Praca i kariera) (by dyp.pl)
  • wtorek, 5 maja Poszukiwany / poszukiwana na rynku pracy, czyli SKAi w kolejnej fazie (Praca) (by dyp.pl)
  • wtorek, 5 maja Praktyki w Warcie szansą na stałą pracę (Praca, Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Ruszył nabór do Programu Praktyk Wakacyjnych w Warcie. To szansa dla studentów ostatnich lat nie tylko na zdobycie doświadczenia. Ponad połowa praktykantów uczestniczących w ubiegłorocznej edycji Programu pracuje obecnie w Warcie. W tym roku w ramach Programu Praktyk Wakacyjnych na zainteresowanych czeka 50 miejsc. Praktyki są płatne i odbywają się w centrali Warty w Warszawie lub w placówkach regionalnych. Warto podkreślić, że w ubiegłym roku propozycję kontynuacji współpracy otrzymało aż 28 osób z 50 (czyli 56%) uczestniczących w Programie. Szansa dla każdego - Program kierujemy do studentów ostatnich lat studiów, którzy w lipcu i sierpniu chcą poznać tajniki pracy w towarzystwie ubezpieczeniowym. Mogą zdobyć doświadczenie i spróbować swoich sił w różnych obszarach – tych typowo ubezpieczeniowych, takich jak: aktuariat, rozwój produktów, likwidacja szkód, sprzedaż i wsparcie sprzedaży, obsługa operacji ubezpieczeniowych. Praktyki proponujemy również w obszarze zarządzania projektami, audycie i compliance, kontrolingu, IT, a także w marketingu i PR. Preferowani są studenci kierunków ekonomicznych, ścisłych, technicznych i prawniczych, choć nie zamykamy się również na osoby o innym profilu studiów. Pożądane są rozwinięte umiejętności analityczne, umiejętności interpersonalne, otwartość na nowe zadania i dobra organizacja czasu – wyjaśnia Wojciech Kęsik, dyrektor Departamentu Zarządzania Kadrami w Grupie Warta. W trakcie trwania praktyk uczestnicy mają okazję do zapoznania się z funkcjonowaniem Warty, jej strukturą oraz kulturą organizacyjną. Mają też niezwykłą szansę na poznanie mechanizmów działania firmy ubezpieczeniowej i głównych zasad ubezpieczeń. Oprócz zadań merytorycznych dla naszych praktykantów przewidujemy również dodatkowe aktywności rozwojowe. Wśród nich z największym entuzjazmem przyjmowane są Wielkie Derby Biznesu. To gra symulacyjna polegająca na wcieleniu się w rolę kadry zarządzającej towarzystwem ubezpieczeniowym. - Ten element Programu uczestnicy oceniają bardzo wysoko, jako przykład innowacyjnego sposobu przekazywania wiedzy – mówi Wojciech Kęsik. Oferta dla najlepszych Co istotne, każdy praktykant otrzymuje określone zadania i realizuje je pod opieką tzw. opiekuna praktyk. Koordynuje on jego pracę i pełni funkcję mentora, wspierając i dzieląc się swoim doświadczeniem. - W Warcie praktykanci nie zajmują się przysłowiowym parzeniem kawy. Zależy nam na tym, żeby uczestnicy Programu zdobywali jak najwięcej merytorycznych umiejętności i mogli pokazać wszystkie swoje zalety. Dzięki temu tak znaczny odsetek zostaje w naszej firmie – podkreśla Wojciech Kęsik. Na zakończenie Programu każdy uczestnik otrzymuje ocenę od swojego opiekuna, a najwyżej ocenieni mają szansę dalszej współpracy. Najlepsi, wyróżniający się praktykanci mogą być objęci półrocznym Programem Stażowym, który odbywa się w działach, które następnie mogą zaoferować umowę o pracę. - Ci, którzy nie dostaną propozycji pracy zaraz po zakończeniu praktyk, a uzyskali pozytywną ocenę końcową, pozostaną w naszej bazie kandydatów i mają szansę otrzymania propozycji zatrudnienia w przyszłości – mówi Wojciech Kęsik. Więcej na temat Programu Praktyk Wakacyjnych na http://www.warta.pl/praktyki-i-staze dostarczył infoWire.pl
  • poniedziałek, 4 maja Młodzi konstruktorzy wykombinują mosty (Edukacja, Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Leciutkie i zarazem bardzo wytrzymałe – takie mają być przęsła mostu, które powstaną w ramach rywalizacji drużyn biorących udział w konkursie dla studentów  wyKOMBinuj mOst 2015. 6 maja zapraszamy do oglądania zmagań 40 konkursowych drużyn. Konkurs budowy mostów wyKOMBinuj mOst, organizowany przez Koło Naukowe Mechaniki Budowli KOMBO z Wydziału Inżynierii Lądowej i Środowiska, na trwałe wpisał się w kalendarz najważniejszych imprez studenckich kierunków związanych z budownictwem. W dniach 6 – 8 maja odbędzie się ósma już edycja tego ogólnopolskiego konkursu pod honorowym patronatem Jego Magnificencji Rektora Politechniki Gdańskiej, Dziekana Wydziału Inżynierii Lądowej i Środowiska, Prezydenta Miasta Gdańska oraz Akademii Młodych Uczonych PAN. Już w najbliższą środę (6 maja) o godz. 10 obydwa dziedzińce Gmachu Głównego zamienią się w arenę zmagań konstruktorów z całej Polski. Przed uczestnikami postawione zostanie zadanie wykonania jak najbardziej wytrzymałego, a zarazem jak najlżejszego przęsła mostowego. Trzyosobowe drużyny będą miał sześć godzin na skonstruowanie modelu przęsła mostowego o rozpiętości 80 cm pracującego w schemacie belki wolnopodpartej. Każdy zespół dysponować będzie sześcioma arkuszami brystolu oraz klejem polimerowym. W czwartek (7 maja) zapraszamy na seminarium naukowe, podczas którego zostaną wygłoszone referaty z zakresu mechaniki konstrukcji i mostów. Największe emocje przyniesie piątek (8 maja) – będzie to dzień prób wytrzymałościowych. Most każdej drużyny, po uprzedniej weryfikacji wymiarów oraz pomiarze masy, zostanie obciążony w maszynie wytrzymałościowej do uzyskania ugięcia równego 30 mm. Konkurs wygra drużyna, której most osiągnie największy współczynnik K zdefiniowany jako iloraz maksymalnej siły do swojej masy. Szczegółowe informacje i harmonogram konkursu dostępne są na stronie internetowej koła KOMBO. dostarczył infoWire.pl
  • poniedziałek, 4 maja ?Drukowane? podbudowy pod korony dentystyczne (Edukacja, Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Prace nad nową technologią wytwarzania podbudów pod korony dentystyczne rozpoczął sześcioosobowy zespół złożony z naukowców z Wydziału Mechanicznego oraz praktyków protetyków. Zamiast powszechnie stosowanego stopu kobalt-chrom zespół użyje nowoczesnego biostopu tytanu. Efektem przedsięwzięcia – realizowanego w ramach pierwszej edycji grantu Tango – mają być tańsze i dobrze dopasowane do pacjenta produkty.   Kierownikiem projektu, którego pełna nazwa brzmi „Technologia projektowania i wytwarzania metalowych podbudów pod korony dentystyczne przez selektywne przetapianie laserem proszku stopu Ti13Zr13Nb” jest prof. Andrzej Zieliński z Wydziału Mechanicznego, dyrektor Centrum Zaawansowanych Materiałów. Inicjatorem podjęcia tematyki projektu jest dr inż. Tomasz Seramak. – Obecnie podbudowy pod korony dentystyczne wykonywane są najczęściej metodą frezowania lub odlewania, co zajmuje sporo czasu. Obróbka frezowaniem wymaga bowiem zdejmowania materiału z półfabrykatu, warstwa po warstwie, aż w końcu otrzymamy zamierzony kształt. Powoduje to duże straty materiału, a także zużycie narzędzi, często bardzo drogich – tłumaczy dr Tomasz Seramak. – Problemem są też pojawiające się niedokładności wymiarowe podbudowy, wynikające z tego sposobu obróbki. W konsekwencji pacjent może być zmuszony do kilku wizyt w pracowni protetycznej, by dobrze dopasować wymiary podbudowy do łącznika implantu lub naturalnego zęba. Innowacyjna technologia Nasi naukowcy proponują wytwarzanie podbudów przy pomocy druku 3D – technologii, która jest obecnie jest jedną z najnowocześniejszych oraz najintensywniej rozwijanych na świecie. – Drukowanie 3D nazywane jest również addytywną lub przyrostową metodą wytwarzania, gdyż w odróżnieniu od klasycznych ubytkowych metod obróbki, jej istotą jest dodawanie materiału. Oznacza to, że zaprojektowany lub odtworzony model czy przedmiot użytkowy budowany jest dosłownie warstwa po warstwie. Jesteśmy w stanie wykonać podbudowę dentystyczną z taką dokładnością, że pasuje od razu – wyjaśnia dr Seramak. Prof. Andrzej Zieliński dopowiada, że ideą projektu jest m.in. skrócenie czasu wykonania podbudowy. – Za pomocą odpowiednich metod oraz z wykorzystaniem skanerów stomatologicznych lub tomografów określimy, jaką podbudowę trzeba wykonać. Następnie w trakcie jednego wydruku powstanie gotowy produkt, który w końcowym etapie wytwarzania, zostanie pokryty warstwą ceramiki. Pacjentom wystarczy tylko jedna wizyta u stomatologa. I gotowe – podsumowuje prof. Zieliński. – Nasz projekt polega nie tylko na wdrożeniu technologii selektywnego przetapiania laserem proszków metali (druk 3D – SLM/SLS), ale także na zastosowaniu, zamiast stopu kobalt-chrom, nowoczesnego biostopu tytanu, którego w Polsce jeszcze nikt nie używa. Materiał posiada certyfikaty europejskie – kontynuuje prof. Andrzej Zieliński. Warunkiem udziału w programie Tango był tzw. projekt bazowy. Wcześniej, zespół pod kierunkiem prof. Andrzeja Zielińskiego, w ramach międzynarodowego programu MATERA, zrealizował projekt badawczy dotyczący tego samego stopu tytanu. Zdaniem naukowców produkty wytworzone przy pomocy technologii, nad którą pracują mogą być nawet o połowę tańsze niż dotychczas oferowane. – Na dzień dzisiejszy nasza metoda nie ma w Polsce konkurencji – podkreślają. Partner projektu Program Tango z założenia podzielony jest na dwa etapy. Pierwsza faza, trwająca w tym wypadku 6 miesięcy, poświęcona będzie na wykonanie obszernego studium ekonomicznego. Kolejny, 20-miesięczny etap zostanie przeprowadzony we współpracy z partnerem zewnętrznym – poświęcony będzie opracowaniu technologii wytwarzania. Po zakończeniu projektu nastąpi wdrożenie jego rezultatów. Oceniana będzie także trwałość projektu (5 lat po wdrożeniu). W projekt zaangażowała się zatrudniająca 50 osób nowoczesna firma, posiadająca bardzo specjalistyczne wyposażenie – „Usługi Protetyczne Jerzy Andryskowski” (placówka znajduje się w Gdańsku Oliwie). – Wiemy, że możemy liczyć na naszego partnera oraz że wyniki badań zostaną skonsumowane w postaci wdrożenia przemysłowego. Co ważne, partner wnosi do projektu cenny wkład – swoje know-how, a także niezbędne fundusze – podkreśla dr Seramak. Naukowcy zaznaczają, że w Polsce jest ogromne zainteresowanie implantami i koronami stomatologicznymi. Ze statystyk wynika, że tylko co dziesiąty Polak, potrzebujący tego typu produktów, w istocie decyduje się na nie. To ważny projekt, gdyż choroby czy braki w uzębieniu poważnie rzutują na stan innych organów wewnętrznych. Pomysł wpisuje się w ogólnopolską akcję Zdrowe Społeczeństwo. Jest także odpowiedzią na właśnie zaakceptowaną, tworzoną z udziałem autorów, Inteligentną Specjalizację regionu pomorskiego „Long Healthy Life”. Czytaj także: Grant w konkursie Tango dla zespołu prof. Krzysztofa Kalińskiego dostarczył infoWire.pl
  • poniedziałek, 4 maja Studiujący rodzice mogą liczyć na pomoc w opiece nad dzieckiem (Edukacja, Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Coraz więcej rodziców chce godzić życie naukowe z rodzinnym. Ma to zapewnić program „Maluch na uczelni”. Dzięki niemu szkoły wyższe otrzymają 9 mln zł na tworzenie oraz prowadzenie żłobków i klubików dziecięcych. W wyniku pierwszej edycji programu „Maluch na uczelni” powstanie 1436 miejsc opieki nad dziećmi studentów i pracowników akademickich w 43 szkołach wyższych z 12 województw. „Ta ministerialna inicjatywa to szansa dla tych, którzy chcą łączyć naukę i pracę z rodzicielstwem” – mówi serwisowi infoWire.pl Minister Nauki i Szkolnictwa Wyższego Lena Kolarska-Bobińska. Publiczne środki pieniężne pokryją koszt opieki nad dziećmi w wieku do lat trzech. „Maluch na uczelni” jest jednym z czterech modułów programu „Maluch”, realizowanego przez Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej (MPiPS). Celem programu jest rozwój instytucji opieki nad dziećmi. „W tym roku wysokość środków wynosi 151 mln zł i jest to o 50 mln zł więcej niż rok temu” – zaznacza Minister Pracy i Polityki Społecznej Władysław Kosiniak-Kamysz. Zdaniem Ministra żłobki powinny powstawać nie tylko blisko miejsc naszej aktywności zawodowej, lecz także w pobliżu domów. Dlatego MPiPS w ramach pierwszego modułu programu „Maluch” przeznaczyło w tym roku ponad 61 mln zł na utworzenie ok. 2,3 tys. nowych miejsc opieki w 75 gminach. W ramach trzeciego modułu o środki mogą ubiegać się podmioty prywatne – 1 130 instytucji otrzyma blisko 50 mln zł na zapewnienie opieki dzieciom. dostarczył infoWire.pl
  • czwartek, 30 kwietnia Samsung zdobył trzecie miejsce w prestiżowym rankingu firmy doradczej Randstad (Praca, Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Firma Samsung Electronics Co., Ltd. znalazła się w gronie najlepszych pracodawców na świecie. W globalnej ankiecie przeprowadzonej przez Randstad, firma Samsung zajęła trzecie miejsce. Wyróżnienie jest tym bardziej znaczące, bo jak informuje Randstad, wśród osób, które potencjalnie szukają pracy, najpopularniejszą jest obecnie branża IT, na co wskazuje 70% kobiet oraz 69% mężczyzn.  Randstad już po raz 15 przeprowadził najszersze, niezależne badania dotyczące pracodawców na świecie, w celu wyłonienia najbardziej atrakcyjnych miejsc pracy. Ankieta, obejmująca tysiące firm odzwierciedla poglądy ponad 225 000 respondentów (przedstawicieli społeczeństwa w wieku od 18 do 65 lat) w 23 krajach (m.in. w Polsce). Firma Samsung znalazła się na podium, zajmując trzecie miejsce wśród najlepszych pracodawców na świecie. Wszyscy w Samsung jesteśmy zaszczyceni i bardzo szczęśliwi z powodu zajęcia trzeciego miejsca w prestiżowym, globalnym konkursie Randstad. Jesteśmy niezmiernie dumni z otrzymania tego wyróżnienia, szczególnie uwzględniając prawdziwie ogólnoświatowy charakter tej nagrody i fakt, że ankieta z nią związana została przeprowadzona wśród ponad 200 000 osób. Wierzymy, że wynik ten odzwierciedla atrakcyjność firmy Samsung jako pracodawcy, który zapewnia szybko zmieniające się, innowacyjne i sprzyjające rozwojowi kariery środowisko pracy. Chętnie wykorzystamy wyniki ankiety do celów dalszego udoskonalania naszej marki jako pracodawcy - powiedział Richard Pibworth, Head of HR for Samsung Europe. Kryteria oceny Trzy najważniejsze kategorie ankiety Randstad, według których analizowany jest status danego pracodawcy to właściwa kondycja finansowa, silne zarządzanie oraz odpowiednie szkolenia. Z kolei według respondentów kluczowe znaczenie mają takie kategorie jak wynagrodzenie i świadczenia pracownicze, zapewnienie długoterminowego zatrudnienia oraz dobra atmosfera pracy. Laureaci nagrody globalnej są wybierani z listy 50 czołowych, światowych firm na podstawie zestawu obiektywnych kryteriów: największa liczba pracowników, korporacja/zysk (organizacje sektora publicznego zostały wykluczone), działalność w co najmniej 25 krajach, ta sama nazwa pracodawcy we wszystkich krajach, minimum 30% pracowników poza krajem pochodzenia firmy. Wśród wyróżnionych w tegorocznej edycji globalnej ankiety Randstad 2015 znalazła się również firma Sony, która zajęła drugie miejsce. Pierwsze miejsce przypadło firmie Microsoft. O firmie Randstad Randstad specjalizuje się w dziedzinie elastycznej pracy i obsługi zasobów ludzkich. Usługi firmy obejmują regularne zapewnienie pracowników tymczasowych, zatrudnianie na stałe pracowników w ramach organizacji wewnątrzzakładowych, wyszukiwanie profesjonalistów, rekrutację oraz rozwiązania w dziedzinie zasobów ludzkich. Grupa Randstad jest jedną z wiodących na świecie firm świadczących usługi związane z zasobami ludzkimi, znajdującą się w pierwszej trójce w Argentynie, Belgii i Luksemburgu, Kanadzie, Chile, Francji, Niemczech, Grecji, Indiach, Meksyku, Holandii, Polsce, Portugalii, Hiszpanii, Szwajcarii, Wielkiej Brytanii i Stanach Zjednoczonych i zajmującą wysoką pozycję w Australii i Japonii. W roku 2014 firma Randstad zatrudniała w sumie ok. 29 000 pracowników i prowadziła ok. 4400 oddziałów i organizacji wewnątrzzakładowych w 39 krajach na całym świecie, a jaj przychód wyniósł 17,2 mld euro. Firma, którą utworzono w 1960 r., ma swoją siedzibę w Diemen w Holandii. Randstad Holding nv jest notowana na giełdzie NYSE Euronext w Amsterdamie, na której można także zakupić opcje akcji Randstad. Więcej informacji na www.randstad.com. dostarczył infoWire.pl
  • czwartek, 30 kwietnia Zachowania i preferencje wyborcze Polaków w kwietniu 2015 (Polityka, Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Warszawa, 30 kwietnia 2015 r. – Gdyby wybory parlamentarne miały odbyć się w kwietniu, to wzięłaby w nich udział ponad połowa dorosłych Polaków (63 proc.). Najwięcej głosów otrzymałaby Platforma Obywatelska (45 proc.) oraz Prawo i Sprawiedliwość z Solidarną Polską i Polską Razem (36 proc.) – wyniki kwietniowej fali badania* GfK na temat preferencji partyjnych Polaków. W porównaniu z marcową falą badania notowania PO spadły o 1,4 punktu proc. do 44,7 proc., a notowania PiS+SP+PR wzrosły o 1,7 punktu proc. do 36,3 proc. Ponad progiem wyborczym znalazł się jeszcze Sojusz Lewicy Demokratycznej z wynikiem 5,6 proc. (+1 punkt proc. w porównaniu z poprzednim miesiącem).Poza parlamentem znalazłyby się: Polskie Stronnictwo Ludowe (4,4 proc.), Korwin (2,5 proc.), Kongres Nowej Prawicy (1,1 proc.), Twój Ruch (1 proc.), Ruch Narodowy (z Unią Polityki Realnej) 1 proc., Liga Polskich Rodzin (0,7 proc.), Unia Pracy (0,6 proc.), Stronnictwo Demokratyczne (0,4 proc.), Samoobrona (0,4 proc.), Partia Kobiet (0,2 proc.), Zieloni (0,2 proc.), Demokracja Bezpośrednia (0,1 proc.), Krajowa Partia Emerytów i Rencistów (0,1 proc.). Powyższy procentowy rozkład głosów uwzględnia także kategorię „inna partia”, na którą wskazało 0,8 proc. respondentów. Prezentowane wyniki preferencji wyborczych obliczono na podstawie połączonych dwóch kategorii respondentów, którzy zadeklarowali swój udział w wyborach – tych, którzy wskazali jakąś partię oraz tych, którzy jeszcze się wahają, na jakie ugrupowanie głosować (wynik imputowany**).FrekwencjaW kwietniu 63 proc. respondentów deklaruje, że wzięłoby udział w wyborach (26 proc. zdecydowanie tak; 37 proc. raczej tak). W wyborach nie wzięłoby udziału 28 proc. respondentów (20 proc. zdecydowanie nie; 8 proc. raczej nie). 9 proc. Polaków nie jest pewnych udziału w wyborach.Wyborcy niezdecydowaniWśród respondentów, którzy deklarują chęć udziału w wyborach, ponad 15 proc. jest niezdecydowanych, na którą partię głosować. W porównaniu z badaniem marcowym odsetek wyborców wahających się spadł w kwietniu o 3 punkty proc.W poniższej tabeli przedstawiono wyniki preferencji wyborczych Polaków, w których w podstawie procentowania uwzględniono odsetek respondentów niezdecydowanych (15,2 proc.). W takim ujęciu najwięcej głosów otrzymałaby PO (34 proc.) i PiS+SP+PR (26,6 proc.).Pod progiem znalazły się: Sojusz Lewicy Demokratycznej (4,7 proc.), Polskie Stronnictwo Ludowe (3,4 proc.), Korwin (2,3 proc.), Kongres Nowej Prawicy (1,1 proc), Twój Ruch (1 proc.), Ruch Narodowy (z Unią Polityki Realnej) 1 proc., Liga Polskich Rodzin (0,6 proc.), Stronnictwo Demokratyczne (0,4 proc.), Unia Pracy (0,4 proc.), Samoobrona (0,4 proc.), Partia Kobiet (0,2 proc.), Zieloni (0,2 proc.), Demokracja Bezpośrednia (0,1 proc.), Krajowa Partia Emerytów i Rencistów (0,1 proc.). Prognoza rozkładu głosów wśród osób niezdecydowanych**Prognoza rozkładu głosów wśród osób niezdecydowanych wskazuje, iż obecnie większość ich głosów otrzymałaby PO (46 proc.) oraz PiS+SP+PR (42 proc.). Polskie Stronnictwo Ludowe otrzymałoby 4,2 proc. głosów, Sojusz Lewicy Demokratycznej 4 proc., Unia Pracy 1 proc., Korwin 0,6 proc., Liga Polskich Rodzin 0,4 proc.Dodatkowe informacje o badaniuBadanie zachowań i preferencji wyborczych jest prowadzone przez instytut GfK Polonia od 2005 roku na potrzeby partii politycznych, organizacji społecznych, administracji publicznej i rządowej.* kwietniowa fala badania została przeprowadzona w dniach 9-13 kwietnia 2015 r. metodą wywiadów bezpośrednich w domach respondentów w ramach badania omnibus CAPI na podstawie reprezentatywnej imiennej próby pełnoletnich Polaków wylosowanej z bazy PESEL. Osoby celowe zostały wybrane w oparciu o dwustopniowy stratyfikowany schemat losowania z całkowitą liczbą realizowanych wywiadów n=1020.** Rozkład głosów oddanych na partie dla osób niezdecydowanych, rejestrowany w pytaniu o preferowaną partię, został zaimputowany (odtworzony) za pomocą wielomianowego modelu regresji logistycznej, oszacowanego w oparciu o szczegółowe cechy społeczno-demograficzne badanego respondenta.Przedziały ufnościBadanie preferencji wyborczych to estymacja przedziałowa, której wynikiem nie jest ocena punktowa, czyli konkretna wartość, ale pewien przedział, do którego z określonym prawdopodobieństwem (zwykle 95 proc.) należy szacowana wartość parametru (w tym przypadku głosowanie na konkretną partię). Podstawowym pojęciem estymacji przedziałowej jest przedział ufności. Prezentowane przedziały ufności zostały obliczone w oparciu o nieparametryczną metodę estymacji bootstrap uwzględniającą dwustopniowy schemat konstrukcji próby (w przypadku złożonych schematów losowania, a takie stosuje się w tym i podobnych badaniach typu face-to-face, klasyczne metody obliczania przedziałów ufności oparte na Centralnym Twierdzeniu Granicznym byłyby niepoprawne). Ilość replikacji została ustalona na poziomie i=1000. dostarczył infoWire.pl
  • czwartek, 30 kwietnia Czy wiesz, jak prawidłowo wywieszać flagę narodową? (Prawo, Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Od 2004 r. obchodzimy Dzień Flagi Rzeczypospolitej Polskiej. Przypada on 2 maja. Polacy coraz chętniej świętują ten dzień i wywieszają za oknami biało-czerwone flagi. Czy prezentujemy je jednak właściwie? „Flagę narodową należy eksponować w sposób przejrzysty, jasny. Powinna być czysta, niepostrzępiona i mieć odpowiednie proporcje (polska flaga ma 5:8). Na noc, jeśli nie jest oświetlona, należy ją zdejmować. Podobnie w czasie deszczu, żeby nie mokła” – mówi serwisowi infoWire.pl Krzysztof Jasieński z Polskiego Towarzystwa Weksylologicznego. Jeżeli flaga wisi pionowo wzdłuż masztu, biały kolor ma być umieszczony od strony słupa. Pamiętajmy, że nie można używać powszechnie flag z herbem. Przysługują one polskim przedstawicielstwom dyplomatycznym za granicą oraz polskim statkom i okrętom. Nie wszyscy zdajemy sobie sprawę z tego, że na fladze narodowej nie powinno się umieszczać żadnych napisów. „Jest to obraza flagi i jej niszczenie […]. Flagę polską należy szanować i nie wolno na niej nic pisać” – stwierdza ekspert. Do wywieszania flagi na swoich budynkach są zobligowane instytucje państwowe, ale przez cały czas mogą ją eksponować także osoby prywatne. Dzień Flagi Rzeczypospolitej Polskiej jest świętem ważnym. „Jego obchodzenie przyczynia się do zwiększenia świadomości narodowej: znajomości polskich barw i polskiej tożsamości. Bardzo dobrze, że to święto zostało wprowadzone […]. Warto się szczycić, że jest się Polakiem i że się ma takie piękne barwy” – zauważa rozmówca. dostarczył infoWire.pl
  • czwartek, 30 kwietnia Samorządy stawiają na rozwój i są gotowe na pozyskanie dotacji z UE (Edukacja, Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Od czasu wejścia do Unii Europejskiej (UE) Polska już po raz trzeci może skorzystać z funduszy polityki spójności. W programowaniu 2014–2020 do wykorzystania mamy 82,5 mld euro. Blisko 40% tej kwoty – 31 mld euro – trafi do samorządów. Na co będą mogły te pieniądze przeznaczyć? 64% jednostek samorządu terytorialnego (JST) w Polsce jest gotowa do uczestnictwa w konkursach przewidywanych w nowej perspektywie finansowej. Dotacje na modernizację infrastruktury drogowej chce pozyskać 79% samorządów, na ochronę środowiska – 74%, a na rozwój nauki i edukacji – 44%. „Pieniądze dla JST są dostępne w ramach regionalnych programów operacyjnych w kilku obszarach tematycznych. Są to między innymi infrastruktura drogowa i transportowa, rewitalizacja, odnawialne źródła energii oraz strategie niskoemisyjne” – mówi serwisowi infoWire.pl Iwona Wendel, Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Infrastruktury i Rozwoju. UE dąży też do podniesienia kompetencji cyfrowych oraz stawia na walkę z wykluczeniem społecznym powodowanym ubóstwem i bezrobociem. Zdecydowana większość potencjalnych beneficjentów ocenia, że pozyskanie dofinansowania w nowej perspektywie będzie trudne. Dlatego zanim rozpocznie się nabór wniosków, planowane jest uruchomienie 77 punktów informacji, w których wszyscy chcący uzyskać dotacje będą mogli skorzystać ze wsparcia specjalistów. „Ułatwią oni danej osobie określenie jej potrzeb oraz ustalenie, o które środki europejskie może się ona ubiegać. Pomogą też sprawdzić i poprawić wniosek, a następnie złożyć go w odpowiedniej instytucji”— wyjaśnia rozmówczyni. To ostatnie programowanie, w którym Polska może pozyskać pieniądze na rozwój. Oprócz dotacji będzie można skorzystać ze środków w ramach instrumentów zwrotnych: poręczeń, kredytów i pożyczek. dostarczył infoWire.pl
  • środa, 29 kwietnia Pamiętaj o złożenia PIT-u w terminie! Masz tylko dzień (Praca, Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Został już tylko jeden dzień na złożenie deklaracji podatkowej za 2014 rok. Podatnikom, którzy jeszcze nie rozliczyli się z fiskusem przypominamy, że niezłożenie deklaracji w terminie może skutkować karą grzywny. Zeznanie PIT można złożyć na trzy sposoby. Który jest najlepszy? - Osoba, która nie złoży w terminie deklaracji podatkowej PIT naraża się na karę grzywny, która co do zasady nie będzie niższa niż 175 zł. Podatnicy spóźniający się ze złożeniem deklaracji podatkowej mogą co prawda złożyć wniosek o niepodleganie karze (tzw. czynny żal), lecz bywa on skuteczny jedynie, jeśli złoży się go niezwłocznie po upływie terminu ostatecznego na złożenie deklaracji podatkowej, czyli po 30 kwietnia - ostrzega Piotr Szulczewski, analityk Bankier.pl. Liczy się data nadania na poczcie Lepiej nie odkładać wszystkiego na ostatnią chwilę. Podatnicy mogą złożyć deklarację na trzy sposoby. Osobiście w urzędzie, ale to może wiązać się z ryzykiem kolejek. To chyba najmniej wygodny sposób, bo sama podróż może być kosztowna (np. koszty paliwa, biletów parkingowych, etc.), ponadto trzeba wziąć pod uwagę godziny otwarcia urzędu (Większość placówek 30 kwietnia ma zwyczaj przedłużania godzin pracy). Kolejny sposób, to wysłanie deklaracji podatkowej pocztą. Również wiąże się z ryzykiem kolejek, ale ma też zaletę – liczy się data nadania listu z roliczeniem rocznym, a nie data dotarcia deklaracji do urzędu. To może być ostatnia deska ratunku, gdy dojdzie do przeciążenia serwerów urzędowej platformy do przyjmowania PIT-ów, co jest bardzo prawdopodobne, bo aż milion osób planuje rozliczyć się z urzędem na ostatnią chwilę. - Datą złożenia deklaracji podatkowej jest m.in. data nadania jej na Poczcie Polskiej listem poleconym. Innymi słowy, deklaracja może znaleźć się w urzędzie po 30 kwietnia - ważne jest, byśmy posiadali dowód wysłania jej najpóźniej w dniu 30 kwietnia - komentuje Piotr Szulczewski, analityk Bankier.pl. Najlepszym i chyba najprostszym sposobem na złożenie deklaracji podatkowej jest wysłanie jej za pośrednictwem Internetu. Podatnik może to zrobić, wykorzystując liczne darmowe programy komputerowe do rozliczeń podatkowych lub skorzystać z internetowej platformy przygotowanej przez resort finansów, gdzie osoby, które uzyskiwały dochód z tytułu umowy o pracę, dzieło lub zlecenia mogą znaleźć już wstępnie wypełnioną deklarację. Jeśli chcemy rozliczyć się przez Internet, musimy pamiętać o poprawnym wypełnieniu danych osobowych, a także przypomnieć sobie kwotę przychodu z deklaracji złożonej rok temu - jest ona niezbędna do potwierdzenia naszej tożsamości i uzyskania Urzędowego Poświadczenia Odbioru. Pamiętaj o podpisie. Lepiej złożyć błędnego PIT-a, niż nie składać go wcale Jeśli składamy PIT-a osobiście lub za pośrednictwem poczty, pamiętajmy o podpisie.  Brak złożonego podpisu, to najczęstszy błąd popełniany przez podatników - bez niego PIT jest nieważny. Jeśli nie umiemy rozliczyć PIT-u, np. z powodu kilku źródeł dochodu lub braku pełnej wiedzy o przysługujących ulgach - można złożyć błędną deklarację, a już po 30 kwietnia dokonać korekty. - Dzięki temu unikniemy kary grzywny i da nam to trochę czasu na poprawne wypełnienie zeznania korygującego. W teorii podatnik ma aż 5 lat na złożenie korekty, ale lepiej zrobić to możliwie szybko. W przeciwnym razie narażamy się na nieprzyjemności związane z wezwaniem do urzędu skarbowego i kontrolą podatkową. Ponadto, większość z nas ma prawo do ulg i odliczeń, więc wiąże się to z ewentualnym zwrotem podatku - średnio wynosi on ok. 500 zł. To chyba najlepsza motywacja do poprawnego złożenia PIT-u - komentuje Łukasz Piechowiak, główny ekonomista Bankier.pl. Więcej na ten temat: http://www.bankier.pl/wiadomosc/PIT-y-2014-jak-rozliczyc-PIT-37-krok-po-kroku-7228017.html dostarczył infoWire.pl
  • środa, 29 kwietnia Poznaliśmy koszykarskich Mistrzów i Mistrzynie województwa lubuskiego (Edukacja, Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Finały Energa Basket Cup w Lubuskiem już za nami! Do grupy drużyn, które od 5 do 7 czerwca zagrają w Wielkim Finale w Trójmieście dołączyły dziewczęta z SP nr 1 we Wschowie oraz chłopcy z SP nr 5 w Żarach. Obie drużyny jasno pokazały, że w regionie nie mają sobie równych. 61 do 12 w półfinale i 52 do 20 w meczu o pierwsze miejsce – takimi wynikami na korzyść koszykarek reprezentujących SP nr 1 we Wschowie zakończyły się spotkania z udziałem tej drużyny. Podopieczne Czesława Kuppego nie pozostawiły cienia wątpliwości co do tego, kto rządzi i dzieli w województwie lubuskim, pokonując najpierw reprezentację SP nr 15 z Gorzowa Wielkopolskiego a potem SP nr 1 ze Szprotawy. W związku z tym, że do turnieju finałowego w Lubuskiem zakwalifikowały się dwie szkoły podstawowe z Gorzowa – wspomniana wyżej 15-stka oraz SP nr 13, mecz o trzecie miejsce był jednocześnie derbami miasta. Po bardzo wyrównanym spotkaniu, brązowe medale otrzymały dziewczęta z SP nr 15, które zwyciężyły z wynikiem 22 – 21. Tak, jak ma to miejsce najczęściej, tytuł MVP powędrował do zawodniczki Mistrzyń Województwa. Otrzymała go Wiktoria Mucha z SP nr 1 we Wschowie. Naszą największą siłą jest wyrównany zespół – powiedział Czesław Kuppe, opiekun zwycięskiej drużyny ­– do tego mamy w drużynie bardzo wysokie, jak na swój wiek, zawodniczki, co jest ważnym atutem. Dziewczęta trenują razem już czwarty rok, więc ze zgraniem i rozumieniem się na parkiecie także nie było kłopotu. Bardzo pomogła nam obecność na trybunach uczniów z całej szkoły i ich gorący doping – dodał. Zwycięzcy turnieju finałowego chłopców w obu swoich meczach również zbudowali bezdyskusyjną przewagę nad rywalami. W pierwszym spotkaniu wyższość zawodników SP nr 5 w Żarach, bo o nich tu mowa, musieli uznać gracze SP nr 4 z Kostrzyna nad Odrą, przegrywając 54 – 17. Mecz finałowy to kolejny popis skuteczności SP nr 5, zakończony zdobyczą punktową ponad dwukrotnie większą od przeciwnika. W walce o złoty medal zawodnicy z Żar zmierzyli się z zespołem SP nr 13 w Gorzowie Wielkopolskim. Mecz zakończył się wynikiem 25 – 58 na niekorzyść tych ostatnich. O brązowy medal zagrały natomiast drużyny SP nr 7 w Zielonej Górze i SP nr 4 w Kostrzynie nad Odrą. To zielonogórzanie okazali się silniejsi, wygrywając 36 – 18. To już drugi raz kiedy zagramy w wielkim finale w Ergo Arenie. Cieszymy się, bo cały turniej to fantastyczna sprawa – skomentował Mirosław Kuczma, trener zespołu z Żar – Choć zanotowaliśmy dwie zdecydowane wygrane, to na początku pierwszego meczu mieliśmy spore obawy o dyspozycję zespołu. Jednak pełna mobilizacja i zgranie zawodników przyniosły efekt w postaci zwycięstwa zarówno w półfinale, jak i meczu finałowym – zakończył. Jeszcze przed majówką poznamy finalistów Energa Basket Cup z województwa pomorskiego. Organizatorem turnieju Energa Basket Cup jest Szkolny Związek Sportowy, a patronem programu Grupa Energa. Wyniki spotkań dziewczyn: Półfinał 1: Wschowa – SP 15 Gorzów Wielkopolski: 61 – 12 Półfinał 2: SP 13 Gorzów Wielkopolski - Szprotawa: 14 - 24 Mecz o trzecie miejsce: SP 15 Gorzów Wielkopolski – SP 13 Gorzów Wielkopolski: 22 - 21 Mecz o pierwsze miejsce: Wschowa - Szprotawa: 52 - 20 Najlepszą zawodniczką (MVP) została:  Szkoła Podstawowa Nr 1 Wschowa: Wiktoria Mucha   Klasyfikacja końcowa: SP 1 Wschowa SP 1 Szprotawa SP 15 Gorzów Wielkopolski SP 13 Gorzów Wielkopolski Wyniki spotkań chłopców: Półfinał 1: Gorzów Wielkopolski – Zielona Góra: 37 - 31 Półfinał 2: Żary – Kostrzyn nad Odrą: 54 - 17 Mecz o trzecie miejsce: Zielona Góra – Kostrzyn nad Odrą: 36 - 18 Mecz o pierwsze miejsce: Gorzów Wielkopolski – Żary: 25 - 58    Klasyfikacja końcowa: SP 5 Żary SP 13 Gorzów Wlkp. SP 7 Zielona Góra ZSP SP 4 Kostrzyn nad Odrą dostarczył infoWire.pl
  • środa, 29 kwietnia Open Source jako siła napędowa przedsiębiorczości i innowacyjności w Polsce (Wydarzenia) (by dyp.pl)
  • środa, 29 kwietnia Stabilność polskiego rynku pracy powodem do optymizmu (Praca, Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Wystarczy się trochę rozejrzeć, by znaleźć zatrudnienie – wynika z najnowszego badania „Monitor Rynku Pracy”. Liczba Polaków aktywnie poszukujących pracy spadła do 9%. Jeszcze rok temu było ich 17%. Mimo panującego optymizmu jest grono pracowników, którzy obawiają się zwolnienia. Statystyki pokazują, że bezrobocie w Polsce spada. Wybór ofert pracy jest coraz większy. 22% osób biorących udział w badaniu zmieniło w ostatnim kwartale pracodawcę. Dla 45% respondentów głównym powodem zmiany pracy jest chęć poprawy pozycji zawodowej i warunków życia. Z kolei 72% z nas twierdzi, że byłoby w stanie znaleźć zatrudnienie w okresie maksymalnie sześciu miesięcy. „Polacy są otwarci na zmianę miejsca pracy. Akceptują fakt, że być może będą musieli poszukać jej gdzie indziej, że trzeba będzie wyjechać” – mówi serwisowi infoWire.pl Agnieszka Bulik z agencji pracy tymczasowej i doradztwa personalnego Randstad. Indeks mobilności dla Polski wynosi 108 punktów i jest jednym z najwyższych w Unii Europejskiej. Polscy pracownicy są optymistami, ale nie wszyscy. Powiększa się grupa osób, która nie wie, czy uda się jej utrzymać obecną posadę (36%). „Najczęściej obawy zgłaszają ludzie młodzi i osoby powyżej 55. roku życia, choć niepokój odczuwa też 30% pracowników w wieku 35–44 lat” – zaznacza ekspertka. Ich lęk dotyczy jednak bardziej trudności ze znalezieniem pracy, która daje im satysfakcję i odpowiednie zarobki. dostarczył infoWire.pl
  • wtorek, 28 kwietnia Lepsze zdrowie, lepsze życie – polska technologia i polskie wynalazki w służbie człowiekowi. (Aktualności) (by dyp.pl)
  • wtorek, 28 kwietnia Polacy się starzeją, a opieki medycznej w dalszym ciągu brakuje (Prawo, Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Pacjenci w podeszłym wieku wędrują od lekarza do lekarza. Jest za mało placówek geriatrycznych i wyspecjalizowanej kadry, które gwarantowałyby kompleksową opiekę. Nie tylko odbija się to w sposób negatywny na zdrowiu ludzi starszych, lecz także znacząco uszczupla budżet Narodowego Funduszu Zdrowia (NFZ). Najwyższa Izba Kontroli (NIK) przeanalizowała stan opieki medycznej nad osobami w podeszłym wieku. Z raportu wynika, że największym problemem jest niedobór oddziałów i poradni geriatrycznych oraz wyspecjalizowanej kadry (najgorzej sytuacja wygląda w województwie warmińsko-mazurskim). Przyczyną takiego stanu rzeczy jest minimalne finansowanie, które utrudnia utrzymywanie się istniejących oddziałów geriatrycznych, nie wspominając już o otwieraniu nowych. Brak miejsc pracy przekłada się na niedobór geriatrów. W Polsce obecnie jest ich 321, a ponad 100 kolejnych dopiero się specjalizuje. W porównaniu do innych krajów Unii Europejskiej to bardzo mało. Kolejnym ważnym problemem jest finansowanie świadczeń zdrowotnych dla osób starszych. NFZ opłaca leczenie jednej choroby, z którą pacjent zgłasza się do szpitala. Człowiek w podeszłym wieku zazwyczaj ma ich więcej. „Potrzeba takiego systemu, który będzie uwzględniać »wielochorobowość« osób starszych i pokryje koszta więcej niż jednej choroby” – mówi serwisowi infoWire.pl Maria Smereczyńska, doradca techniczny w Departamencie Zdrowia NIK. Pozwoli to zaoszczędzić, ponieważ – jak wynika z raportu – pacjent korzystający z kompleksowej opieki geriatrycznej kosztuje NFZ o 1380 zł mniej niż osoba leczona w oddziale chorób wewnętrznych. Trafia ona bowiem do wielu specjalistów, przez to przyjmuje dużo więcej leków, a w konsekwencji jej leczenie trwa dłużej i jest droższe. Osoby w podeszłym wieku wymagają szczególnej opieki. Dlatego w skład zespołu geriatrycznego oprócz lekarza i pielęgniarki wchodzą fizjoterapeuta, psycholog oraz osoba z pomocy społecznej. „Taka grupa powinna czuwać nad pacjentem nie tylko, kiedy przebywa on na oddziale geriatrycznym, lecz także po jego opuszczeniu” – podkreśla ekspertka. dostarczył infoWire.pl
  • poniedziałek, 27 kwietnia Stosunek Polaków do wprowadzenia euro ? kwiecień 2015 (Polityka, Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Warszawa, 27 kwietnia 2015 r. – W kwietniu 77 proc. Polaków było przeciwnych wprowadzeniu euro w Polsce.W stosunku do poprzedniego miesiąca odsetek przeciwników spadł o 1 punkt procentowy. Obecnie 46 proc. Polaków jest zdecydowanie przeciwnych przyjęciu przez Polskę euro, a raczej przeciwnych jest 31 proc.Odsetek zwolenników przyjęcia euro spadł w porównaniu do pomiaru marcowego także o 1 punkt procentowy. Obecnie jest ich łącznie 16 proc. Zdecydowanych zwolenników jest 3 proc., 13 proc. respondentów raczej poparłoby wprowadzenie euro.Jedynie 7 proc. badanych nie ma w tej kwestii zdania.Żadna z podstawowych zmiennych społeczno-demograficznych nie wpływa istotnie na opinie dotyczące przyjęcia wspólnej waluty euro. W większości grup wiekowych, wykształcenia, pozycji zawodowej, klasy wielkości miejscowości, dominuje odsetek przeciwników przyjęcia euro i wynosi od 70 do ponad 80 proc.Preferencje polityczne respondentów także nie wpływają na polaryzację opinii na temat wprowadzenia euro. Wysokie odsetki przeciwników przyjęcia euro występują wśród elektoratów dwóch największych ugrupowań, liczniej występują oni wśród wyborców Prawa i Sprawiedliwości (80 proc.) niż wśród wyborców Platformy Obywatelskiej (71 proc.).Informacje o badaniuKwietniowa fala badania została przeprowadzona w dniach 9–13 kwietnia 2015 r. na podstawie reprezentatywnej imiennej próby Polaków w wieku 15+, wylosowanej z bazy PESEL. Osoby celowe zostały wybrane w oparciu o dwustopniowy stratyfikowany schemat losowania z całkowitą liczbą realizowanych wywiadów n=1020. Wywiady zostały zrealizowane metodą wywiadów bezpośrednich w domach respondentów CAPI. dostarczył infoWire.pl
  • piątek, 24 kwietnia Majówka 2015 ? sezon piknikowy czas zacząć! (Żywność) (by dyp.pl)
  • piątek, 24 kwietnia Trzeba uzdrowić pakiet onkologiczny (Polityka, Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Osoby, u których wykryto nowotwór, potrzebują szybkiego i specjalistycznego leczenia. Miał je zapewnić pakiet onkologiczny (wszedł w życie 1 stycznia bieżącego roku). Problem w tym, że pakiet również jest „chory”, i to od „urodzenia”. Aby mógł właściwie służyć poprawie zdrowia pacjentów, sam wymaga „leczenia”. Jakie są główne mankamenty pakietu onkologicznego? Po pierwsze przyczynia się on do nadmiernej biurokratyzacji, utrudniającej lekarzom pracę. „Jest za dużo kruczków i dokumentów, które trzeba wypełniać, a elementy systemu informacyjnego są nieskoordynowane” – zauważa podczas rozmowy z serwisem infoWire.pl dr n. med. Janusz Meder, prezes Polskiej Unii Onkologii. Bardzo chybionym założeniem pakietu jest to, że jeśli istnieje podejrzenie nowotworu, tzw. zielonej karty – dokumentu ułatwiającego pacjentom onkologicznym dostęp do leczenia – nie mogą wystawiać specjaliści, tylko lekarze pierwszego kontaktu. Jeszcze innym problemem jest dostęp do radioterapii, którego pakiet nie ułatwia. Środowiska onkologiczne oczekują zmian. „Jeżeli mamy dobrze wydawać pieniądze, musi przede wszystkim istnieć system jakościowy oraz należy respektować wypracowane i znane standardy. Potem mówmy o tym, że trzeba podnieść środki finansowe, ponieważ za te pieniądze, które mamy obecnie, niestety nie osiągniemy wyników porównywalnych z Europą Zachodnią” – radzi Janusz Meder. Pewne zmiany faktycznie mają nastąpić. Minister Zdrowia Bartosz Arłukowicz zapowiedział między innymi objęcie pakietem onkologicznym kolejnych rodzajów nowotworów, usprawnienie działania konsyliów lekarskich decydujących o sposobie leczenia pacjentów, stworzenie nowych pakietów diagnostycznych, rozszerzenie listy świadczeń szpitalnych rozliczanych bez limitu i poprawę systemu informatycznego. dostarczył infoWire.pl
  • piątek, 24 kwietnia Pacjencie, zadecyduj, jaki kształt ma mieć ustawa o zdrowiu publicznym (Prawo, Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Tylko do 27 kwietnia trwają konsultacje społeczne dotyczące projektu ustawy o zdrowiu publicznym. Warto zapoznać się z rozwiązaniami w zakresie zdrowia i medycyny, proponowanymi przez polityków, ale przede wszystkim – wyrazić swoją opinię na temat zmian. „Ty też możesz zostać ministrem zdrowia” to kampania, która ma zachęcić Polaków do zabrania głosu i wpłynięcia na finalny kształt ustawy o zdrowiu publicznym. „To temat ważny nie tylko dla osób chorych, lecz także zdrowych. Dotyczy on przede wszystkim profilaktyki, ale również takich zagadnień, jak szczepienia, edukacja o odżywianiu czy finansowanie leczenia” – zaznacza w rozmowie z serwisem infoWire.pl Ewa Borek, prezes Fundacji MY Pacjenci. Ankieta, w której można wyrazić swoją opinię, jest dostępna na stronie organizacji. Ministerstwo Zdrowia przy każdej inicjatywie ustawodawczej organizuje konsultacje społeczne. Polacy coraz chętniej dzielą się swoimi uwagami i spostrzeżeniami. „Niestety, głos obywateli do tej pory nie miał siły przebicia” – zauważa rozmówczyni. Nic dziwnego, że nie jesteśmy zadowoleni z tego, co proponują nam urzędnicy lub politycy. Przyszedł czas na zmiany. Jako społeczeństwo powinniśmy mieć wpływ na podejmowane decyzje dotyczące ochrony zdrowia. Dla porównania w krajach Europy Zachodniej wyznaje się zasadę, że prawo tworzone przy współudziale pacjentów jest efektywniejsze i daje ludziom większe poczucie bezpieczeństwa. dostarczył infoWire.pl
  • czwartek, 23 kwietnia 100 płatnych staży u najlepszych pracodawców (Praca, Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Program Kariera to płatne staże w znanych firmach dla studentów i absolwentów poniżej 30 roku życia. Aby aplikować wystarczy wejść na stronę www.programkariera.pl, wybrać interesującą praktykę i rozwiązać zadanie problemowe związane z wybraną branżą. Zgłoszenia można nadsyłać do 6 maja 2015. Po odbyciu stażu dołącza się do elitarnego grona Laureatów i zyskuje liczne korzyści dla rozwoju kariery.   W tej edycji Programu Kariera ofertę stażową, przygotowały 34. firmy członków Polskiej Rady Biznesu, m.in.: Amica, Bakalland, Black Lion, Com40 Limited,  Curtis Develoment, DDB&tribal, Ergo Hestia, Greenberg Traurig, Group One, LSW, Kulczyk Investments, Legia Warszawa, mBank, Pelion Healthcare Group, Polpharma, PZU, Weil Gotshal & Manges. Programy staży są opracowane tak, aby każdy stażysta zdobył konkretne umiejętności w interesującej go dziedzinie, mógł skonfrontować wiedzę zdobytą na studiach z praktycznymi zadaniami w pracy lub zweryfikować, czy kierunek w którym się rozwija to właściwa droga. Każdy staż ma swojego opiekuna - mentora, na którego wsparcie i wiedzę stażysta zawsze może liczyć. W ramach każdego stażu uczestnika czeka również kilka godzin przepracowanych wspólnie z szefem firmy, co jest niezwykłym przeżyciem i szansą na rozwój. Praktyki w ramach Programu Kariera można porównać do mini-studiów MBA, ale zamiast za nie płacić, otrzymuje się wynagrodzenie. Po zakończeniu praktyk ich uczestnik zyskuje praktyczne umiejętności, doświadczenie i bezcenne kontakty - z innymi Laureatami Programu oraz szefami największych firm zrzeszonych w Polskiej Radzie Biznesu. Szczególnie ta ostatnia korzyść jest wyjątkowa i wskazywana jako najważniejsza przez wielu Laureatów. Osobiste spotkanie z prezesami i właścicielami największych firm nie zdarza się często, a na pewno nie na początku kariery zawodowej. „Program Kariera był dla mnie katapultą do jednej z najlepszych firm prawniczych w Europie, gdzie pracuję przy transakcjach giełdowych i nieruchomościowych, koncentrując swoją praktykę na aspektach podatkowych. Dzięki Programowi mam okazję pracować z najzdolniejszymi prawnikami w kraju przy intelektualnie wymagających inwestycjach i czerpać z tego mnóstwo satysfakcji.” – powiedział Filip Janeczko, Laureat Programu Kariera. „Zawsze marzyłam o byciu maklerem, ale nie miałam motywacji do nauki do bardzo trudnego egzaminu. Dzięki Programowi Kariera moje marzenie się spełniło. Teraz chcę zrobić doktorat i certyfikat doradcy inwestycyjnego. Program Kariera popchnął mnie do realizacji marzeń.” – mówi Agnieszka Jankowska, Laureatka Programu Kariera. “Udział w Programie Kariera to dotychczas najlepsze doświadczenie zawodowe, jakie miałam okazję zdobyć. Dzięki odbytym praktykom, od podszewki poznałam obszar zasobów ludzkich, który mnie najbardziej interesuje, czyli rekrutację pracowników” - mówi Małgorzata Wiśniewska, Laureatka Programu Kariera. “W Programie najbardziej cenię sobie wsparcie mentora, na którego zawsze mogłam liczyć, i który dzielił się ze mną swoją wiedzą. Niemniej istotne było umożliwienie mi uczestnictwa w każdym etapie rekrutacji, od tworzenia ogłoszeń po zatrudnianie pracowników.” - dodaje. “Część uczestników naszego Programu na podstawie stażu stwierdziło, że wybrany przez nich kierunek studiów nie jest tym właściwym. Zmienili kierunek na inny, a w podjęciu właściwej decyzji pomógł im właśnie Program Kariera. Tylko zetknięcie z zawodową rzeczywistością pozwala podjąć tak odważną decyzję - żadne studia tego nie dadzą” - powiedział Zbigniew Niemczycki, prezes Polskiej Rady Biznesu Oferta staży 12. edycji Programu Kariera obejmuje obszar badań, finansów, human resources, kontroli jakości, księgowości, logistyki, marketingu, prawa, produkcji, rachunkowości, reklamy, sprzedaży i zakupów. Lokalizacje staży zależą od siedziby firmy i jej oddziałów, które znajdują się na terenie całej Polski. Studenci i absolwenci mogą odbyć staż m.in.: w Warszawie, Gdańsku, Wrocławiu, Poznaniu, Łodzi, Katowicach, Krakowie. “Chcielibyśmy, aby Program Kariera był najlepszym jakościowo płatnym programem stażowym w Polsce” - zaznacza Marian Owerko, wiceprezes Polskiej Rady Biznesu i inicjator Programu Kariera. - ”Między innymi staramy się, aby każdy z prezesów spędził ze swoimi stażystami jeden dzień, popracował z nimi, porozmawiał. Potem będziemy zbierać i ogłaszać publicznie oceny tych prezesów. Wszystko po to, aby szefowie największych firm w Polsce zrzeszeni w PRB osobiście zaangażowali się w zapewnienie wysokiej jakości naszych staży.” Informacje o ofercie staży znajdują się na stronie www.programkariera.pl Polska Rada Biznesu jest Stowarzyszeniem zrzeszającym prezesów i właścicieli największych polskich i działających w Polsce firm międzynarodowych. Członków Rady łączy przekonanie, że pomyślność Polski jest przede wszystkim zależna od rozwoju gospodarczego. Rozwój ten jest zaś bezpośrednim wynikiem jakości przywódców, którzy występują na każdym polu: ekonomicznym, obywatelskim, politycznym, duchowym, edukacyjnym czy kulturalnym. dostarczył infoWire.pl
  • środa, 22 kwietnia Świętujemy Światowy Dzień Książki, 23 kwietnia (Biblioteczka) (by dyp.pl)
  • środa, 22 kwietnia Zdrowie pracowników w Wielkopolsce – Prezentujemy unikatowe dane z Raportu Zdrowia Medicover (Praca, Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Jak wygląda portret zdrowotny pracowników w Wielkopolsce? Jakie są najczęstsze powody wizyt u lekarza oraz zwolnień lekarskich? Ile kosztuje choroba i kto ponosi jej koszty? Jak pracodawca może obniżyć koszty choroby swoich pracowników? Na te i inne pytania odpowiadają autorzy Raportu Zdrowia Medicover „Praca. Zdrowie. Ekonomia”. Raport Zdrowia Medicover to unikatowa, 5-letnia analiza, obrazująca kondycję zdrowotną polskich pracowników. Opracowanie zostało przygotowane na podstawie danych medycznych blisko 180 tys. zatrudnionych w wieku 18-67 lat. Pracownicy województwa wielkopolskiego stanowili 10% badanej populacji (prawie 18 tys. osób). Wśród nich było 60% mężczyzn i 40% kobiet. Najliczniejszą grupę (45%) stanowiły osoby w wieku 30-39 lat. Obraz zdrowia pracowników Wielkopolski Ze zgromadzonych danych wynika, że mniej niż połowa pracowników w Wielkopolsce (47%) ma prawidłowy wskaźnik masy ciała (BMI). Pozostali zmagają się z nadwagą (36%) lub otyłością (14%). 3% pracowników ma niedowagę. Kobiety zdecydowanie częściej niż mężczyźni posiadają prawidłowe BMI (64% vs. 34%). Jednocześnie tylko 42% pracowników w Wielkopolsce ma prawidłowy poziom cholesterolu, zaś u 30% osób poziom cholesterolu przekracza poziom 220 mg/dl. Co piąty pracownik regionu (22%) ma podwyższone ciśnienie tętnicze. Najczęstsze powody wizyt lekarskich wśród pracowników w Wielkopolsce Z jakich powodów pracownicy Wielkopolski odwiedzają lekarza? Najczęstszy powód (dotyczy aż 51% wizyt) – to badania i porady o charakterze profilaktycznym. Składają się na nie zarówno wizyty z zakresu medycyny pracy, jak i profilaktyki indywidualnej, w tym związane ze szczepieniami. Kolejne miejsca na liście najczęstszych powodów porad lekarskich zajmują: infekcje górnych dróg oddechowych (32%), choroby układu ruchu (18%), urazy (10%) oraz choroby układu krążenia (8%). Najczęstsze powody zwolnień lekarskich pracowników w Wielkopolsce Okazuje się, iż najczęstsze powody wizyt u lekarza nie pokrywają się z najczęstszymi powodami zwolnień lekarskich. Wśród tych ostatnich prym wiedzie ciąża i poród, z którymi związanych jest aż 40% dni wszystkich zwolnień pracowników w regionie. Choroby układu oddechowego (gł. infekcje, przeziębienia) są powodem 23% dni zwolnień, choroby układu ruchu – 7% oraz urazy – kolejnych 7%. Inne przyczyny występują relatywnie rzadziej. Zarówno powody wizyt, jak i zwolnień lekarskich pracowników w Wielkopolsce, nie różnią się istotnie od przyczyn typowych dla ogólnopolskiej populacji osób zatrudnionych. Jakie koszty choroby pracownika ponosi pracodawca? Choroby zdarzają się wszystkim pracownikom, bez względu na miejsce czy charakter wykonywanej pracy. To naturalne zjawisko, które jednak ma swoją cenę. Koszty ponosi zarówno pracownik, pracodawca, społeczeństwo, jak też cała gospodarka. Jakie koszty choroby pracownika ponosi pracodawca? Są to przede wszystkim koszty krótkoterminowych zwolnień lekarskich (absencji), a także straty związane z mniejszą efektywnością niedysponowanych pracowników, wykonujących swoją pracę pomimo choroby (tzw. prezenteizm). Ile kosztuje choroba? Unikatowe dane Medicover Eksperci Medicover policzyli koszty absencji i prezenteizmu dla siedmiu chorób najczęściej występujących wśród pracowników (nadciśnienie tętnicze, bóle grzbietu, alergia i astma, cukrzyca, bóle głowy, choroby układu pokarmowego oraz infekcje dróg oddechowych), w przeliczeniu na jedną osobę zatrudnioną w firmie. Analizie poddano zarówno pracowników objętych opieką w Medicover, jak i korzystających z usług pozostałych placówek prywatnych i publicznych. Okazało się, iż koszty przypadające na jednego pracownika pozostającego pod opieką Medicover w przypadku wszystkich wymienionych chorób są niższe niż w przypadku przeciętnego pracownika w Polsce. W przypadku niektórych schorzeń są one nawet kilkukrotnie niższe, np. w przypadku cukrzycy - 6,7 razy niższe (11 zł w Medicover vs. 70 zł poza Medicover), a nadciśnienia tętniczego – 5 razy niższe (16 zł vs. 80 zł). Eksperci policzyli też długość zwolnień. I tak dla chorób górnych dróg oddechowych i bólów grzbietu zwolnienia lekarskie pracowników będących pod opieką Medicover są o 1/3 krótsze od zwolnień wystawianych w całej Polsce. Najważniejszy wniosek z tej analizy: średni roczny koszt absencji i nieefektywnej obecności w pracy (czyli prezenteizmu) przypadający na statystycznego pracownika będącego pod opieką Medicover, jest blisko dwukrotnie niższy niż w przypadku pracownika korzystającego z innej formy opieki medycznej (816 zł w Medicover vs. 1457 zł poza Medicover, czyli różnica aż o 641 zł!). Koszty te dotyczą 7 najczęściej występujących chorób, więc można przypuszczać, że rzeczywiste oszczędności są znacznie większe. Z czego wynikają tak duże różnice w koszcie opieki w Medicover i poza Medicover? Osoba ubezpieczona w Medicover znacznie krócej oczekuje na wizytę lekarską, ma zapewnioną szybką i profesjonalną pomoc. Łatwy dostęp do wizyt powoduje, że pracownik na początku choroby korzysta z krótszego zwolnienia, bowiem jeśli nawet objawy choroby nie ustąpią, może w każdej chwili ponownie zgłosić się do lekarza i przedłużyć zwolnienie. Osoba niekorzystająca z opieki w Medicover, ze względu na dłuższy czas oczekiwania na wizytę, z reguły przebywa na dłuższym zwolnieniu po to, by kolejny raz nie stać w kolejce – zauważa dr Agnieszka Motyl, współautorka Raportu. Co jeszcze wpływa na koszt choroby i jak można ten koszt obniżyć? Warto podkreślić również czynniki, które wpływają na koszt choroby, poza niezależnymi aspektami takimi jak jej specyfika, częstość występowania czy wiek chorego. Okazuje się, że zaskakująco wiele zależy od współpracy lekarza z pacjentem, tego jak szybko zostanie udzielona porada medyczna oraz jaka będzie jej jakość. Ważne są także różnorodne możliwości komunikacji (w tym dostęp do konsultacji i wyników on-line) oraz przestrzeganie zaleceń. Wyniki badania potwierdziły, że łatwy dostęp do porady medycznej pozwala uniknąć nieskutecznego leczenia i szybciej wrócić do zdrowia. Obserwuję to również w mojej codziennej praktyce lekarskiej – podsumowuje dr Agnieszka Motyl. Koszty choroby, w tym długość zwolnienia, mogą być ograniczone poprzez korzystanie z kompleksowej opieki zdrowotnej realizowanej na czas, której efekty leczenia są monitorowane poprzez Wskaźniki Jakości Klinicznej - dodaje. Okiem pracodawcy W ubiegłym roku, koszt zasiłków chorobowych wypłaconych w Polsce przekroczył 13,3 mld złotych! Pracownik jest nieobecny z powodu choroby średnio 12 dni w roku. Do tego kilka razy w roku chodzi do lekarza w godzinach pracy, a w czasie złego samopoczucia mniej wydajnie pracuje. Należy także doliczyć koszt wynikający z niepełnego wykorzystania maszyn, budynków i kapitału przedsiębiorstwa oraz wynagrodzenie za nadgodziny zlecone pozostałym pracownikom lub koszty rekrutacji pracowników na zastępstwo. Zatem średni całkowity koszt absencji chorobowej na jednego pracownika wynosi od 3000 złotych do nawet 4500 złotych rocznie. Pracodawcy mają coraz większą świadomość, że koszty chorób pracowników można ograniczyć dzięki kompleksowej opiece zdrowotnej i ułatwieniu dostępu do lekarza. Wykupujący taką opiekę dla swoich pracowników oceniają, że jej korzyści są większe od kosztów: mniej nieobecności w czasie choroby, mniej czasu spędzonego w poczekalniach, wcześniejsze leczenie schorzeń i w rezultacie wyższa wydajność pracy. A do tego większa lojalność pracowników, szczególnie kobiet, doceniających opiekę zdrowotną finansowaną przez pracodawcę – mówi Jeremi Mordasewicz, przedsiębiorca, Doradca Zarządu Konfederacji Lewiatan i jej reprezentant w Trójstronnej Komisji ds. Społeczno-Gospodarczych. Komentarz ekonomisty W perspektywie makroekonomicznej znaczenie zdrowia dla gospodarki kraju jest doceniane na całym świecie, choć niestety, jeszcze niedostatecznie w Polsce. Próbuje się także liczyć koszty chorób, nie tylko w ujęciu kosztów bezpośrednich, ale także kosztów pośrednich, związanych z zaniechaniem leczenia lub skutkami zaniedbań. A tymczasem tylko naprawdę zdrowy i spokojny o swoje zdrowie pracownik jest wysoko produktywny i kreatywny. Dlatego bardzo cenne są wnioski, które możemy wyciągnąć z badania Medicover. Portret zdrowotny statystycznego pracownika oraz koszt związany z konkretnymi chorobami to wartościowe informacje, które możemy przekuć na politykę firmy w zakresie zdrowia i profilaktyki - zaznacza ekonomista, prof. Witold Orłowski. Medicover – 20 lat doświadczenia w zakresie opieki zdrowotnej Przedsiębiorcy, wybierając partnera, któremu powierzą zdrowie swoje i swoich pracowników, zwracają szczególną uwagę na jakość świadczonych usług, kompleksowość i dopasowanie oferty do ich potrzeb. Mając na uwadze powyższe czynniki, Medicover już od blisko 20 lat zapewnia Klientom profesjonalną opiekę zdrowotną: od profilaktyki, opieki podstawowej i medycyny pracy, poprzez konsultacje specjalistyczne, zaawansowaną diagnostykę, stomatologię i rehabilitację, aż po pełnoprofilową opiekę szpitalną. W Europie Medicover troszczy się o zdrowie ponad miliona osób, realizując rocznie ponad 6,5 miliona wizyt medycznych i wykonując ponad 94 miliony badań laboratoryjnych. Medicover wyróżnia unikatowy model opieki nad pacjentem, u którego podstaw leży zapewnienie dopasowanej opieki medycznej, dostarczonej we właściwym miejscu i czasie. Naszym Klientom przedstawiamy także rekomendacje działań profilaktycznych, obejmujące kursy pierwszej pomocy oraz wykłady i seminaria na temat zapobiegania i leczenia wybranych chorób, mające na celu wzrost efektywności pracy, zmniejszenie kosztów nieobecności i poprawę samopoczucia pracowników. dostarczył infoWire.pl
  • wtorek, 21 kwietnia Funiversity na Edu&Fun (Edukacja, Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    24-26 kwietnia 2015 w Warszawie odbędzie się pierwsza edycja Międzynarodowych Targów Education&Fun. Impreza dedykowana jest dzieciom i ich rodzicom. Nie mogło na niej zabraknąć Funiversity, firmy zajmującej się edukacją przez zabawę. Na terenie Centrum Wystawienniczo-Kongresowego Warsaw Expo swoją ofertę zaprezentuje 170 firm z dziedziny edukacji, rozrywki, produktów dla dzieci i żywności. Organizatorzy przewidują aż 20 tysięcy odwiedzających. Planetarium Funiversity przygotowało bogaty program targowy. W części eventowej zaprasza do prawdziwego planetarium „Iluzja w magicznym kinie”. To ciekawa propozycja dla wszystkich, którzy marzą o locie w kosmos i znalezieniu się w innej galaktyce. W specjalnym namiocie obraz wyświetlany jest za pomocą projektorów we wszystkich kierunkach, również na obwodzie kopuły, co daje efekt pełnej przestrzeni (360 stopni). Dzięki temu widz znajdujący się we wnętrzu może doświadczać efektu 3D bez specjalnych okularów. 10 minutowy film „Niebo nocą" pokazuje, że skarb jakim jest gwieździste niebo tracimy powoli ze względu na zanieczyszczenie nieba światłem. Nadmierne oświetlanie miast i dróg wpływa negatywnie nie tylko na możliwość obserwacji zjawisk astronomicznych, ale także na dziką przyrodę i nasze zdrowie. Stoisko W części wystawienniczej, pod nr 322, znajdować się będzie stoisko pokazowo-warsztatowe Funiversity. Co dwie godziny animatorzy zaprezentują inny temat. „Fabryka rysunków 3D” - dzięki super nowoczesnym długopisom uczestnicy będą mogli wykonać trójwymiarowe rysunki „Wytwórnia zapachów” - mali perfumiarze zamkną swoje zapachy w małych hydrożelowych kuleczkach, aby ich woń mogła dawać o sobie znać w domu każdego z nich "Mroźne eksperymenty" - dzieci wykonają mnóstwo doświadczeń z substancjami o temperaturze blisko minus 80 stopni Celsjusza. To tutaj wybuchnie zimny wulkan dymu, a ochotnicy będą mogli umyć sobie włosy w chmurze, która następnie zostanie zamknięta w wielkiej bańce mydlanej „Teatr błyskawic” – mali naukowcy będą mieli okazję dowiedzieć się czym jest prąd, a także samodzielnie go wytworzyć (i to aż 200.000V), co prawdopodobnie zakończy się stojącymi dęba włosami. Zbudujemy też żarówkę podobną do tej, którą stworzył Edison oraz wywołamy błyskawice. Szkolenia dla nauczycieli Podczas warsztatów omówimy jak zachęcić dzieci do poznawania świata nauki, pokażemy jak pracować z zestawami naukowymi Zrobię! I Wiem! w przedszkolu i szkole podstawowej oraz nauczymy się budować scenariusze zajęć wokół wykonywania doświadczeń naukowych z dziećmi. Tematy warsztatów są zgodne z Podstawą programową wychowania przedszkolnego oraz kształcenia ogólnego w szkołach podstawowych. Prowadzący: Jarek Wasilewski Zapisy u organizatora targów. Targi Education&Fun To połączenie 4 ściśle ze sobą powiązanych imprez wystawienniczych:     1.   Targi Świat Dziecka – zaprezentowane zostaną propozycje producentów, dystrybutorów i importerów odzieży, obuwia, zabawek, produktów żywnościowych, a także pozostałych akcesoriów dziecięcych. Targi Edukacyjne – prezentacja publicznych i prywatnych, polskich i zagranicznych przedszkoli, szkół, uczelni, ośrodków szkoleniowych i doradczych. Targi Parki Rozrywki – swoją ofertę zaprezentują: parki miniatur, cyrki, dinoparki, lunaparki, parki wodne, miasteczka tematyczne, parki nauki, przedsiębiorstwa oferujące paintball, bowling, parki linowe, ścianki wspinaczkowe, tory saneczkowe i gokartowe. Targi Słodkości – oferta wyrobów cukierniczych, czekoladowych, cukierkowych, ciastkarskich i lodowych. http://warsawexpo.eu/pl_PL/events/education-fun/ Godziny otwarcia targów: 24-25.04 godzina 9.00-17.00, 26.04 godzina 9.00-16.00 dostarczył infoWire.pl
  • wtorek, 21 kwietnia Należy łączyć systemy energetyczne w Europie ? stwierdzono podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach (Polityka, Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Wśród krajów Europy Centralnej panuje zgoda co do tego, żeby łączyć systemy energetyczne, aby energia nie była już nigdy wykorzystywana jako narzędzie geopolityczne – powiedział Jerzy Buzek, przewodniczący Parlamentu Europejskiego w latach 2009-2012, prezes Rady Ministrów w latach 1997-2001, przewodniczący Rady EEC, podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach (European Economic Congress – EEC). Podczas drugiego dnia VII Europejskiego Kongresu Gospodarczego odbyło się kilka debat poświęconych problematyce energetycznej. Rozmawiano m.in. o ograniczeniach tradycyjnej energetyki, wewnętrznym rynku energii w UE, niepewnej przyszłości rynku energii po roku 2030 oraz o unii energetycznej i scalaniu Europy w obszarze energii, transportu i komunikacji. – Nie uda się scalić Europy bez transgranicznych połączeń w zakresie energii, korytarzy drogowych i kolejowych oraz sieci telekomunikacyjnej – powiedział Dominique Ristori, dyrektor generalny ds. Energii Komisji Europejskiej podczas sesji „Scalanie Europy – od Korytarza Północ-Południe do unii energii, transportu i komunikacji“. Jak przyznał Ristori, korytarz miałby fundamentalne znaczenie dla regionu Europy Środkowej – pozwoliłby bowiem wykorzystać jego potencjał. – Wciąż nie możemy powiedzieć, że to się stało. Wciąż brakuje połączeń. Co to oznacza? Europa Środkowa jest grupą rynków, które są bardziej „krajowe” niż wspólne. Efektem tego jest np. niewystarczająca konkurencyjność rynku gazowego. Naszym wyzwaniem jest zmiana jeśli chodzi o dostawców i źródła energii – powiedział Ristori. Zdaniem dyrektor generalny ds. energii Komisji Europejskiej, korytarz byłby ważny w kontekście rozwoju możliwości przesyłowych gazu. Bruksela dąży bowiem do zmniejszenia uzależnienia od gazu z Rosji. Chciałaby, aby Unia Europejska importowała większe ilości gazu z krajów Azji, Iranu, czy też Afryki Północnej. Kolejnym krokiem, który pozwoliłby na dywersyfikację dostaw, ale także wzmocnienie bezpieczeństwa gazowego, byłby import gazu z USA. – To byłoby korzystne dla rozwoju naszego rynku i wzrostu bezpieczeństwa – powiedział Dominique Ristori. Jak zaznaczył, Komisja Europejska wspiera takie działania, bo to będzie korzystne dla wszystkich. W Polsce ważnym elementem uniezależnienia się od dostaw rosyjskiego gazu jest budowa gazoportu. Jan Chadam, prezes Operatora Gazociągów Przesyłowych GAZ-SYSTEM, stwierdził, że gazoport jest wraz z gazowymi interkonektorami istotnym elementem wzmacniającym bezpieczeństwo gazowe kraju. – Jestem optymistą. Myślę, że w tym roku skończymy gazoport, ale to także zależy od naszych partnerów z Włoch – powiedział. O inwestycjach mówił także Piotr Chełmiński, członek zarządu ds. rozwoju i energetyki PKN Orlen – Jak już mówimy, że coś zrobimy, to robimy. Podjęliśmy decyzję o budowie dwóch bloków gazowo-parowych. Pierwszy to blok 463 MW we Włocławku. Jego rozruch będzie następował już w tym roku, oddanie komercyjne na przełomie roku bieżącego i roku kolejnego. Projekt w Płocku, oparty na nieco nowszej technologii, będzie realizowany w najbliższym czasie, a właściwie powinienem powiedzieć, że już na dniach wmurujemy kamień węgielny. Uruchomienie tego zakładu przewidujemy na przełomie lat 2017/2018. Z kolei Marek Woszczyk, prezes PGE Polska Grupa Energetyczna, na sesji „Koniec tradycyjnej energetyki? Transformacje i strategie" stwierdził – Stawiamy linię demarkacyjną między energetyką konwencjonalną a, nazwijmy to, energetyką przyszłości. Moim zdaniem, tzw. energetyka konwencjonalna jest po części energetyką przyszłości. Jednak zdaniem Krzysztofa Zamasza, prezesa ENEA, możliwość zmiany modelu energetyki w Polsce jest ograniczona. Powodem tego jest infrastruktura, system wsparcia i zasoby naturalne kraju. *** Europejski Kongres Gospodarczy (European Economic Congress – EEC) w Katowicach to trzydniowy cykl debat, spotkań i wydarzeń towarzyszących z udziałem sześciu tysięcy gości z Polski, Europy, świata. W blisko 100 sesjach bierze co roku udział kilkuset panelistów, komisarze unijni, premierzy i przedstawiciele rządów państw europejskich, prezesi największych firm, naukowcy i praktycy, decydenci, mający realny wpływ na życie gospodarcze i społeczne. W opiniotwórczym gronie, w formie otwartej debaty publicznej, prowadzone są rozmowy o kwestiach najistotniejszych dla rozwoju Europy. Europejski Kongres Gospodarczy został uznany za forum jednej z najbardziej reprezentatywnych dyskusji o przyszłości Europy. Tezy wystąpień najważniejszych uczestników są często cytowane i szeroko komentowane. Organizatorem Europejskiego Kongresu Gospodarczego, od pierwszej edycji w 2009 roku, jest Grupa PTWP SA. ### Więcej informacji o Europejskim Kongresie Gospodarczym – www.eecpoland.eu Więcej informacji o organizatorze – Grupa PTWP SA – www.ptwp.pl   Zapraszamy również: Wirtualne biuro prasowe: media.eecpoland.eu Facebook: facebook.com/EECKatowice Twitter: twitter.com/EECKatowice dostarczył infoWire.pl
  • wtorek, 21 kwietnia Polacy są bardziej zapracowani niż Japończycy? (Praca, Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Pracowitość i poświęcenie życia prywatnego na rzecz kariery, to powszechny stereotyp o mieszkańcach Azji. Według najnowszych danych Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju, to jednak nie Japończycy pracują najwięcej. Polacy przepracowali w 2013 roku prawie o 200 godzin więcej. W ciągu roku przepracowujemy średnio 1918 godzin, czyli więcej niż w mieszkańcy największych gospodarek europejskich: Niemiec, Wielkiej Brytanii, czy Francji. - W Unii Europejskiej dłużej od Polaków pracują tylko Grecy. Można by powiedzieć, że Polacy żyją pracą, ale to nie do końca prawda. Po prostu, na tle innych państw mamy stosunkowo długi tygodniowy wymiar czasu pracy, który ustawowo trwa 40 godzin. W innych państwach UE na skutek np. negocjacji zbiorowych z pracownikami doszło do skrócenia tygodniowego wymiaru pracy – we Francji do ok. 35 godzin, w Niemczech do 37, a w Czechach do 38 – komentuje Łukasz Piechowiak, główny ekonomista Bankier.pl. Z reguły średni czas spędzony w pracy jest mniejszy od ustawowego, bo nie każdy pracuje na pełen etat, część osób choruje, a niektórzy dopiero wchodzą na rynek pracy lub z niego wychodzą (przechodzą na emeryturę). Niemniej, co 12. pracownik spędza w zakładzie pracy więcej niż 50 godzin w tygodniu – gorzej jest tylko w Turcji i dalekich krajach azjatyckich. Jednocześnie nasze zarobki są ponad trzykrotnie niższe od średniej OECD. - Nie mylmy wydajności pracy z czasem spędzonym w biurze, czy fabryce. Wydajność to miara odpowiadająca wartości dóbr i usług wyprodukowanych w ciągu godziny. Jeśli w Niemczech w ciągu godziny produkuje się jeden samochód za 100 tys. euro a u nas np. dwa o łącznej wartości 40 tys. euro, to nawet jeśli polski pracownik zmęczy się bardziej, to będzie miał dwa razy mniejszą wydajność. Innymi słowy – niska wydajność to bardziej kwestia inwestycji i dobrego zarządzania, niż zmuszania pracowników do cięższej pracy – dodaje Piechowiak. Równocześnie badanie No-VacationNationRevisited 2013 plasuje Polskę na pierwszym miejscu w zestawieniu krajów, w których pracownikom przysługuje najwięcej płatnych dni wolnychod pracy – maksymalnie możemy ich mieć nawet 39 w roku. To więcej niż Hiszpanie czy Włosi, którzy w najlepszym wypadku mają odpowiednio 34 i 31 płatnych dni wolnych w roku.   Więcej na ten temat: http://www.bankier.pl/wiadomosc/Polacy-bardziej-zapracowani-niz-Japonczycy-Wykres-dnia-7254187.html dostarczył infoWire.pl
  • poniedziałek, 20 kwietnia Krwiodawco, pamiętaj o swoich przywilejach, także przy rozliczaniu PIT-u (Prawo, Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Oddałeś krew? Tego dnia przysługuje ci nie tylko dzień wolny od pracy. Przywilejów dla krwiodawców jest więcej. Między innymi można skorzystać z ulgi podczas wypełniania PIT-u i odliczyć od dochodu ekwiwalent w wysokości 130 zł za litr krwi i osocza. Maksymalna wysokość ulgi dla mężczyzn wynosi 3 601 zł, a dla kobiet – 3 484 zł. Należy pamiętać, że wartość odpisu nie może przekroczyć 6% dochodu podatnika. Aby móc odliczyć ulgę, potrzebne jest zaświadczenie z jednostki organizacyjnej realizującej zadania w zakresie pobierania krwi. „Honorowi krwiodawcy nie liczą na żadne dodatkowe profity, ponieważ najcenniejsze jest to, że mogą uratować ludzkie życie” – mówi serwisowi infoWire.pl lek. med. Joanna Wojewoda z Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Warszawie. Skoro jednak przywileje są, warto z nich korzystać. Zasłużony honorowy dawca krwi (aby nim zostać, kobieta musi oddać 5 l krwi, a mężczyzna – 6 l) oprócz ulgi podatkowej może liczyć na zniżki w aptekach i nie musi czekać w kolejkach w placówkach służby zdrowia. Ci, którzy przekazali jeszcze więcej krwi (kobiety co najmniej 15 l, mężczyźni – minimum 18 l), mają ponadto przywilej poruszania się środkami komunikacji miejskiej za darmo. „Do korzystania z tych ulg uprawnia legitymacja zasłużonego honorowego dawcy krwi” – zaznacza rozmówczyni. Jeśli krew oddaliśmy jednorazowo, przysługuje nam zwrot kosztów dojazdu do punktu krwiodawstwa i nie musimy iść tego dnia do pracy. Otrzymujemy też legitymację honorowego dawcy krwi oraz posiłek regeneracyjny. dostarczył infoWire.pl
  • piątek, 17 kwietnia Przeciętne wynagrodzenie przekroczyło 3 tys. zł na rękę (Praca, Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Według najnowszych wyliczeń Głównego Urzędu Statystycznego, przeciętne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw wyraźnie przekroczyło w marcu 4000 zł i wyniosło 4214 zł brutto. To dokładnie 3003 zł netto. W górę - zgodnie z oczekiwaniami - poszło także zatrudnienie. - Tak silny wzrost wynagrodzenia przeciętnego to sygnał, że w końcu presja płacowa spowodowana przez spadające bezrobocie i rosnące zatrudnienie najprawdopodobniej znalazła swoje pokrycie w podwyżkach. Co ciekawe, przekroczyliśmy magiczną granicę 3 tys. zł netto. Można założyć, że w kolejnych miesiącach wzrosty nie będą już tak silne, ale chyba już na trwale utrzymamy wynik powyżej 4 tys. zł - komentuje Łukasz Piechowiak, główny ekonomista Bankier.pl. W porównaniu do analogicznego miesiąca ubiegłego roku, przeciętne wynagrodzenie brutto w sektorze przedsiębiorstw w marcu 2015 r. wzrosło o 4,9%. Odczyt ten pozytywnie zaskoczył analityków, którzy typowali wzrost jedynie o 3,4%. Wzrost w ujęciu miesięcznym był jeszcze wyższy i wyniósł 5,8%. Raportowane przez GUS wynagrodzenie nominalne (4214,14 zł) przekroczyło okrągły poziom 4000 zł. Trzy z pięciu poprzednich takich przypadków wypadły jednak w tradycyjnie najlepszym pod względem płac grudniu.  Pozostałe dwa przypadki, to listopad  i marzec 2014 r. Wzrost nominalnego poziomu wynagrodzeń, zbiegający się z utrzymującą się w Polsce od 9 miesięcy deflacją sprawia, że realna dynamika średniego wynagrodzenia w przedsiębiorstwach zatrudniających ponad 9 osób (6,5%) jest najwyższa od lipca 2008 r. Zatrudnienie nie zaskoczyło Z kolei zatrudnienie w marcu wyniosło w liczbach bezwzględnych 5575,6 tys., co oznacza nieznaczny wzrost względem lutego (5572,6 tys.). W porównaniu do marca 2014 r. przybyło 60,6 tys. zatrudnionych. Wzrost zatrudnienia w ujęciu rocznym okazał się zgodny z oczekiwaniami analityków (1,1%). Równocześnie należy pamiętać, że dane podane dziś przez GUS dotyczą przedsiębiorstw, w których liczba pracujących przekracza 9 osób. Nie obejmują zatem ani najmniejszych firm, ani sektora publicznego. - Więcej mówiące o realiach polskiego rynku pracy dane o medianie wynagrodzeń GUS – niestety – publikuje co 2 lata. Ostatnie wydanie dotyczące stanu na październik 2012 r. ukazało się w grudniu 2013 r. Według opracowania "Struktura wynagrodzeń według zawodów w październiku 2012 r.", połowa pracowników zatrudnionych w gospodarce narodowej otrzymywała do 3111,5 zł brutto, natomiast najczęstsze wynagrodzenie wynosiło 2189,11 zł - dodaje Michał Żuławiński, analityk Bankier.pl. Więcej na ten temat: http://www.bankier.pl/wiadomosc/GUS-przecietne-wynagrodzenie-przebilo-4000-zl-7249350.html dostarczył infoWire.pl
  • piątek, 17 kwietnia Poczta Polska jako operator wyznaczony zapewni możliwość głosowania w wyborach prezydenckich (Polityka, Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Wszyscy obywatele Polski mający czynne prawo wyborcze mogą zagłosować korespondencyjnie w najbliższych wyborach prezydenckich. Do tej pory z tego rozwiązania mogły korzystać jedynie osoby niepełnosprawne oraz przebywające w czasie wyborów za granicą. Poczta Polska jako operator wyznaczony zapewni każdemu pomoc w takim głosowaniu. Do 27 kwietnia można zgłosić chęć głosowania korespondencyjnego w wyborach prezydenckich, które odbędą się 10 maja. Chętni do takiej formy czynnego udziału w wyborach powinni zgłosić ustnie, pisemnie, telefaksem lub elektronicznie swój zamiar do właściwego Urzędu Gminy. Wniosek nie ma jednolitej formy. Takie zgłoszenie powinno zawierać nazwisko i imię wnioskującego, imię ojca, datę urodzenia, numer PESEL, informację, że chodzi o wybory prezydenckie i podać adres, na który upoważniony pracownik Urzędu Gminy albo Poczty Polskiej dostarczy pakiet wyborczy. Wyborca otrzyma pakiet wyborczy z kartą do głosowania nie później niż 7 dni przed dniem wyborów. Głosowanie korespondencyjne wymaga przestrzegania określonych zasad korzystania z pakietu wyborczego. W jego skład wchodzą: koperta zwrotna, karta do głosowania, koperta na kartę do głosowania, instrukcja głosowania korespondencyjnego, nakładka na kartę do głosowania sporządzona w alfabecie Braille’a – jeżeli wyborca zażądał ich przesłania oraz oświadczenie o osobistym i tajnym oddaniu głosu na karcie do głosowania. Wyborca po wypełnieniu „karty do głosowania” wkłada ją do „koperty na kartę do głosowania” i zakleja. Następnie zaklejoną „kopertę z kartą do głosowania” umieszcza w „kopercie zwrotnej” i dołącza do niej podpisane „oświadczenie o osobistym i tajnym oddaniu głosu na karcie do głosowania”. Obywatele, biorący udział w głosowaniu, zaklejoną przesyłkę zawierającą wypełnioną „kartę do głosowania”, składają do 6 maja w dowolnej placówce pocztowej w kraju lub do 7 maja w placówce pocztowej w tej gminie, w której są wpisania do rejestru wyborców. Natomiast jeśli chodzi o osoby niepełnosprawne to najpóźniej 7 maja listonosze Poczty Polskiej odbiorą osobiście od nich przesyłki z wypełnioną „kartą do głosowania”, jeśli zgłoszą wcześniej potrzebę odbioru „koperty zwrotnej” pod wskazanym adresem. Głosowanie korespondencyjne dla wszystkich obywateli jest bezpłatne. Głosy oddane za pośrednictwem Poczty Polskiej trafią do właściwej obwodowej komisji wyborczej do zakończenia głosowania. Udział w głosowaniu bez konieczności przyjścia do lokalu wyborczego to ułatwienie nie tylko dla osób niepełnosprawnych. Sejm RP zgodził się na umożliwienie głosowania korespondencyjnego wszystkim obywatelom w połowie zeszłego roku. Zmiana obejmie wszystkie wybory powszechne, prócz samorządowych. Pierwsze takie wybory, w których będzie można wziąć udział korespondencyjnie, odbędą się 10 maja. dostarczył infoWire.pl
  • piątek, 17 kwietnia Studencie! ?Firma albo etat, wybór należy do Ciebie!? (Praca, Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Co robić po studiach? Szukać pracy w korporacji, w mniejszej firmie, a może zdecydować się na własną działalność gospodarczą? Nie jesteś pewien, jak pokierować swoją karierą zawodową albo masz pytania, jak skutecznie wejść na rynek pracy? Przyjdź na konferencję „Firma albo etat, wybór należy do Ciebie!”. W czwartek 23 kwietnia o godzinie 18:00 na SGGW eksperci z Akademickich Inkubatorów Przedsiębiorczości oraz firmy Nestlé przedstawią zalety różnych opcji zatrudnienia i odpowiedzą na pytania osób rozpoczynających karierę zawodową. Na konferencji „Firma albo etat, wybór należy do Ciebie!” zaprezentowane zostaną dwie drogi rozwoju zawodowego – praca w międzynarodowej korporacji oraz własna działalność gospodarcza. Świat korporacji przybliżą pracownicy firmy Nestlé. Mariola Raudo, kierownik ds. rekrutacji w Nestlé Polska, przedstawi zalety zatrudnienia w międzynarodowej firmie oraz sposoby, jak taką pracę zdobyć. Podpowie, jakich kompetencji poszukają pracodawcy u kandydatów, jak przygotować się do rozmowy z kwalifikacyjnej i jakich pytań można się na niej spodziewać, a także jak sobie z nimi mądrze poradzić. Wesprze ją Piotr Wrotny, kierownik ds. grupy kluczowych klientów Nestlé Polska S.A., specjalista w obszarze sprzedaży. Piotr jest przykładem osoby, która przeszła kolejne szczeble rozwoju zawodowego od praktykanta do menadżera. Podczas konferencji podzieli się swoimi doświadczeniami dotyczącymi tego, jak dostać się na wymarzone praktyki oraz co trzeba zrobić, żeby firma zechciała nas po nich zatrudnić. Tym, którzy chcieliby założyć własną firmę, swoim doświadczeniem będzie służył Michał Misztal z Akademickich Inkubatorów Przedsiębiorczości. W swojej codziennej pracy zajmuje się wsparciem startupów oraz prowadzeniem szkoleń i coachingiem. Studentom i absolwentom podpowie, jak rozpocząć własną działalność, gdzie można szukać wsparcia i skąd pozyskać fundusze na własny biznes. Wesprze go Maciej Szurek – przedsiębiorca, który zrezygnował z pracy w korporacji, aby poświecić się autorskiemu projektowi internetowej galerii sztuki współczesnej Hashi-Tashi. Jest przykładem startupowca, któremu udało się osiągnąć sukces, dlatego podczas konferencji opowie, jak przekuć pomysł w biznes i jak uczynić startup swoim sposobem na życie. Konferencja jest częścią znanej studentom inicjatywy Nestlé Needs YOUth. To projekt Nestlé mający wspierać młodych ludzi we wchodzeniu na rynek pracy. W ramach inicjatywy od stycznia 2014 roku firma stworzyła w Polsce możliwości zatrudnienia dla ponad 850 osób do 30. roku życia. Częścią inicjatywy są także spotkania ze studentami, warsztaty oraz „Program Praktyk Letnich z Nestlé”, odbywający się w oddziałach firmy w całej Polsce. W ubiegłym roku po ich zakończeniu ponad połowa praktykantów otrzymała propozycję stałej pracy. Spotkania z cyklu „Firma albo etat, wybór należy do Ciebie!” planowane są także na Politechnice Warszawskiej i SGH. Aby wziąć udział w konferencji „Firma albo etat, wybór należy do Ciebie!” wystarczy zarejestrować się na http://firmalubetat.evenea.pl/. Udział w konferencji jest bezpłatny. Serdecznie zapraszamy! dostarczył infoWire.pl
  • piątek, 17 kwietnia Nowe prawo restrukturyzacyjne ratunkiem dla upadających firm (Prawo, Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Ani upadłość, ani likwidacja, ale druga szansa – 1 stycznia 2016 r. wejdzie w życie nowe prawo restrukturyzacyjne, którego przepisy mają ułatwić przedsiębiorstwom wychodzenie z tarapatów finansowych, a także zabezpieczyć interesy wierzycieli. Nowe prawo wprowadza elastyczne możliwości postępowania w przypadku niewypłacalności lub zagrożenia niewypłacalnością. „Firmy będą mogły skorzystać z czterech procedur: o zatwierdzenie układu, przyspieszonego postępowania układowego, postępowania układowego i postępowania sanacyjnego” – wyjaśnia w rozmowie z serwisem infoWire.pl radca prawny Piotr Zimmerman z kancelarii prawnej Zimmerman i Wspólnicy. Wprowadzona zostanie regulacja, która w ramach postępowania upadłościowego pozwoli dłużnikowi na złożenie wniosku o sprzedaż przedsiębiorstwa lub części jego majątku. Oprócz tego zwiększą się kompetencje wierzycieli w postępowaniu ogólnym i ich wpływ na syndyka, a w postępowaniach restrukturyzacyjnych – na nadzorcę i zarządcę. „Tak znowelizowane zapisy prawa upadłościowego pomogą w szybkim i sprawnym przeprowadzeniu postępowania. Mają spowodować, że wierzyciele nie będą musieli latami czekać na wypłatę należnych im pieniędzy” – mówi ekspert. Ważnym elementem reformy jest utworzenie internetowego Centralnego Rejestru Restrukturyzacji i Upadłości. Oprócz informacji na temat postępowań upadłościowych i restrukturyzacyjnych bezpłatny portal będzie zawierał wzory pism i formularzy wymaganych w trakcie spraw. Ułatwi to komunikowanie się sądu z dłużnikiem i wierzycielami, a przez to – aktywizowanie tych ostatnich w procesie restrukturyzacyjnym. dostarczył infoWire.pl
  • środa, 15 kwietnia Chcesz odnieść sukces, zaplanuj karierę świadomie (Praca, Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Każdy z nas chciałby, żeby praca była dla niego przyjemnością. Warto podążać za marzeniami i zaplanować swoją ścieżkę kariery w taki sposób, by móc robić to, co się lubi. Jest to najlepsza recepta na osiągnięcie sukcesu zawodowego. „Aby świadomie budować swoją ścieżkę kariery, warto się przede wszystkim zastanowić, co chcę w życiu robić, co jest moją pasją, co jest moim celem, co bym chciał osiągnąć. Od tego wychodzimy” – mówi serwisowi infoWire.pl Anna Łukawska z PwC. Kiedy będziemy już to wiedzieć, powinniśmy ustalić, jakich kompetencji potrzebujemy, żeby odnieść sukces w wybranej branży. Są one ważniejsze od samego doświadczenia. Specjaliści ds. rekrutacji najczęściej nie poprzestają na ocenie curriculum vitae, lecz poddają kandydatów różnym testom sprawdzającym ich umiejętności. Zdobywanie doświadczenia jest jednak o tyle ważne, że zwykle przekłada się na kompetencje bezpośrednio. Dlatego warto np. działać w organizacji studenckiej, odbywać różne praktyki, nawet podjąć na jakiś czas mało atrakcyjną pracę, z którą nie wiążemy przyszłości. Jak zauważa ekspertka, niektórych kompetencji, takich jak umiejętność pracy w grupie czy zdolność nawiązywania i utrzymywania relacji, jest się nauczyć bardzo trudno. Dzięki gromadzeniu różnych doświadczeń zawodowych można je jednak wyćwiczyć. Warto mieć tego świadomość, kiedy zaczynamy planować swoją ścieżkę kariery. dostarczył infoWire.pl
  • wtorek, 14 kwietnia Polak potrafi (Praca, Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Polak potrafi! Historia polskiego managera, który zrobił karierę za granicą Leszek Wącirz to były koszykarz, przedstawiciel handlowy, a dziś dyrektor działu wyrobów kulinarnych Nestlé Italia. Historia jego kariery może być inspirująca dla wszystkich młodych ludzi. To przykład, że „chcieć – znaczy móc”. Dzięki IV edycji Konkursu Żywieniowego dla studentów i absolwentów „Natalia Honorata Witalna” każdy uczestnik ma szansę poznać go osobiście. Sportowe początki Leszek Wącirz przez 16 lat uprawiał koszykówkę, m.in. jako zawodnik pierwszoligowego zespołu Zagłębie Sosnowiec. Koszykówka była dla niego nie tylko pasją, ale także sposobem na życie. Predyspozycje koszykarskie widać gołym okiem, bo Leszek Wącirz mierzy aż 200 cm wzrostu. W 1994 roku zakończył swoją sportową przygodę. Decyzja o rezygnacji z takiej kariery otworzyła kolejne drzwi i tak oto w 1994 roku rozpoczął pracę w Nestlé Polska na stanowisku przedstawiciela handlowego.   Ciężka praca to klucz do sukcesu W historii Leszka Wącirza najważniejszym słowem jest determinacja. Bo to dzięki niej wspinał się po kolejnych szczeblach kariery. Na każdy awans musiał zapracować ciężką pracą. W 2001 r. został dyrektorem sprzedaży, następnie w lutym 2006 r. objął stanowisko dyrektora działu Ice Cream. Od października 2007 r. kierował działem Wyrobów Kulinarnych w Nestlé Polska. Od 2001 roku Leszek Wącirz jest również Członkiem Zarządu Nestlé Polska S.A. Odpowiadał za zarządzanie wszystkimi działaniami sprzedaży obejmującymi m.in. produkty marek Nestlé, Nescafé i Winiary. Doświadczenie kierownicze Leszka Wącirza zostało docenione także za granicą. W 2013 roku objął  stanowisko BEM Culinary w Nestlé Italia. Olśniewająca kariera Mimo że karierę sportowca zakończył już dawno,  zawsze podkreśla, jak ważne dla niego było to doświadczenie. Często porównuje biznes do walki na boisku, podkreślając wagę umiejętności koncentrowania się i podejmowania mądrych decyzji, niezbędnych w obu tych przypadkach. Na każdym szczeblu odnosi sukcesy. Zawsze podkreśla, że nie interesuje go „gra solowa” – tylko zespół. Na stanowisku kierowniczym Leszek Wącirz ceniony jest za głęboką wiedzę  i doświadczenie. Na taką opinię zapracował sobie 21-letnią obecnością w branży, a także znajomością wszystkich szczebli kariery. Inspiracja dla studentów! Bez wątpienia Leszek Wącirz jest świetnym przykładem, że „Polak potrafi”. Jego historia to przede wszystkim inspiracja dla wszystkich młodych ludzi rozpoczynających swoją karierę. Dzięki IV edycji Konkursu Żywieniowego „Natalia Honorata Witalna” studenci i absolwenci mają szansę osobiście poznać Leszka Wącirza. W Konkursie można wygrać m.in. wyjazd do siedziby Nestlé Italia w Mediolanie. Nestlé po raz kolejny szuka także młodych talentów, pasjonatów racjonalnego żywienia, którym chce pomóc w pierwszych krokach kariery zawodowej podczas stażu w firmie, który również jest nagrodą w tym Konkursie! Jego szczegóły znajdują się na stronie www.nestle.pl/pl/nhw w zakładce „Konkurs Żywieniowy dla Studentów”.   *** Ogólnopolski projekt żywieniowy firmy Nestlé, Natalia Honorata Witalna, skierowany do studentów i absolwentów, jest odpowiedzią na rosnące zapotrzebowanie na specjalistów z obszarów zdrowia i prawidłowego odżywiania. Inicjatywa Nestlé, pod patronatem Ministerstwa Sportu i Turystyki, dziennika Metro oraz Parlamentu Studentów Rzeczypospolitej Polskiej, realizowana jest w ramach strategii Nutrition, Health & Wellness popularyzującej prawidłowe żywienie, dbanie o zdrowie i dobre samopoczucie. Ma na celu praktyczne przygotowanie do podjęcia pracy, wsparcie rozwoju i kariery zawodowej osób zainteresowanych zdrowym stylem życia. Projekt realizowany jest od 2012 roku. Obecnie trwa jego IV edycja. dostarczył infoWire.pl
  • niedziela, 12 kwietnia ?Wprost?: partyjna kasa i pakt dla edukacji (Polityka, Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Platforma nie kupuje już win ani cygar, ale nadal płaci za eleganckie restauracje. PiS po zmianie skarbnika robi porządki na zapleczu. A miliony z partyjnych kont wciąż płyną do „swoich”. Deklaracje o zmianach w finansowaniu partii politycy wygłaszają płomiennie, po czym z równą mocą dbają, by szybko ucichły. W najnowszym wydaniu tygodnika „Wprost” – komu i za co płacą największe polskie partie. A w „Raporcie ‘Wprost’” – pakt dla szkół, czyli jak systemowo zmienić polską edukację. Ponadto w najnowszym „Wprost”: decydująca faza przetargu na helikoptery dla polskiej armii, kto wpisał punkt 8 do art. 37a ustawy o reklamach wielkoformatowych, na czym zarabiają blogerzy i jak polscy przedsiębiorcy podbijają świat. O tym, gdzie trafiają pieniądze dwóch największych partii, piszemy już kolejny rok. Po licznych publikacjach mediów widać drobne zmiany. Partie powoli zaczynają bardziej pilnować wydatków. Pewne zasady pozostają jednak niezmienne – z naczelną, że zarabiać mają „swoi” – pisze na łamach „Wprost” Anna Gielewska. W tygodniku analiza partyjnych wydatków za 2014 r. Prawo i Sprawiedliwość płaciło duże pieniądze satelickim spółkom, tworzonym najczęściej przez dawnych pracowników biura PiS na Nowogrodzkiej. Prawie 2 mln zł z kasy na bieżącą obsługę partii trafiło w ubiegłym roku do spółki MTML Tomasza Pierzchalskiego. PiS nie oszczędza też na ochronie prezesa. Za usługi firmy ochroniarskiej Grom Group partia zapłaciła w ubiegłym roku 1,85 mln zł. Z kolei Platforma nie szczędziła na partyjne eventy. Niemal milion złotych przeznaczyła na zlecenia dla firmy ATM. Grupa ATM zajmuje się produkcją filmową i telewizyjną. Platforma regularnie korzysta z jej usług, zamawiając oprawę swoich konwencji, filmy, spoty reklamowe. Szczegóły partyjnych wydatków – na łamach najnowszego wydania tygodnika „Wprost”. Dorobiliśmy się systemu politycznego, gdzie partie nie mają żadnych potrzeb poszerzania swojej bazy wyborczej, a co za tym idzie, reprezentowania interesów wyborców. Są stałym elementem budżetówki jak ministerstwa czy urząd skarbowy. I podobnie też zachowują się w stosunku do wyborców. Hardo i roszczeniowo – komentuje partyjne wydatki redaktor naczelny „Wprost”, Tomasz Wróblewski. I podkreśla, że partie wydają miliony na pensje i zlecenia dla zewnętrznych firm, na doradztwo PR, domy mediowe – jednym zdaniem, na badanie sposobów sterowania nastrojami społecznymi. Cały komentarz – w nowym „Wprost”.  W nowym „Wprost” także o największym w Polsce kontrakcie na helikoptery dla armii. O zamówienie kontrakt na 70 śmigłowców wielozadaniowych starają się: francuskie konsorcjum z Airbusem na czele, PZL Świdnik, którego właścicielem jest włoska AgustaWestland, oraz amerykański Sikorsky Company z PZL w Mielcu. Stawka szacowana jest na 10 mld zł. Przetarg wszedł w decydującą fazę. Powinien zostać rozstrzygnięty w ciągu kilku tygodni. Kto zwycięży? Żeby dobrze rozumieć grę wokół zbrojeń, trzeba umieć słuchać muzyki, a nie czytać nuty. Kiedy minister Siemoniak występuje do Amerykanów z pytaniem, czy nie sprzedadzą mu tomahawków, tonie pyta Amerykanów o tomahawki, tylko uspokaja Francuzów, że może mieć dla nich inny kontrakt – pisze we „Wprost” Cezary Bielakowski. Szczegóły – w najnowszym „Wprost”. Na łamach „Wprost” również o tym, jak szlachetny zamysł wyeliminowania reklam szpecących krajobraz przerodził się w prawny bubel. Łamie prawo, ogranicza konkurencję, wywoła chaos i narazi państwo na gigantyczne odszkodowania. Na pierwszy rzut oka ustawa jedynie porządkuje zasady umieszczania reklam w mieście. Ale w trakcie procedowania ktoś dołożył do artykułu 37a punkt 8. Sprawi on, że po uchwaleniu przepisów wszystkie reklamy niemieszczące się w nowej dyrektywie będą musiały być natychmiast zdjęte. Nikt nie wie, kiedy pojawił się wspomniany zapis. Nie było go w trakcie konsultacji, nie było go na ostatnim posiedzeniu komisji. Samorządy i firmy reklamowe zobaczyły go dopiero po głosowaniu. Sprawa dotyczy reklam wielkoformatowych, tzw. siatek, którem mogą zostać z dnia na dzień zdelegalizowane. Bez okresu karencji i z pogwałceniem umów. Najbardziej wpływowym wrogiem reklam wielkoformatowych jest „Gazeta Wyborcza”. Należąca do tego samego właściciela spółka AMS jest dominującym graczem w segmencie billboardów. Więcej – w poniedziałek we „Wprost”. W „Raporcie ‘Wprost’” w tym tygodniu – „Pakt dla szkół”. Podwójne wybory to idealny moment, by zmusić polityków do uległości i sypnięcia groszem. Wie o tym Sławomir Broniarz, prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego, który od lat trzęsie polską szkołą. 18 kwietnia organizuje w Warszawie „ogólnopolską manifestację pracowników oświaty”. Domaga się 10 proc. podwyżki. W razie odmowy ZNP grozi jesiennym strajkiem. Nauczyciele to potężna, dobrze zorganizowana grupa. Jest ich blisko 600 tys., z rodzinami to grubo ponad 1 mln głosów. Tymczasem polska szkoła jest dzisiaj skrajnie niewydolna. W tej sytuacji rząd powinien pomyśleć, by zawrzeć z nauczycielami pakt. Wręcz przekupić ich dodatkowymi pieniędzmi. W zamian za dodatkowe środki mógłby wymóc likwidację Karty nauczyciela i uwolnienie szkoły spod jej oków. Nauczyciele powinni być oceniani za jakość ich pracy. Niech najsłabsi stracą etaty, niech szkoły mają możliwość dowolnego zatrudniania kadry, a o pensjach niech decyduje dyrektor, a nie rząd – pisze we „Wprost” Bartosz Marczuk. - Jeśli tego nie zrobimy, będziemy kultywować obecne patologie. Raport o stanie polskiej szkoły i rozmowa z minister edukacji, Joanną Kluzik-Rostkowską, w poniedziałek we „Wprost”. Na łamach „Wprost” również o tym, jak internetowe blogi przestają być pamiętnikami, a stają się przedsiębiorstwami. Bomba wybuchła tuż przed świętami. „Polacy Rodacy”, czyli Nicole Młodkowska i Marcin Latuszewski, blogerzy z dziennikarskim zacięciem, zaproponowali współpracę reklamową tzw. szafiarkom. Te, nie przeczuwając prowokacji, przesłały swoje oferty. Za jeden wpis na blogu, w którym pokazują dany produkt – nawet 8 tys. zł. Za post na popularnym serwisie społecznościowym oznaczony hasztagiem – nawet 5 tys. zł. Dodanie linka do wpisu – 12 tys. Innymi słowy, rocznie są w stanie dobić do 100-200 tys. zł. W blogosferze to standard. Jest jednak pewne ale… Najcenniejszą walutą jest wiarygodność blogera. Przy czym dotyczy ona nie tylko samego bloga, ale całej jego obecności w sieci, w tym w mediach społecznościowych. Jak znaleźć złoty środek? Więcej – w najnowszym „Wprost”. W nowym „Wprost” także pierwszy odcinek z nowego cyklu: „Ambasadorzy – polskie marki”. W kolejnych odcinkach czytelnicy będą mogli poznać historie młodych, przedsiębiorczych Polaków, którzy odnieśli sukces za granicą. Na początek - Marcin Beme. Jego mobilna biblioteka audiobooków jest już fabrycznie montowana w najnowszych modelach Volvo, Renault i Forda. Kiedy wprowadzał na rynek pierwsze książki do słuchania, księgarnie wieszały na nim psy. Dzisiaj jego audiobooków słucha 3 mln ludzi w 23 krajach. Jak osiągnął sukces – o tym na łamach „Wprost”. W najnowszym „Wprost” także nowe felietony – m.in. Stanisław Kluza o frankach, Paweł Kowal o Ukrainie, ks. Artur Stopka o grzechach, Łukasz Hardt o państwie i Robert Gwiazdowski o podatkach. Nowy numer „Wprost” trafi do kiosków w poniedziałek, 13 kwietnia 2015 r. E-wydanie tygodnika będzie dostępne na stronie tygodnika (ewydanie.wprost.pl) oraz u dystrybutorów prasy elektronicznej, m.in. na witrynach e-kiosk (www.e-kiosk.pl), eGazety (www.egazety.pl) oraz Nexto (www.nexto.pl) i w aplikacjach na urządzenia mobilne. Aplikacja WPROST KIOSK: AppStore: https://itunes.apple.com/pl/app/wprost-kiosk/id459708380?mt=8 (cena wydania – 0,89 eurocenta) Google Play: https://play.google.com/store/apps/details?id=com.paperlit.android.wprost&hl=pl (cena wydania - 3,60 PLN) Aplikacja WPROST (aplikacja natywna): AppStore: https://itunes.apple.com/pl/app/wprost/id909621551?mt=8 (cena wydania – 0,89 eurocenta) Google Play: https://play.google.com/store/apps/details?id=pl.wprost&hl=pl (cena wydania - 4,50 PLN)   dostarczył infoWire.pl
  • niedziela, 12 kwietnia Janusz Korwin-Mikke i Paweł Kukiz specjalnie dla ?Do Rzeczy? (Polityka, Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Polska znalazła się w sytuacji „być albo nie być”. Czy będziemy podmiotem polityki światowej, czy jej przedmiotem - mówi w rozmowie z „Do Rzeczy” Paweł Kukiz. (…) Lepiej, gdy krajem rządzi małpa niż socjalista. Małpa raz na dwa przypadki podejmie decyzję dobrą, a socjalista zawsze podejmie decyzję złą - twierdzi z kolei Janusz Korwin-Mikke. W najnowszym wydaniu tygodnika „Do Rzeczy” - antysystemowi kandydaci na prezydenta. Ponadto w nowym „Do Rzeczy”: Rafał Ziemkiewicz  o pułapce kontestatorów systemu, Piotr Semka o gruzowisku po lewej stronie sceny politycznej, Wojciech Wybranowski o zbrodniarzach PRL ukrywających się za zaświadczeniami lekarskimi oraz Jakub Kowalski o kulisach konkursu na członków zarządu Telewizji Polskiej. W Polsce mamy zły system. Jest zły ustrój, który powoduje, że władza jest panem obywatela za obywatelskie pieniądze. A dodatkowo skutkiem obowiązującej w naszym kraju ordynacji proporcjonalnej jest to, że każde obce mocarstwo może z Polską zrobić, co mu się żywnie podoba - mówi w rozmowie z „Do Rzeczy” Paweł Kukiz. I podkreśla, że ordynacja proporcjonalna skutkuje powstaniem systemu wodzowskiego, a przez jednego wodza można kontrolować cały naród. Wodza można wymienić lub ewakuować, jak Merkel zrobiła z Tuskiem - twierdzi kandydat na prezydenta. Jego zdaniem, ze względu na konflikt na Ukrainie, mamy niepowtarzalną okazję, by wprowadzić w Polsce ordynację propolską. W tej chwili jesteśmy tak słabi, że w polityce międzynarodowej nie liczymy się wcale, a zmiana ordynacji dałaby szansę na upodmiotowienie Polski  - mówi Kukiz. - Dlatego tak bardzo inne mocarstwa chcą nad naszym państwem sprawować kontrolę. Weźmy choćby media - w 80 proc. znajdują się one w niepolskich rękach. To jest przecież najlepszy kanał propagandowy. Cała rozmowa z kandydatem na prezydenta – w najnowszym „Do Rzeczy”.  Na łamach tygodnika także drugi kandydat, który kwestionuje polski system polityczny. Dawniej - w świecie przedsocjalistycznym – na przyjęciu nie wolno było mówić o tym, gdzie się pracuje i ile się zarabia. Gentleman nie mówił o pieniądzach, on je miał. Ludzie dzielili się na dziwkarzy, dbających o rodzinę, podróżników, zbieraczy znaczków czy wielbicieli teatru. I tym się ludzie zajmowali. Dzisiaj na przyjęciu wszyscy mówią, gdzie pracują, ile zarabiają, jakie zajmują stanowiska. Dzisiejszy człowiek myśli o sobie jako o homo faber, a nie homo ludens – mówi Janusz Korwin-Mikke. Jego zdaniem, to zasługa socjalistów. Dlatego musimy zniszczyć mentalność socjalistyczną, musimy przestać myśleć o sobie jako o ludziach pracy. Dzisiaj wydaje się nam, że żyjemy po to, by pracować, a nie pracujemy po to, żeby żyć – podkreśla. I dodaje, że trzeba posłać do więzienia szefa Europejskiego Banku Centralnego. Trzeba sobie jasno powiedzieć, że dodruk pieniądza jest po prostu złodziejstwem. (…) Nie ukrywam więc, że gdybym rządził w Polsce i szef EBC stanąłby na polskiej ziemi, zostałby aresztowany za kradzież. Drukowanie pieniądza to bowiem kradzież - twierdzi kandydat na prezydenta. Kto jest okradany i co jeszcze chce zmienić w Polsce Janusz Korwin-Mikke - w poniedziałek w „Do Rzeczy”. Nawoływanie do odrzucenia całego „systemu” to w polityce stosunkowo łatwy sposób zdobycia niszowej popularności, ale kosztem zamknięcia sobie drogi do prawdziwego sukcesu – ocenia na łamach tygodnika Rafał A. Ziemkiewicz. Podkreśla, że w każdym społeczeństwie istnieje grupa, która z różnych przyczyn utraciła wiarę w możliwość naprawy polityki dostępnymi w niej narzędziami, ale zawsze jest to grupa marginalna. U większości chęć poprawy ustępuje zwykle obawie o bezpieczeństwo. To skłania do obrony status quo. Dlatego niewydolne, słabnące reżimy, a w demokracjach partie zużyte władzą i skompromitowane aferami tak chętnie w swojej propagandzie straszą radykalizmem opozycji. (…) Polityk czy lider opinii, który chce naprawdę poważnych zmian, musi więc dokonać niezwykłej rzeczy. Zacząć radykalnie, aby skupić wokół siebie, nazwijmy to, „grupę startową”, a po jej zebraniu złagodzić swój wizerunek tak, żeby zacząć pozyskiwać akceptację ostrożniejszej, bardziej umiarkowanej, „milczącej” większości – pisze publicysta „Do Rzeczy”. Zaznacza jednak, że to zadanie karkołomne, bo kompromisy propagandowe – czy nawet tylko wycofanie się z ostrej retoryki – przez część najaktywniejszych stronników odbierane są natychmiast jako wyprzedanie ideałów. Łatwo stracić dotychczasowych zwolenników na rzecz bardziej radykalnych konkurentów, a nowych nie zyskać. Cały komentarz – w najnowszym „Do Rzeczy”. Na łamach „Do Rzeczy” również o kandydatach bardziej systemowych. Do wyborów parlamentarnych zostało pół roku, tymczasem lewa strona sceny politycznej przypomina gruzowisko. Nie widać żadnej poważnej koalicji, a SLD jest już cieniem dawnej potęgi. Nie jest tak, że po lewej stronie sceny politycznej nie dzieje się zupełnie nic. Wszak Leszek Miller i jego partia prężą muskuły, lansując kandydaturę Magdaleny Ogórek na gospodynię Pałacu Prezydenckiego, a Janusz Palikot z uporem powtarza, że osiągnie dwucyfrowy wynik w prezydenckim głosowaniu. (…) Nie można zapomnieć też o całym zastępie politycznych zawodników wagi średniej, którzy prowadzą dziwaczną grę pod hasłem: „Stwórzmy nową jakość na lewicy” - pisze w tygodniku Piotr Semka. Jak wygląda obecny układ sił w „obozie postępu”? Publicysta „Do Rzeczy” proponuje przegląd lewicowych kadr według systematyki karcianej. Leszek Miller to wg tej nomenklatury „stary król”, który na polskiej scenie politycznej coraz bardziej przypomina postać z zamierzchłej epoki. Pokerowa zagrywka - wysunięcie Magdaleny Ogórek jako kandydatki na prezydenta – okazała się fałszywym ruchem. Jednak niezależnie od tego, jak słabo SLD wypada w sondażach i jak wyśmiewana jest Ogórek, sytuacja partii Millera jest lepsza od tej, jaką mają przedstawiciele lewicowej drobnicy. Analiza lewej strony sceny politycznej - w nowym „Do Rzeczy”.   W „Do Rzeczy” także o tym, że Sąd Apelacyjny w Warszawie na początku kwietnia uznał, iż Czesław Kiszczak, były szef MSW i premier w PRL, może uczestniczyć w procesie mimo zaświadczeń o rzekomo złym stanie zdrowia. To wydarzenie niemal bez precedensu. Zaświadczenie lekarskie o problemach psychologicznych lub kardiologicznych to do dziś dla oskarżonych o zbrodnie komunistyczne niemal gwarancja bezkarności. W ten sposób przed karą chroni się jeszcze co najmniej kilkunastu funkcjonariuszy aparatu terroru PRL. Sprawa Czesława Kiszczaka pokazuje, że nie zawsze opinie biegłych są rzetelne - mówi prokurator Bogusław Czerwiński z pionu śledczego warszawskiego Instytutu Pamięci Narodowej. - W tym przypadku zanegowaliśmy taką opinię i okazało się, że mamy rację. Dodaje, że opinie biegłych o niemożności uczestniczenia oskarżonego w procesie często budzą wątpliwości. Wśród prokuratorów IPN do legendy przeszła sprawa gen. Zbigniewa Pudysza, byłego dyrektora Biura Śledczego MSW, który mataczył i utrudniał postępowanie po śmierci Stanisława Pyjasa. Więcej na ten temat oraz o innych PRL-owskich zbrodniarzach ukrywających się za lekarskimi zaświadczeniami - w nowym „Do Rzeczy”. Na łamach tygodnika również o przymiarkach do konkursu na członków Zarządu Telewizji Polskiej. Kadencja obecnego zarządu ustawowo dobiega końca 8 maja, a wygasa z chwilą zamknięcia walnego zgromadzenia, które nastąpi najpóźniej ostatniego dnia czerwca. Prezes Juliusz Braun na konferencji prasowej, którą zorganizował w dniu… opublikowania zasad nowego konkursu, chwalił się sukcesami: w 2014 r. TVP uzyskała zysk netto 6,3 mln zł, zmniejszyła koszty działania o 25 proc., a jej udział w rynku zwiększył się do 31 proc. Prezes Braun zamierza starać się o reelekcję. Z kim będzie musiał się zmierzyć i jakie wymagania muszą spełniać kandydaci na szefa telewizji publicznej - w nowym „Do Rzeczy”.  Nowy numer „Do Rzeczy” w sprzedaży od poniedziałku, 13 kwietnia 2015. E-wydanie będzie dostępne u dystrybutorów prasy elektronicznej. Tygodnik „Do Rzeczy” to tytuł kierowany przez Pawła Lisickiego. Jest pismem konserwatywno-liberalnym. Na łamach tygodnika publikują m.in. Piotr Semka, Rafał A. Ziemkiewicz, Cezary Gmyz, Waldemar Łysiak, Jan Pospieszalski, Krzysztof Rybiński i Jadwiga Staniszkis. dostarczył infoWire.pl
  • piątek, 10 kwietnia Porozumienie ze związkami zawodowymi w sprawie zwolnień grupowych w PZU SA oraz PZU Życie SA (Praca, Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    10 kwietnia br. PZU SA oraz PZU Życie SA oraz działające w tych spółkach związki zawodowe zawarły porozumienia określające warunki restrukturyzacji zatrudnienia. Proces zwolnień grupowych rozpocznie się 4 maja i zakończy 2 czerwca 2015 r. - Porozumienie zostało oparte o doświadczenia i rozwiązania wypracowane podczas negocjacji w latach ubiegłych. Pakiet finansowy dla osób odchodzących będzie uzależniony od stażu pracy w Grupie PZU i wynagrodzenia danego pracownika – mówi Olga Zarachowicz, Dyrektor Zarządzający ds. HR w Grupie PZU.- Intencją stron, podobnie jak w latach ubiegłych jest to, aby restrukturyzacja zatrudnienia przebiegała przy możliwie najmniejszych kosztach społecznych. Proces ma być przeprowadzony tak, aby jak największa liczba osób odchodzących z likwidowanych jednostek mogła znaleźć zatrudnienie w innych strukturach naszej firmy - dodaje. Łączna liczba pracowników w PZU SA i PZU Życie SA, objętych zmianami (zmiana warunków pracy i zwolnienia) nie przekroczy 350 osób, przy czym w liczbie tej zawierają się osoby, które zatrudnione są na część etatu u obu pracodawców.  Rozwiązanie umowy o pracę w skali obu spółek obejmie do 152 osób. Pracownikom, którzy zostaną zwolnieni, zaproponowane zostaną korzystniejsze warunki odejścia niż przewidują powszechnie obowiązujące przepisy prawa w podobnych sytuacjach. Każdy otrzyma odprawę ustawową w wysokości gwarantowanej prawem oraz dodatkowe odprawy w zależności od lat stażu pracy. Wysokość odpraw będzie wyliczana indywidualnie. Aby ograniczyć ujemne skutki zwolnień, PZU przygotował program działań osłonowych obejmujący m.in. doradztwo w zakresie poszukiwania pracy, przygotowania do rozmowy kwalifikacyjnej i prowadzenia własnej działalności gospodarczej. Udział w tym programie jest bezpłatny i dobrowolny. Do dyspozycji pracowników będą zewnętrzni eksperci specjalizujący się w działaniach wspierających pracowników dotkniętych zwolnieniami grupowymi.  dostarczył infoWire.pl
  • piątek, 10 kwietnia ING Bank Śląski najbardziej pożądanym pracodawcą (Praca, Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    ING Bank Śląski zajął I miejsce w badaniu „Najbardziej pożądani pracodawcy 2014 w opinii specjalistów i menedżerów” w kategorii Bankowość, Ubezpieczenia, Instytucje Finansowe, zajmując najwyższe miejsce na podium po raz drugi z rzędu. W badaniu przeprowadzonym przez międzynarodową firmę rekrutacją Antal International, 4 000 respondentów z Polski wskazało firmy, w których chcieliby podjąć zatrudnienie.  „Cieszymy się z otrzymanej nagrody, która potwierdza przynależność ING Banku Śląskiego do grupy wiodących pracodawców i jest dla nas zobowiązaniem do stałego doskonalenia” – powiedziała Grażyna Sobota, dyrektor Pionu HR w ING Banku Śląskim. W badaniu przeprowadzanym od września do grudnia 2014 roku metodą wywiadów telefonicznych oraz internetowych, oceniano styl zarządzania i kulturę organizacyjną w firmie, innowacyjność, stabilność zatrudnienia, możliwość szkolenia i awansu, wysokość wynagrodzenia, lokalizację, równowagę pomiędzy życiem prywatnym i służbowym, a także benefity, takie jak opieka medyczna czy ubezpieczenie na życie. Unikalną cechą badania jest możliwość indywidualnego wskazania przez respondentów dowolnej firmy, jako najbardziej pożądanego pracodawcy – w kwestionariuszu nie ma listy wyboru. Badanie jest prowadzone w dwunastu kategoriach branżowych. dostarczył infoWire.pl
  • piątek, 10 kwietnia Nowoczesna technologia uczy historii (Edukacja, Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Czy zaawansowane rozwiązania elektroniczne, takie jak tablety z innowacyjnymi wyświetlaczami oraz zakrzywione telewizory mogą pomóc w nauce o historii lub sztuce? Czy rzeczywistość wirtualna to nowy krok na drodze do lepszego poznania minionych wieków? Jak pokazują ostatnie projekty, np. wystawa „Pompeje. Życie w cieniu wulkanu” technologia potrafi w niezwykły sposób zrekonstruować dawne dzieje i edukować najmłodsze pokolenia. W kwietniu na Stadionie Narodowym w Warszawie została otwarta spektakularna wystawa „Pompeje. Życie w cieniu wulkanu”. Nie jest to zwykła prezentacja eksponatów muzealnych – organizatorzy w nietypowy sposób, zgodny ze światowymi tendencjami edukacyjnymi podeszli to tematu wystawy. Razem z firmą Samsung, głównym sponsorem i partnerem technologicznym projektu, fascynującą historię antycznych Pompejów sprzed wybuchu Wezuwiusza w 79 roku naszej ery przełożyli na język oprogramowania i trójwymiarowej grafiki komputerowej. Goście wystawy mogą śledzić codzienne życie mieszkańców starożytnego miasta. Wystarczy, że założą np. okulary rzeczywistości wirtualnej - Gear VR, a ich dotychczasowa książkowa wiedza wzbogaci się o prawie autentyczne obcowanie z dawną kulturą. Ten wirtualny projekt jest jednym z najbardziej spektakularnych przykładów na to, jak istotną rolę odgrywa nowoczesna technologia w edukacji o historii czy sztuce. Jest jednak jedynym z wielu godnych uwagi projektów, które pokazują możliwości elektroniki użytkowej na polu edukacyjnym. Ponad 2 000 cennych materiałów audiowizualnych, w tym przedstawienia teatralne, filmy dokumentalne, obrazy - to tylko część ważnych dla historii zasobów, które można obejrzeć i przesłuchać w domowym zaciszu. Cztery uznane instytucje kultury we współpracy z Samsung stworzyły aplikacje, które są dostępne na telewizorach Samsung Smart TV. Każda z aplikacji poszczególnych instytucji różni się od siebie m.in. interfejsem oraz rodzajem prezentowanych materiałów. Łączy je jedno - bogaty przegląd zasobów, którymi instytucje chcą pochwalić się przed szerokim gronem użytkowników – zarówno koneserów, jak i młodszych odbiorców. Nowoczesna technologia, która potrafi edukować w niezwykły sposób o dawnych dziejach, kulturze i sztuce to nie tylko innowacyjny sprzęt. Stoi za nim intelektualny wysiłek programistów, których zawód postrzegany jest jako jeden z najbardziej przyszłościowych. Dlatego też realizowane są projekty edukacyjne skierowane do najmłodszych, takie jak program Mistrzowie Kodowania. Ma on na celu upowszechnienie nauki programowania w polskich szkołach podstawowych i gimnazjach. Do czerwca br. programem objętych zostanie prawie 50 000 polskich uczniów i jest on najbardziej nagradzanym projektem edukacyjnym Samsung na świecie. dostarczył infoWire.pl
  • piątek, 10 kwietnia Wizyta Ambasadora USA w PCO S.A. (Polityka, Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    W dniu 9 kwietnia 2015 roku siedzibę PCO S.A. odwiedził Ambasador Stanów Zjednoczonych w Warszawie Stephen Mull. Ambasador spotkał się z Prezesem PCO S.A. Ryszardem Kardaszem. Gość obejrzał multimedialną prezentację spółki, a następnie zapoznał się z najnowocześniejszymi wyrobami optoelektronicznymi i termowizyjnymi produkowanymi w PCO S.A. Ambasador miał okazję zobaczyć między innymi jedne z najlżejszych na świecie gogli noktowizyjnych MU-3M „KOLIBER”, produkt uhonorowany prestiżowymi polskimi i międzynarodowymi nagrodami. Ambasador zwiedził również wydziały produkcyjne PCO S.A. oraz tunel optoelektroniczny, w którym obejrzał prezentację zasad działania urządzeń noktowizyjnych i termowizyjnych. Odbyły się również rozmowy na temat możliwości współpracy PCO S.A. z firmami amerykańskimi. *** PCO S.A. jest czołowym krajowym producentem przyrządów obserwacyjnych i celowniczych z zastosowaniem techniki laserowej, noktowizyjnej i termowizyjnej dla potrzeb wojska oraz innych służb mundurowych. Oferta spółki obejmuje, zarówno wyposażenie indywidualne żołnierza, jak i wozów bojowych. PCO S.A. zajmuje się również prowadzeniem prac badawczo-rozwojowych i wdrożeniowych. Spółka PCO S.A. należy do Polskiej Grupy Zbrojeniowej S.A. PGZ konsoliduje docelowo ponad 30 firm (z branży zbrojeniowej, stoczniowej, offshore i nowych technologii) z rocznymi obrotami rzędu 4,5mld zł oraz przeszło 16 tysiącami pracowników. W efekcie konsolidacji, powstanie jeden z największych koncernów obronnych w tej części świata – lider przemysłowy w procesie modernizacji polskiej armii. dostarczył infoWire.pl
  • piątek, 10 kwietnia Ruszył nabór wniosków o pozyskanie pieniędzy z UE (Polityka, Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    82,5 mld euro – tyle pieniędzy przyznanych z Unii Europejskiej ma prawo wydać Polska do 2020 r. O dotacje będzie można ubiegać się w ramach pięciu programów ogólnopolskich i jednego dla województw wschodnich. Wnioski można składać już w ramach „Polski Cyfrowej”. „50% całej alokacji zostanie przeznaczone na rozwój badań, innowacyjności, komercjalizację prac badawczo-rozwojowych w gospodarce, podnoszenie konkurencyjności małych i średnich przedsiębiorstw, ulepszanie technologii informatyczno-komunikacyjnych oraz wsparcie gospodarki niskoemisyjnej. Największy wzrost środków nastąpi w obszarze małych i średnich przedsiębiorstw. Szacuje się, że będzie to ok. 15 mld euro” – mówi serwisowi infoWire.pl Iwona Wendel, Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Infrastruktury i Rozwoju. 8,6 mld euro ma być wydane na rozwój obszarów wiejskich. W nowym programowaniu województwa będą zarządzać niemal 40% wszystkich pieniędzy przyznanych z Unii. W latach 2007–2013 miały do dyspozycji 25%. Część samorządów doskonale wie, na co chce pozyskać środki. Są jednak pewne ograniczenia. Jak wyjaśniał podczas konferencji prasowej wiceprezydent Warszawy Michał Olszewski: „Komisja Europejska jest bardziej wymagająca – już nie da się »wcisnąć« jakiegokolwiek projektu, który jest innowacyjny i ładny. Komisja oczekuje planów gospodarki niskoemisyjnej, w których trzeba dokładnie wykazać związek realizacji określonych przedsięwzięć z poprawą jakości powietrza. Bez tego nie ma co liczyć na dotację”. To już ostatnie lata, w których Polska może liczyć na pieniądze z Unii i dzięki nim – rozwijać się w wielu obszarach, dlatego warto wykorzystać te środki finansowe odpowiednio. dostarczył infoWire.pl
  • czwartek, 9 kwietnia Pokolenie Z ? technologię ma we krwi (Edukacja) (by dyp.pl)
  • czwartek, 9 kwietnia Współpraca NETENGINE i ZyXELa ? ofertą dla branży edukacyjnej (Edukacja, Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    6 i 7 marca 2015 r. we Wrześni miała miejsce konferencja z cyklu „Lepsza Edukacja” zorganizowana przez Urząd Miasta i Gminy oraz Samorządową Szkołę Podstawową nr 6 im. Jana Pawła II we Wrześni. Firmy ZyXEL i NETENGINE były partnerami technologicznymi konferencji i w czasie jej trwania zrealizowały zadanie zapewnienia stabilnej sieci bezprzewodowej dla ponad 200 gości. W tym roku warsztaty i lekcje otwarte obywały się pod hasłem „Edukacja medialna i programowanie w Cyfrowej Szkole”. Jak wdrażać nowatorskie pomysły w procesie dydaktycznym z wykorzystaniem innowacyjnych technologii, programów, urządzeń i koncepcji? Na to pytanie szukali odpowiedzi uczestnicy konferencji Lepsza Edukacja we Wrześni. Dwudniowa konferencja zorganizowana została na terenie Wrzesińskiego Ośrodka Kultury, SSP 6 oraz Gimnazjum nr 2 we Wrześni. Do obsługi sieci wybrane zostały urządzenia marki ZyXEL. Eksperci z NETENGINE wykorzystali następujący sprzęt tego producenta: kontroler NXC2500, przełącznik sieciowy 48 portowy GS1920-48HP oraz 4 punkty dostępowe NWA5123 – NI. Urządzenia ZyXELa zapewniły bezprzewodowy dostęp dla trzech grup gości: organizatorów, partnerów i uczestników. Specjalnie dedykowana organizatorom podsieć, zapewniła im możliwość uruchomienia szeregu usług oraz poprowadzenia prezentacji z wykorzystaniem AppleTV oraz urządzeń iPAD. Zdaniem dyrektora Dariusza Andrzejewskiego, organizatora konferencji: „ZyXEL, jako partner stanął na wysokości zadania; jestem pod wielkim wrażeniem sprawności i bezawaryjności sieci na konferencji. Liczę, że w kolejnych latach będziemy naszą współpracę rozwijać”. Partnerzy konferencji, prezentując urządzenia, mieli stały, niezakłócony dostęp do internetu, co pozwalało na przeprowadzenie prezentacji online. Uczestnicy i goście, również dzięki wydzielonej podsieci, otrzymali możliwość korzystania z internetu na terenie całego obiektu, w którym odbywała się konferencja. *** NETENGINE sp. z o.o. jest wyłącznym partnerem dedykowanym ZyXELa do obsługi rynku edukacyjnego w Polsce. Eksperci NETENGINE zajmują się projektowaniem i optymalizacją rozwiązań sieciowych dla szkół. W celu zapewnienia bezpieczeństwa sieci oraz gwarancji jej maksymalnej wydajności, inżynierowie NETENGINE pomagają jednostkom edukacyjnym dobrać urządzenia ZyXELa do ich potrzeb ze względu na indywidualne warunki i zapotrzebowanie na sieć.     dostarczył infoWire.pl
  • piątek, 3 kwietnia Likwidacja szkód komunikacyjnych na nowych zasadach (Prawo, Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Posiadanie OC to obowiązek wszystkich właścicieli samochodów. Powinni oni wiedzieć, że od 1 kwietnia zmieniły się zasady likwidacji szkód. W większości przypadków formalności załatwimy tylko ze swoim ubezpieczycielem. Nowa usługa nazwana została bezpośrednią likwidacją szkód (BLS). System umożliwia naprawę auta lub uzyskanie odszkodowania u swojego ubezpieczyciela, a nie – jak dotąd – u ubezpieczyciela sprawcy szkody. Gdy to nastąpi, zakłady ubezpieczeń rozliczą się między sobą. „Dla polskiego rynku ubezpieczeń są to zmiany rewolucyjne, które wychodzą naprzeciw klientowi i podnoszą standardy” – mówi serwisowi infoWire.pl Kazimierz Majdański, dyrektor Biura Likwidacji Szkód Ergo Hestii. Porozumienie w kwestii wprowadzenia systemu BLS – na razie jako miesięcznego pilotażu – zostało podpisane przez ośmiu ubezpieczycieli. Według zapewnień system nie spowoduje wzrostu cen OC. Jak wyjaśnia przewodniczący Komisji ds. Likwidacji Szkód Polskiej Izby Ubezpieczeń i wiceprezes TUiR Warty Rafał Stankiewicz, z nowych zasad wyłączone są szkody o wartości przekraczającej 30 tys. zł, szkody na zdrowiu oraz te, do których doszło poza Polską. dostarczył infoWire.pl
  • czwartek, 2 kwietnia Islandia odbierze bankom władzę nad pieniądzem? (Polityka, Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Islandia zastanawia się nad odebraniem bankom komercyjnym ich największego przywileju – możliwości kreacji pieniądza. Przygotowany przez ekspertów raport proponuje alternatywy dla współczesnego systemu finansowego. Na ponad 100 stronach raportu, przygotowanego na zlecenie premiera Islandii, zawarto krytykę istniejącego współcześnie systemu kreacji pieniądza. Trudno się dziwić – ostatecznie Islandczycy, jak mało kto, zostali doświadczeni przez ostatni i wciąż trwający kryzys finansowy, u źródła którego leży właśnie m.in. „pusty pieniądz”. Autorzy raportu przedstawiają wybrane bolączki współczesnego systemu finansowego. Wśród nich znalazły się m.in. nadmierna kontrola banków nad podażą pieniądza, czy negatywny wpływ państwowych gwarancji na decyzje podejmowane przez banki. - Islandzki raport,  to ciekawa diagnoza przyczyn obecnego kryzysu finansowego, która jego źródeł upatruje w monopolu sektora bankowego na kreację pieniądza. System rezerwy cząstkowej w połączeniu z państwowymi gwarancjami wypłacalności dla prywatnych banków jest jedną z przyczyn kryzysu, który od 2007 roku osłabia wzrost gospodarczy na świecie – komentuje Krzysztof Kolany, główny analityk Bankier.pl. W dokumencie zaprezentowano cztery rozwiązania, stanowiące alternatywę dla współczesnego systemu finansowego, opartego o zasadę rezerwy częściowej. Propozycje te, to tzw. Plan Chicago, wąska bankowość, bankowość specjalnego przeznaczenia oraz pieniądz suwerenny. Tylko Bank Centralny ma kreować pieniądz Szczególnie dużo uwagi poświęcono tej ostatniej koncepcji, która zakłada, że za kreację pieniądza odpowiedzialny ma być jedynie bank centralny – o tym ile środków wpuścić w gospodarkę miałoby decydować ciało podobne do polskiej Rady Polityki Pieniężnej. Następnie, środki te miałyby być wtłaczane do gospodarki różnymi kanałami: od wydatków rządowych począwszy, a na „dywidendzie obywatelskiej” skończywszy. - Islandczycy w niestandardowy sposób podeszli do rozwiązania kryzysu finansowego w swoim kraju. Odpowiedzialnych bankierów potraktowano surowo. Część banków znacjonalizowano, zmienił się też rząd oraz rozpoczęto prace nad nową konstytucją. W małym państwie, gdzie praktycznie każdy jest ze sobą spokrewniony, pewne procesy zachodzą szybciej oraz efektywniej. Być może odejście od systemu rezerwy cząstkowej w Islandii sprawdzi się w tym kraju, ale to wcale nie znaczy, że w innych mogłoby być podobnie. Ten system ma wiele wad, ale wbrew pozorom ma też kilka istotnych zalet. Dzięki niemu większa liczba ludzi ma ułatwiony dostęp do kapitału i może bez większych przeszkód kupić np. telewizor na raty. Jednak nie da się zaprzeczyć, że w ostatnich latach głównym beneficjentem rezerwy cząstkowej był sektor bankowy – komentuje Łukasz Piechowiak, główny ekonomista Bankier.pl. Więcej na ten temat w artykule: http://www.bankier.pl/wiadomosc/Islandia-odbierze-bankom-wladze-nad-pieniadzem-7244367.html  Przedruk i powielanie informacji prasowej oraz komentarzy analityków Bankier.pl dozwolone pod warunkiem powołania się na źródło Bankier.pl. dostarczył infoWire.pl
  • czwartek, 2 kwietnia Standardy świadczeń dodatkowych dla pracowników polskich firm (Praca, Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Trendy na rynkach międzynarodowych mają coraz większy wpływ na sposób zarządzania zasobami ludzkimi w Polsce. Dziś standardem jest wynagradzanie pracowników benefitami, rozbudowanymi w zależności od wielkości firmy, szczebla kariery oraz branży.  Coraz więcej firm zaczyna zauważać, że oferowanie swoim pracownikom benefitów to koszt, który przynosi wiele korzyści. Zamiana podejścia owocuje coraz większymi inwestycjami w zakresie poszerzania tego typu ofert. Według raportu „Świadczenia dodatkowe w oczach pracowników w 2014 r.” przygotowanego przez Sedlak & Sedlak już 3 na 4 firmy przyznają swoim pracownikom benefity, które otrzymuje 9 na 10 pracowników. Wśród najpopularniejszych świadczeń można wymienić dostęp do opieki medycznej, ubezpieczenie na życie, możliwość wykorzystania telefonu służbowego do użytku prywatnego, dostęp do zajęć sportowych, możliwość skorzystania ze szkoleń i kursów zawodowych oraz użytkowanie w celach prywatnych komputera służbowego. Bogata oferta świadczeń dodatkowych nie pozostaje bez wpływu na sposób postrzegania firmy przez pracowników. Dzięki temu wśród pracowników wzrasta poczucie lojalności i przynależności do firmy, jak również świadome odczuwanie korzyści z pracy dla konkretnego pracodawcy. Nie bez znaczenia, jeśli chodzi o popularność przyznawania benefitów, jest wielkość firmy. 53,2% pracowników mikroprzedsiębiorstw zadeklarowało, że w ich firmach pracownikom przyznaje się benefity. Tymczasem w wielkich organizacjach jest to już 89,7% ankietowanych.  Pracownicy wskazali na najbardziej pożądane przez nich benefity. Na pierwszym miejscu znalazły się zajęcia sportowe (33,2%), na drugim podstawowa opieka medyczna (27,6%), na trzecim zaś opieka lekarzy specjalistów (26%). Przykładem firmy, która dokłada wszelkich starań, aby zapewnić odpowiedni komfort pracy swoim pracownikom jest firma Amica S.A. 1 kwietnia, w porozumieniu z Medicover, do dyspozycji pracowników pracujących w fabryce we Wronkach, oddana została przychodnia medyczna, oferująca profesjonalną opiekę wykwalikowanych lekarzy z zakresu medycy pracy, podstawowej opieki zdrowotnej oraz lekarzy specjalistów, oferując również możliwość wykonania badań diagnostycznych.  „Cieszymy się, że po kilku miesiącach remontu, oddaliśmy do dyspozycji naszych pracowników nową placówkę medyczną. Jesteśmy świadomi, jak ważny w dzisiejszych czasach jest łatwy dostęp do specjalistycznej opieki medycznej, dlatego wychodzimy naprzeciw tym oczekiwaniom – mówi Małgorzata Hofman, Dyrektor ds. Zasobów Ludzkich i Administracji. Dzięki przychodni we Wronkach zdrowie będzie dla naszych pracowników dosłownie „na wyciągnięcie ręki”. Dodatkowo postaraliśmy się, aby inne placówki Medicover przyjmowały pracowników świadczących pracę w różnych regionach Polski. W ten sposób umożliwiliśmy dostęp do poszerzonej opieki zdrowotnej dla wszystkich naszych pracowników, bez względu na miejsce ich pracy” – dodaje. Największą zaletą programu jest łatwy i szybki dostęp do wykwalifikowanych lekarzy oraz duży pakiet oferowanych badań profilaktycznych. Pracownicy mają możliwość wyboru różnych pakietów, w tym także takiego, który obejmie członków ich rodzin. Korzystanie z zakładowej przychodni jest udogodnieniem pozwalającym zaoszczędzić czas, w związku z usytuowaniem placówki na terenie fabryki. W ramach programu socjalnego, oprócz możliwości skorzystania z pakietu medycznego, pracownicy firmy Amica Wronki S.A. mają dostęp do licznych benefitów. W obecnej ofercie pracownicy mogą wypoczywać podczas swoich urlopów w ośrodku wypoczynkowym Amica w Mierzynie. Oprócz tego firma inwestuje w kondycję i zdrowie swoich pracowników, finansując różnego rodzaju aktywności sportowe. Kolejnym ważnym elementem budowania wizerunku Firmy Przyjaznej dla pracowników i ich rodzin była decyzja o uruchomieniu własnego przedszkola i żłobka zakładowego Amica Kids. Przedszkole działa od roku, a żłobek przyjmie pierwsze maluchy już we wrześniu b.r. dostarczył infoWire.pl
  • czwartek, 2 kwietnia Jak wspierać rozwój polskich start-upów? Debata i finał 15. edycji Global Management Challenge Poland (Praca, Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Warszawa, 2 kwietnia 2015 r. – Dobiegła końca 15. edycja konkursu Global Management Challenge Poland. Najlepiej z trudnymi zadaniami, polegającymi na zarządzaniu wirtualnym przedsiębiorstwem, poradziła sobie drużyna z Wrocławia, której patronował MasterCard. Czterech studentów wrocławskich uczelni będzie reprezentować nasz kraj w światowym finale GMC, który odbędzie się w Pradze. Galę finałową polskiej edycji konkursu poprzedziła debata „Idee, kapitał, technologie - jak skutecznie wspierać rozwój polskich start-up’ów?”, podczas której zebrani paneliści dyskutowali o perspektywach, szansach i zagrożeniach dla innowacyjnych polskich start-upów. Partnerem debaty oraz 15. edycji konkursu GMC była firma MasterCard. Ponad 300 zespołów z całej Polski wzięło udział w tegorocznej edycji konkursu Global Management Challenge Poland, organizowanego przez Bigram. GMC to największa na świecie zaawansowana komputerowa symulacja biznesowa wykorzystująca koncepcje i zalety grywalizacji w rozwoju umiejętności oraz wiedzy uczestników. Zadaniem drużyn jest zarządzanie wirtualną firmą i konkurowanie z innymi zespołami. Uczestnikami są studenci oraz młodzi profesjonaliści, pracownicy firm, menedżerowie, jak również kadra zarządzająca. Zwycięski zespół, reprezentowany przez studentów Politechniki Wrocławskiej, Uniwersytetu Ekonomicznego oraz Wyższej Szkoły Bankowej we Wrocławiu, którego patronem była firma MasterCard, okazał się najlepszy z całej stawki i pojedzie do Pragi na międzynarodowy finał konkursu, który odbędzie w dniach 21 – 23 kwietnia. Jego członkowie otrzymają również zaproszenia na studia podyplomowe w Akademii Leona Koźmińskiego. Rozdanie nagród poprzedziła debata, poświęcona rozwojowi polskich start-upów. Wzięli w niej udział: Tomasz Pawłowicz (Dyrektor Działu Doradczego w polskim oddziale MasterCard Europe), Ewa Rutczyńska-Jamróz (Senior Manager w Zespole Innovation Consulting w Deloitte), Michał Kramarz (Head of  Performance Industries w Google Poland), Jakub Domeracki (Prezes Inkubatora Przedsiębiorczości Idea Banku), Dariusz Żuk (Prezes w Polska Przedsiębiorcza), Sebastian Grabowski (Dyrektor Centrum Badawczo- Rozwojowego w Orange Polska), Jarosław Sygitowicz (Founder – CMO w ZenCard) oraz Filip Stachura (CEO w Dataflows). Zebrani goście przyznali, że innowacyjny start-up nie musi być koniecznie firmą technologiczną. Innowacyjność to również sposób dotarcia do klienta czy komunikacja z partnerami biznesowymi. Podkreślono dużą rolę szkół, które powinny uczyć, jak młodzi przedsiębiorcy mogą „sprzedać” swój pomysł. Dyskutowano również o roli państwa w procesie rozwoju start-upów: czy powinno być ono bardziej aktywne, czy jego rolą jest jedynie nie przeszkadzać, ponieważ to inwestorzy w danej branży powinni decydować o jakości konkretnego pomysłu. Jednocześnie, przypominano, że nie można budować firmy z myślą o rynku wyłącznie lokalnym – taka inicjatywa nie ma szans na duży sukces. Paneliści dyskutowali również o współpracy pomiędzy start-upami a dużymi korporacjami. Część firm jest nadal bardzo ostrożnych w otwieraniu się innowacyjne projekty z zewnątrz, podczas gdy przy takiej współpracy w dużej mierze liczy się czas. Z drugiej strony przypominano, jak ważne jest też umiejętne przedstawienie potencjalnemu inwestorowi zalet i mocnych stron start-upu. Praktycy, czyli założyciele start-upów podkreślali również, że od współpracy z korporacjami oczekują przede wszystkim wymiany doświadczeń, dzielenia się wiedzą, a także dostępu do sieci kontaktów i klientów. dostarczył infoWire.pl
  • czwartek, 2 kwietnia Nasi studenci wśród najlepszych w konkursie firmy Microsoft (Edukacja, Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Imagine Cup to konkurs technologiczny dla studentów organizowany przez firmę Microsoft. Drużyna z Politechniki Gdańskiej znalazła się wśród 15 najlepszych w Polsce. 8 kwietnia walczyć będzie w Warszawie o awans do półfinałów światowych. Konkurs Imagine Cup skierowany jest do studentów, którzy potrafią przekuć swoje pomysły w realne rozwiązania technologiczne. Dotychczas wzięło w nim udział blisko 2 miliony osób ze 190 krajów. W tym roku IC odbywa się po raz trzynasty. Uczestnicy rywalizują w kategoriach: Gry (Games), Innowacje (Innovation) oraz Projekty Społeczne (World Citizenship). Laureaci pierwszych miejsc w każdej z kategorii, czyli TOP3 naszego kraju, będą reprezentować Polskę w półfinałach światowych. Wyłonione w nich drużyny (na tym etapie rywalizacja odbędzie się wirtualnie, on-line), powalczą o podium w finałach światowych w Seattle. Nasi finaliści to drużyna Lumi-Systems, która w kategorii "Gry" zaproponowała platformę do rozgrywek karcianych "Card Games Platform". Ich projekt zwirtualizuje gry karciane nie zmieniając ich "kanapowej" natury. Gracze wybiorą jedną z wielu gier dostępnych w aplikacji na tablecie – będącym odzwierciedleniem stołu – a następnie podłącza się do niego telefonami – "dłońmi z kartami". Możliwość modyfikowania zasad i kart rozszerzy dużą bazę gier w teoretycznie nieskończony zbiór. W skład zespołu wchodzą: Krzysztof Kowalski – obecnie już absolwent Wydziału Elektroniki, Telekomunikacji i Informatyki PG, Marta Milewska – studentka tego samego wydziału, Michał Platta z Wydziału Fizyki Technicznej i Matematyki Stosowanej PG oraz Krystian Trubisz z Wydziału Matematyki, Fizyki i Informatyki Uniwersytetu Gdańskiego. – Gry karciane przeżywają drugą młodość. Sami się w nie mocno wkręciliśmy – mówi Krzysztof Kowalski. – Chcieliśmy zagrać w Sylwestra, ale nie mieliśmy przy sobie kart. Szukaliśmy w Internecie aplikacji, która pozwoliłaby nam na to. Kiedy okazało się, że takie aplikacje nie istnieją, wiedzieliśmy już czym zajmiemy się w konkursie Imagine Cup. Niezależnie od wyników konkursu, zespół z PG chce sprzedać swój pomysł. Planują skorzystać z portalu crowdfundingowego i z pomocą internautów sfinansować stworzenie komercyjnej wersji swojej platformy karcianej (potrzebują profesjonalnych grafik oraz ścieżki dźwiękowej). Drużyna wyłoniona spośród członków koła naukowego .NET z Politechniki Gdańskiej czwarty rok z rzędu znalazła się w finale krajowym Imagine Cup. Zanim Lumi-Systems przedstawi swoją prezentację przed komisją ekspercką w Instytucie Wzornictwa Przemysłowego w Warszawie (finał zaplanowano w dniach 8-9 kwietnia), zawodnicy muszą nagrać tę prezentację i wraz z demo platformy przesłać organizatorom konkursu. W tegorocznej edycji Imagine Cup główny nacisk został położony na biznesowy potencjał studenckich projektów. Wszystkie drużyny na początku rywalizacji wzięły udział w szkoleniach z zakresu opracowania strategii komercjalizacji projektu. Finaliści uzyskają także szansę biznesowego wsparcia swoich rozwiązań przez fundusz inwestycyjny. Współorganizatorem Imagine Cup jest Instytut Wzornictwa Przemysłowego, patronat nad imprezą objęło Ministerstwo Gospodarki. Partnerami wydarzenia są firmy: Agencja Rozwoju Przemysłu, ArtifexMundi, Billennium oraz ICL. Partnerem Technologicznym została firma Comarch. dostarczył infoWire.pl
  • środa, 1 kwietnia Wielkanocne upominki dla dzieci ? inspiracje (Prezenty, Wielkanoc) (Wielkanoc, wielkanoc 2015) (by dyp.pl)
  • środa, 1 kwietnia Poszukujący pracy będą przebierać w ofertach (Praca, Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Rynek pracy ożywa – widać to nie tylko po liczbie ofert zatrudnienia, lecz także większej aktywności osób szukających pracy. I nie chodzi tu jedynie o bezrobotnych. Coraz częściej to osoby już pracujące przeglądają oferty i chcą znaleźć nowe, atrakcyjniejsze zajęcie. Osoby poszukujące pracy zaczynają mieć decydujący głos na rynku. To dla pracodawców nie lada wyzwanie. „Szukający zatrudnienia nie będą się kierować tylko i wyłącznie wynagrodzeniem. Uwagę skupią również na marce pracodawcy i tym, co faktycznie ona za sobą niesie” – mówi serwisowi infoWire.pl Izabela Bartnicka z Grupy Pracuj. Pracodawca będzie zmuszony bardziej dbać o swoich obecnych pracowników, jak również o komunikację podczas rekrutacji i to, co kandydaci z niej wynoszą. W wielu firmach z konieczności zmieni się także podejście do zatrudnianych osób. „Kandydaci wymagają od przedsiębiorców transparentności. Nie akceptują sytuacji, kiedy obiecuje się świetne warunki pracy i rozwoju, które później są niespełniane” – stwierdza rozmówczyni. Zmianie ulegną również trendy dotyczące form zatrudnienia i współpracy między pracodawcą a pracownikiem. Popularniejsze staną się wolne zawody oraz praca na zlecenie. Chętniej będziemy też współpracować z kilkoma firmami, niż decydować się na długoletni związek z jedną. Analitycy zauważają ponadto, że niektórych specjalistów zaczyna brakować. „Wielu firmom będzie trudniej znaleźć dobrych pracowników. Z takim problemem zmaga się już np. branża IT” – zaznacza Izabela Bartnicka. dostarczył infoWire.pl
  • wtorek, 31 marca Spada bezrobocie w Niemczech i w Polsce (Praca, Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Niemiecki rynek pracy europejską potęgą jest i basta. Symptomy poprawy sytuacji widać także w Polsce, choć daleko nam do lat, w których to pracownicy dyktowali warunki pracodawcom. Niemiecki Federalny Urząd Pracy poinformował dziś, że w największej gospodarce strefy euro, wyrównany sezonowo wskaźnik stopy bezrobocia przyjął w marcu wartość 6,4%, wobec 6,5% w lutym. Ten wynik, to najniższy odczyt od momentu zjednoczenia Niemiec w 1990 r. - Niskie bezrobocie w Niemczech, to dobra wiadomość dla Polski - im lepsza kondycja naszego głównego partnera handlowego, tym większe prawdopodobieństwo, że nasza gospodarka na tym skorzysta. Niemcy zatrudniają, a to znaczy, że będą też kupować, m.in. polskie produkty. Polskie firmy, których rynkiem zbytu są Niemcy, mogą liczyć na powiększenia portfela zamówień – komentuje Łukasz Piechowiak, główny ekonomista Bankier.pl. W Polsce najlepiej od 6 lat O poprawie sytuacji, także na polskim rynku pracy, świadczą dane opublikowane dziś przez Eurostat. Obliczana przez europejskich statystyków lutowa stopa bezrobocia wyniosła 7,8%. Po raz ostatni tak niski wynik odnotowano w Polsce w lutym 2009 r. - Statystyki Eurostatu sugerują, że stoimy na progu rynku pracownika. W latach 2007-08 to pracownicy dyktowali warunki na rynku pracy, a przedsiębiorcy mieli problemy ze znalezieniem siły roboczej i byli zmuszeni do zdecydowanych podwyżek wynagrodzeń – zauważa Krzysztof Kolany, główny analityk Bankier.pl. Warto pamiętać, że Eurostat posługuje się badaniem ankietowym (BAEL), a nie oficjalnymi danymi z urzędów pracy. Bezrobocie rejestrowe wykazywane przez Główny Urząd Statystyczny wyniosło w lutym 12%. - Obecnie jednak sytuacja na rynku pracy w niczym nie przypomina tej sprzed 8 lat. Płace rosną średnio po ok. 3% rocznie, co przy uwzględnieniu deflacji cenowej, realnie daje całkiem przyzwoity wynik rzędu 4-5%. Niemniej jednak w latach 2007-08 wynagrodzenia wzrastały realnie o  6-8%, a zatrudnienie w sektorze dużych przedsiębiorstw rosło w tempie 5-6%, podczas gdy obecnie o nieco ponad 1%. Oznacza to, że sytuacja pracownika na polskim rynku pracy poprawia się, ale najniższa od 6 lat stopa bezrobocia nie jest tożsama z dyktatem pracowników. Może to i lepiej, ponieważ gwałtowne boomy niemal zawsze kończą się równie ostrym załamaniem, jak w roku 2009 r. – dodaje Kolany. Więcej na ten temat: http://www.bankier.pl/wiadomosc/Niemcy-stopa-bezrobocia-najnizsza-w-najnowszej-historii-7243857.html dostarczył infoWire.pl
  • poniedziałek, 30 marca PZU uczy najmłodszych (Edukacja, Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    „PZU Ulubiona Zabawka” to pilotażowy program edukacyjny dla dzieci. Dzięki niemu ulubione zabawki najmłodszych zostaną objęte specjalną ochroną, którą potwierdza certyfikat. Program uczy, jak dbać o to, co najcenniejsze i wyjaśnia, dzieciom, jak działa ubezpieczenie. Mogą do niego przystąpić rodzice lub opiekunowie dzieci w wieku od 3 do 12 lat, którzy chcą w swoich pociechach rozbudzić poczucie odpowiedzialności. Agenci PZU podczas wizyty w domu klienta proponują objęcie ochroną ulubionej zabawki dziecka, której wartość rynkowa w chwili otrzymania Certyfikatu nie przekracza kwoty 50 zł. Lalka, miś, samochodzik itp. (poza sprzętem elektronicznym typu tablet lub smartfon) na pół roku zyskuje ochronę PZU, a mały właściciel wypełnia specjalny certyfikat, w którym rysuje swoją ulubioną zabawkę i obiecuje się o nią troszczyć. Jeśli w tym czasie zabawce coś się stanie, wystarczy ją wraz z opisem szkody przesłać na  adres podany na certyfikacie. Po naprawie w ciągu 14 dni zabawka wróci do dziecka. Jeżeli nie uda się jej naprawić, zostanie zwrócona wraz z Kartą Zakupową o wartości 50 zł do wykorzystania w sieci sklepów Smyk. A jeśli zabawka zginie? Wtedy należy przysłać podpisany certyfikat, a dziecko otrzyma kupon na nową. Program ma charakter pilotażowy, dlatego udział w nim proponują jedynie wybrani agenci PZU. Regulamin programu „ PZU Ulubiona zabawka” dostępny jest na stronie pzu.pl.   dostarczył infoWire.pl
  • poniedziałek, 30 marca Podatniku, teraz to urzędnik wyliczy twój podatek (Praca, Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Do końca kwietnia podatnicy mogą powierzyć rozliczenie swojego PIT-u urzędowi skarbowemu. W tym celu trzeba zalogować się w Portalu Podatkowym. W tym roku usługa dotyczy wyłącznie zeznania PIT-37 – formularza najczęściej wykorzystywanego przez podatników. Na Portalu Podatkowym wchodzimy w zakładkę o nazwie „Wstępnie wypełnione zeznanie podatkowe (PFR)”. System poprosi nas o podanie swoich danych indentyfikacyjnych, a następnie – sprawdzenie, czy w wygenerowanym zeznaniu podatkowym wyszczególnione zostały wszystkie uzyskane przez nas dochody. Jeżeli okaże się, że dane są niepełne, podatnik może zedytować dokument – dopisać pozostałe źródła przychodu. Dzięki temu rozwiązaniu zyskujemy czas, ponieważ nie musimy samodzielnie głowić się nad tym, jak prawidłowo wypełnić dokument, co jest typowe podczas rozliczania się w formie papierowej i „zwykłej” elektronicznej. „Ważne, aby pamiętać o wyborze sposobu opodatkowania (indywidualnie czy wspólnie z małżonkiem) oraz wykazaniu przysługujących nam odliczeń” – mówi serwisowi infoWire.pl Małgorzata Sator z Urzędu Skarbowego Warszawa-Wola. „Gdy wprowadzimy wszystkie niezbędne informacje, program sam obliczy nam podatek” – dodaje. Dalsza droga złożenia formularza jest taka sama, jak w przypadku „zwykłego” rozliczania się w wersji elektronicznej. „Niewątpliwie jest to bardzo łatwa i dogodna forma rozliczenia podatkowego: system finansowy prezentuje nam zebrane informacje na temat naszych dochodów, a my musimy tylko zweryfikować ich kompletność” – podkreśla urzędniczka. Program wstępnego wypełnienia formularza podatkowego docelowo ma obejmować wszystkie PIT-y. Doświadczenia zebrane po półtoramiesięcznym funkcjonowaniu systemu będą uwzględniane podczas jego udoskonalania w przyszłości. „Już teraz widać, że jest on przydatny dla podatników, ponieważ coraz więcej osób z niego korzysta” – mówi Małgorzata Sator. dostarczył infoWire.pl
  • poniedziałek, 30 marca Politechnika Gdańska kształcić będzie “zielonych” chemików (Edukacja, Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Rusza nowy dwujęzyczny kierunek studiów na Wydziale Chemicznym. Absolwenci Zielonych Technologii i Monitoringu/Green Technologies and Monitoring będą w przyszłości realizować ideę zrównoważonego rozwoju – tworzyć produkty, które na każdym etapie istnienia będą przyjazne dla środowiska naturalnego. Zielone technologie czy zielona chemia oznacza podejście do procesów chemicznych w taki sposób, by minimalizować ich oddziaływanie na środowisko. Produkt wytwarzany w myśl tych zasad na każdym etapie swojego istnienia:  od produkcji, poprzez użytkowanie, aż po wycofanie z użycia – musi pozostać obojętnym wobec ekosystemów. A "wyrzucony na śmietnik" ulec biodegradacji. – Chcemy umocnić wśród studentów świadomość, że parametry środowiskowe ich przyszłych działań jako chemików są równie ważne jak parametry technologiczne i ekonomiczne. Zaszczepimy w nich ideę zrównoważonego rozwoju, uznaną za priorytet współczesnej gospodarki  – mówi prof. Jacek Namieśnik z Wydziału Chemicznego PG. – Mówiąc prościej: absolwenci tego kierunku w przyszłych działaniach zawodowych powinni kierować się hasłem: "Ziemi nie odziedziczyliśmy po naszych ojcach, a jedynie pożyczyliśmy od naszych dzieci". Monitoring w nazwie kierunku studiów oznacza analitykę środowiska i procesów przemysłowych. Umiejętności z zakresu analityki pozwolą przyszłym inżynierom sprawdzić czy projektowane przez nich procesy i technologie są rzeczywiście "zielone". Studia prowadzone będą w języku polskim i angielskim, w ramach identycznego programu kształcenia. Dzięki temu studenci będą mogli przejść cały program studiów w wybranym przez siebie języku, albo studiować częściowo po polsku, częściowo po angielsku. Drugi lektorat studenci wybiorą spośród ośmiu języków krajów basenu Morza Bałtyckiego. Celowo dobrano taką grupę języków: nauka jednego z nich ułatwić ma absolwentom pracę w roli ekspertów na rzecz ochrony środowiska Bałtyku, a także umożliwić im udział we wspólnych z krajami nadbałtyckimi projektach z innych dziedzin nauki, czy gospodarki. Absolwenci Zielonych Technologii i Monitoringu będą mogli zdobyć również certyfikaty ISO, co pozwoli im wzmocnić wiedzę i umiejętności zdobyte podczas wykładów i praktyki laboratoryjnej. Większościowy udział w finansowaniu kursów poniesie Wydział Chemiczny. – Chemia jest postrzegana w społeczeństwie jako dziedzina trudna do opanowania. Co oczywiście nie jest prawdą, ale i tak postanowiliśmy wyjść temu przekonaniu naprzeciw. Dlatego na tym kierunku "akademickiej" chemii jest niewiele. Stawiamy na jej praktyczne zastosowanie, ucząc nowoczesnych procesów czystych i technologii bezodpadowych – zachęca prof. Namieśnik. Studia będą prowadzone na I i II stopniu kształcenia, pierwsi studenci rozpoczną naukę w październiku 2015 r. (studia inżynierskie) i lutym 2016 r. (studia magisterskie). dostarczył infoWire.pl
  • poniedziałek, 30 marca Do 15 kwietnia Nestlé przyjmuje aplikacje na ?Letnią Praktykę z Nestlé?. To szansa na zdobycie cennego doświadczenia zawodowego w międzynarodowej firmie. (Edukacja, Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Jak co roku, Nestlé zaprasza na płatne letnie praktyki. Przez 3 miesiące, od 1 lipca do 30 września, młodzi praktykanci będą mogli zobaczyć jak wygląda praca w międzynarodowej firmie i zdobywać doświadczenie zawodowe u największego światowego producenta spożywczego. Praktyki odbywają się w Warszawie oraz oddziałach Nestlé w całym kraju m.in. w Rzeszowie, Kargowej, Kaliszu i Namysłowie. W ubiegłym roku wzięło w nich udział aż 82 studentów, a ponad połowa z nich otrzymała propozycję stałej pracy. Na tegoroczną „Letnią Praktykę z Nestlé” aplikować można do 15 kwietnia 2015 roku przez stronę internetową firmy. „Letnią Praktykę z Nestlé” tworzą dwa programy: Business Internship Program, czyli praktyki w różnych działach m.in. w sprzedaży, marketingu, finansach, obsłudze klienta itp. oraz Technology Engineering Development Program, będący ofertą praktyk w działach technicznych w fabrykach Nestlé w całym kraju. „Letnia Praktyka z Nestlé” to jedna z najlepszych szans zdobycia doświadczenia i wejścia na rynek pracy. Polskie Stowarzyszenie Zarządzania Kadrami przyznało jej Znak Jakości i miano Praktyki Wysokiej Jakości. Tym samym firma Nestlé Polska S.A. jako jedna z pierwszych została uczestnikiem prestiżowego Programu Polskich Ram Jakości Staży i Praktyk. Doświadczenie w organizacji praktyk dla studentów firma rozwija już od 16 lat, z roku na rok przyjmując coraz więcej praktykantów. Rok temu do działu HR trafiło blisko 4500 aplikacji! Wsparcie ludzi młodych we wchodzeniu na rynek pracy to jeden z globalnych priorytetów Nestlé. W ramach Inicjatywy Na Rzecz Zatrudniania Ludzi Młodych – Nestlé needs YOUth firma zadeklarowała stworzenie do 2016 roku w całej Europie aż 10 000 miejsc pracy dla osób do 30. roku życia oraz kolejnych 10 000 miejsc staży i praktyk. W Polsce program obejmuje ponad 800 osób. – W 2015 roku firma przyjmie łącznie na staże i praktyki aż 160 osób, z czego około połowa zostanie przyjęta na „Letnią Praktykę z Nestlé”. Dla każdej z przyjętych osób przygotowywany jest indywidualny program praktyk, na bieżąco monitorowany i modyfikowany przez opiekuna praktyk, z którym praktykant przez cały czas będzie w stałym kontakcie. Ten kontakt to taki rodzaj mentoringu – managerowie służą praktykantom radami i wsparciem dotyczącym bieżących zadań, ale także ich całego życia zawodowego, oczekiwań, planów, marzeń zawodowych i szans ich realizacji. Dzięki temu praktykanci mogą sprawdzić, jak może wyglądać ich przyszła praca oraz porównać swoje wyobrażenie o pracy zawodowej z rzeczywistością. To również bardzo dobry moment, żeby zdobyć cenne doświadczenie i wzbogacić CV – powiedziała Mariola Raudo, Kierownik ds. Rekrutacji i HR Biznes Partner Nestlé Polska S.A. Jak wygląda rekrutacja?Rekrutacja na praktyki wygląda tak jak typowa rekrutacja na wszystkie stanowiska pracy w Nestlé, dlatego sam udział w niej można traktować jako ciekawe i przydatne doświadczenie. Jest to proces złożony z czterech etapów dla BIP i trzech dla TEDP. Pierwszym krokiem jest wypełnienie aplikacji na stronie internetowej – na tym etapie studenci określają który program praktyk ich interesuje, w jakim mieście i dziale chcą się rozwijać. Kolejnym krokiem są testy analitycznego myślenia (tylko dla BIP). Nie badają one jednak wiedzy kandydata, a jego zdolność do analizowania danych w postaci tabel i wykresów (w przypadku testu analizy danych liczbowych) oraz tekstu (test analizy informacji słownych). Trzeci krok to rozmowa z pracownikiem działu rekrutacji. Taki wywiad trwa od 30 do 60 minut i dotyczy motywacji, doświadczenia, planów na przyszłość i zainteresowań. Następnym, ostatnim już etapem, jest rozmowa kwalifikacyjna z menadżerem działu, do którego się zaaplikowało, czyli z potencjalnym przełożonym. Kto powinien aplikować na praktyki w centrali Nestlé w Warszawie?W Warszawie na studentów III, IV i V roku oraz absolwentów (do roku po ukończeniu studiów) czekają praktyki w działach: marketingu, wsparcia marketingowego, sprzedaży, obsługi klienta, zakupów, księgowości, zarządzania kategorią, komunikacji produktowej, rozwoju biznesu i operacji sprzedażowych, łańcucha dostaw, eksportu-importu, kontrolingu oraz zarządzania projektami. Więcej informacji, zawierających m.in. wymagania wobec kandydatów oraz formularze aplikacyjne, znajduje się na www.nestle.pl/kariera. Na stronie internetowej znajduje się także pełna lista ofert praktyk w pozostałych oddziałach firmy.       dostarczył infoWire.pl
  • niedziela, 29 marca Świąteczne ?Do Rzeczy?: Lisicki o śmierci Jezusa i Mahometa. Kaczyński o kampanii Dudy i in vitro (Polityka, Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Mało kto zdaje sobie sprawę z tego, że wydarzenie, na którym ufundowana jest wiara chrześcijańska – śmierć Jezusa na krzyżu – muzułmanie negują. Kiedy w Wielki Piątek ponad miliard chrześcijan wspomina mękę Chrystusa, ponad miliard muzułmanów przygląda się temu ze zdziwieniem i z niedowierzaniem. W świątecznym wydaniu tygodnika „Do Rzeczy” - Paweł Lisicki o śmierci Jezusa i Mahometa.  Ponadto w nowym „Do Rzeczy”: Waldemar Łysiak o najbardziej znanych polskich drzeworytach wielkanocnych, Jarosław Kaczyński o kampanii Andrzeja Dudy i o in vitro, co dalej z senatorem Biereckim, dlaczego kampania Bronisława Komorowskiego przejdzie do historii marketingu politycznego oraz „Ziemkiewicza alfabet ludzi upadłych”.  Nigdzie wyraźniej nie widać wtórności i osobliwości przekazów koranicznych o Jezusie niż w opowieści o Jego śmierci. Mahomet sądzi, że informacja o ukrzyżowaniu Jezusa jest fałszem. Koran potępia opowieści o męce Jezusa, bo uważa je za hańbiące – pisze na łamach najnowszego wydania „Do Rzeczy” Paweł Lisicki. Według Proroka, Żydzi chcieli zabić Jezusa, ale zostali przechytrzeni przez Boga. Naczelny „Do Rzeczy” cytuje Koran: „Powiedzieli: »Zabiliśmy Mesjasza, Jezusa, Syna Marii, Posłańca Boga«, podczas gdy oni ani Go nie zabili, ani Go nie ukrzyżowali, tylko im się tak zdawało” (IV, 157). Z wielu powodów opowieść ta jest czymś niezwykłym. W wersji koranicznej Żydzi wiedzieli, kogo zabijają! Chcieli zabić Mesjasza, Posłańca Boga! – pisze Lisicki. Tymczasem świadomość własnej winy nie występuje w Nowym Testamencie. Sanhedryn i arcykapłan skazali Jezusa na śmierć i wydali go Rzymianom, bo uważali go za oszusta. Gdyby Żydzi uznali w kimś Mesjasza – to by go nie zabili, lecz oddali mu władzę i cześć – zaznacza Lisicki. Fragment jego najnowszej książki „Dżihad i samozagłada Zachodu”, która w najbliższych miesiącach ukaże się nakładem wydawnictwa Fabryka Słów, na łamach świątecznego wydania tygodnika „Do Rzeczy” .  W świątecznej części tygodnika także Waldemar Łysiak o świątecznych ilustracjach prasowych i drzeworytach. Gazety znamy od starożytności. (…) Przed wynalezieniem druku Europa miała rozmaite manuskryptowe czasopisma, a dziennikarze nosili różne miana. Tamtych czasopism nie ilustrowano. Ilustracja gazetowa zjawiła się dopiero po wynalezieniu druku, choć nie od razu – pisze publicysta „Do Rzeczy”. Karnawałem ilustracji prasowej stał się dopiero wiek XIX. Apogeum drzeworytowego triumfu w czasopiśmiennictwie polskim, pierwsze cztery dekady drugiej połowy stulecia XIX, wydało cały zastęp świetnych ksylografów, którzy podnieśli technikę drzeworytniczą z poziomu rzemiosła artystycznego na poziom wielkiej sztuki. Tematyka drzeworytniczych ilustracji gazetowych była bardzo bogata, właściwie ukazywano wszystko, od pejzaży wiejskich i widoczków miejskich (…)  po wszelakie obrzędy i tradycje narodowe lub religijne, jak Boże Narodzenie czy Wielkanoc. Najsłynniejsze drzeworyty z naszych gazet XIX–wiecznych dotyczące Świąt Zmartwychwstania Pańskiego – w najnowszym „Do Rzeczy”.  Na łamach „Do Rzeczy” również rozmowa z liderem Prawa i Sprawiedliwości. Notowania Andrzeja Dudy idą w górę właściwie we wszystkich badaniach, wyniki głównego konkurenta, czyli prezydenta Komorowskiego, niemalże bez wyjątku idą w dół we wszystkich sondażach. Trudno sobie wyobrażać coś lepszego – mówi Jarosław Kaczyński. I przypomina, że kampania zaczęła się od wyników bardzo skromnych. A teraz są już badania, w których nasz kandydat przekracza 30 proc. – podkreśla. Andrzej Duda ma kłopot z dwoma punktami kampanii. To sprawa in vitro i konwencja antyprzemocowa. Oczywiście to dramat i bardzo współczuję małżeństwom, które nie mogą mieć dzieci. Państwo powinno im pomagać, ale są różne metody walki z bezpłodnością. In vitro to tylko jedna z metod i – abstrahując od wymiaru religijnego – niekoniecznie skuteczna i dość ryzykowna. My będziemy tu kierować się głosem Kościoła. Przynajmniej ja osobiście – mówi prezes PiS. Cała rozmowa – w poniedziałek w tygodniku „Do Rzeczy”. W „Do Rzeczy” także o tym, że PiS potrzebuje Grzegorza Biereckiego, a Bierecki potrzebuje PiS. Obecne zamieszanie wokół SKOK-ów raczej tego nie zmieni. To było do przewidzenia, że prędzej czy później temat SKOK-ów zostanie odpalony. Liczyliśmy jednak, że Platforma zostawi to sobie na kampanię parlamentarną, bo Andrzeja Dudę trudno z tym tematem połączyć – opowiada „Do Rzeczy” jeden z ważnych polityków PiS. Dlaczego więc temat pojawił się teraz? Duda niebezpiecznie idzie do góry, staje się coraz mocniejszy. Trzeba więc grać wszystkim, co się ma – odpowiada rozmówca tygodnika. Dla PiS w tej sytuacji najważniejsza jest ochrona Andrzeja Dudy. Dlatego politycy tej partii dwoją się i troją, by przenieść uwagę opinii publicznej na związki Bronisława Komorowskiego ze SKOK–iem Wołomin – upadłą kasą, którą mieli zarządzać ludzie powiązani z Wojskowymi Służbami Informacyjnymi. Co dalej z samym senatorem Biereckim – w nowym „Do Rzeczy”.     Na łamach „Do Rzeczy” również o tym, że kampania wyborcza Bronisława Komorowskiego może przejść do historii politycznego marketingu. Jest prowadzona tak nieudolnie, że kandydat tylko traci wyborców. A sztabowcy PO nie mają pomysłu na zmianę – pisze Wojciech Wybranowski. Podkreśla, że w kampanii prezydenckiej Bronisława Komorowskiego nie ma ani wizji, ani strategii, jest za to niespójny przekaz zmieniany w zależności od działań politycznej konkurencji. Do tego dochodzą wzajemne konflikty i kompetencyjne spory członków sztabu wyborczego i urzędników Kancelarii Prezydenta oraz fatalnie organizowane spotkania Komorowskiego z wyborcami. Sztabowcy Komorowskiego nie potrafią też odpowiedzieć na zalew krytyki w sieci. Czy będą w stanie jeszcze przed pierwszą turą wyborów „ogarnąć” kampanię i odpowiedzieć na ofensywę PiS? Więcej – w „Do Rzeczy”. W „Do Rzeczy” także „Ziemkiewicza alfabet ludzi upadłych”. Amerykanie mawiają, że nie ma nic przyjemniejszego niż jazda do piekła. Jako pisarz uważam też, że nie ma rzeczy ciekawszej. Nie tylko w literaturze. Dlatego jako komentator życia publicznego szczególną uwagę zwracałem zawsze na osoby w prywatnych rozmowach kwitowane frazą: „Ale się stoczył(a)”. Jak się ludzie staczają i przede wszystkim dlaczego? – pisze Ziemkiewicz we wstępie do swojego „Alfabetu…”. I podkreśla, że pisze o subiektywnie wybranych postaciach z polskiego życia publicznego. Nie wyceniam ich przewin, czasami poważnych, czasami będących raczej śmiesznostkami. Niech Państwo potraktują te portrety jako swego rodzaju brulion postulowanej od lat przez krytykę literacką realistycznej powieści o współczesnej Polsce, „nowego »Przedwiośnia«”  – zapowiada publicysta. A w „Alfabecie…” m.in. Tomasz Arabski, Bartosz Arłukowicz, Leszek Balcerowicz, Jerzy Buzek, Tomasz Lis, Wojciech Młynarski, Dominika Wielowieyska, Jacek Żakowski… Pełna lista i historie ich upadków – w nowym „Do Rzeczy”.    Nowy numer „Do Rzeczy” w sprzedaży od poniedziałku, 30 marca 2015. E-wydanie będzie dostępne u dystrybutorów prasy elektronicznej już w niedzielę o 20.00. Tygodnik „Do Rzeczy” to tytuł kierowany przez Pawła Lisickiego. Jest pismem konserwatywno-liberalnym. Na łamach tygodnika publikują m.in. Piotr Semka, Rafał A. Ziemkiewicz, Cezary Gmyz, Waldemar Łysiak, Jan Pospieszalski, Krzysztof Rybiński i Jadwiga Staniszkis. dostarczył infoWire.pl
  • piątek, 27 marca Zachowania i preferencje wyborcze Polaków w marcu 2015 (Polityka, Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Warszawa, 27 marca 2015 r. – Gdyby wybory parlamentarne miały odbyć się w marcu, to wzięłaby w nich udział ponad połowa dorosłych Polaków (63 proc.). Najwięcej głosów otrzymałaby Platforma Obywatelska (46 proc.) oraz Prawo i Sprawiedliwość (39 proc.) – wyniki marcowej fali badania* GfK na temat preferencji partyjnych Polaków. Po stabilizacji notowań w poprzednich miesiącach, marcowy pomiar przyniósł istotne zmiany w dotychczasowych tendencjach. W porównaniu z lutową falą badania notowania PO istotnie wzrosły, natomiast notowania PiS+SP+PR znacząco spadły. Notowania PO wzrosły o 7,2 punktu proc. do 46,1 proc., a notowania PiS+SP+PR spadły o 3,4 punktu proc. do 34,6 proc. Do Sejmu dostałoby się jeszcze tylko Polskie Stronnictwo Ludowe (6,7 proc.). Poza parlamentem znalazłyby się: Sojusz Lewicy Demokratycznej (4,6 proc.), Korwin (1,9 proc.), Kongres Nowej Prawicy (1,1 proc.), Liga Polskich Rodzin (0,6 proc.), Twój Ruch (0,4 proc.), Prawica Rzeczpospolitej (0,3 proc.), Partia Kobiet (0,3 proc.), Unia Pracy (0,3 proc.), Unia Polityki Realnej (0,3 proc.), Samoobrona (0,2 proc.), Stronnictwo Demokratyczne (0,2 proc.), Zieloni (0,2 proc.), Socjaldemokracja Polska (0,2 proc.), Krajowa Partia Emerytów i Rencistów (0,2 proc.), Demokracja Bezpośrednia (0,1 proc.). Powyższy procentowy rozkład głosów uwzględnia także kategorię „inna partia”, na którą wskazało 2 proc. respondentów. Prezentowane wyniki preferencji wyborczych obliczono na podstawie połączonych dwóch kategorii respondentów, którzy zadeklarowali swój udział w wyborach – tych, którzy wskazali jakąś partię oraz tych, którzy jeszcze się wahają, na jakie ugrupowanie głosować (wynik imputowany**). FrekwencjaW marcu 63 proc. respondentów deklaruje, że wzięłoby udział w wyborach (23 proc. zdecydowanie tak; 40 proc. raczej tak). W wyborach nie wzięłoby udziału 29 proc. respondentów (21 proc. zdecydowanie nie; 8 proc. raczej nie). 8 proc. Polaków nie jest pewnych udziału w wyborach.Wyborcy niezdecydowaniWśród respondentów, którzy deklarują chęć udziału w wyborach, niemal 18 proc. jest niezdecydowanych, na którą partię głosować. W porównaniu z badaniem lutowym odsetek wyborców wahających się wzrósł w marcu o 2 punkty proc.W poniższej tabeli przedstawiono wyniki preferencji wyborczych Polaków, w których w podstawie procentowania uwzględniono odsetek respondentów niezdecydowanych (17,5 proc.). W takim ujęciu najwięcej głosów otrzymałaby PO (37,4 proc.) i PiS+SP+PR (27,3 proc.). Do Sejmu dostałoby się jeszcze Polskie Stronnictwo Ludowe (5 proc.).Poza parlamentem znalazłyby się: Sojusz Lewicy Demokratycznej (3,7 proc.), Korwin (1,8 proc.), Kongres Nowej Prawicy (1,1 proc.), Liga Polskich Rodzin (0,6 proc.), Twój Ruch (0,4 proc.), Unia Pracy (0,3 proc.), Partia Kobiet (0,3 proc.), Unia Polityki Realnej (0,3 proc.), Samoobrona (0,2 proc.), Socjaldemokracja Polska (0,2 proc.), Zieloni (0,2 proc.), Krajowa Partia Emerytów i Rencistów (0,2 proc.), Stronnictwo Demokratyczne (0,2 proc.), Prawica Rzeczpospolitej (0,1 proc.), Demokracja Bezpośrednia (0,1 proc.).  Prognoza rozkładu głosów wśród osób niezdecydowanych**Prognoza rozkładu głosów wśród osób niezdecydowanych wskazuje, iż obecnie większość ich głosów otrzymałaby PO (44,6 proc.) oraz PiS+SP+PR (37,2 proc.). Polskie Stronnictwo Ludowe otrzymałoby 8,9 proc. głosów, Sojusz Lewicy Demokratycznej 4,9 proc., Prawica Rzeczypospolitej 0,8 proc., Korwin 0,7 proc. Dodatkowe informacje o badaniuBadanie zachowań i preferencji wyborczych jest prowadzone przez instytut GfK Polonia od 2005 roku na potrzeby partii politycznych, organizacji społecznych, administracji publicznej i rządowej. * marcowa fala badania została przeprowadzona w dniach 12-16 marca 2015 r. metodą wywiadów bezpośrednich w domach respondentów w ramach badania omnibus CAPI na podstawie reprezentatywnej imiennej próby pełnoletnich Polaków wylosowanej z bazy PESEL. Osoby celowe zostały wybrane w oparciu o dwustopniowy stratyfikowany schemat losowania z całkowitą liczbą realizowanych wywiadów n=1020.** Rozkład głosów oddanych na partie dla osób niezdecydowanych, rejestrowany w pytaniu o preferowaną partię, został zaimputowany (odtworzony) za pomocą wielomianowego modelu regresji logistycznej, oszacowanego w oparciu o szczegółowe cechy społeczno-demograficzne badanego respondenta.Przedziały ufnościBadanie preferencji wyborczych to estymacja przedziałowa, której wynikiem nie jest ocena punktowa, czyli konkretna wartość, ale pewien przedział, do którego z określonym prawdopodobieństwem (zwykle 95 proc.) należy szacowana wartość parametru (w tym przypadku głosowanie na konkretną partię). Podstawowym pojęciem estymacji przedziałowej jest przedział ufności. Prezentowane przedziały ufności zostały obliczone w oparciu o nieparametryczną metodę estymacji bootstrap uwzględniającą dwustopniowy schemat konstrukcji próby (w przypadku złożonych schematów losowania, a takie stosuje się w tym i podobnych badaniach typu face-to-face, klasyczne metody obliczania przedziałów ufności oparte na Centralnym Twierdzeniu Granicznym byłyby niepoprawne). Ilość replikacji została ustalona na poziomie i=1000. dostarczył infoWire.pl
  • piątek, 27 marca Mars wśród najlepszych pracodawców w Polsce (Praca, Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Mars w Polsce zajął 6 miejsce na Liście Najlepszych Miejsc Pracy Polska 2015, według Instytutu Great Place to Work®. W tym roku po raz pierwszy spółki z grupy Mars, Incorporated w Polsce (Mars Polska, Wrigley Poland, Royal Canin Polska) zostały wspólnie ocenione przez swoich Współpracowników. Mars znalazł się na liście jako jedyna firma z branży FMCG i wyróżniony został w kategorii firm zatrudniających powyżej 500 pracowników. Mars, głosem swoich Współpracowników w Polsce, został uznany za najlepsze miejsce pracy, według największego, najbardziej prestiżowego rankingu pracodawców w kraju i na świecie Great Place to Work®. Mars to unikalna kultura organizacyjna, która od lat kieruje się Pięcioma Zasadami: Jakości, Odpowiedzialności, Wzajemności, Wydajności i Wolności. „Nasi Współpracownicy wierzą w nasze zasady, filozofię firmy a tym samym w przyszłość Marsa. To tutaj mają szansę budować biznes, z którego są dumni” – mówi Olivier Pechereau, Dyrektor Generalny Mars Petcare & Food. Z kolei Aleksandra Chrzanowska, Dyrektor Generalny Mars Chocolate dodaje: „Mars to duży, rodzinny dom z wieloma pokojami, w których jest ten sam klimat, obowiązują takie same zasady, panuje taka sama atmosfera. W tym domu możesz jednak przechodzić do różnych pokoi, czyli różnych biznesów, segmentów, lokalizacji, wyzwań. Wyróżnienie ‘Great Place to Work’ pokazało, że nasi Współpracownicy chcą być częścią tego domu”. „’Great Place to Work’ to wspólny sukces wszystkich naszych Współpracowników. To właśnie u nas, we wszystkich spółkach Mars Incorporated w Polsce, są niesamowite możliwości rozwoju zarówno zawodowego jak i osobistego. Umożliwiamy nie tylko podnoszenie kwalifikacji, poprzez stawianie realnych wyzwań biznesowych, ale razem tworzymy atmosferę, w której nasi Współpracownicy mają szansę także rozwijać się jako ludzie” – komentuje Maciej Wysocki, Dyrektor Generalny Wrigley Poland, należącej do grupy Mars Inc. „To co nas wyróżnia wśród innych pracodawców to fakt, że w Mars inwestujemy czas, pieniądze i energię w rozwój Współpracowników, co jest dla nas tak samo ważne jak wydajność firmy. Dlatego nasi Współpracownicy traktują firmę jak własną i chcą w niej pracować” – uzupełnia Herve Beck, Dyrektor Generalny Royal Canin Polska. Mars, Incorporated jest jedną z największych firm FMCG na świecie. W Polsce zatrudnia ponad 2500 Współpracowników, którzy mogą pracować przez lata rozwijając siebie i swoją karierę w różnych segmentach biznesowych (wyroby czekoladowe, karmy dla zwierząt, gumy do żucia i cukierki, dania gotowe, usługi finansowe), w różnych miejscach Polski (Niepołomice k. Krakowa, Poznań, Sochaczew, Warszawa) i w różnych miejscach na świecie. Mars umożliwia Współpracownikom różnorodną ścieżkę rozwoju w takich obszarach jak: marketing, sprzedaż, finanse, inżynieria, produkcja, logistyka, zakupy, HR, badania i rozwój oraz żywienie zwierząt.  *** Badanie Great Place To Work® ma ponad dwudziestoletnią historię i jest największym globalnym badaniem jakości miejsc pracy na świecie. Analitycy Great Place to Work® oceniają organizacje i wybierają te, które mogą znaleźć się na liście „Najlepsze Miejsca Pracy w Polsce” na podstawie dwóch kryteriów oceny: ankiety pracowniczej Trust Index© i wyników Audytu Kulturowego (Culture Audit©). Badanie Great Place To Work® sprawdza, jak pracownicy postrzegają firmę. Więcej informacji o badaniu znajdą Państwo na: www.greatplacetowork.com dostarczył infoWire.pl
  • piątek, 27 marca Praca dla młodych programistów (Edukacja, Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Rossmann ma atrakcyjną propozycję dla studentów i absolwentów kierunków informatycznych oraz profesjonalistów zajmujących się programowaniem, a chcących się rozwijać w dużym zespole, przy nowatorskich projektach. Nowoczesny sklep internetowy, wielki portal, serwis korporacyjny, dziesiątki różnorodnych aplikacji czy informatyczna sieć oplatająca ponad tysiąc sklepów w całym kraju. To tylko niektóre projekty realizowane w Centrum Technologicznym Rossmanna w Łodzi, które poszukuje nowych pracowników. Specjalnie dla tych, którzy chcieliby spróbować swoich sił i dołączyć do kilkudziesięciu osobowego zespołu, stworzono projekt pod nazwą „Zaprogramuj się”. Każdy uczestnik , który do 10 kwietnia zarejestruje się w programie, ma szansę wziąć udział w bezpłatnym, tygodniowym szkoleniu z C# zakończonym otrzymaniem certyfikatu. Poza podstawowym zakresem tematycznym szkolenia uczestnicy będą wprowadzeni w specyfikę aktualnych projektów prowadzonych przez ekspertów z Centrum Technologicznego Rossmanna.  Najlepsi uczestnicy kursu otrzymają propozycję pracy, w wymiarze godzin dopasowanym do obowiązków studenckich. Tegoroczna edycja projektu jest drugą organizowaną przez Rossmanna. Podczas pierwszej, przed dwoma laty,  zrekrutowano kilkanaście osób, z czego większość rozwija się w strukturach firmy. Do programu należy rejestrować się poprzez stronę internetową www.zaprogramujsie.pl. dostarczył infoWire.pl
  • piątek, 27 marca Uważaj na puste informacje na produktach spożywczych (Prawo, Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    „Domowy”, „tradycyjny”, „naturalny” – to wyrazy, które coraz częściej pojawiają się na opakowaniach produktów żywnościowych. Niestety zazwyczaj nie mają one nic wspólnego z rzeczywistością. Podczas robienia zakupów – nie tylko tych na Wielkanoc – zwracaj uwagę na etykiety! Kontrola Inspekcji Handlowej wykazała, że co trzecia partia przebadanej żywności była niewłaściwie oznakowana. Najczęstsze zastrzeżenia dotyczyły stosowania na etykietach określeń typu „wiejski”, „domowy” czy „tradycyjny”, choć produkty te wcale takie nie były. Przedsiębiorcy starali się w ten sposób wyróżnić swoje towary. Zapomnieli jednak o respektowaniu prawa konsumentów do rzetelnej informacji. „Warto uczulić się na puste deklaracje i zapamiętać, że żywność »domowa« czy »wiejska« produkowana jest w prosty sposób ze składników dostępnych w każdej kuchni” – mówi serwisowi infoWire.pl Dariusz Łomowski z Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Z kolei produkt „tradycyjny” musi powstać przy zastosowaniu metod funkcjonujących na rynku od co najmniej 30 lat. Żywnością „naturalną” możemy nazywać natomiast produkty wytworzone w nieskomplikowany sposób (np. tłoczenie, suszenie, wędzenie) z naturalnych i nieprzetworzonych składników. „Pamiętajmy, że jeśli żywność nie spełnia tych wymagań, mamy prawo do reklamacji” – zaznacza ekspert. W związku z przeprowadzoną kontrolą wydano 11 decyzji o wymierzeniu kar pieniężnych – o łącznej wysokości ponad 6 tys. zł – za wprowadzenie do obrotu produktów o niewłaściwej jakości handlowej lub zafałszowanych. Są też pozytywy: wyniki badań laboratoryjnych nie wykazały naruszeń w oznakowaniu produktów jako niezawierających konserwantów, substancji słodzących, dodatków barwiących ani składników GMO. dostarczył infoWire.pl
  • czwartek, 26 marca Polskie Towarzystwo Okulistyczne i firma Alcon inspirują młodych chirurgów-okulistów (Edukacja, Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Polscy okuliści będą mieli szansę wnieść swój wkład w rozwój chirurgicznego leczenia zaćmy. Wszystko to za sprawą konkursu na innowacyjne prace naukowe „Zaćma 2015”, który ogłosiło Polskie Towarzystwo Okulistyczne. Nagrodą główną w konkursie jest udział w sympozjum American Society of Cataract and Refractive Surgery (ASCRS) w Nowym Orleanie. Konkurs realizowany jest dzięki grantowi edukacyjnemu firmy Alcon Polska. Młodzi naukowcy mogą zgłaszać prace w dwóch kategoriach. Pierwsza z nich to prace oryginalne - opisujące nowe metody lub techniki operacyjne oraz prace przedstawiające wyniki badań klinicznych, opisujące doświadczenia własne (ośrodka). Druga kategoria to prace poglądowe, w tym meta-analizy, dotyczące chirurgicznego leczenia zaćmy, ze szczególnym uwzględnieniem nowoczesnych technologii. Warunkiem uczestniczenia w konkursie jest przesłanie streszczenia pracy konkursowej na adres mailowy Organizatora ([email protected]) nie później, niż do dnia 30 kwietnia 2015 roku. Leczenie zaćmy jest dominującą w okulistyce operacyjnej potrzebą medyczną i będzie ona rosnąć w miarę postępującego procesu starzenia się społeczeństwa. Aby skutecznie odpowiedzieć na to rosnące zapotrzebowanie, potrzebujemy nie tylko środków finansowych, ale także postępu medycyny. Jesteśmy przekonani, ze polscy młodzi okuliści mają potencjał, aby pozytywnie wpływać na rozwój chirurgii zaćmy. Konkurs „Zaćma 2015” ma ich zainspirować do pracy naukowej, której wyniki będziemy mogli wdrożyć w życie, z korzyścią przede wszystkim dla pacjentów. – mówi prof. dr hab. Wojciech Omulecki, Prezes PTO. W konkursie mogą brać udział członkowie PTO, którzy mają prawo wykonywania zawodu lekarza i, w chwili złożenia pracy konkursowej, nie ukończyli 40 roku życia. Spośród nadesłanych prac komisja naukowa konkursu wytypuje 10 wyróżniających się prac, które zostaną zaprezentowane przez autorów w czasie „Sesji Młodego Okulisty” w ramach XLVI Zjazdu Okulistów Polskich w Poznaniu, w czerwcu 2015 roku. W każdej z kategorii zostanie przyznana jedna nagroda główna oraz dwa wyróżnienia. Zdobywcy nagrody głównej wezmą udział w sympozjum American Society of Cataract and Refractive Surgery (ASCRS) w Nowym Orleanie. Regulamin konkursu „Zaćma 2015” znajduje się na stronie internetowej PTO: http://pto.com.pl/aktualnosci-pto/czytaj/79,konkurs-pto-na-innowacyjne-prace-naukowe dostarczył infoWire.pl
  • czwartek, 26 marca Headlines Porter Novelli partnerem strategicznym Fundacji Instytut Innowacyjna Gospodarka (Edukacja, Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Headlines Porter Novelli nawiązała współpracę z Fundacją Instytut Innowacyjna Gospodarka (IIG). Headlines, jako partner strategiczny, będzie wspierała działalność statutową Fundacji oraz zapewni wsparcie działań komunikacyjnych i wizerunkowych IIG. Fundacja Instytut Innowacyjna Gospodarka jest organizacją pozarządową, która działa w obszarze tworzenia, wdrażania i promocji nowoczesnych technologii oraz innowacji. IIG wspiera innowacyjność tworząc platformę dialogu i wymiany doświadczeń pomiędzy decydentami, instytucjami naukowymi, biznesem i start-upami. W ramach swojej działalności Instytut prowadzi działania badawcze, edukacyjne i szkoleniowe, których efektem są raporty, opracowania, rekomendacje i roadmaps innowacyjności w Polsce. - Podniesienie poziomu innowacyjności jest obecnie jednym z głównych wyzwań stojących przed polską gospodarką, w szczególności w kontekście strategii Europa 2020. Aby osiągnąć założony cel, jakim jest przeznaczanie 1,7 proc. PKB Polski na działalność badawczo-rozwojową, konieczne jest zapewnienie odpowiedniej współpracy pomiędzy wszystkimi podmiotami zaangażowanymi w rozwój innowacyjności polskiej gospodarki. Dlatego sektor rządowy, biznes i świat nauki muszą ze sobą ściśle współpracować. Animatorem tej współpracy powinny być m.in. organizacje pozarządowe. Dostrzegamy istotną rolę, jaką Fundacja Instytut Innowacyjna Gospodarka może odegrać w tym procesie, a ponieważ temat innowacyjności jest nam bardzo bliski, postanowiliśmy wspierać IIG w tych działaniach – powiedziała Joanna Pruszyńska-Witkowska, prezes Headlines Porter Novelli. Headlines Porter Novelli odpowiada m.in. za komunikację i promocję Instytutu, prowadzenie strony internetowej ingos.pl, współpracę z partnerami i wsparcie w organizacji wydarzeń i konferencji. Umowa została podpisana na czas nieokreślony. dostarczył infoWire.pl
  • czwartek, 26 marca Policja odbierze prawo jazdy za przekroczenie prędkości (Prawo, Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Polacy lubią szybką jazdę samochodem. Pojawił się pomysł, żeby kierowcom, którzy zdecydowanie przekroczyli prędkość, policjanci odbierali prawo jazdy od razu podczas zatrzymania. I to na trzy miesiące. Już słychać głosy, że byłaby to zbyt surowa kara. Co innego można by zatem zrobić, aby zmniejszyć liczbę osób zbyt szybko poruszających się po naszych drogach? Jeszcze nie wiadomo, czy propozycja Ministerstwa Spraw Wewnętrznych zostanie przyjęta, ale kierowcy rzadko zdejmujący nogę z pedału gazu powinni mieć się na baczności. Jeśli nowe przepisy wejdą w życie, za przekroczenie dozwolonej prędkości o co najmniej 50 km/h w terenie zabudowanym prawo jazdy będzie odbierane. Gdyby w ciągu trzech miesięcy od utraty dokumentu kierowca został przyłapany na prowadzeniu samochodu, okres zatrzymania prawa jazdy wydłużałby się do sześciu miesięcy. Jeżeli w tym czasie osoba wsiadłaby za kółko ponownie, starosta wydawałby decyzję o całkowitym cofnięciu uprawnień do kierowania autem. „Wprowadzanie reżimu (zastraszanie zakazami i zabieranie prawa jazdy) nie jest wcale dobrym rozwiązaniem” – mówi serwisowi infoWire.pl Włodzimierz Zientarski, prezes zarządu Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Kierowca.pl. Ekspert zauważa, że odebranie dokumentu na dłuższy czas nie jest najbardziej dolegliwą karą. Kierowca wie wtedy, że w końcu będzie musiał sobie poradzić w zaistniałej sytuacji, więc zaczyna organizować sobie życie bez samochodu. Trudniej jest mu w przypadku utraty prawa jazdy na np. dwa tygodnie. Zwykle jest to bowiem za krótki okres, żeby nie móc go przeczekać, ale odnaleźć się w nowej rzeczywistości jakoś trzeba. Nieodpowiednie wydaje się również dożywotnie odbieranie dokumentu uprawniającego do kierowania samochodem. „Nie należy karać ludzi nieodwracalnie – człowiek zawsze powinien mieć szansę na poprawę. Lepszym wyjściem jest edukacja i uświadamianie kierowców” – dodaje rozmówca. W 2014 r. policja zatrzymała ponad 70 tys. praw jazdy. W stosunku do roku poprzedniego odnotowano ponadsześciokrotny wzrost liczby utraconych dokumentów za „rażące łamanie przepisów ruchu drogowego”, w tym za zbyt szybką jazdę. Trzeba zrozumieć, skąd bierze się nonszalancja na jezdni. Często jest to wynik niekonsekwentnego stosowania kar przez funkcjonariuszy, obowiązywania mało przejrzystych przepisów, do których trudno się dostosować, oraz złego oznakowania dróg. „Prawo o ruchu drogowym należy gruntownie oczyścić, zracjonalizować i skonkretyzować” – podsumowuje Włodzimierz Zientarski. dostarczył infoWire.pl
  • wtorek, 24 marca W roku 2015 sześciu na dziesięciu Polaków pojedzie na wakacje samochodem (Wakacje) (wakacje, wakacje 2015) (by dyp.pl)
  • wtorek, 24 marca Imigranci ze wschodu zagrożeniem dla polskiego rynku pracy (Praca, Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Do tej pory Polskę odwiedzało stosunkowo niewielu uchodźców. Często traktowali nasz kraj jedynie jako przystanek w dalszej wędrówce na zachód. Jeśli jednak rozpad Ukrainy będzie postępował, Polska może spodziewać się masowej imigracji. W 2013 r. Ukraińcy złożyli w Polsce 46 wniosków o nadanie statusu uchodźcy. W ubiegłym – prawie 2,5 tys. W tym – już ponad 500. „Polska nie jest gotowa na przyjęcie takiej liczby imigrantów, dlatego większość wniosków spotyka się z odmową” – mówi serwisowi infoWire.pl dr hab. Rafał Chwedoruk, politolog z Uniwersytetu Warszawskiego. Na karty pobytu tymczasowego mogą liczyć głównie dzieci. „Akceptacja i tolerancja uciekinierów z innych państw oraz integracja z nimi to duże wyzwanie dla społeczeństwa” – zaznacza rozmówca. Wszystkie kraje reagują alergicznie na „dumping socjalny”, uderzający w rynek pracy, a nie – tylko wypełniający na nim luki. Niechętnie patrzy się na osoby z zagranicy zdecydowane wykonywać pracę za niższe wynagrodzenie i bez świadczeń socjalnych. Przyjęcie uchodźców ze wschodu może prowadzić do wzrostu bezrobocia wśród Polaków. Politycy powinni potraktować ten problem priorytetowo i ustalić, jak pomóc Ukrainie bez narażania przy tym obywateli własnego państwa. dostarczył infoWire.pl
  • wtorek, 24 marca Stare samochody nie wjadą do miasta? (Aktualności) (by dyp.pl)
  • poniedziałek, 23 marca Odkryj świat nauki na Festiwalu Nauki i Technologii E(x)plory (Aktulności) (by dyp.pl)
  • poniedziałek, 23 marca Dwa dni dla matematyki (Edukacja, Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    IV Seminarium "Bez matematyki kariery nie zrobisz" to jedno z kluczowych wydarzeń Roku Matematyki na Pomorzu. Pierwszy dzień, 26 marca, dedykowany jest nauczycielom, przedstawicielom samorządów i środowiska gospodarczego. Wykłady i warsztaty drugiego dnia (27 marca) przygotowano dla gimnazjalistów i uczniów szkół średnich.  Seminarium na stałe wpisało się w kalendarz najważniejszych imprez integrujących środowisko oświatowe i akademickie Pomorza wokół problematyki nauczania matematyki na różnych szczeblach edukacji i jej znaczenia w życiu codziennym. Jego celem jest podkreślenie znaczenia umiejętności matematycznego sposobu myślenia, zarówno w kontekście kariery zawodowej, jak i w rozwoju osobistym. Organizatorzy chcą zwrócić uwagę na potrzebę rozbudzania od najmłodszych lat zainteresowania matematyką, naukami ścisłymi i techniką. Chcą również zachęcić młodych ludzi do kształcenia się, a później pracy w dziedzinach związanych z matematyką, naukami ścisłymi i techniką. I dzień seminarium Z uwagi na szczególny charakter tegoroczne seminarium potrwa dwa dni. Pierwszy dzień dedykowany jest osobom zarządzającym placówkami oświatowymi, nauczycielom, kadrze akademickiej, przedstawicielom samorządów lokalnych i środowiska gospodarczego. Wśród prelegentów, którzy wystąpią tego dnia w Auli PG, należy wymienić dr. Marcina Smolika, dyrektora Centralnej Komisji Egzaminacyjnej oraz dr. hab. Michała Federowicza, dyrektora Instytutu Badań Edukacyjnych w Warszawie. O godz. 13 planowane są interdyscyplinarne warsztaty pt. „Jak rozbudzać zainteresowanie matematyką?”. Służą wypracowaniu pomysłów, które mogłyby być realizowane w Województwie Pomorskim w Roku Matematyki lub w dalszej perspektywie czasowej. Szczegółowy program pierwszego dnia seminarium dostępny jest tutaj. Osoby zainteresowane uczestnictwem w wykładach mogą zgłosić się poprzez formularz rejestracyjny. II dzień seminarium Drugi dzień seminarium ma charakter popularyzatorski i skierowany jest do uczniów szkół gimnazjalnych i ponadgimnazjalnych. Organizowany jest równolegle na trzech uczelniach: Akademii Pomorskiej w Słupsku, Politechnice Gdańskiej i Uniwersytecie Gdańskim. Na każdej z uczelni odbywa się pod innym hasłem: „Alfabet zastosowań matematyki” (Politechnika Gdańska) „Matematyka jako ważny składnik cywilizacji i kultury” (Uniwersytet Gdański) „Gdzie spojrzeć, wszędzie matematyka” (Akademia Pomorska w Słupsku) Wykład wprowadzający w tematykę drugiego dnia Seminarium na politechnice (Aula PG, godz. 9.15) zatytułowany „Alfabet zastosowań matematyki” poprowadzi dr Barbara Wikieł, doc. PG, dyrektor Centrum Nauczania Matematyki i Kształcenia na Odległość PG. Gościem specjalnym będzie dr Krzysztof Ciesielski z Uniwersytetu Jagiellońskiego, autor i współautor wielu publikacji popularyzujących matematykę. Jego wykład nosi tytuł "Matematyka w wyborach". Chęć udziału w każdym ze spotkań zgłosiło prawie 300 uczniów. Młodzież będzie uczestniczyć także w zajęciach tematycznych, których celem jest pokazanie wszechobecności matematyki w różnych dziedzinach pracy i życia codziennego. Zajęcia pod hasłem „Matematyka w …”, np. „Matematyka w sztuce”, „Matematyka w informatyce”, „Matematyka w epidemiologii”, „Matematyka w medycynie”, a nawet „Ocean matematyki w oceanotechnice”, będą prowadzone przez przedstawicieli wszystkich wydziałów politechniki: wykładowców i studentów. Studenci z Wydziału Elektroniki, Telekomunikacji i Informatyki pokażą przykłady realizowanych przez siebie projektów zespołowych, w których wykorzystywali matematykę. W przygotowywanie zajęć zaangażowały się także koła naukowe studentów, m.in. Koło Naukowe KORAB z Wydziału Oceanotechniki i Okrętownictwa oraz Koło Naukowe MECHANIK z Wydziału Mechanicznego. Warsztaty przeprowadzą również firmy współpracujące z politechniką (m. in. Flextronics). Uczniowie zyskają szansę dowiedzenia się od praktyków, najczęściej nie będących matematykami, że rzeczywiście matematyka jest potrzebna dosłownie wszędzie i pomaga w karierze. Bardzo ciekawy wykład na temat obecności „Matematyki w języku literackim i świecie muzyki” poprowadzi dr Lucyna Kapała z Uniwersytetu Gdańskiego. Szczegółowy program drugiego dnia seminarium na Politechnice Gdańskiej dostępny jest tutaj. Pełen tytuł tegorocznego seminarium brzmi: „Bez matematyki kariery nie zrobisz. Efekty wsparcia Europejskiego Funduszu Społecznego w rozwijaniu kompetencji kluczowych w województwie pomorskim”. Seminarium jest kontynuacją spotkań o tym samym tytule organizowanych na Politechnice Gdańskiej od 2006 roku przy współpracy z Centrum Edukacji Nauczycieli w Gdańsku, a następnie także z Urzędem Marszałkowskim Województwa Pomorskiego. W tym szczególnym roku do współudziału zaproszone zostały także Akademia Pomorska w Słupsku i Uniwersytet Gdański. Więcej na temat wydarzeń na Uniwersytecie Gdańskim i w Akademii Pomorskiej w Słupsku. Strona internetowa Roku Matematyki na Pomorzu. dostarczył infoWire.pl
  • poniedziałek, 23 marca Masz prawo wiedzieć, ile zarabia urzędnik (Polityka, Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Obowiązek publikacji informacji o zarobkach pracowników samorządowych oraz „trzynastce”, specjalnym wynagrodzeniu dodatkowym – takiej zmiany w prawie domaga się Stowarzyszenie Sieć Obywatelska – Watchdog Polska. Wykazy płac, a także informacje o nagrodach pracowników urzędów, miałyby być publikowane w Biuletynie Informacji Publicznej raz na kwartał. „Działanie to ma przeciwdziałać niesprawiedliwemu planowaniu wynagrodzeń w jednostkach samorządu terytorialnego, w wyniku czego osoby o podobnych kwalifikacjach pracujące na tych samych stanowiskach otrzymują różne pensje” – mówi serwisowi infoWire.pl Katarzyna Batko-Tołuć ze Stowarzyszenia Sieć Obywatelska – Watchdog Polska. W społeczeństwie dominują opinie o zbyt wysokich pensjach urzędniczych. Jednak – jak zaznacza rozmówczyni – ujawnienie informacji o zarobkach prawdopodobnie nie wywołałoby żadnej sensacji, ponieważ okazałoby się, że są one mniejsze, niż nam się powszechnie wydaje. „Polacy zakorzenieni są w kulturze tajemnicy i mają przekonanie, że wielu rzeczy nie należy ujawniać, aby móc utrzymać porządek” – zaznacza ekspertka. A przecież dzięki jawności jest możliwy dialog, w którym nie skupiamy się na mitach i stereotypach, ale poruszamy rzeczy istotne z punktu widzenia obywateli, jak np. sposób zarządzania budżetem. Ludzie nie ufają z kolei w sytuacjach, kiedy informacje są zatajane. Dlatego jawność odgrywa tak ważną rolę w budowaniu zaufania do władzy. „Nie istnieją powody, które zabraniałyby wprowadzenia zapisu nakazującego ujawnianie płac urzędników  do polskiego prawa. Jednak aby to zrobić, potrzebna jest zmiana polskiej mentalności” – podkreśla rozmówczyni. dostarczył infoWire.pl
  • poniedziałek, 23 marca Centrum Ekoinnowacji powstanie na PG (Edukacja, Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Politechnika Gdańska planuje budowę Centrum Ekoinnowacji. Obiekt ma być energooszczędny i przyjazny środowisku. Będzie to pierwsze w Polsce centrum realizujące ideę miast ekologicznych. Uczelnia ogłosiła konkurs na opracowanie koncepcji urbanistyczno-architektonicznej kompleksu składającego się z projektowanego budynku Centrum Ekoinnowacji, garażu podziemnego oraz remontowanych budynków Wydziału Inżynierii Lądowej i Środowiska: Hydro i Żelbet. Kompleks ma być zlokalizowany pomiędzy ulicami: Siedlicką a Traugutta. Termin składania wniosków o dopuszczenie udziału w konkursie mija 30 marca br. Natomiast czas na składanie prac konkursowych upływa w połowie czerwca. Koncepcja centrum nawiązuje do idei miast ekologicznych w trzech aspektach: zastosowania demonstracyjnych rozwiązań technologicznych, prowadzenia proekologicznych badań oraz kształcenia przyszłych inżynierów na potrzeby ekoinnowacyjnego rozwoju infrastruktury budowlanej, sanitarnej, przemysłowej oraz transportowej. Budynek Centrum Ekoinnowacji ma zostać zaprojektowany tak, aby zmniejszyć jego niekorzystny wpływ na środowisko. Chodzi o to – jak wynika z regulaminu konkursu – by dzięki kompleksowo potraktowanej problematyce innowacyjności i zaawansowanych, przyjaznych środowisku technologii wyznaczyć nowy kierunek dla rozwoju ekologicznego budownictwa. – Chcemy, by w Centrum Ekoinnowacji zastosowano energooszczędne rozwiązania, które w maksymalny sposób wykorzystują energię odnawialną. Zależy nam na redukcji emisji gazów cieplarnianych, zmniejszeniu zużycia wody pitnej oraz retencjonowania i wykorzystania po oczyszczeniu wody deszczowej, np. do spłukiwania toalet czy nawadniania roślin. Dodatkowo budynki mają być wyposażone w inteligentne systemy sterowania – mówi prof. Jacek Mąkinia, prorektor ds. współpracy i innowacji, kierownik Katedry Inżynierii Sanitarnej WILiŚ. Prof. Jacek Mąkinia zaznacza, że działalność badawcza Centrum Ekoinnowacji będzie skupiać się na kilku obszarach, m.in.: energooszczędnym budownictwie kubaturowym i transportowym, ekologicznych formach transportu (wodnego i szynowego), rewitalizacji zdegradowanych obszarów miejskich i poindustrialnych, gospodarce wodnej i ochronie przeciwpowodziowej, a także technologiach oczyszczania ścieków oraz nowoczesnych systemach wodociągowo-kanalizacyjnych. Budynek Centrum Ekoinnowacji wraz garażem podziemnym ma powstać w miejscu obecnych budynków Działu Eksploatacji oraz Wydziału Inżynierii Lądowej (hala Hydro). Oba budynki przeznaczone są do rozbiórki. Oprócz przygotowania projektu koncepcyjnego Centrum Ekoinnowacji z garażem podziemnym, zadaniem uczestników konkursu jest zaprojektowanie parkingu, także podziemnego, usytuowanego pomiędzy projektowanym budynkiem Centrum Ekoinnowacji a gmachem Centrum Nanotechnologii B (ok. 60-65 miejsc postojowych). Architekci powinni także zaproponować projekt remontu i przebudowy objętych ochroną konserwatorską budynków: WILiŚ-Hydro oraz WILiŚ-Żelbet. Ważne jest również przedstawienie pomysłu uporządkowania i zagospodarowania terenu dla całego zakresu opracowania. Realizacja koncepcji ma nadać nowy styl ulicy Siedlickiej, kontynuując charakter jej zagospodarowania zapoczątkowany przez budowę gmachu Centrum Nanotechnologii B. Szczegółowe wytyczne oraz wszelkie założenia programowe znajdują się na stronie Działu Zamówień Publicznych PG. Wyniki konkursu zostaną ogłoszone z końcem czerwca br. Laureat pierwszego miejsca otrzyma 50.000 zł oraz zaproszenie do negocjacji w trybie zamówienia z wolnej ręki. Za drugie miejsce przewidziano nagrodę w wysokości 40.000 zł, za trzecie – 30.000 zł. dostarczył infoWire.pl
  • poniedziałek, 23 marca Promocje akademickie na Politechnice Gdańskiej (Edukacja, Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    25 marca o godz. 11.15 rozpocznie się Uroczyste Otwarte Posiedzenie Senatu Politechniki Gdańskiej poświęcone promocjom akademickim na naszej uczelni. Uroczystościom towarzyszyć będzie odsłonięcie dewizy Politechniki Gdańskiej. Zapraszamy do udziału. Promocje akademickie na Politechnice Gdańskiej to uroczystość o bardzo odświętnej oprawie. By podkreślić dostojny charakter tego wydarzenia przedstawiciele Senatu, dziekani i rektorzy przywdziewają togi. Uroczystość odbędzie się w Auli PG. Po odśpiewaniu Hymnu Państwowego i przemówieniu Rektora PG prof. Henryka Krawczyka nastąpią uroczyste nominacje i dekoracje. Pierwszym punktem ceremonii będzie wręczenie złotych, srebrnych i brązowych Medali Prezydenta RP za długoletnią służbę. Z rąk Wicewojewody Pomorskiego Michała Owczarczaka odznaczenia odbierze 14 zasłużonych pracowników PG. Następnie rektor udekoruje 23 laureatów Medalu Honorowego Profesora Emeritusa Politechniki Gdańskiej. O godz. 12  rotę ślubowania wypowiedzą naukowcy promowani na doktorów habilitowanych i doktorów. Najpierw odbędzie się promocja 34 doktorów habilitowanych. Następnie 65 osób otrzyma dyplom o nadaniu stopnia naukowego doktora. Ostatnim punktem promocji akademickich będzie przyjęcie w poczet naszej uczelni 12 profesorów tytularnych Politechniki Gdańskiej. Około godz. 13, zaraz po Uroczystym Posiedzeniu, zebrani przejdą pod wejście do Sali Senatu, gdzie nastąpi uroczyste odsłonięcie dewizy Politechniki Gdańskiej: "Historia mądrością – przyszłość wyzwaniem". 21 stycznia 2015 r. Senat przyjął Uchwałę w sprawie przyjęcia dewizy Politechniki Gdańskiej i umieszczenia jej nad drzwiami do Sali Senatu w Gmachu Głównym PG. dostarczył infoWire.pl
  • poniedziałek, 23 marca Headlines Porter Novelli partnerem strategicznym misji gospodarczej w Turcji (Polityka, Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Między 24 a 27 marca 2015 r. w Ankarze, w Stambule odbędzie się oficjalna wizyta Ministra Spraw Zagranicznych Grzegorza Schetyny oraz polskich przedsiębiorców w Turcji, która stanowi kontynuację działań podjętych w 2014 roku, w którym obydwa kraje obchodziły 600-lecie nawiązania stosunków. Headlines Porter Novelli został partnerem wydarzeń związanych z rozwojem współpracy gospodarczej Polski z Turcją organizowanych przy okazji misji. W wyjeździe weźmie udział grupa około 150 przedsiębiorców z różnych sektorów, między innymi przedstawiciele branż: energetycznej, zielonych technologii, finansowo-kapitałowej, rolno-spożywczej, medycznej czy innowacyjnej. Celem wizyty jest promocja i budowanie pozytywnego wizerunku polskiej gospodarki oraz polskich eksporterów i inwestorów, a także intensyfikacja kontaktów między polskimi i tureckimi partnerami biznesowymi. Organizatorzy liczą na możliwość wypracowania współpracy gospodarczej w niektórych obszarach, w szczególności na rynkach finansowych,  wdrażając nowoczesne technologie. „Polski i turecki rynek gospodarczy są do siebie bardzo podobne. Transformacja gospodarcza i towarzyszące jej wielkie zmiany były dla obu krajów początkiem dynamicznego rozwoju. Niezwykle ważne i znaczące jest to, że możemy wymienić się wiedzą i doświadczeniami. We współpracy polsko-tureckiej jest potencjał, który można przekuć na wdrożenie innowacyjnych rozwiązań. Cieszymy się, że możemy uczestniczyć w ekspansji zagranicznej polskich firm” - powiedziała Joanna Pruszyńska-Witkowska, Prezes Headlines Porter Novelli. Podczas wizyty odbędzie się dwudniowe Forum Gospodarcze, na którym wystąpią między innymi Minister Spraw Zagranicznych Grzegorz Schetyna oraz turecki Minister Gospodarki Nihat Zeybekci. Uczestnicy wezmą udział także w licznych spotkaniach roboczych, rozmowach przy okrągłym stole i dyskusjach. Wizyta w Turcji to wydarzenie organizowane przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych RP we współpracy m.in. z Narodowym Centrum Badań i Rozwoju, Bankiem Gospodarstwa Krajowego, Narodowym Bankiem Polskim, Związkiem Banków Polskich, Komisją Nadzoru Finansowego i innymi instytucjami, których celem jest promocja współpracy polsko-tureckiej w różnych obszarach. dostarczył infoWire.pl
  • piątek, 20 marca Wspieranie młodych naukowców ? taki biznes się opłaca (Aktualności) (by dyp.pl)
  • piątek, 20 marca Czy konwencja stambulska pomoże zwalczyć przemoc wobec kobiet? (Prawo, Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Każdego roku 700 tys. Polek pada ofiarą przemocy. Żyją z katami, ale zazwyczaj nie zwracają się do nikogo o pomoc. Często wynika to z obaw o swoje bezpieczeństwo, jednak zwykle nie wiedzą, gdzie szukać wsparcia. Przyjęcie konwencji antyprzemocowej ma to zmienić. Ustawa ratyfikująca ten akt została już podpisana przez prezydenta. W ubiegłym roku odbyło się tylko 61 tys. spraw dotyczących przemocy domowej. Wyrokami skazującymi zakończyło się 12 tys. Dlaczego tak mało? Polski kodeks karny nie zna pojęcia przemocy. Problemem jest też to, że kobiety często odwołują zeznania. W myśl konwencji akty przemocy mają być ścigane z urzędu, a nie tylko na wniosek ofiary. „Osoby dotknięte przemocą będą mieć zapewnioną ochronę tożsamości, a ich kontakt ze sprawcą zostanie ograniczony (będą np. mogły składać zeznania w trybie zaocznym)” – mówi serwisowi infoWire.pl Małgorzata Fuszara, Pełnomocnik Rządu ds. Równego Traktowania. Przyjęcie konwencji sprawi również, że w ustawie o przemocy zostanie wprowadzone pojęcie tzw. przemocy ekonomicznej. Zmianą będzie też to, że przepisy ustawy obejmą także osoby rozwiedzione, które nie mieszkają razem. Ponadto powstanie ogólnokrajowy, całodobowy, bezpłatny telefon zaufania dla ofiar przemocy. Konwencja stambulska przynosi oprócz tego szczególne spojrzenie na dzieci, które były świadkami agresji. „Badania wskazują, że w dzieciństwie i później, w dorosłym życiu ich psychika obciążona jest negatywnymi skutkami przemocy: przejmują zachowania agresywne i mają problemy z nawiązywaniem relacji. Takie osoby niemal całe życie podlegają obserwacji psychologów oraz lekarzy” – wyjaśnia rozmówczyni. „Konwencja traktuje dziecko będące świadkiem przemocy jako jej ofiarę i obejmuje je specjalną opieką” – dodaje. Polacy czekają na przyjęcie konwencji stambulskiej już od dwóch lat. 14 marca prezydent podpisał ustawę ratyfikacyjną. Nie oznacza to automatycznej ratyfikacji, ale można się spodziewać, że przyjęcie konwencji wkrótce stanie się faktem. dostarczył infoWire.pl
  • czwartek, 19 marca Preferencje w wyborach prezydenckich ? marzec 2015 (Polityka, Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Warszawa, 19 marca 2015 r. – Gdyby wybory prezydenckie miały odbyć się w marcu, to wzięłaby w nich udział ponad połowa dorosłych Polaków (67 proc.). Najwięcej głosów otrzymałby obecny prezydent Bronisław Komorowski (48 proc.) – wyniki marcowej fali badania GfK na temat preferencji Polaków w wyborach prezydenckich. W porównaniu do lutowej fali badania wynik urzędującego prezydenta spadł o kolejne 4 proc. (w badaniu lutowym Bronisław Komorowski stracił 3 proc. w porównaniu do poprzedniego miesiąca). Obecny spadek powoduje, iż po raz pierwszy uzyskiwany wynik nie gwarantuje mu zwycięstwa w pierwszej turze wyborów. Notowania kandydata PiS Andrzeja Dudy utrzymały tendencję wzrostową. W marcu otrzymałby już 23 proc. głosów (o 3 proc. więcej niż w lutym). Na kolejnych miejscach znaleźli się: Magdalena Ogórek – 3 proc. (spadek o 1 punkt proc. w porównaniu z pomiarem lutowym), Janusz Korwin-Mikke 2 proc. (wynik bez zmian), Adam Jarubas 2 proc. (wynik bez zmian), Paweł Kukiz 1 proc. (spadek o 2 punkty proc. w porównaniu z lutym), Janusz Palikot 1 proc. (spadek o 1 punkt proc. w porównaniu z lutym), Marian Kowalski (0,6 proc.), Grzegorz Braun (0,3 proc.), Wanda Nowicka (0,3 proc.), Kornel Morawiecki (0,2 proc.), Iwona Piątek (0,2 proc.), Anna Grodzka (0,1 proc.), Dariusz Łaska (0,1 proc.), Adam Słomka (0,1 proc.). Inni kandydaci nie otrzymali żadnych wskazań lub zgłosili zamiar kandydowania już po terminie realizacji badania. Od lutego odsetek wyborców niezdecydowanych, na którego z kandydatów zagłosować, wzrósł o 1 punkt procentowych i wynosi obecnie 15 proc. Podobnie o 1 punkt proc. wzrósł odsetek osób, które nie chcą ujawnić swoich zamiarów wyborczych (3 proc.). Dodatkowe informacje o badaniuMarcowa fala badania została przeprowadzona w dniach 12-16 marca 2015 r. metodą wywiadów bezpośrednich w domach respondentów w ramach badania omnibus CAPI na podstawie reprezentatywnej imiennej próby pełnoletnich Polaków wylosowanej z bazy PESEL. Osoby celowe zostały wybrane w oparciu o dwustopniowy stratyfikowany schemat losowania z całkowitą liczbą realizowanych wywiadów n=1020. dostarczył infoWire.pl
  • czwartek, 19 marca Otwarta przestrzeń biura sprzyja efektywnej pracy (Praca, Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Tradycyjne biura, w których każdy pracownik ma wydzielone miejsce pracy, odchodzą do lamusa. Firmy burzą ściany i otwierają przestrzeń. Ma to zachęcić pracowników do interakcji oraz wymiany wiedzy i tym samym przełożyć się na efektywność pracy. Aż 40% przestrzeni biurowej jest przez nas niewykorzystywane, dlatego wiele firm rezygnuje z licznych pokoi i sieci korytarzy, a stawia na tzw. open space. Pracownik nie ma przypisanego biurka, ale wybiera miejsce pracy w zależności od tego, czym się akurat zajmuje – stąd podział na różne strefy w biurze. Dzisiaj coraz mniej zadań wykonuje się samemu. Jak zaznacza w rozmowie z serwisem infoWire.pl Agnieszka Maciejewska z EY: „Na efektywność pracy wpływa komunikacja – to, że ludzie mogą się ze sobą spotykać, rozmawiać, wymieniać szybko informacje i poglądy”. Wbrew pozorom w takim biurze nie jest głośno. Gdy pracownik potrzebuje zadzwonić, może udać się do odpowiedniego pomieszczenia. Do dyspozycji są też sale narad. Nie można zapomnieć również o w pełni wyposażonej kuchni czy playroomie. „Wcielenie koncepcji »Workplace of the Future« zająło trochę czasu, ponieważ chcieliśmy posłuchać rożnych opinii pracowników. Spędzamy w biurze sporą cześć dnia i trudno jest wypełniać swoje obowiązki w mało przyjaznych warunkach” – dodaje rozmówczyni. Da się zauważyć, że otwarte przestrzenie, pozwalające na interakcje między personelem, są nowym trendem, szczególnie w dużych firmach. Chcą one zapewnić pracownikom jak największy komfort pracy. A tych w EY zapewne będzie przybywać – do 8 kwietnia studenci oraz absolwenci, między innymi kierunków biznesowych, prawniczych, ścisłych i informatycznych, mogą przesyłać swoje aplikacje i ubiegać się o płatne staże lub przyjęcie na etat. dostarczył infoWire.pl
  • czwartek, 19 marca Gdynia E(x)plory Week ? wielkie święto nauki (Aktulności, Wydarzenia) (by dyp.pl)
  • czwartek, 19 marca Fundacja mBanku wspiera nauczanie matematyki już od roku (Edukacja, Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Dzięki funkcjonującej już od roku strategii mFundacji ponad 65 tys. uczniów polskich szkół poznało matematykę z ciekawszej strony. Jak pokazują najnowsze badania przeprowadzone na zlecenie fundacji, inwestowanie w edukację matematyczną ma przyszłość, bowiem Polacy sami przyznają, że znajomość matematyki ma duży wpływ na przyszłe życie zawodowe. W pierwszą rocznicę przyjęcia nowej strategii, zakładającej skoncentrowanie działań na wspieraniu projektów z zakresu edukacji matematycznej, mFundacja podsumowała swoją działalność. W 2014 roku dzięki wsparciu w wysokości 2, 25 mln złotych, ponad 65 tys. uczniów ze szkół podstawowych i ponadpodstawowych w całej Polsce miało okazję zgłębiać tajniki matematyki w bardziej przyjazny sposób niż na obowiązkowych zajęciach szkolnych. Fundacja wsparła 21 organizacji pozarządowych działających na rzecz promowania edukacji, dofinansowując ponad 60 projektów prezentujących innowacyjne podejście do nauczania matematyki.   Mająca już rok strategia mFundacji „M jak Matematyka” zakłada promowanie i dofinansowywanie inicjatyw służących rozwijaniu myślenia matematycznego i kształtowanie umiejętności stosowania matematyki w różnych dziedzinach codziennego życia. Jej działania mają obejmować nie tylko dzieci i młodzież szkolną, ale także nauczycieli, rodziców i studentów, przyjmując formę dotacji celowych, programu grantowego mPotęga oraz programu stypendialnego „Mistrzowie matematyki”. Działalność Fundacji mBanku dotyka istotnego problemu społecznego. Jak wynika z analizy wyników egzaminów maturalnych, polscy uczniowie mają poważne problemy z opanowaniem podstawy programowej. Co czwarty maturzysta nie zdał egzaminu dojrzałości z matematyki, podczas gdy np. dla języka polskiego ten poziom wynosi 6 proc. Optymizmem nie napawają też wyniki ubiegłorocznego Ogólnopolskiego Badania Umiejętności Trzecioklasistów[2] - test matematyczny bezbłędnie rozwiązało jedynie 2,5 proc. uczniów. Tymczasem jak pokazują badania przeprowadzone na zlecenie mFundacji, w skuteczność nauczania matematyki w szkołach nie wierzą sami Polacy, którzy zapytani o ocenę działalności szkoły przyznali jej zaledwie trójkę w pięciostopniowej skali ocen (43 proc. odpowiedzi). Najwyższą ocenę szkole przyznaje zaledwie 8,3 proc. respondentów. Mimo, że szkoły dobrze nie oceniamy, uważamy, że to od niej uzależniona jest nasza umiejętność matematyki -  prawie co trzeci Polak (32 proc.) sądzi, że to nauczyciel miał największy wpływ na to, czy dziś potrafi liczyć. Tylko 12,4 proc. respondentów zwróciło uwagę na własne zainteresowania, a 6,3 proc. uważa, że na ich zdolności w tym zakresie najbardziej wpłynęli rodzice. Co ciekawe, nasza ocena najważniejszych czynników wpływających na zdolności matematyczne stoi w sprzeczności z wynikami badań ekspertów na temat umiejętności w tym zakresie. Analiza przeprowadzona przez Instytut Badań Edukacyjnych pokazuje, że zaledwie 10 proc. tego, co umieją uczniowie jest zasługą szkoły, a na osiągnięcia największy wpływ mają indywidualne zdolności oraz kapitał społeczny rodziców. Potwierdzają to także kolejne dane z badania mFundacji – nasze postrzeganie matematyki ma ścisły związek z poziomem wykształcenia naszych rodziców. Sympatia do tego przedmiotu jest największa wśród dzieci absolwentów studiów. Pozytywny stosunek do matematyki deklaruje natomiast nieco mniej niż połowa (49,4 proc.) ankietowanych z wykształceniem podstawowym. Dzieci osób lepiej wykształconych także wyżej oceniają swoje umiejętności i zdolności matematyczne. Płynie z tego ważny wniosek: rodzice mają ogromny wpływ na kształtowanie motywacji dzieci do zdobywania i pogłębiania wiedzy matematycznej. Rolą rodzica jest pokazanie korzyści, jakie płyną z umiejętności logicznego wnioskowania i znajomości matematycznych sztuczek także w codziennym życiu – poprzez zabawę, zachęcanie do nieszablonowego myślenia i dbanie o rozwój matematyczny dziecka   dostarczył infoWire.pl
  • czwartek, 19 marca Badanie mFundacji: rodzicu, zadbaj o to, by dziecko uczyło się matematyki. Będą z tego korzyści (Edukacja, Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Wyniki badania przeprowadzonego dla mFundacji pokazują, że według Polaków powodzenie zawodowe zależy od znajomości matematyki. Wysoko cenimy matematykę i uważamy się za matematycznych orłów, choć na egzaminach i testach mamy z nią liczne problemy. Na zlecenie Fundacji mBanku Instytut Badań Rynkowych i Społecznych sprawdził, jaki stosunek do matematyki mają Polacy oraz które czynniki w procesie edukacji uważamy za najważniejsze. Liczyć lubimy, tylko nie umiemy… Wbrew obiegowej opinii, Polacy bardzo lubią matematykę – 60,3 proc. z nas z sympatią wspomina lekcje matematyki, a ponad 1/3 ankietowanych (34,7 proc.) deklaruje, że bardzo ją lubiło jako przedmiot w szkole. Sądzimy także, że naprawdę dobrze ją opanowaliśmy. Ponad połowa (50,6 proc.) badanych ocenia swoje zdolności matematyczne na piątkę. Zaledwie 7,2 proc. uznało, że słabo przyswaja wiadomości z tego przedmiotu. Zdecydowana większość (81,4 proc.) respondentów zaprzecza też, że pasuje do nich określenie „matematycznie beztalencie”. Niestety, nie znajduje to potwierdzenia w wynikach egzaminów kończących kolejne etapy edukacji szkolnej, z których wynika, że polscy uczniowie mają poważne problemy z opanowaniem podstawy programowej. Z danych Centralnej Komisji Egzaminacyjnej[1], dotyczących wyników zeszłorocznego egzaminu dojrzałości z trzech obowiązkowych przedmiotów (matematyka, język polski, język obcy) wynika, że co czwarty maturzysta nie zaliczył egzaminu z matematyki. Dla porównania, odsetek niezdanych matur z języka polskiego i języka angielskiego to odpowiednio 6 i 8 proc. Z roku na rok jest gorzej – w porównaniu z egzaminem dojrzałości z 2010 roku, odsetek niezdanych matur z matematyki wzrósł niemal dwukrotnie. Optymizmem nie napawają też wyniki ubiegłorocznego Ogólnopolskiego Badania Umiejętności Trzecioklasistów[2] - test matematyczny bezbłędnie rozwiązało jedynie 2,5 proc. uczniów. …a to może wpłynąć na nasze życie zawodowe Aż 71,7 proc. respondentów przyznaje, że matematyka pozytywnie wpłynęła na ich życie zawodowe. Sympatią matematykę darzą szczególnie ci, dla których umiejętność kalkulowania potrzebna jest na co dzień: najwięcej odpowiedzi pozytywnych (66 proc.) ­udzielili badani prowadzący działalność gospodarczą. Zaraz za nimi znaleźli się pracownicy zatrudnieni na umowę o pracę (65,2 proc.). Osoby aktywne zawodowo także lepiej niż pozostałe grupy oceniają swój matematyczny talent. Najlepsze zdanie o sobie mają prowadzący własną działalność gospodarczą (87 proc. z nich nie zgadza się ze stwierdzeniem, że jest „matematycznym beztalenciem”). Chociaż zdajemy sobie sprawę z tego, że umiejętność matematyki może warunkować nasze powodzenie zawodowe, nie inwestujemy w nią. Rzadko decydujemy się na pogłębianie wiedzy z zakresu nauk ścisłych na dalszych etapach edukacji. A taka postawa może nas sporo kosztować. Wyniki ubiegłorocznej edycji badania ManpowerGroup „Niedobór talentów”[3] pokazują, że od trzech lat zawód inżyniera jest drugim z najbardziej pożądanych a jednocześnie deficytowych na rynku pracy. Studia na politechnice, które wymagają dobrej znajomości przedmiotów ścisłych, gwarantują zarobki na poziomie ok. 30 proc. wyższym, niż w przypadku innych studiów uniwersyteckich[4]. Uważamy, że jesteśmy zdolni, a za niepowodzenia winimy nauczycieli i szkołę Prawie co trzeci Polak (32 proc.), zapytany o najważniejszy czynnik wpływający na jego umiejętności matematyczne, wskazał nauczycieli. Tylko 12,4 proc. respondentów zwróciło uwagę na własne zainteresowania, a 6,3 proc. uważa, że na ich zdolności w tym zakresie najbardziej wpłynęli rodzice. Z kolei Polacy zapytani o ocenę działalności szkoły, od której w większości uzależniają swe umiejętności matematyczne, przyznali jej zaledwie trójkę w pięciostopniowej skali ocen (43 proc. odpowiedzi). Najwyższą ocenę szkole przyznaje zaledwie 8,3 proc. respondentów. Kiepskie noty nasz system edukacji zbiera szczególnie wśród świeżych absolwentów (dobrze oceniło go tylko 23,7 proc. badanych w wieku 18-24 lata). Ocena poziomu nauczania matematyki w szkołach jest odwrotnie proporcjonalna do poziomu wykształcenia naszego i naszych rodziców. Co drugi badany z podstawowym i zawodowym wykształceniem uważa, że poziom nauczania w ich szkole był wysoki. Podobne zdanie ma mniej niż jedna trzecia absolwentów studiów wyższych (29,6 proc. oceniło go wysoko, według 18 proc. poziom był niski). To rodzice mają wpływ na to, czy dziecko nauczy się matematyki Co ciekawe, nasza ocena najważniejszych czynników wpływających na zdolności matematyczne stoi w sprzeczności z wynikami badań ekspertów na temat umiejętności w tym zakresie. Analiza przeprowadzona przez Instytut Badań Edukacyjnych[5] pokazuje, że zaledwie 10 proc. tego, co umieją uczniowie jest zasługą szkoły, a na osiągnięcia największy wpływ mają indywidualne zdolności oraz kapitał społeczny rodziców. Potwierdzają to także dane z badania mFundacji – dla przykładu nasze postrzeganie matematyki ma ścisły związek z poziomem wykształcenia – zarówno własnego, jak i naszych rodziców. Sympatia do tego przedmiotu jest największa wśród absolwentów uczelni wyższych (69,1 proc.) oraz dzieci absolwentów studiów. Pozytywny stosunek do matematyki deklaruje natomiast nieco mniej niż połowa (49,4 proc.) ankietowanych z wykształceniem podstawowym. Dzieci osób lepiej wykształconych także wyżej oceniają swoje umiejętności i zdolności matematyczne. Płynie z tego ważny wniosek: rodzice mają ogromny wpływ na kształtowanie motywacji dzieci do zdobywania i pogłębiania wiedzy matematycznej. Warto więc zainwestować swój czas w „odczarowanie” matematyki i zainspirowanie do nauki przez zabawę, rywalizację, odkrywanie dziecięcych umiejętności i talentów. Sprzyjają temu chociażby coraz bardziej popularne, także wśród uczniów klas 1-3 szkolne konkursy matematyczne. Dla najmłodszych to dobra okazja do wykazania się wiedzą w atmosferze dobrowolnej rywalizacji. A rolą rodzica jest pokazanie korzyści, jakie płyną z umiejętności logicznego wnioskowania i znajomości matematycznych sztuczek także w codziennym życiu. Badanie „Zdolności matematyczne Polaków” przeprowadzone przez Instytutu Badań Rynkowych i Społecznych na zlecenie Fundacji mBanku na ogólnopolskiej próbie losowo-kwotowej, zrealizowane metodą telefonicznych standaryzowanych wywiadów kwestionariuszowych wspomaganych komputerowo (CATI) w listopadzie 2014 r. [1] http://www.cke.edu.pl/ [2] http://www.obut.edu.pl/artykuly/files/226/Raport%20OBUT%20blok%20po%20IIk%20b.pdf [3] http://www.manpowergroup.pl/pl/raporty-rynku-pracy/niedobor-talentow.html [4] Ogólnopolskie Badanie Wynagrodzeń przeprowadzone przez Sedlak&Sedlak w 2014 roku [5] Analiza szkolnych uwarunkowań efektywności kształcenia SUEK przeprowadzona przez Instytut Badań Edukacyjnych na grupie ok. 6 tys. dzieci w latach 2010-2013 dostarczył infoWire.pl
  • środa, 18 marca Wyłoniono mistrzowskie drużyny Lubelszczyzny, które zagrają w wielkim finale Energa Basket Cup (Edukacja, Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    12 drużyn dziewcząt i chłopców ze szkół podstawowych stanęło do koszykarskich zmagań o mistrzostwo województwa lubelskiego w dniach 16 i 17 marca 2015r. Hala Uniwersytetu Przyrodniczego w Lublinie zamieniła się w prawdziwe koszykarskie pole bitwy. Sportowa walka w duchu fair – play toczyła sią nie tylko o splendor na poziomie wojewódzkim, ale przede wszystkim o miejsca w wielkim finale turnieju rozgrywanym co roku w trójmiejskiej Ergo Arenie. Zwyciężczyniami półfinałów zostały zawodniczki ze Szkoły Podstawowej w Konstantynowie. Wśród chłopców najlepsi okazali sięzawodnicy z Białej Podlaskiej. Przez dwa ostatnie dni w Hali Uniwersytetu Przyrodniczego w Lublinie rywalizowały najlepsze drużyny dziewczyn i chłopców ze szkół podstawowych z Kraśnika, Lublina, Konstantynowa, Chełma, Tomaszowa Lubelskiego, Świdnika i Opola Lubelskiego. Na boisko wybiegło po 6 zespołów dziewcząt oraz chłopców – wszystkie zakwalifikowały się do wojewódzkiego etapu turnieju w wyniku wcześniejszych rozgrywek lokalnych. Celem spotkań było wywalczenie gwarantowanego miejsca w finale ogólnopolskim turnieju Energa Basket Cup, który odbędzie się w dniach 5-7 czerwca w jednym z najnowocześniejszych obiektów tego typu w Polsce - Ergo Arenie w Trójmieście. Do finału wojewódzkiego dziewcząt zgłosiło się sześć drużyn reprezentujących: SP Nr 2 z Kraśnika, SP Nr 43 z Lublina, SP z Konstantynowa, SP Nr 2 z Tomaszowa Lubelskiego, SP Nr 7 ze Świdnika oraz Zespół Szkół Nr 2 z Opola Lubelskiego. W trakcie rozgrywek wszystkie zawodniczki wykazały się niesamowitą wolą walki do ostatniej sekundy, jednak prawdziwymi gwiazdami były reprezentantkiSzkoły Podstawowej z Konstantynowa. Wygrały wszystkie mecze i to z olbrzymią przewagą punktową. W finałowym starciu o pierwsze miejsce wygrały z drużyną Szkoły Podstawowej Nr 2 z Tomaszowa Lubelskiego wynikiem 40:4. - Muszę szczerze przyznać, że jako trener przeżywałem już podobne emocje 5 lat temu – wtedy to awansowaliśmy do wielkiego finału z drużyną chłopców. W ubiegłym roku w rozgrywkach wojewódzkich byliśmy z dziewczynami na 2 pozycji. Konstantynów to bardzo mała miejscowość – nie mamy nawet praw miejskich. Tym bardziej każdy sukces osiągnięty w tak niewielkiej społeczności napawa dumą. Drużyna dziewczyn była doskonale przygotowana taktycznie, co widać po zestawieniu wyników. Organizacja tego turnieju – i udostępnienie możliwości gry zespołów z całej Polski powoduje, że możemy znaleźć prawdziwe talenty nawet w tak malutkich miejscowościach jak Konstantynów – mówi Dariusz Domitrz, trener reprezentacji dziewcząt ze Szkoły Podstawowej w Konstantynowie.   Drużyny rozegrywały po 6 spotkań systemem każdy z każdym, w dwóch grupach. Zwycięzcy grup grali o pierwsze miejsce. Najlepszymi zawodniczkami wśród wszystkich uczestniczących drużyn zostały: Zuzanna Pomykalska (Kraśnik), Wiktoria Wicińska (Lublin), Alicja Janczak (Konstantynów), Dominika Chromiec (Tomaszów Lubelski), Tola Sadło (Świdnik) oraz Anna Wrona (Opole Lubelskie). Do walki o mistrzostwo województwa wśród chłopców stanęły reprezentacje szkół: Szkoły Podstawowej Nr 2 z Kraśnika, Szkoły Podstawowej Nr 21 z Lublina, Szkoły Podstawowej Nr 8 w Chełmie, Szkoły Podstawowej Nr 3 z Tomaszowa Lubelskiego, Szkoły Podstawowej Nr 9 z Białej Podlaskiej oraz Zespołu Szkół Nr 2 z Opola Lubelskiego. Marzenia o finałowym starciu na Ergo Arenie motywowały wszystkich zawodników do pełnego poświęcenia i zaangażowania w każdą akcję.. Drużyna z Białej Podlaskiej zdecydowanie dominowała, wygrywając wszystkie rozegrane mecze, przy najmniejszej przewadze wynoszącej 28 punktów – w meczu o pierwsze miejsce z reprezentacją SP Nr 2 z Lublina. O trzecie miejsce zagrały ze sobą reprezentacje z Opola Lubelskiego i Kraśnika. Ostatecznie, wyniki rozgrywek ułożyły się następująco: I miejsce: Biała Podlaska, II miejsce: Lublin, III miejsce: Kraśnik, IV miejsce: Opole Lubelskie, V miejsce: Chełm i Tomaszów Lubelski. Najlepszymi zawodnikami spośród uczestniczących drużyn zostali: Zdolski Maciej (Kraśnik), Sochocki Radosław (Lublin), Salewski Dawid (Chełm), Brodowski Eryk (Tomaszów Lubelski), Chmielowiec Jakub (Biała Podlaska) i Jarosz Symon (Opole Lubelskie). Kolejnym przystankiem na mapie finałów wojewódzkich Energa Basket Cup jest Świętokrzyskie. Organizatorem turnieju Energa Basket Cup jest Szkolny Związek Sportowy, a patronem programu Grupa Energa   Wyniki spotkań dziewcząt: Rozegrano 6 spotkań (systemem każdy z każdym) w dwóch grupach. Zwycięzcy grup grali o pierwsze miejsce Gr. A: Lublin – Kraśnik: 14-30 Gr. B: Tomaszów – Świdnik: 27-11 Gr. A: Lublin – Konstantynów: 2-41 Gr. B: Świdnik – Opole Lubelskie: 26-28 Gr. A: Konstantynów – Kraśnik: 27-9 Gr. B: Opole Lubelskie – Tomaszów: 10-13   Mecz o trzecie miejsce:   Opole Lubelskie – Kraśnik: 12-22 Mecz o pierwsze Miejsce: Tomaszów – Konstantynów: 4-40             Najlepszymi zawodnikami (MVP) poszczególnych drużyn zostały: Szkoła Podstawowa Nr 2 Kraśnik: Zuzanna Pomykalska Szkoła Podstawowa Nr 43 Lublin: Wicińska Wiktoria Szkoła Podstawowa Konstantynów: Janczak Alicja Szkoła Podstawowa Nr 2 Tomaszów Lubelski: Dominika Chromiec Szkoła Podstawowa Nr 7 Świdnik: Tola Sadło Zespół Szkół Nr 2 Opole Lubelskie: Anna Wrona   Klasyfikacja końcowa: Szkoła Podstawowa Konstantynów Szkoła Podstawowa Nr 2Tomaszów Lubelski Szkoła Podstawowa Nr 2 Kraśnik Zespół Szkół Nr 2 Opole Lubelskie Szkoła Podstawowa Nr 7 Świdnik i Szkoła Podstawowa Nr 43Lublin Wyniki spotkań chłopców: Drużyny rozegrały po dwa spotkania (każdy z każdym) w grupach. O klasyfikacji końcowej decyduje liczba zdobytych punktów. Gr. A: Lublin – Tomaszów Lubelski: 32-20 Gr. B: Kraśnik – Biała Podlaska: 16-45   Gr. A: Tomaszów – Opole Lubelskie: 18-24 Gr. B: Biała Podlaska – Chełm: 60-19 Gr. A: Opole Lubelskie – Lublin: 14-25         Gr. B: Kraśnik – Chełm: 46-9 Mecz o trzecie miejsce: Opole Lubelskie – Kraśnik: 10 -30 Mecz o pierwsze Miejsce: Biała Podlaska – Lublin: 50-22          Najlepszymi zawodnikami (MVP) poszczególnych drużyn zostali: Szkoła Podstawowa Nr 2 Kraśnik: Zdolski Maciej Szkoła Podstawowa Nr 21 Lublin: Sochocki Radosław Szkoła Podstawowa Nr 8 w Chełmie: Salewski Dawid Szkoła Podstawowa Nr 3 Tomaszów Lubelski: Brodowski Eryk Szkoła Podstawowa Nr 9 w Białej Podlaskiej: Chmielowiec Jakub Zespół Szkół Nr 2 Opole Lubelskie: Jarosz Szymon   Klasyfikacja końcowa: Szkoła Podstawowa Nr 9 w Białej Podlaskiej Szkoła Podstawowa Nr 21 w Lublinie Szkoła Podstawowa Nr 2 w Kraśniku Zespół Szkół Nr 2 w Opolu Lubelskim Szkoła Podstawowa Nr 8 w Chełmie i Szkoła Podstawowa Nr 3 w Tomaszowie dostarczył infoWire.pl
  • środa, 18 marca Poczta Polska porozumiała się ze Związkami Zawodowymi w sprawie płac (Praca, Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Spółka dzięki porozumieniu wzmacnia zdolność do skutecznej rywalizacji o rynek Poczta Polska wprowadza nowy, motywacyjny system wynagrodzeń - będzie premiowała pracowników za efektywność Poczta Polska była ostatnią firmą, w której funkcjonował system wynagradzania uniemożliwiający premiowanie za wyniki Nowy Zakładowy Układ Zbiorowy Pracy pozwoli Poczcie na utrzymanie miejsc pracy i zatrudnienie na podstawie umów o pracę Poczta Polska, po unowocześnieniu i wdrożeniu nowego ZUZP, może skutecznie konkurować o rynek i szybko reagować na zmiany Poczta Polska osiągnęła kompromis, który w kontekście negocjacji spraw w innych branżach nie był dla wszystkich oczywisty Oznacza to, że nawet w sytuacjach trudnych, twardych negocjacji (gdy stanowiska stron były początkowo bardzo odległe) można wypracować kompromis, w duchu odpowiedzialności za ogromną firmę - tak by przygotować ją na wyzwania rynkowe do których należy między innymi wybór operatora wyznaczonego Silna pozycja biznesowa, skuteczne konkurowanie o rynek i możliwość szybkiego reagowania na zmiany – takie możliwości otwiera Poczcie Polskiej nowoczesny system wynagrodzeń. 18 marca br. Poczta Polska oraz Związki Zawodowe działające w Spółce podpisały nowy Zakładowy Układ Zbiorowy Pracy (ZUZP) i Regulamin premiowania. Nowe zasady przewidują premiowanie powiązane z efektami pracy pracowników. Poczta Polska pozostaje pracodawcą społecznie odpowiedzialnym preferującym zatrudnienie na podstawie umowy o pracę. - Rynek pocztowy zmienia się bardzo dynamicznie. Poczta Polska, firma o ponad 400-letniej tradycji i największy w kraju pracodawca jest tą, który gwarantuje nam bezpieczeństwo i jakość usług. Nowy system umożliwi Poczcie Polskiej skuteczną budowę konkurencyjnej pozycji na rynku popartą doświadczeniem i zaufaniem do usług Spółki - mówi Andrzej Halicki, minister Administracji i Cyfryzacji, który nadzoruje Pocztę Polską z ramienia Skarbu Państwa. Podpisane porozumienie, które zakłada m.in. wynagradzanie za efekty oznacza, że Poczta Polska ma już wszystkie atuty niezbędne do sprostania oczekiwaniom rynku. Dla spółki to strategiczny krok w kierunku stworzenia systemowych możliwości reagowania na zmiany rynkowe i umocnienia dotychczasowej pozycji w segmencie listowym, rosnących rynkach paczek, usług bankowo – ubezpieczeniowych oraz korespondencji cyfrowej. Największa sieć usług pocztowych w Polsce gotowa jest na wykonywanie ambitnych zadań. - Poczta Polska wykonała fundamentalny dla przyszłości Spółki krok w kierunku zmiany sposobu funkcjonowania. Po unowocześnieniu oferty biznesowej wprowadzamy do firmy nowe rozwiązania dla naszych pracowników premiujące aktywną postawę i efektywność. Poczta Polska to dzisiaj firma, która łączy premiowanie za efektywność z zatrudnianiem swoich pracowników na umowach o pracę gwarantujących pełną ochronę socjalną. Umiejętność osiągania kompromisu dobrego dla Poczty Polskiej i pracowników to dobry prognostyk przed wyzwaniami jakie czekają Pocztę Polską w najbliższej przyszłości, w tym między innymi w zbliżającym się rozstrzygnięciu konkursu na operatora wyznaczonego – mówi Jerzy Jóźkowiak, Prezes Zarządu Poczty Polskiej. Doświadczenia innych pracodawców, w których obowiązują układy zbiorowe, pokazują że negocjacje układowe trwają zazwyczaj wielokrotnie dłużej niż w Poczcie Polskiej. Partnerzy społeczni w Poczcie Polskiej wysyłają jasny sygnał – jesteśmy razem, zdeterminowani walczyć o wspólny sukces Poczty Polskiej. - Najważniejsze zmiany w nowym ZUZP to wprowadzenie premii zależnej od realizacji zadań premiowych oraz prowizji zależnej od wyników sprzedaży. Poczta Polska wprowadza także nowe zasady zaszeregowań stanowisk w Poczcie i nowe kategorie zaszeregowania. Porozumienie zakłada także określenie nowych stawek premiowych i możliwość przyznania dodatkowej premii rocznej, jeśli wynik Spółki będzie wyższy niż planowany - mówi Andrzej Nitecki – szef zespołu negocjacyjnego, dyrektor HR w Poczcie Polskiej. Nowy ZUZP to rozwiązanie łączące zarówno potrzeby pracowników dążących do utrzymania historycznie uzasadnionych uprawnień jak i wymogi nowoczesnego pracodawcy. Utrzymano fundamentalnie ważne dodatki stażowy i premię roczną oraz wprowadzono dodatki nowe pozostające w dyspozycji pracodawcy. - Mam nadzieję, że fakt podpisania układu zbiorowego i Regulaminu premiowania zdecydowanie zwiększy szanse Poczty Polskiej na zwycięstwo w konkursie na operatora wyznaczonego. Ufam, że zapewnienia Pracodawcy dotyczące poziomu i relacji wynagrodzeń Naczelników, kierowników zmian i kierowników eksploatacji zostaną dochowane i nie stracą oni na wprowadzeniu tych nowych regulacji. Jesteśmy świadomi, że czeka nas jeszcze wiele pracy w ciągu najbliższych miesięcy w zespole wartościowania, który ma uporządkować tabele wynagrodzeń oraz przy uzgadnianiu Regulaminu wynagradzania dla kadry kierowniczej – mówi Sławomir Redmer, Przewodniczący Związku Zawodowego Pracowników Poczty. - W obecności Ministra, Andrzeja Halickiego strony układu zbiorowego złożyły dzisiaj podpisy pod dokumentem, nasza Komisja podjęła decyzję, że „Solidarność” będzie sygnatariuszem układu. Traktujemy to w obecnej sytuacji polityczno-ekonomicznej, jako zdrowy kompromis podjęty w interesie większości członków Związku i pracowników. Ocaliliśmy wiele uprawnień pracowniczych ponad zapisy kodeksu pracy. Teraz przed naszym Związkiem i tymi, którzy zechcą nas wspierać, praca nad przywróceniem wynagrodzeń pracowników Poczty Polskiej do należnego im poziomu – mówi Bogumił Nowicki, Przewodniczący NSZZ „Solidarność” Pracowników Poczty Polskiej - Dziękuję zespołowi pracowników, którzy brali udział w rokowaniach. Mam nadzieję, że Prezes Poczty Polskiej, jednej z największych polskich spółek, będzie stał na straży porządku i przestrzegania zapisów, które nie będą wykorzystywane inaczej jak to ustaliliśmy w czasie negocjacji – zaznaczył Krzysztof Fidelis, Przewodniczący Ogólnopolskiego Związku Zawodowego „Straż Pocztowa”. ***Dotychczas działający ZUZP został wypowiedziany 15 lipca 2014 r. Negocjacje nowych propozycji Układu, złożonych przez Pracodawcę i Związki Zawodowe, rozpoczęły się 10 września ubiegłego roku. Przystąpiły do nich 64 Organizacje Związkowe działające w Poczcie Polskiej, w tym dwa reprezentatywne Związki Zawodowe - Związek Zawodowy Pracowników Poczty oraz Organizacja Międzyzakładowa NSZZ „Solidarność” Pracowników Poczty Polskiej.     dostarczył infoWire.pl
  • środa, 18 marca Praca w szarej strefie nie popłaca (Polityka, Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Na pracę na czarno pracownicy decydują się najczęściej, aby uniknąć podatków lub dorobić na studiach albo emeryturze. Szara strefa dotyczy zwykle rolniczych prac sezonowych, ale także remontów i napraw oraz zabiegów kosmetycznych. W 2013 r. polska szara strefa stanowiła równowartość 23,8% PKB. To stosunkowo dużo. W Unii Europejskiej największy wskaźnik zanotowano jednak w Bułgarii (31,2%) oraz Rumunii i Chorwacji (po 28,4%). Najmniejszy – w Szwajcarii (7,1%), Austrii (7,5%) i Luksemburgu (8%). Problem dotyczy zarówno wysoko, jak i nisko wykwalifikowanych pracowników – pracują oni na czarno i popełniają przestępstwa karnoskarbowe. „Obecnie zwiększona liczba kontroli pomaga stopniowo eliminować szarą strefę, jednak w Polsce nadal jest zbyt mało inspekcji, a kary za nielegalną pracę są zbyt niskie na tle innych państw” – mówi serwisowi infoWire.pl Krzysztof Inglot z Work Service. Przykładem są Niemcy. Pracodawcy za nielegalne zatrudnianie grozi grzywna do 500 tys. euro. Zapłaci też sam pracownik – nawet do 15 tys. euro. Jeśli nie ma pieniędzy, sąd może zamienić mu grzywnę na więzienie. Należy pamiętać, że brak umowy podpisanej z pracodawcą jest niebezpieczny. Bez odpowiedniej dokumentacji nie skorzystamy z opieki zdrowotnej czy odszkodowania. Nie mamy też pewności, że otrzymamy zapłatę za pracę. Jeśli chcemy założyć własną firmę, warto skorzystać z dotacji unijnych lub programów pomocowych w urzędach pracy. Fachowiec z pewnością nie będzie narzekał na brak zleceń i poradzi sobie z prowadzeniem dobrze prosperującego biznesu. dostarczył infoWire.pl
  • środa, 18 marca Tam gdzie nauka spotyka się z zabawą (Edukacja) (by dyp.pl)
  • środa, 18 marca Rząd przyjął projekt ustawy o in vitro. Wbrew logice, wbrew badaniom, wbrew społecznemu interesowi (Polityka, Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    We wtorek 10 marca 2015 r. rząd przyjął „Projekt ustawy o leczeniu niepłodności”. Ustawa gwarantuje m.in.: finansowanie in vitro z budżetu państwa nie tylko dla małżeństw, brak ograniczeń wiekowych u kobiety oraz możliwość niszczenia zarodków „niezdolnych do prawidłowego rozwoju”.  Według opinii ekspertów Centrum Inicjatyw dla Życia i Rodziny premier Ewa Kopacz oraz minister zdrowia Bartosz Arłukowicz lekceważą najnowsze badania naukowe, które wskazują na możliwość negatywnych skutków medycznych dla dzieci poczętych metodą in vitro. Przykładem może być przypadek kliniki w Policach, gdzie doszło do zamiany zarodków i błędów proceduralnych, które doprowadziły do tego, że dziecko urodziło się z wieloma wadami genetycznymi. Dlaczego rządzący nie wyciągnęli wniosków z tego tragicznego wydarzenia?  Trudno zrozumieć, dlaczego pod pozorem leczenia niepłodności premier Ewa Kopacz i minister zdrowia Bartosz Arłukowicz otworzyli Polskę na ekspansję przemysłu in vitro.  Oboje z wykształcenia są lekarzami, a mimo to, opowiedzieli się za rozwiązaniem, które w najmniejszym stopniu nie odpowiada potrzebom pacjentów i interesowi społecznemu.   Rozwiązania, które chce wprowadzić rząd Platformy Obywatelskiej naruszają nie tylko godność i nienaruszalność życia ludzkiego, ale także podstawy rodziny. Projekt przewiduje, że mężczyzna będzie mógł przekazać komórki rozrodcze kobiecie, z którą pozostaje w związku małżeńskim albo we wspólnym pożyciu oraz niezależnie od tego jest możliwość przekazania komórek rozrodczych innym parom. Pragniemy zwrócić uwagę, na to, że już nazwa ustawy wprowadza w błąd, ponieważ in vitro nie jest metodą leczenia niepłodności. Zapłodnienie pozaustrojowe nie leczy niepłodności, otwiera jedynie furtkę na skróty do „posiadania” dziecka. Nie zgadzamy się na faworyzowanie i forsowanie przez rząd metody in vitro kosztem innych metod, które rzeczywiście leczą niepłodność i są znacznie tańsze. Dlaczego nie poświęcono równie dużo uwagi, np. naprotechnologii, która ze względu na swoją wysoką skuteczność jest coraz popularniejsza w naszym kraju.   Centrum Inicjatyw dla Życia i Rodziny sprzeciwia się tym działaniom rządu. Apelujemy do parlamentarzystów, by uczciwie odpowiedzieli na podstawowe pytania: Kto najbardziej skorzysta na ustawie w kształcie, który proponuje rząd? Czy głosując za tym projektem rzeczywiście najbardziej pomagają parom nie mogącym mieć dzieci, czy raczej biznesmenom budującym kliniki in vitro?  dostarczył infoWire.pl
  • środa, 18 marca Pekao ze stabilną perspektywą ratingów Moody?s. Oceny ratingowe potwierdzone. (Polityka, Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Agencja ratingowa Moody's Investors Service w dniu 17 marca 2015 r. podwyższyła perspektywę długoterminowego ratingu depozytów Banku Pekao na stabilną. Zmiana perspektywy jest następstwem wdrożenia przez agencję nowej metodologii oceny wiarygodności kredytowej banków przy jednoczesnym uwzględnieniu zmian w regulacjach europejskich dotyczących możliwości uzyskania wsparcia ze strony państwa w kontekście przyjęcia Dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady w sprawie naprawy, restrukturyzacji i uporządkowanej likwidacji banków (BRRD). Moody's Investors Service Ltd. potwierdziła długo i krótko terminową ocenę ratingową depozytów Banku Pekao na poziomie „A2" i „Prime -1” oraz rating podstawowej wiarygodności kredytowej (baseline credit assessment - „BCA”) na poziomie „baa1”).  dostarczył infoWire.pl
  • wtorek, 17 marca Pozwolenie na budowę domu nie będzie potrzebne (Prawo, Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Chcesz postawić dom lub przebudować już stojący? Niedługo nie będziesz potrzebował pozwolenia na budowę. Nowelizacja Prawa budowlanego mająca wejść w życie w połowie roku nie obejmie jednak wszystkich. Zmiana przepisów ułatwi życie osobom stawiającym i przebudowującym domy jednorodzinne. Jeśli prace budowlane nie będą uciążliwe dla sąsiadów, będzie można je rozpocząć bez pozwolenia na budowę. Wystarczy jedynie zgłoszenie inwestycji w starostwie oraz dostarczenie projektu budowlanego i pewnych wymaganych dokumentów. Starosta będzie miał 30 dni na wniesienie ewentualnego sprzeciwu. „Zmiany dotyczą przede wszystkim inwestorów indywidualnych, którzy budują niewielkie domy jednorodzinne. Te większe raczej będą wymagały pozwolenia na budowę” – mówi serwisowi infoWire.pl dyrektor generalny Polskiego Związku Firm Deweloperskich Konrad Płochocki. Nowelizacja Prawa budowlanego jest oceniana bardzo pozytywnie. Wprowadzone zmiany z pewnością będą dużym udogodnieniem dla planujących budowę lub przebudowę domu. Być może są one również zapowiedzią kolejnych reform: „Mamy nadzieję, że te ułatwienia, które zaczną się od domów jednorodzinnych, pójdą dalej – dotkną również większych inwestorów – i uda się przyspieszyć inwestycje. Oczywiście im są one szybsze, tym tańszy koszt budowy mieszkań, co jest pożądane dla rynku” – informuje ekspert. dostarczył infoWire.pl
  • wtorek, 17 marca Czy Polacy są gotowi wrócić do obowiązkowej służby wojskowej? (Polityka, Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Sytuacja na Ukrainie każe postawić pytanie, czy członkostwo Polski w NATO jest w stanie powstrzymać potencjalnego agresora przed atakiem na nasz kraj. Nie mamy ani dobrej obrony powietrznej, ani silnej armii. Nic dziwnego, że pojawił się pomysł, by wezwać na wojskowe ćwiczenia praktycznie każdego zdolnego do służby. Rozporządzenie z 11 lutego, podpisane przez premier i ogłoszone 9 marca, mówi o pięciodniowych szkoleniach. Wezmą w nich udział ci, którzy przeszli zasadniczą służbę wojskową. W przypadku szeregowych górną granicą jest wiek 50 lat, jeśli chodzi o oficerów – 60. A co z tymi, którzy czynnej służby nie odbyli? Mogą spać spokojnie. „Dziś trudno byłoby wyegzekwować obowiązkową służbę wojskową od kogokolwiek, a szczególnie emigrantów. Dlatego prawdopodobieństwo przywrócenia jej jest niewielkie, nawet gdyby wiązała się ona z otrzymywaniem dodatkowych świadczeń” – mówi serwisowi infoWire.pl dr hab. Rafał Chwedoruk, politolog z Uniwersytetu Warszawskiego. Owszem, są kraje, w których powszechna służba wojskowa się sprawdza. Ale nawet w państwach nordyckich, gdzie poziom patriotyzmu i gotowość poświęcenia się dla kraju są wysokie, można odmówić służby militarnej z powodu religii lub przekonań. „Zwiększa się poczucie wolności jednostki, czego następstwem jest anihilacja powinności wobec społeczeństwa, w którym przyszło nam żyć” – komentuje ekspert. Polacy mają tradycje wojskowo-patriotyczne. Jest wiele grup rekonstrukcji historycznych. Pytanie tylko, czy zainteresowania mogłyby się przełożyć na podjęcie służby wojskowej? Wydaje się to wątpliwe. dostarczył infoWire.pl
  • poniedziałek, 16 marca Koniec z zatrudnianiem krewnych w urzędach? (Praca, Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Zakaz zatrudniania małżonków oraz osób spokrewnionych do drugiego stopnia włącznie w urzędach jednostek samorządu terytorialnego również wtedy, gdy nie ma mowy o stosunku podległości służbowej – Twój Ruch domaga się zaostrzenia przepisów. „Często się zdarza, że rządzący w danej gminie zatrudnia swoich krewnych w urzędach. Ustawa dopuszcza taką sytuację, jeżeli zatrudniony nie podlega bezpośrednio wójtowi, burmistrzowi czy prezydentowi miasta. My chcemy takie uprawnienia całkowicie wykluczyć” – mówi serwisowi infoWire.pl Andrzej Lewandowski, poseł Twojego Ruchu. Władza często lekceważy problem nepotyzmu. Uważa, że naturalne jest zatrudnianie bliskich znajomych i krewnych w administracji samorządowej. Jednak z perspektywy świadczenia usług publicznych praktyki te są niedopuszczalne. „Radny zatrudniony po znajomości traci funkcję kontrolną. Jeżeli będzie zadawał trudne pytania burmistrzowi czy prezydentowi miasta, to szybko starci pracę. Dlatego lepiej, żeby takich związków nie było. Radny musi pełnić funkcję kontrolną, stąd te wszystkie nasze projekty” – podkreśla rozmówca. Twój Ruch chce również rozszerzenia katalogu osób objętych ograniczeniami w prowadzeniu działalności gospodarczej o zastępców kierowników jednostek organizacyjnych gminy, powiatu i województwa. Zakłada się też, że wójtowie, burmistrzowie i prezydenci miast będą mieli całkowity zakaz pełnienia funkcji w radach nadzorczych spółek podległych gminie. „Nowe przepisy są konieczne, bo trzeba ukrócić zawłaszczanie administracji publicznej przez partie polityczne oraz lokalne komitety wyborcze” – zaznacza Andrzej Lewandowski. dostarczył infoWire.pl
  • piątek, 13 marca Deflacja trwa w najlepsze (Polityka, Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    W Polsce wciąż mamy do czynienia z deflacją. Jak wynika z danych Głównego Urzędu Statystycznego, luty był ósmym z rzędu miesiącem spadających cen. Ceny towarów i usług konsumpcyjnych spadły w lutym o 1,6% w ujęciu rocznym – poinformował dziś GUS. To największy spadek w najnowszej historii. Deflacja cenowa nad Wisłą utrzymuje się już od lipca. Głównym czynnikiem napędzającym deflację ponownie okazały się spadające ceny paliw. W kategorii transport statystycy odnotowali ceny o 11,6% niższe niż przed rokiem. Znaczące przeceny miały miejsce również w kategorii odzież i obuwie (o 5,3%) oraz żywność (o 2,6%). - Wciąż utrzymująca się deflacja, to dobra wiadomość dla większości konsumentów, bo w teorii mogą nabywać taniej niektóre towary. Głównym czynnikiem deflacyjnym są stosunkowo niskie ceny paliw. Szacuje się, że spadek cen ropy na rynkach światowych, to pakiet stymulacyjny dla światowej gospodarki, o wartości ponad 1 bln dolarów - komentuje Łukasz Piechowiak, główny ekonomista Bankier.pl. Ceny w styczniu spadały jeszcze mocniej Statystycy z GUS-u zrewidowali jednocześnie odczyty dotyczące stycznia. Miesiąc temu sugerowano, że deflacja w styczniu w ujęciu rocznym wyniosła 1,3%. Najnowszy raport pokazuje jednak, że ceny w styczniu spadały jeszcze mocniej, deflacja sięgnęła bowiem wówczas 1,4%. Rewizja ta miała związek z coroczną aktualizacją składu koszyka dóbr, na podstawie którego GUS wylicza wskaźniki CPI. Zmiany te mają odzwierciedlać trendy w strukturze wydatków konsumenckich. - Deflacja ma swoje dobre i złe strony. Przyjmuje się, że dla przedsiębiorstw nie jest to najlepsza sytuacja, bo nagle okazuje się, że bardziej opłaca się trzymać pieniądze w portfelu, niż przeznaczać na inwestycje, które wiążą się z ryzykiem ich utraty. W przypadku, gdy czynnikiem deflacyjnym są spadające ceny paliw, ten argument raczej się nie sprawdzi, bo gdy spojrzymy na cały koszyk, to okazuje się, że w sektorach "technologicznych", np. łączności, to raczej odnotowujemy wzrost cen - dodaje Piechowiak. Więcej na ten temat: http://www.bankier.pl/wiadomosc/Deflacja-w-Polsce-poglebia-sie-Kolejny-rekord-7241099.html   dostarczył infoWire.pl
  • piątek, 13 marca ?Zintegrowane Podejście AFC? ? milowy krok w studiach MBA (Edukacja, Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Długoterminowe działania firmy mogą być opłacalne? Bez wątpienia tak, ale żeby tego dokonać konieczne jest kompleksowe podejście do księgowości, finansów i controllingu (AFC). Choć może się wydawać, że obszary te w naturalny sposób łączą się ze sobą, to w praktyce współpraca między nimi nie zawsze jest prosta. Jak ułatwić komunikację między nimi? Jedną z metod jest „Zintegrowane Podejście AFC” opracowane przez WU Executive Academy. Metoda ta skupia rachunkowość, dzięki której możemy analizować działania z przeszłości, finanse mówiące o możliwościach przedsiębiorstwa oraz controlling pełniący funkcję kontrolną w zarządzaniu. - „Zintegrowane podejście AFC” opracowane przez prof. Manfred’a Frühwirth’a jest ogromnym krokiem naprzód w studiach MBA. Metoda ta znacząco podnosi wartość studiów menedżerskich zarówno w zakresie jakości kształcenia, jak i praktycznego zastosowania wiedzy. Dzięki lepszemu zrozumieniu poszczególnych tematów i ich wzajemnych relacji, nasi studenci mogą nie tylko poznać elementy składowe złożonego procesu zarządzania, ale także połączyć je w całość. „Zintegrowane Podejście AFC” łączy największe trendy i osiągnięcia zaczerpnięte z praktyki zawodowej oraz najnowsze teorie naukowców i badaczy z dziedziny ekonomii - podkreśla prof. Bodo B. Schlegelmilch, dziekan WU Executive Academy. W jaki sposób działa „Zintegrowane Podejście AFC”? Pierwsze dwa moduły „Zintegrowanego Podejścia AFC” to finanse i rachunkowość, które pogłębiane są nie tylko z zakresie poszczególnych dziedzin. W ramach przedmiotu finansowego, wykładowcy uczą również zrozumienia relacji łączących finanse z rachunkowością poprzez wyodrębnienie podobieństw i różnic między nimi. Ponadto rachunkowość, finanse i ich wzajemne powiązania są na nowo poruszane w kolejnym module dotyczącym controlligu. Na początek studenci poznają „Controlling Księgowości” ("Ratio-based Controlling"), dzięki czemu mają szansę poznać kluczowe wskaźniki ze sprawozdań finansowych. Następnie mają do czynienia z "Controllingiem Finansowycm" ("Value-based Controlling"), gdzie koncentrują się na wzroście wartości dla akcjonariuszy takich jak wartość generowaną przez firmę lub ekonomiczną wartości dodaną. Dzięki zastosowaniu wiedzy z zakresu matematyki finansowej zdobytej w module finansowym, studenci mogą obliczyć wartość dla akcjonariuszy oraz zidentyfikować kluczowe czynniki, które mają wpływ na ekonomiczną wartość dodaną. Korzyści dla studentów MBA i ich firm - Celem controllingu finansów nie jest zastąpienie controllingu księgowości, ale porównanie rentowności i skorygowanego ryzyka kosztu kapitału. Innymi słowy, chodzi o osadzanie istniejącego systemu wskaźników w strukturze wartości - wyjaśnia prof. Manfred Frühwirth, Dyrektor Akademicki Professional MBA finansów i członek Wydziału Finansów, Statystyki i Rachunkowości. "Zintegrowane Podejście AFC” łączy wszystkie trzy moduły. Starannie dobrany zespół ekspertów rachunkowości i finansów zapewnia, że ​​treść poszczególnych warsztatów jest ze sobą idealnie powiązana. Zrozumieniu dziedzin zarządzania pomaga odpowiednia wizualizacja podczas zajęć. Na ekranach znajdujących się w salach wykładowych wyświetlane są slajdy, które streszczają poprzednie zajęcia. Ich tematyka nawiązuje i wyjaśnia aspekty poruszane podczas bieżących wykładów. W ten sposób podkreślane są relacje pomiędzy wszystkimi modułami. Dzięki takiej metodzie wykładowcy kształtują odpowiedni wizerunek zarządzania oraz pomagają zrozumieć uczestnikom, w jaki sposób można wykorzystać wiedzę teoretyczną zdobytą na studiach w dalszej karierze zawodowej. Kosztowne błędy w praktyce i efekt "aha" - Moim zdaniem najbardziej istotnym elementem naszych studiów jest jednoczesne przekazywanie wiedzy i kształtowanie właściwych umiejętności, dzięki którym studenci będą mogli uniknąć kosztownych błędów zarządzając firmą. Problemy te wynikają z krótkoterminowego planowania działań zorientowanych wyłącznie na rentowność firmy. W obecnych czasach menedżerowie muszą zmierzyć się z przekonaniem swoich przełożonych, zarządu i akcjonariuszy, że w obliczu trudności rozsądnym wyjściem będzie przyjęcie krótkoterminowego spadku rentowności. Celem takiego zarządzania jest osiągnięcia długoterminowej rentowności i stworzenia większej wartości dla akcjonariuszy - mówi prof. Frühwirth. - Kolejnym problemem jest fakt, że w wielu przypadkach ryzykowne strategie są dobierane w taki sposób, by osiągnąć wzrost oczekiwanej rentowności, dzięki generowaniu premii za ryzyko. Zapominamy jednak, że wyższe ryzyko oznacza wyższe koszty kapitału. Patrząc od strony rentowności, koszt wpływu kapitału i wzrost ekonomicznej wartości dodanej będzie niższy niż możemy się spodziewać. Natomiast jeśli koszty wpływu kapitału są zbyt duże, może to doprowadzić do obniżenia wartości dla akcjonariuszy - kontynuuje prof. Frühwirth. Na studiach takie przykłady pozwalają zrozumieć uczestnikom, że systemy motywacyjne oparte na czystej rentowności mogą tworzyć złe bodźce dla kadry kierowniczej. Natomiast systemy zbudowane na controllingu wartości zachęcają, by zarządzanie było zgodne z interesami właścicieli. Zatem, istnieje również społeczno-polityczny wymiar przejścia pomiędzy krótkookresowym controllingiem bazującym na rentowności a podejściem długookresowym opartym na finansach. Ważny jest nie tylko bilans kwartalny, ale także stworzenie podstaw prawdziwych i silnych wartości. dostarczył infoWire.pl
  • piątek, 13 marca Jakie prawa mają w pracy osoby wychowujące dzieci? (Prawo, Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Kobieta, która niedługo po porodzie wraca do pracy, musi mieć zapewnioną możliwość opieki nad dzieckiem. Na szczęście polskie przepisy prawne nie są oderwane od rzeczywistości i zapewniają matkom szereg przywilejów. To, czy zawsze są one respektowane, zależy od nastawienia i woli pracodawcy. Kobieta wracająca do pracy po urlopie macierzyńskim musi zostać przyjęta na to samo stanowisko, które zajmowała przed urodzeniem dziecka, lub równorzędne i ma otrzymywać wynagrodzenie nie mniejsze niż przed porodem. Ponadto osoba taka nie może (chyba że wyraziła zgodę) zostać delegowana poza stałe miejsce zatrudnienia ani pracować w godzinach nadliczbowych, nocnych oraz systemie przerywanego czasu pracy. Prawa te przysługują do ukończenia przez dziecko czterech lat. Matki (podobnie jak inni pracownicy) po uzyskaniu zgody osoby zatrudniającej mogą również wykonywać pracę w elastycznych godzinach – w ich przypadku jest to szczególnie uzasadnione. Kobietom mającym małe dzieci przysługują także przerwy na karmienie: „Karmiąca matka ma prawo do dwóch półgodzinnych przerw, które mogą być udzielone łącznie albo odrębnie, w zależności od woli kobiety. Jeżeli pracownica urodziła więcej niż jedno dziecko, przerwy te mogą wynosić po 45 minut” – mówi serwisowi infoWire.pl Rafał Wyziński z kancelarii Rączkowski, Kwieciński Adwokaci. Przedsiębiorca zatrudniający pracującą matkę jest zobligowany do respektowania tego uprawnienia. „Jeżeli pracodawca uchyla się od spełnienia takich obowiązków i odmawia udzielenia przerw na karmienie, jest to kwalifikowane jako wykroczenie przeciwko prawom pracowniczym i grozi za to kara grzywny od 1000 do 30 tys. zł” – dodaje rozmówca. Pewne przywileje wynikające z faktu posiadania małego dziecka mają również ojcowie. Są one pochodnymi uprawnień przysługujących matkom. „Mężczyźni mogą wziąć urlop macierzyński, dodatkowy urlop macierzyński czy urlop rodzicielski lub skorzystać z przewidzianego tylko dla nich urlopu ojcowskiego” – informuje ekspert. Czasami pojawiają się jednak trudności. Np. samotni ojcowie nie mogą skorzystać z uprawnień przewidzianych dla ojców wychowujących dziecko wspólnie z matką. Ustawodawca zauważył ten problem – Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej przygotowuje zmiany, które poprawią sytuację mężczyzn mających małe dzieci i wyjdą naprzeciw problemom praktycznym przez nich zgłaszanym. dostarczył infoWire.pl
  • piątek, 13 marca Fizyk z Politechniki Gdańskiej współodkrywcą nowej rodziny związków chemicznych (Edukacja, Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Fizyk dr hab. Tomasz Klimczuk z Wydziału Fizyki Technicznej i Matematyki Stosowanej PG jest współodkrywcą nowej rodziny związków chemicznych wywodzących się ze skutterudytów.  W czasopiśmie "Nature Communications" ukazał się właśnie artykuł na ten temat.    Skutterudyty to minerały na bazie arsenu. To również nazwa ogromnej rodziny związków chemicznych o wzorze BX3 lub AB4 X12, w którym A to metal alkaliczny lub ziem alkalicznych, B – żelazowiec (żelazo, ruten, osm) i X to antymon, arsen lub fosfor. W zależności od tego, które metale z grup A i B łączą się z antymonem, mają one różne właściwości fizyczne: mogą być np. nadprzedwodnikami lub termoelektrykami – czyli generować napięcie elektryczne w wyniku istnienia różnicy temperatur na przeciwnych końcach urządzenia. Podczas jednego z pobytów dr hab. Tomasza Klimczuka w Princeton University, w laboratorium uznanego odkrywcy nadprzewodników prof. Roberta J. Cavy (jubileuszowego doktora honoris causa PG), narodził się pomysł, by żelazowiec zamienić pierwiastkiem z sąsiedniej kolumny – kobaltem. – Propozycja padła ze strony bardzo dobrego i młodego teoretyka, i miała sens, ponieważ przypuszczał, że w ten sposób zmieniłyby się właściwości fizyczne. Oczywiście na początku nie udało się tego zrobić, struktura nie była stabilna – mówi dr hab. Tomasz Klimczuk. – Jeśli zamiast żelaza wstawimy kobalt dodajemy jeden elektron do związku: kobalt ma o jeden elektron więcej, niż żelazo. Ponieważ w skutterudytach występują cztery atomy żelaza, podstawienie kobaltu oznacza o cztery elektrony więcej. Nie można ich dodać „bezkarnie”. Wobec tego, co zrobić, by utrzymać taką samą liczbę elektronów jaka była początku, w znanej strukturze z udziałem żelaza? Naukowcy postanowili zabrać „nadwyżkę” elektronów z antymonu i zamiast 12 atomów tego pierwiastka dać tylko osiem, a pozostałe cztery atomy zamienić atomami cyny, która ma o jeden elektron mniej niż antymon – w ten sposób udało się znieść nadliczbowe elektrony i ustabilizować strukturę. – Dotąd nikt nie podejmował takich prób, a prof. Cava lubi powierzać mi ryzykowne testy, ponieważ się nie załamuję, mimo 99 proc. niepowodzeń takich eksperymentów. Spróbowałem. I wyszło – opowiada fizyk z Politechniki Gdańskiej. –Zrobiłem pierwszy, drugi, trzeci związek, przy dziesiątym musiałem wrócić do Polski. Zespół Cava Lab kontynuował badania. W publikacji w "Nature Communications" pt. „A large family of filled skutterudites stabilized by electron count” opisane zostały 43 nowe związki chemiczne. Liczba materiałów, które można na tej samej zasadzie stworzyć sięga kilkuset. Jak to możliwe? Biorąc lit, antymon zmieszany z cyną i kobalt otrzymamy taką samą liczbę elektronów gdy zamiast kobaltu użyjemy rod lub iryd. Zamiast litu możemy wykorzystać sód, potas, wapń, stront, bar, i jeszcze 14 pierwiastków lantanowców. I wreszcie – zamiast antymonu możemy do syntezy użyć arsen lub fosfor, ale wówczas w miejsce cyny należy zastosować german. Stąd liczba wszystkich kombinacji daje kilkaset możliwych nowych skutterudytów. To właśnie olbrzymi potencjał opisanej przez badaczy grupy związków zadecydował o przyjęciu artykułu do publikacji przez tak znakomity tytuł. Naukowcy przebadali część związków pod względem właściwości fizycznych, szukając nadprzewodnictwa. – Nie znaleźliśmy go, ale kropka nie jest jeszcze postawiona. Poszukiwania będą kontynuowane – podkreśla dr hab. Tomasz Klimczuk. – Otwierając drzwi do tak dużego „pokoju” można znaleźć wszystko. Na pewno warto wytwarzać i badać kolejne związki. dostarczył infoWire.pl
  • piątek, 13 marca Urbaniak Live in Concert ? premiera niezwykłego koncertu dostępna na NuPlays (Edukacja, Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Urbaniak Live in Concert - „Funkin’ for Don Blackman” to wyjątkowy koncert, który odbył się w ramach VI odsłony BMW Jazz Club. Podczas dwugodzinnego koncertu w Teatrze Wielkim, publiczność oprócz jazzu mogła usłyszeć utwory z repertuaru muzyki pop, rocka oraz funku. Niedostępny wcześniej zapis tego koncertu można kupić bezpośrednio od wytwórni UBX Records na dwa sposoby: jako plik do pobrania http://nuplays.pl/?offerId=8393, lub kartę dCard: http://nuplays.pl/?offerId=8401. Więcej o kartach dCard można przeczytać w informacji prasowej. 16 października 2011 na scenie spotkali się muzycy najwyższej klasy nowojorskiej sceny muzycznej. W zespole, w którym pierwsze skrzypce - także dosłownie - grał Michał Urbaniak, znaleźli się również: perkusista Troy Miller, pianista Don Blackman, basista Otto Williams i gitarzysta Femi Temowo. Na trąbce zagrał Tom Browne, znany z przeboju Funkin’ for Jamaica (1 miejsce na liście R&B Billboard w 1980 r.). A tak do zakupu karty zachęca sam artysta (wideo dostępne po kliknięciu w obrazek):   Oprócz kompozycji z dorobku Urbaniaka, muzycy zagrali covery m.in. Nirvany czy Michaela Jacksona w jazzowych, absolutnie nie do ponownego zagrania, aranżacjach. Urbaniak Live in Concert to eksplozja pozytywnej energii, artystycznej otwartości, przenikania się kultur oraz różnych motywów muzycznych. Fani, którzy zdecydują się na zakup koncertu otrzymują dwie opcje zakupu: Pliku, do którego dostęp otrzymują mailem wraz z limitowaną, kolekcjonerską dCard z grafiką związaną z wydarzeniem. Na rewersie karty znajduje się kod dostępu do pliku, możliwy do użycia na dowolnym urządzeniu wyposażonym w przeglądarkę internetową. Treści cyfrowe powiązane z kodem dodają się do konta użytkownika. W pierwszym tygodniu sprzedaży ta opcja ma cenę 24,99 zł, następnie 29,90 zł (cena uwzględnia koszt dostawy) Pliku, do którego dostęp otrzymują natychmiast po zakupie (bez kolekcjonerskiej dCard). W pierwszym tygodniu sprzedaży dostęp do pliku kosztuje jedynie 14,99 zł, a następnie 19,99 zł.   dostarczył infoWire.pl
  • piątek, 13 marca Innowacyjny przemysł farmaceutyczny wesprze reformy na Ukrainie (Prawo, Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Z początkiem marca system ochrony zdrowia na Ukrainie będzie reformowany we współpracy z Europejską Federacją Przemysłu i Stowarzyszeń Farmaceutycznych (EFPIA). Na mocy podpisanego w Kijowie listu intencyjnego eksperci z EFPIA pomogą stronie ukraińskiej w zharmonizowaniu tworzonego prawa z legislacją obowiązującą w Unii Europejskiej. Wspólnym celem obu stron jest zagwarantowanie pacjentom lepszego dostępu do nowoczesnej medycyny, wprowadzenie przejrzystych regulacji prawnych oraz poprawa efektywności systemu ochrony zdrowia. List intencyjny podpisany został przez Ministra Zdrowia Ukrainy Aleksandra Kwitaszwiliego, Dyrektora Generalnego EFPIA Richarda Bergström oraz Władimira Redko reprezentującego ukraińskie stowarzyszenie innowacyjnych firm farmaceutycznych APRaD. Sygnowany dokument jest pierwszym krokiem w ustanowieniu długofalowej współpracy administracji państwowej z branżą farmaceutyczną. Na jego podstawie eksperci EFPIA będą wspierać rząd w Kijowie w procesie planowania i wdrażania europejskich standardów legislacyjnych. Autorzy porozumienia stawiają przed sobą trzy zasadnicze cele – harmonizację ukraińskiego prawa z normami Unii Europejskiej, zagwarantowanie przejrzystości współpracy przemysłu farmaceutycznego z przedstawicielami środowiska medycznego oraz zwiększenie dostępu pacjentów do innowacji. Oznacza to, między innymi, wprowadzenie wypracowanego przez przemysł farmaceutyczny Good Manufactures Practice oraz uproszczenie procedur rejestracji leków, które zostały zatwierdzone w krajach Unii Europejskiej. Pozwoli to na szybszy dostęp do nowoczesnych leków, podniesienie standardów farmakoterapii oraz skrócenie dystansu jaki dzieli poziom opieki medycznej na Ukrainie i w krajach Wspólnoty. Zdefiniowane w liście intencyjnym cele mają stanowić podstawę dla Ramowego Dokumentu o Współpracy, który wyznaczy kierunki reform ukraińskiego systemu ochrony zdrowia na lata 2015 – 17. Ten szczegółowy plan wsparcia przemysłu farmaceutycznego w realizacji reform ma być gotowy do końca czerwca tego roku. Jego podstawą będzie m.in. analiza bogatych doświadczeń z reform systemu ochrony zdrowia realizowanych w takich krajach jak Litwa, Irlandia, Węgry czy Portugalia. Dokument ma stanowić kluczowy element „mapy drogowej” dla ukraińskiej ochrony zdrowia. Istnieje bowiem wiele obszarów w których wiedza oraz doświadczenie sektora farmaceutycznego może okazać się kluczowe dla budowy efektywnych rozwiązań systemowych. Komentując tą inicjatywę Ewa Grenda, prezes należącego do EFPIA Związku Pracodawców Innowacyjnych Firm Farmaceutycznych INFARMA, podkreślała korzyści jakie w procesie legislacyjnym poszczególne kraje mogą czerpać z wiedzy i doświadczenia branży - „Współpraca z ekspertami EFPIA pozwoli na zdecydowanie szybsze wprowadzenie europejskich standardów w systemie ochronie zdrowia. Przykład Ukrainy pokazuje, że otwarty dialog z innowacyjnymi firmami farmaceutycznymi może stanowić ogromną merytoryczną wartość dla rządów. Oznacza także realne korzyści dla pacjentów.” dostarczył infoWire.pl
  • piątek, 13 marca UNICEF: 14 mln dzieci cierpi na skutek konfliktu w Syrii i Iraku (Polityka, Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    W czwartą rocznicę konfliktu w Syrii UNICEF wzywa do wsparcia szczególnie młodych ludzi Nowy Jork/Amman, 12 marca 2015 roku – Obecnie około 14 mln dzieci w całym regionie cierpi w wyniku eskalacji konfliktu, który toczy się w Syrii i Iraku, donosi UNICEF.  Ponad 5,6 mln dzieci w samej Syrii pozostaje w dramatycznej sytuacji, w tym nawet 2 mln dzieci mieszka w rejonach kraju odciętych od pomocy humanitarnej. Główną przyczyną tej sytuacji są toczące się walki. Około 2,6 mln syryjskich dzieci wciąż pozostaje poza systemem edukacji. W społecznościach przyjmujących uchodźców jest 3,6 mln dzieci, które borykają się z brakiem dostępu do edukacji i opieki zdrowotnej. Tę trudną sytuację pogłębia obecność wśród nich niemal 2 mln syryjskich dzieci, które zostały zmuszone do szukania ratunku w Libanie, Turcji, Jordanii i innych państwach. Tymczasem konflikt rozszerza się, ogarniając swym zasięgiem nie tylko Syrię, ale i Irak, gdzie ponad 2,8 mln dzieci opuściło swoje domy. Wiele z nich utknęło na obszarach kontrolowanych przez grupy zbrojne. Dla najmłodszych dzieci ta sytuacja trwa całe ich życie. Dla osób młodych wchodzących w dorosłość, przemoc i cierpienie nie tylko naznaczyły ich przeszłość, ale i ukształtowały przyszłość, powiedział Anthony Lake, Dyrektor Generalny UNICEF. Cztery lata od rozpoczęcia kryzysu młodzi ludzie nadal pozostają w niebezpieczeństwie. Najgorsze jest to, że mogą przyjąć przemoc za coś normalnego i w przyszłości sami ją stosować. Pomimo niepokojów spowodowanych konfliktem, dzieci i młodzież nadal wykazują niezwykłą odwagę i determinację. Na specjalnie utworzonej stronie www.childrenofsyria.info znajdują się historie dzieci zebrane przez UNICEF. Znajduje się tam historia np. 16-letniego Alaa, który uciekł z ogarniętego wojną, syryjskiego miasta Homs, a teraz kontynuuje studia i prowadzi szkolenia dla innych dzieci. Jest tam też historia 10-letniej Christiny mieszkającej w ośrodku dla przesiedlonych rodzin na północy Iraku, która pomaga młodszym dzieciom w odrabianiu lekcji.   Pomimo szkód, jakie poniosły, krzywd, jakich doświadczyły i braku zdolności dorosłych do zakończenia tego strasznego konfliktu, te dzieci nadal mają odwagę i determinację do budowy lepszego życia, powiedział Anthony Lake. Widząc ich determinację, jak możemy pozostać bierni? Wiedząc, że się nie poddały, jak my możemy zrezygnować? UNICEF wzywa do zainwestowania środków w długoterminowe projekty, które zapewnią dzieciom i młodzieży możliwość rozwijania ich zdolności i motywacji do budowania stabilnej przyszłości. Projekty tego typu powinny zawierać:  Możliwość kształcenia wyrównawczego i zawodowego. 5 mln Syryjczyków w wieku od 12 do 18 lat wymaga wsparcia w rozwijaniu swoich umiejętności i pomocy zapewniającej środki do życia Szansę na edukację formalną i nieformalną dla dzieci dotkniętych przez konflikt, a także system certyfikacji pozwalający na utrzymanie statusu ucznia Pomoc dla dzieci-ofiar przemocy, która będzie zawierała opiekę i wsparcie psychologiczne Wzmocnienie systemów zdrowia i edukacji w społecznościach przyjmujących uchodźców, aby wszystkie dzieci dotknięte w jakiś sposób przez konflikt otrzymały konieczną pomoc  ***  UNICEF to organizacja humanitarna i rozwojowa działająca na rzecz dzieci. Od ratujących życie szczepień, przez budowę szkół, po natychmiastową pomoc w sytuacji klęski humanitarnej - UNICEF robi wszystko, aby dzieciom żyło się lepiej. Pracuje w małych wioskach i z rządami państw, bo uważa, że każde dziecko, niezależnie od miejsca urodzenia, koloru skóry czy religii, ma prawo do zdrowego i bezpiecznego dzieciństwa. www.unicef.pl    dostarczył infoWire.pl
  • czwartek, 12 marca Sądy zbyt łagodne wobec pijanych kierowców (Prawo, Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Pozbawienie wolności w zawieszeniu oraz grzywna to kary wymierzane wobec nietrzeźwych kierowców najczęściej. Sądy zbyt rzadko reagują adekwatnie do sytuacji, powinny utożsamiać się z ofiarami – zaznaczają eksperci. Według statystyk połowa Polaków, którzy wsiedli po alkoholu za kierownicę, nie wiedziała, jak wpływa on na ich organizm. 30% nietrzeźwych uważało, że skoro mieszka niedaleko i pojedzie bocznymi ścieżkami, to nie zostanie zatrzymanych przez policję. „Zmiana myślenia i zachowania polega na uświadomieniu sobie, że jeżeli oczekuję szacunku ze strony innych uczestników ruchu drogowego, to muszę przestrzegać określonych zasad, które będą sprzyjały wspólnemu bezpieczeństwu” – mówi serwisowi infoWire.pl psycholog dr Andrzej Markowski. Za jazdę pod wpływem alkoholu – bez wyrządzenia szkody – przewiduje się karę pozbawienia wolności do lat dwóch, ograniczenia wolności do 12 miesięcy lub grzywnę. W razie spowodowania wypadku można trafić do więzienia nawet na 10 lat. „Większość z orzekanych wyroków przeciwko nietrzeźwym kierowcom to kary pozbawienia wolności w zawieszeniu oraz grzywny. Niewykorzystywanie w pełni narzędzi służących karaniu pijanych kierowców nie skłania społeczeństwa do przestrzegania przepisów ruchu drogowego” – mówi serwisowi infoWire.pl Mariusz Wasiak z Biura Prewencji i Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji. Eksperci zgodnie zaznaczają, że zbyt łagodne wyroki demotywują społeczeństwo. Ludzie zauważają, że pełnej odpowiedzialności można uniknąć. Rozwiązaniem jest nie zaostrzanie przepisów, ale ich prawidłowe stosowanie. „Sądy powinny bardzo wnikliwie przyglądać się problemowi. Co więcej, istotna jest edukacja, ale nie tylko uczestników ruchu drogowego, lecz przede wszystkim także organów orzekających” – podkreśla Mariusz Wasiak. dostarczył infoWire.pl
  • środa, 11 marca Senat za konwencją przemocową. Czekamy na weto Prezydenta (Prawo, Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Centrum Wspierania Inicjatyw dla Życia i Rodziny wyraża stanowczy sprzeciw wobec wprowadzenia „Konwencji Rady Europy o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej”. W treści tego dokumentu nie ma żadnych przesłanek świadczących o tym, że proponowane w nim rozwiązania powinny być przyjęte w naszym kraju. W czwartek, 5 marca br., Senat RP opowiedział się za ratyfikacją Konwencji głosami 49 senatorów, 38 było przeciw, a 1 wstrzymał się od głosu. Teraz dokument trafił do prezydenta Bronisława Komorowskiego, który ma 21 dni na podpisanie albo zawetowanie ustawy ratyfikacyjnej. Eksperci współpracujący z Centrum Wspierania Inicjatyw dla Życia i Rodziny wnikliwie przyjrzeli się zawartym w „Konwencji Rady Europy o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej”  rozwiązaniom i przygotowali szereg argumentów przemawiających za odrzuceniem konwencji. Oto najważniejsze z nich: W Polsce obowiązują wszystkie prawne rozwiązania służące walce z przemocą.*1 Konwencja w szkodliwy sposób łączy w sobie słuszne postulaty przeciwdziałania przemocy wobec kobiet z trudnym do zaakceptowania kontekstem ideologicznym. Nie przyczynia się do rozwiązań ograniczających prawdziwe problemy przemocowe. Zapisy w tym dokumencie negują ludzką naturę wyrażającą się w dwóch wymiarach – męskim i żeńskim oraz zmieniają wzorce społeczne i kulturowe. Konwencja jest sprzeczna z zapisami Konstytucji RP deklarującymi nieingerencję państwa w światopogląd, przekonania filozoficzne i religijne obywateli oraz zapewniającymi swobodę w wyrażaniu ich publicznie (art. 25 ust. 2). Jest sprzeczna także z artykułem 18, który deklaruje, że małżeństwo to związek kobiety i mężczyzny. Tymczasem dokument Rady Europy wprowadza genderową definicję płci społeczno-kulturowej, która prowadzi do uznania za małżeństwo pary jednopłciowe. Konwencja nie wzmacnia, lecz osłabia rodzinę ograniczając wpływ rodziców na przekazywanie swoim dzieciom norm i zachowań zgodnych z ich przekonaniami.  Każdy kto zgadza się z naszymi wątpliwościami i chce zaprotestować przeciwko prawu uderzającemu w polską rodzinę może zrobić to za pośrednictwem strony: http://www.citizengo.org/pl/19778-poparcie-dla-prezydenckiego-weta-wobec-przemocowej-konwencji-rady-europy dostarczył infoWire.pl
  • środa, 11 marca Coraz mniej korzystamy ze zwolnień lekarskich (Praca, Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    106 mln dni – tyle czasu w ubiegłym roku spędzili Polacy na zwolnieniach lekarskich. Dobra wiadomość jest taka, że to o prawie 5% mniej niż w roku 2013. Nieobecności te kosztowały pracodawców ponad 24 mld zł. Najwyższy odsetek osób korzystających z L4 notuje się w rejonach, w których jest najwięcej pracowników oraz dużych przedsiębiorstw. W statystykach przoduje województwo śląskie – ponad 12,8% zatrudnionych było na zwolnieniach lekarskich. Kolejne w rankingu jest mazowieckie (12,5%), a tuż za nim plasują się wielkopolskie (10,4%) oraz łódzkie (8,5%). Najczęściej na zwolnienia idą pracownicy przemysłu, handlu i administracji publicznej. Najrzadziej – pracownicy oświaty i służby zdrowia. Można zauważyć, że niechętnie korzystamy z krótkoterminowych L4. „Polacy coraz bardziej szanują pracę i dojrzewają jako społeczeństwo pracownicze” – mówi serwisowi infoWire.pl Krzysztof Inglot z Work Service. Jednak nadal widać, że zwolnienia lekarskie są nadużywane, co dziwi, biorąc pod uwagę to, że dni chorobowe nie są w pełni płatne. Duża liczba wykorzystanych pojedynczych dni chorobowych nie jest mile widziana przez pracodawców – może oznaczać poważne problemy zdrowotne lub trudności komunikacyjne z otoczeniem, z powodu których nie chcemy być w pracy. W razie potrzeby, zamiast oszukiwać i brać fałszywe L4, lepiej porozmawiać z przełożonym i skorzystać z należącego się nam urlopu. dostarczył infoWire.pl
  • środa, 11 marca Kierowco TIR-a, śpisz w kabinie pojazdu? Dostaniesz pieniądze (Prawo, Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Kierowca samochodu ciężarowego może spać w jego kabinie, ale musi mieć zapłacony ryczałt z powodu niezapewnienia przez pracodawcę noclegu – orzeczenie Sądu Najwyższego wywołało burzę wśród właścicieli przedsiębiorstw transportowych. Dotychczas udostępnienie kabiny wyposażonej w miejsce do spania, a więc zapewnienie bezpłatnego noclegu, zwalniało pracodawcę z obowiązku wypłaty ryczałtu. Jednak Sąd Najwyższy uznał, że leżanka w samochodzie to nie łóżko. Firmy transportowe muszą zadbać o noclegi w hotelach dla wszystkich swoich kierowców jeżdżących na trasach międzynarodowych. Jeśli tego nie zrobią, pracownik ma prawo domagać się pieniędzy. Wyrok spowodował, że kierowcy mogą domagać się wypłaty zaległych ryczałtów z tytułu spędzania nocy w kabinie pojazdu za okres trzech ostatnich lat. „Wysokość takiego roszczenia to przeciętnie 50 tys. zł dla kierowcy, a łączna wartość potencjalnych świadczeń może wynosić nawet 2 mld zł” – mówi serwisowi infoWire.pl Paweł Trębicki ze stowarzyszenia pracodawców Transport i Logistyka Polska. Konieczność wypłaty ryczałtów może doprowadzić do upadłości wielu przedsiębiorstw transportowych. A to wiąże się z likwidacją setek tysięcy miejsc pracy. Firmy, którym uda się przetrwać kryzys, będą zmuszone zgodnie z ustawą zmienić system wynagrodzeń. W konsekwencji kierowcy będą zarabiać mniej – dodaje ekspert. Konieczne jest wypracowanie nowych rozwiązań legislacyjnych. „Traktowanie pracy kierowcy TIR-a jako podróży służbowej nie odpowiada jej specyfice. Co więcej, przepisy nie mogą gwarantować, że kierowca będzie otrzymywał ryczałt jako stały dodatek do pracy, niezależnie od tego, czy poniósł wydatki związane z noclegiem, czy też nie. Jest to sprzeczne z Kodeksem pracy” – zaznacza Maciej Wroński, przewodniczący Transportu i Logistyki Polskiej. dostarczył infoWire.pl
  • wtorek, 10 marca Ruszył ogólnopolski program edukacyjny “ABC Zdrowego Żywienia” (Edukacja, Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Ruszył ogólnopolski program edukacyjny „ABC Zdrowego Żywienia” Wydział Nauk o Żywieniu Człowieka i Konsumpcji Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie i Carrefour Polska uruchomili projekt „ABC Zdrowego Żywienia” skierowany do dzieci i młodzieży oraz osób powyżej 65. roku życia. Celem projektu jest podniesienie świadomości żywieniowej, a w konsekwencji wyeliminowanie popełnianych błędów żywieniowych, poprzez zmianę nawyków żywieniowych w ww. grupach populacyjnych oraz ich rodzin. Uczestnicy programu edukacyjnego zrealizują cykl interaktywnych zajęć edukacyjnych – wykładów i warsztatów w ośmiu miastach Polski, podczas których nauczą się jak dokonywać racjonalnych wyborów żywieniowych, jak komponować i przygotowywać prawidłowe potrawy i posiłki, zwracając uwagę zarówno na ich wartość odżywczą, jak i bezpieczeństwo zdrowotne (zasady higieny). Ta inicjatywa edukacyjna jest elementem kampanii „Z miłości do Zdrowia” prowadzonej w Carrefour Polska. Brak świadomości na temat prawidłowego odżywiania jest poważnym problemem społecznym w Polsce. Skutkiem nadmiernej konsumpcji jest powszechne występowanie nadwagi i otyłości we wszystkich grupach populacji. Badania wykazują, że ok. 25% chłopców i ok. 18% dziewcząt poniżej 15. roku życia w Polsce ma nadwagę. Liczba młodzieży oraz osób dorosłych z nadwagą i otyłością w Polsce rośnie szybciej niż w innych krajach. Stąd konieczne jest prowadzenie działań edukacyjnych z wykorzystaniem różnych metod i środków oraz oceny zwyczajów żywieniowych, celem ograniczenia tych niekorzystnych zjawisk. Program „ABC Zdrowego Żywienia” przygotowany przez Wydział Nauk o Żywieniu Człowieka i Konsumpcji SGGW, finansowany jest ze środków Fundacji Carrefour. Organizacja przeznaczyła na ten cel grant w wysokości 135 874 euro. Zajęcia edukacyjne w ramach programu odbędą się w Krakowie, Lublinie, Olsztynie, Poznaniu, Przasnyszu, Trójmieście, Warszawie i we Wrocławiu. Poprowadzą je eksperci z zakresu żywienia człowieka i żywności z siedmiu polskich ośrodków naukowych. Wśród ekspertów programu „ABC Zdrowego Żywienia” znajdują się specjaliści ze Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego, Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie, Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu, Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie, Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu, a także z Akademii Morskiej w Gdyni i Uniwersytetu Przyrodniczego w Lublinie. Program „ABC Zdrowego Żywienia” opracowany został w odpowiedzi na zwiększone występowanie chorób dietozależnych i ogólną niską świadomość żywieniową, zwłaszcza wśród dzieci i młodzieży oraz wśród osób starszych w Polsce. Zajęcia edukacyjne w ramach projektu przyczynią się do trwałej zmiany ich stylu życia, w szczególności nawyków żywieniowych, co w konsekwencji pozwoli ograniczyć skalę nadwagi i otyłości oraz innych chorób dietozależnych, a także zapewnić lepszą jakość życia – mówi prof. dr hab. Krystyna Gutkowska, Dziekan Wydziału Nauk o Żywieniu Człowieka i Konsumpcji SGGW, koordynator projektu „ABC Zdrowego Żywienia”. W zajęciach edukacyjnych w ramach programu „ABC Zdrowego Żywienia” weźmie udział blisko 800 osób. W wykładach i warsztatach, które rozpoczną się na przełomie maja i czerwca 2015 roku udział wezmą dzieci i młodzież w wieku 7-14 lat. Jesienią 2015 roku podobny cykl zajęć przejdą osoby w wieku 65+. Realizatorom projektu zależy również na dotarciu do osób ze środowisk o trudnej sytuacji społeczno-ekonomicznej. Zajęcia zaplanowane są w taki sposób, aby ich uczestnicy mogli jak najpełniej skorzystać ze zdobytej wiedzy. Będą zgłębiać tajniki zdrowego odżywiania w ramach pięciu bloków tematycznych. Pierwszy z nich odpowie na pytania, jak jeść zdrowo, smacznie i tanio, drugi blok dotyczyć będzie wpływu żywienia na rozwój fizyczny i umysłowy oraz na zdrowie, trzeci blok wyjaśni kwestie bezpieczeństwa żywności i mikroorganizmów obecnych w żywności. W ramach czwartego bloku uczestnicy poznają rolę zmysłów w wyborze produktów spożywczych i nauczą się czytać etykiety produktów. Ostatni blok – kulinarny, będzie okazją do poznania przepisów na zdrowe, smaczne i tanie potrawy i posiłki, które następnie uczestnicy samodzielnie przygotują.  Produkty do przygotowania potraw w czasie warsztatów kulinarnych dostarczą hipermarkety Carrefour. Będą to m.in. produkty „Jakość z Natury Carrefour”, tworzone we współpracy z polskimi dostawcami, które są identyfikowalne na każdym etapie produkcji, „od pola do talerza”.  „ABC Zdrowego Żywienia” to projekt będący realizacją polityki biznesu odpowiedzialnego społecznie w Carrefour Polska. Od wielu lat za pośrednictwem Fundacji Carrefour wspieramy wartościowe projekty i inicjatywy ukierunkowane na edukację w zakresie żywności i żywienia. Dlatego też zaangażowaliśmy się w realizację inicjatywy edukacyjnej, opracowanej przez SGGW, dedykowanej dzieciom i młodzieży oraz osobom starszym. Od 2014 roku prowadzimy w Carrefour Polska kampanię „Z miłości do Zdrowia”, w ramach której pomagamy naszym klientom i pracownikom we wdrożeniu zdrowego stylu życia, wspieramy też ogólnopolskie imprezy sportowe. Działania w projekcie „ABC Zdrowego Żywienia” wpisują się w tę kampanię – mówi Guillaume de Colonges, Prezes Carrefour Polska. Wykłady i warsztaty edukacyjne w 8 miastach Polski to jeden z filarów projektu „ABC Zdrowego Żywienia”. Drugim z nich jest opracowanie platformy e-learningowej oraz materiałów edukacyjnych dostępnych on-line na stronie projektu – www.abczywienia.pl, z których będą mogli korzystać wszyscy zainteresowani zbilansowaną dietą czy też osoby o zdiagnozowanych chorobach dietozależnych.   dostarczył infoWire.pl
  • wtorek, 10 marca Konflikt na Ukrainie a nastroje Polaków (Polityka, Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Wiele osób śledzi wydarzenia za wschodnią granicą, bo rezultaty konfliktu na Ukrainie i sankcje nałożone na Federację Rosyjską bezpośrednio dotykają Polskę. Nasz stosunek do tego, co dzieje się na wschodzie, jest widoczny w statystykach. Jak pokazują badania CBOS, według aż 3/4 Polaków konflikt na Ukrainie może grozić bezpieczeństwu naszego kraju. Oczywiście, uważamy, że sąsiadów powinno się wspierać, ale tylko wspólnie z innymi krajami Unii Europejskiej (56%). 33% badanych jest zdania, że nie powinniśmy angażować sił w konflikt na Ukrainie, a 62% – że nie warto nawet pomagać finansowo. Wielu z nas sankcje nałożone na Rosję przez Unię Europejską uznaje za zbyt małe. Z drugiej zaś strony boimy się, że podejmowane działania odbiją się negatywnie na gospodarce czy bezpieczeństwie energetycznym. Sytuacja na wschodzie nie wpływa na refleksje większości polskich polityków. „Powtarzają te same hasła i slogany, których nikt na arenie międzynarodowej nie chce słuchać” – mówi serwisowi infoWire.pl dr hab. Rafał Chwedoruk, politolog z Uniwersytetu Warszawskiego. „Państwo polskie, prowadzące aktywną politykę wschodnią i wchodzące na różne płaszczyzny sporów z Federacją Rosyjską, a także innymi państwami, zachowuje się jak drogowiec, którego zaskoczyła zima” – dodaje. W konflikcie związanym z przejęciem Krymu oraz zmianą władzy w Kijowie trudno znaleźć wygranych, może poza Białorusią. Łatwo natomiast wskazać przegranych – są to Ukraina i Polska. Obecna sytuacja pokazała, że nasz kraj jest samotnym białym żaglem w Europie. Niestety żadne inne państwo nie podziela naszych poglądów, a nawet jeśli jest nam bliskie – jak Litwa – to relacje z nim pozostawiają wiele do życzenia. dostarczył infoWire.pl
  • piątek, 6 marca Młodzi na rynku pracy. Prezes Nestlé Polska S.A. i Wiceprzewodnicząca Komisji PE ds. Zatrudnienia i Spraw Socjalnych, Danuta Jazłowiecka, rozmawiają w Namysłowie o bezrobociu młodych (Praca, Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    W piątek 6 marca 2015 roku w fabryce lodów Nestlé w Namysłowie, młodzi pracownicy i praktykanci firmy wraz z Prezesem Zarządu Nestlé Polska S.A – Simonem Smithem, zaprezentowali posłance Parlamentu Europejskiego, Wiceprzewodniczącej Komisji PE ds. Zatrudnienia i Spraw Socjalnych – Danucie Jazłowieckiej, Inicjatywę Na Rzecz Zatrudniania Ludzi Młodych – Nestlé needs YOUth. W spotkaniu wziął udział także Dyrektor Zespołu Szkół Mechanicznych w Namysłowie, Bartosz Medyk oraz młodzi samorządowcy. Spotkanie Prezesa Zarządu Nestlé Polska S.A. z Wiceprzewodniczącą Komisji Parlamentu Europejskiego ds. Zatrudnienia i Spraw Socjalnych było kolejną okazją do wspierania debaty o sytuacji ludzi młodych na rynku pracy. Realizowana od końca 2013 roku Inicjatywa Na Rzecz Zatrudniania Ludzi Młodych – Nestlé needs YOUth jest odpowiedzią firmy na trudności związane z wchodzeniem i odnajdywaniem się młodych ludzi na rynku pracy. Zakłada ona stworzenie możliwości zatrudnienia przez Nestlé do końca 2016 roku 20 000 Europejczyków do 30. roku życia. Połowa z nich otrzyma propozycję pracy, natomiast druga połowa – oferty płatnych praktyk i staży. W Polsce oferta zatrudnienia i praktyk zawodowych już teraz objęła ponad 700 osób, a firma jest dopiero na półmetku realizacji zaplanowanych działań. Nestlé nie zwalnia tempa, wręcz przeciwnie – do wspierania zatrudniania młodzieży, szczególnie poprzez organizowanie praktyk i warsztatów rozwijających kompetencje młodych ludzi, zachęca także swoich partnerów biznesowych w całej Europie. – Szeroka współpraca obu sektorów: prywatnego, oferującego realne miejsca pracy w wielu branżach oraz publicznego, który swoimi działaniami i regulacjami zarządza szkolnictwem, wpłynie na przygotowanie młodych ludzi do pracy. Jestem przekonany, że wzajemne wspieranie się i dialog pomiędzy tymi sektorami mogą spowodować konkretne zmiany na europejskim rynku pracy. Sytuacja ludzi młodych na rynku pracy nie przedstawia się optymistycznie. W Hiszpanii czy Grecji pracy nie ma ponad 50% zdolnych do jej wykonywania młodych, w Polsce bezrobotnych jest prawie jedna czwarta osób do 24. roku życia. Wspieranie zatrudniania ludzi młodych leży w naszym wspólnym, społecznym interesie – powiedział w Namysłowie Simon Smith, Prezes Zarządu Prezes Nestlé Polska S.A. W czasie piątkowego spotkania Jolanta Mazurek, Kierownik Działu HR fabryki lodów Nestlé, opowiedziała jak Inicjatywa Na Rzecz Zatrudniania Ludzi Młodych realizowana jest w Namysłowie, a Tomasz Lazarowicz, Dyrektor Fabryki, zaprezentował namysłowski oddział firmy i oprowadził przybyłych po zakładzie produkcji lodów. W 2014 roku Inicjatywą Na Rzecz Zatrudniania Ludzi Młodych - Nestlé needs YOUth w Namysłowie objętych zostało łącznie 88 osób: 75 osób poniżej 30. roku życia zatrudniono, 6 wzięło udział w Letniej Praktyce z Nestlé, a 3 odbyły staż zawodowy. Letnia Praktyka z Nestlé to coroczny program praktyk wakacyjnych w Nestlé. Młodym ludziom stwarza dwie ścieżki rozwoju: Business Internship Program, czyli praktyki m.in. w działach sprzedaży, marketingu czy finansów oraz program praktyk technicznych, Technology Engineering Development Program, dla młodych ludzi chcących rozwijać się w działach technicznych w fabrykach Nestlé w całej Polsce, w tym także w Namysłowie. Czy warto aplikować? W 2014 roku po praktykach w oddziałach firmy w całej Polsce zatrudniono aż 42 młode osoby (spośród 82 praktykantów), w tym także w Namysłowie. Od kilku lat co roku na praktyki w fabryce przyjmowanych jest 5-6 osób, a po praktyce zwykle połowa z nich otrzymuje propozycję dalszej pracy dla Nestlé. Nabór do kolejnej edycji praktyk rozpocznie się w marcu. Fabryka w Namysłowie ma propozycje nie tylko dla studentów i absolwentów, ale także dla uczniów szkół średnich. Od 2008 roku współpracuje z Zespołem Szkół Mechanicznych w Namysłowie, szkoląc zawodowo uczniów. W 2014 roku zawodu w oddziale Nestlé w Namysłowie uczyło się 4 uczniów klasy III. W maju 2015 roku praktykę rozpocznie 3 uczniów II klasy Zespołu Szkół Mechanicznych w Namysłowie. – Współpraca ze szkołami i uczelniami, organizowanie praktyk zawodowych, to poza oczywistymi korzyściami dla młodych ludzi wchodzących na rynek pracy, także korzyści dla firm. Jako pracodawca wpływamy w ten sposób na budowanie wykwalifikowanej kadry i zapewniamy sobie potencjalnych pracowników w pełni odpowiadających na potrzeby rynku. Pracownik po praktykach zna już nasze środowisko pracy, specyfikę branży i standardy organizacji. Dodatkowym plusem zatrudniania ludzi młodych jest ich kreatywność i świeżość spojrzenia na realizowane w firmie projekty. Nierzadko młodzi są dla nas inspiracją i pomagają znacząco usprawnić działanie firmy – powiedziała Jolanta Mazurek, Kierownik Działu HR fabryki w Namysłowie. dostarczył infoWire.pl
  • piątek, 6 marca Życie codzienne w Arktyce według kobiet (Edukacja, Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Badaczki lodowych krańców ziemi z Politechniki Gdańskiej opowiedzą o swoim życiu codziennym na Spitsbergenie. Tematem wykładu będzie zarówno praca naukowa w stacji polarnej, jak i bliskie spotkania z przyrodą. Prezentacji towarzyszyć będzie wystawa fotografii z Arktyki. Od lat 90. naukowcy z Politechniki Gdańskiej prowadzą badania naukowe w Antarktyce i Arktyce. Ich prekursorką była prof. Krystyna Olańczuk-Neyman. Tak się składa, że od samego początku wyłącznie żeńska część kadry naukowej uczelni angażowała się w ekspedycje naukowe w lodowych krainach. Dr Katarzyna Jankowska z Wydziału Inżynierii Lądowej i Środowiska PG, niegdyś doktorantka prof. Olańczuk- Neyman, ubiegły rok spędziła w Polskiej Stacji Polarnej Hornsund Instytutu Geofizyki PAN na Spitsbergenie. Wcześniej wyjeżdżały tam m. in. prof. Żaneta Polkowska oraz mgr inż. Sara Lehmann – obie z Wydziału Chemicznego, a także kilka innych badaczek z WILiŚ i WCh PG. Dzięki intensywnym pracom badawczym naszych naukowców prowadzonym w rejonach polarnych pod koniec zeszłego roku Politechnika Gdańska została zaproszona do elitarnego klubu 18 polskich instytucji naukowych zrzeszonych w Polskim Konsorcjum Polarnym, które koordynuje polskie badania polarne i wytycza ich kierunki. 10 marca 2015 r. o godz. 18 Katarzyna Jankowska i Sara Lehmann opowiedzą o swoich badaniach i życiu codziennym w Arktyce. Wykład ma tytuł "Gdzie diabeł nie może, tam..." czyli Politechniczki w Arktyce. O godz. 17.30 odbędzie się wernisaż wystawy zdjęć autorstwa Katarzyny i Tomasza Jankowskich, Darii Bieńkuńskiej oraz Sary Lehmann pt. "Arktyczne impresje". Autorzy próbowali uchwycić  "to, co nieuchwytne" w niezwykłym krajobrazie Arktyki. Ekspozycja będzie czynna do 20 marca. Wykład odbędzie się w sali 300 w Gmachu Głównym Politechniki Gdańskiej (ul. Narutowicza 11/12); wernisaż wystawy w holu przed Biblioteką Główną w Gmachu Głównym. Wydarzenia zorganizowano w ramach cyklu Politechnika Otwarta. Wstęp wolny. Zapraszamy! dostarczył infoWire.pl
  • piątek, 6 marca Już niedługo ruszy II linia warszawskiego metra! Czy znamy najsłynniejszy komunikat bezpieczeństwa na świecie? (Edukacja, Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Prawdopodobnie już w najbliższy weekend lub tuż po nim otwarta zostanie II linia warszawskiego metra. Wybrany w głosowaniu lektor Maciej Gudowski będzie towarzyszył wszystkim pasażerom metra czytając nie tylko nazwy wszystkich stacji, ale także komunikaty bezpieczeństwa. Jednym z nich będzie znane już części warszawiaków „Proszę zachować ostrożność i nie zbliżać się do krawędzi peronu”. Komunikat ten wywodzi się od angielskiego wyrażenia mind the gap, które pierwszy zostało użyta w 1969 roku w londyńskim metrze. Czy wiemy, jak  brzmi ten komunikat w innych językach? Metro działa w 152 miastach na całym świecie. Długość wszystkich linii to ponad 11 000 kilometrów, a łączna liczba stacji wynosi 9 246. Na każdej z nich, przed wjazdem pociągu, usłyszeć można komunikat, który jest odpowiednikiem angielskiej frazy mind the gap. To skrót od Mind the gap between the train („Uważaj na odstęp między pociągiem a peronem”). Określenie to, w formie wizualnej (na krawędziach peronów) i dźwiękowej (czytane przez lektorów), pojawiło się po raz pierwszy w londyńskim metrze już od ponad 45 lat. Ta klasyczna fraza ma bardziej lub mniej zmodyfikowane odpowiedniki w innych częściach Europy. W Niemczech jest to długie i trudne do wymówienia wyrażenie (Bitte beachten Sie beim Aussteigen die Lücke zwischen Zug und Bahnsteigkante – pl. „Proszę zachować odstęp między pociągiem a krawędzią peronu w czasie jego wjazdu”). Francuski komunikat (Attention à la marche en descendant du train – pl. „Uważaj podczas wychodzenia z pociągu”) jest lekki, zwięzły i dobrze oddaje sens oryginału. Co ciekawe, w najnowszych składach paryskiego metra wspomniany komunikat jest czytany w aż pięciu językach obcych – angielskim, niemieckim, włoski, hiszpańskim oraz japońskim. Z kolei wszyscy podróżni korzystający z metra w Madrycie lub Barcelonie mogą usłyszeć rozbudowaną i troskliwą wiadomość (Atención: estación en curva. Al salir, tengan cuidado para no introducir el pie entre coche y andén – pl. Uwaga: krawędź. Wychodząc, uważaj, aby nie umieścić stopy pomiędzy pociągiem a krawędzią peronu).Znajomość powyższych zwrotów może okazać się niezwykle przydatna podczas zagranicznych podróży. Wystarczy już podstawowa znajomość danego języka, aby swobodnie móc zrozumieć komunikaty prezentowane w formie wizualnej lub dźwiękowej w środkach komunikacji miejskiej. Sprawdzonym sposobem na szybkie i skuteczne nauczenie się języka obcego jest zastosowanie metody SITA. Korzystając z niej przez 20 dni po 2,5 godziny dziennie, jesteśmy w stanie przyswoić około 1 000 słów i zwrotów, także tych związanych z podróżowanie metrem i innymi środkami komunikacji publicznej. Dlatego, jeśli chcemy czuć się bezpiecznie nie tylko korzystając z nowo otwartej II linii warszawskiego metra, zadbajmy o naszą znajomość języków obcych.Więcej o metodzie SITA i nauce języków obcych z jej pomocą można przeczytać na www.sita.pl dostarczył infoWire.pl
  • czwartek, 5 marca Goście specjalni Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach bohaterami kampanii zapowiadającej wydarzenie (Polityka, Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    O skali Europejskiego Kongresu Gospodarczego  w Katowicach świadczą ranga gości, merytoryczny program i jakość debat oraz liczby: ponad sześć tysięcy uczestników, kilkuset prelegentów, 100 sesji tematycznych. Tegoroczna kampania promocyjna największej imprezy biznesowej Europy Centralnej oparta została o jej najważniejsze wartości: ekspertów i tematykę. W kampanii promocyjnej siódmego Europejskiego Kongresu Gospodarczego (European Economic Congress – EEC), który odbędzie się w Katowicach między 20. a 22. kwietnia br., główne tematy zapowiadają goście specjalni wydarzenia – politycy i reprezentanci biznesu. W spotach telewizyjnych zobaczyć można m.in.: wicepremiera i ministra gospodarki RP Janusza Piechocińskiego, posła do Parlamentu Europejskiego Jerzego Buzka, prezesa PKP Jakuba Karnowskiego, prezes ING Banku Śląskiego Małgorzatę Kołakowską, prezes Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości Bożenę Lublińską-Kasprzak, prezesa Grupy Lotos Pawła Olechnowicza, prezesa KGHM Polska Miedź Herberta Wirtha i prezesa Polskiej Grupy Energetycznej Marka Woszczyka. Spoty Europejskiego Kongresu Gospodarczego 2015 emitowane są na antenach TVN 24, TVN Biznes i Świat, Polsat News, Polsat News 2, TVP Info oraz TVP Katowice oraz TVS. Reklamy radiowe obejmują m.in. Polskie Radio Katowice i Radio TOK FM, reklamy prasowe realizowane są przez wszystkie tytuły patronujące wydarzeniu. Za zakup mediów, kreacje i produkcję reklam odpowiada organizator Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach, Grupa PTWP SA. Komunikację z mediami, biuro prasowe oraz bieżącą współpracę z patronami medialnymi projektu prowadzi Imago PR. Europejski Kongres Gospodarczy w Katowicach jest największą imprezą biznesową Europy Centralnej. Wydarzenia Kongresu relacjonuje co roku kilkuset dziennikarzy. Moderatorami sesji oraz debat są eksperci swoich branż i znani publicyści gospodarczy. Patronat medialny nad Europejskim Kongresem Gospodarczym 2015 objęły m.in.: TVN24 i TVN Biznes i Świat, Polskie Radio, Polityka, Polityka Insight, natemat.pl, WP.pl, Dziennik Gazeta Prawna, Rzeczpospolita, Parkiet, Sukces, Bloomberg Businessweek Polska, Dziennik Zachodni, Polskie Radio Katowice, TVS, Miesięcznik Gospodarczy Nowy Przemysł, Gość Niedzielny, The Warsaw Voice, Warsaw Business Journal Observer. *** Europejski Kongres Gospodarczy (European Economic Congress – EEC) w Katowicach to trzydniowy cykl debat, spotkań i wydarzeń towarzyszących z udziałem sześciu tysięcy gości  z Polski, Europy, świata. W blisko 100 sesjach bierze co roku udział kilkuset panelistów, komisarze unijni, premierzy i przedstawiciele rządów państw europejskich, prezesi największych firm, naukowcy i praktycy, decydenci, mający realny wpływ na życie gospodarcze i społeczne. W opiniotwórczym gronie, w formie otwartej debaty publicznej, prowadzone są rozmowy  o kwestiach najistotniejszych dla rozwoju Europy. Europejski Kongres Gospodarczy został uznany za forum jednej z najbardziej reprezentatywnych dyskusji o przyszłości Europy. Tezy wystąpień najważniejszych uczestników są często cytowane i szeroko komentowane. Organizatorem Europejskiego Kongresu Gospodarczego, od pierwszej edycji w 2009 roku, jest Grupa PTWP SA. ### Więcej informacji o Europejskim Kongresie Gospodarczym – www.eecpoland.eu Więcej informacji o organizatorze – Grupa PTWP SA – www.ptwp.pl   Zapraszamy również: Facebook: facebook.com/EECKatowice Twitter: twitter.com/EECKatowice     dostarczył infoWire.pl
  • czwartek, 5 marca Nowy dowód osobisty zwiększy liczbę wyłudzeń kredytów? (Prawo, Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Adres zameldowania? Skan podpisu? Próżno szukać tych elementów na nowym dowodzie osobistym. Nic dziwnego, że wiele osób się zastanawia, czy to nie utrudni starań o kredyt lub też ułatwi życie oszustom. Związek Banków Polskich (ZBP) uspokaja: zmiany wprowadzone w nowym dowodzie nie powinny spowodować problemów z otwarciem rachunku bankowego czy zaciągnięciem kredytu, a już na pewno nie pomogą złodziejom w zaciągnięciu zobowiązań na nasze konto. „Każda z instytucji finansowych ma własne procedury zabezpieczające przed wyłudzeniami. Weryfikacja adresu możliwa jest na podstawie innych dokumentów, np. umów czy rachunków” – mówi serwisowi infoWire.pl Grzegorz Kondek z ZBP. Jeśli chodzi o podpisy, banki weryfikują je, wykorzystując własne bazy danych. Wzory podpisów są skanowane do systemu i można sprawdzić, czy podpis składany w danym momencie jest zgodny z tym, który był złożony wcześniej, podczas zakładania konta osobistego. W 2014 r. zanotowano prawie 8 tys. prób wyłudzenia kredytu. 98% z nich zostało zablokowanych na etapie sprawdzania historii kredytowej klienta. Było to możliwe dzięki zastrzeżeniu zagubionego lub skradzionego dowodu osobistego. „Najważniejszym elementem weryfikacji danych jest sprawdzenie, czy dany dokument znajduje się w Systemie »Dokumenty zastrzeżone«” – wyjaśnia ekspert. Dostęp do systemu mają nie tylko banki, lecz także operatorzy telefonii, pocztowi, telewizyjni, hotele, kancelarie prawne i notarialne, sklepy internetowe czy wypożyczalnie samochodów. Brak adresu zameldowania na dowodzie może utrudnić klientom korzystanie z ofert bankowych, ale nie dyskwalifikuje całkowicie tego dokumentu w oczach banków. Ważne jest to, że nowy wzór dowodu ma dużo lepsze zabezpieczenia i trudniej go podrobić. Jeżeli będzie potrzebna weryfikacja adresu, bank może poprosić o podpisane przez klienta pisemne oświadczenie informujące o miejscu zamieszkania. Osoba, która poda fałszywy adres, naraża się na zarzut oszustwa i karę grzywny lub pozbawienia wolności. dostarczył infoWire.pl
  • czwartek, 5 marca Niemiecka ustawa wyeliminuje z rynku polskich przewoźników? (Praca, Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Zgodnie z wprowadzoną od 1 stycznia ustawą MiLoG minimalna płaca w Niemczech wynosi 8,5 euro za godzinę. Nasi zachodni sąsiedzi chcą, aby stawka ta obowiązywała wszystkie osoby wykonujące pracę na terenie ich kraju. Dla polskich kierowców TIR-ów może oznaczać to utratę konkurencyjności. Pensje kierowców zatrudnianych w Polsce składają się z innych elementów niż tych pracujących w Niemczech. Są to kwota podstawowa (minimalnie 2,31 euro na godzinę), premie, diety i ryczałty za noclegi. Składniki te po zsumowaniu dają wynagrodzenie za godzinę na poziomie nie niższym niż 7–7,5 euro – mówi serwisowi infoWire.pl Paweł Trębicki ze stowarzyszenia pracodawców „Transport i Logistyka Polska”. Jeśli polscy przewoźnicy działający na terenie Niemiec mieliby się zastosować do ustawy MiLoG, okazałoby się, że kierowcy przez nich zatrudniani zarabialiby 12–14 euro za godzinę, a więc dużo więcej niż ich zachodni koledzy. W praktyce oznaczałoby to wyeliminowanie naszych kierowców z niemieckiego rynku pracy i większości przewozów międzynarodowych. 40% wszystkich polskich transportów to transporty z Niemiec lub do Niemiec, a kolejne 30% to transporty przejeżdżające przez ten kraj – argumentuje ekspert. Czy przepisy ustawy MiLoG faktycznie będą obowiązywać kierowców zatrudnianych przez polskich przewoźników, jeszcze nie wiadomo. Strona niemiecka uważa, że powinny. Rząd polski interweniował w tej sprawie w Komisji Europejskiej. Zwrócono uwagę, że wprowadzone przepisy ograniczają wolną konkurencję i są niezgodne z prawem unijnym. W tej chwili w Brukseli trwają analizy niemieckiej ustawy. Na decyzję Komisji przyjdzie nam jeszcze trochę poczekać. dostarczył infoWire.pl
  • wtorek, 3 marca PZU ?uThoruje? drogę na staż (Edukacja, Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    3 marca rusza kolejna odsłona kampanii „PZU. Przyciągamy najlepszych”. W tym roku przebiega pod hasłem „uThoruj sobie drogę na staż”. Celem jest rekrutacja najzdolniejszych młodych ludzi do ogólnopolskiego programu staży i praktyk i umacnianie wizerunku PZU jako atrakcyjnego pracodawcy. Przekaz kierowany jest do studentów i absolwentów w największych ośrodkach akademickich w Polsce. W najnowszej odsłonie kampanii employer brandingowej jej główny bohater, „boski” Thor, zachęca studentów do odbycia praktyk i staży w PZU. Oferta obejmuje piorunującą umowę o pracę, boskie wynagrodzenie i kwartalną premię oraz od groma realnych wyzwań przy projektach nieziemskiej skali. Kandydaci mogą aplikować do 15 kwietnia na pzu.pl/kariera i fb.com/pzukariera. - W PZU stale rozwijamy program praktyk i staży, poszukując rozwiązań, które umożliwią kandydatom jak najlepszy start w karierze zawodowej. W najnowszej kampanii zapraszamy studentów do skorzystania z ponad 70 atrakcyjnych ofert stażowych. Jak pokazują dane, po ich odbyciu nawet 60% stażystów zostaje z nami na dłużej – mówi Maciej Hassa, kierownik zespołu marki pracodawcy. Starania PZU w tworzeniu angażującego miejsca pracy po raz kolejny docenił Top Employers Institute. W ubiegłym miesiącu, po raz drugi z rzędu, firma otrzymała prestiżowy certyfikat Top Employers. Z wyników niezależnego badania wynika, że PZU zapewnia swoim pracownikom wyjątkowe warunki pracy, dba o talenty i ich rozwój na wszystkich szczeblach organizacji i udowadnia, że jest liderem w dziedzinie HRM, robiąc wszystko, aby bezustannie doskonalić swoje praktyki zatrudniania i rozwijać się. Więcej: http://pl.top-employers.com/companyprofiles/PL/pzu/ Wczoraj natomiast, największa studencka organizacja w Polsce AIESEC przedstawiła wyniki XXIII edycji badania Pracodawca Roku. Badanie przeprowadzone zostało na 32 uczelniach w Polsce i wzięło w nim udział blisko 4,5 tys. studentów. PZU zajął w nim 5. miejsce wśród najbardziej pożądanych pracodawców http://issuu.com/badanie_pracodawca_roku/docs/raport_z_badania_pracodawca_roku___. - Przypomnijmy, że badaniu AIESEC w zeszłym roku zajęliśmy 10. a dwa lata temu 17. pozycję. Stały wzrost miejsca PZU w rankingu potwierdza, że nasze wysiłki w obszarze budowania wizerunku dobrego pracodawcy przynoszą oczekiwane rezultaty – dodaje Maciej Hassa. W ramach kampanii zorganizowane zostaną wydarzenia specjalne kierowane do studentów i absolwentów uczelni wyższych. PZU odwiedzi targi pracy organizowane w 10 miastach w Polsce podczas 22 wydarzeń targowych. Oprócz imprez targowych PZU zorganizuje na uczelniach również własne spotkania ze studentami. Znajdzie się na nich "dyrekTHORskie" biurko promocyjne z technologią Virtual Reality, umożliwiającą wizytę we wnętrzach PZU oraz aplikacja karierowa Quiz na start, która pozwoli studentom znaleźć swoje miejsce w firmie. Całość spotkań uzupełnią warsztaty z ekspertami PZU, którzy zaprezentują m.in. wiedzę dotyczącą zarządzania sprzedażą. Działania promocyjne będą prowadzone w mediach studenckich, w internecie w tym na dużych portalach rekrutacyjnych oraz w mediach społecznościowych. Za koncepcję kreatywną i realizację kampanii odpowiada VML Poland. Media zaplanował Starlink. Całość działań została przygotowana przez biura: marketingu i zarządzania kadrami PZU. dostarczył infoWire.pl
  • poniedziałek, 2 marca Co nowego na maturze? (Edukacja, Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Obowiązkowy egzamin z jednego przedmiotu na poziomie rozszerzonym, nowa formuła części ustnej z języka polskiego oraz wyniki podane na skali centylowej – to główne zmiany na maturze, które w maju 2015 r. czekają licealistów, a w 2016 r. uczniów szkół technicznych. Maturzyści muszą obowiązkowo przystąpić do trzech pisemnych egzaminów: z języka polskiego, języka obcego nowożytnego i matematyki – wszystkich na poziomie podstawowym. „Zmiana, która pojawia się na tegorocznej maturze, dotyczy obowiązku przystąpienia ucznia do co najmniej jednego egzaminu pisemnego z wybranego przedmiotu dodatkowego na poziomie rozszerzonym” – mówi serwisowi infoWire.pl dr Marcin Smolik, dyrektor Centralnej Komisji Egzaminacyjnej (CKE). O ile dla pierwszych trzech wymienionych egzaminów próg zaliczenia wynosi 30%, o tyle dla grupy przedmiotów do wyboru nie jest on wyznaczony. To rozwiązanie wprowadzono, aby maturzysta nie zamykał sobie dostępu do kształcenia w przyszłości w szkołach wyższych. Zmiany dotyczą również części ustnej egzaminu z języka polskiego. Rezygnuje się z prezentacji. Teraz maturzysta po wejściu na salę będzie losował zagadnienie i otrzymywał 15 min na przygotowanie się, 10 minut na wypowiedź i 5 min na rozmowę z członkami komisji. „Stawiamy na umiejętność wyrażania swoich opinii, a nie odtwarzania z pamięci” – wyjaśnia dyrektor CKE. Rozmówca nie ukrywa, że zmiana była podyktowana również tym, że część zdających nie przygotowywała prezentacji samodzielnie. Od tego roku nowa będzie też forma przedstawienia wyników na świadectwie. Zostaną one wyrażone w punktach procentowych (jak dotychczas), ale także na skali centylowej, z której maturzysta dowie się, ile procent uczniów uzyskało taki sam lub gorszy wynik. CKE zaznacza, że stopień trudności egzaminów maturalnych – przynajmniej na poziomie rozszerzonym – będzie rósł. Pozwala na to nowa podstawa programowa realizowana przez szkoły ponadgimnazjalne: każdy przyszły maturzysta jest nauczany przynajmniej dwóch przedmiotów w zakresie rozszerzonym. dostarczył infoWire.pl
  • poniedziałek, 2 marca BRE Ubezpieczenia doceniany przez pracowników (Praca, Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    W tegorocznej edycji badania "Najlepsi Pracodawcy" organizowanego przez firmę doradczą Aon Hewitt, BRE Ubezpieczenia TUiR S.A. uzyskało bardzo wysokie wyniki. Wskaźnik zaangażowania pracowników uplasował się na poziomie 78%, a wskaźnik ogólnej satysfakcji z pracy wyniósł aż 83%. Wyniki te są znacząco wyższe na tle średnich ocen uzyskiwanych w branży ubezpieczeniowej w 2014 r., a także wyższe niż przeciętne rezultaty w grupie "Najlepsi Pracodawcy”. W badaniu Aon Hewitt pracownicy mają możliwość wyrażenia opinii nt. poziomu satysfakcji z pracy, a pracodawcy mogą zweryfikować, na ile udaje się im zapewniać angażujące środowisko pracy. Analizie zostaje poddanych sześć obszarów: Ludzie, Praca, Możliwości, Wynagrodzenie, Praktyki i Jakość Życia, które pozwalają dostarczyć informacji o zadowoleniu pracowników z wykonywanej pracy. - Wyniki badania Aon Hewitt przeprowadzonego w naszej firmie potwierdzają wysoki poziom zaangażowania pracowników BRE Ubezpieczenia. Jako organizacja nie tylko znacząco poprawiliśmy nasze ubiegłorocznej rezultaty, lecz także na tle całej branży ubezpieczeniowej oraz innych firm z grupy "Najlepszych Pracodawców". Mimo, że do ogłoszenia wyników dla 2015 r. jeszcze kilka miesięcy - jest to dla nas szczególnie ważne właśnie teraz, gdy w naszej organizacji trwają strategiczne zmiany. Nasz zespół jest silny, zintegrowany i doskonale ze sobą współpracuje. Jest to niewątpliwie jeden z naszych najważniejszych atutów – powiedział Paweł Zylm, prezes zarządu BRE Ubezpieczenia TUiR S.A. Również indeks Net Promoter Score (NPS) – wskaźnik rekomendacji pozwalający ocenić, w jakim stopniu zaangażowani pracownicy organizacji są skłonni, by dalej polecać ją innym potencjalnym pracownikom – uplasował się na wysokim poziomie 22. - W badaniu Aon Hewitt "Najlepsi Pracodawcy 2014" mogą pochwalić się wynikiem NPS na poziomie 46 pkt. proc., podczas gdy u pozostałych pracodawców uczestniczących w Programie wyniósł on w 2014 r. (minus) -10 pkt. proc. Co to oznacza? W przypadku firm cieszących się tytułem Najlepszego Pracodawcy, bilans pracowników, którzy z bardzo dużym prawdopodobieństwem poleciliby firmę, jako pracodawcę oraz tych, których opinia mogłaby być dla pracodawcy szkodliwa, jest dodatni. W firmach tych przeważają pracownicy, którzy chętnie poleciliby firmę innym (tzw. Promotorzy) w stosunku do tych, którzy nie wyraziliby o nim pozytywnej opinii (tzw. Krytycy) - tłumaczy Katarzyna Tuz, dyrektor ds. personalnych w BRE Ubezpieczenia TUiR S.A. Choć cykl badawczy 10. edycji „Najlepszych Pracodawców” oficjalnie zakończy się w październiku 2015 r, to my nasze wyniki możemy skomentować już dziś. BRE Ubezpieczenia TUiR przystąpiło bowiem do badania jako jeden z pierwszych uczestników, a nasi pracownicy potwierdzili wysokie zaangażowanie sprawnie i terminowo wypełniając ankiety badawcze. W tym roku możemy także pochwalić się najwyższą w historii firmy frekwencję na poziomie 97%, która dodatkowo uwiarygadnia obraz BRE Ubezpieczenia jako pracodawcy. – dodaje Katarzyna Tuz. Badanie „Najlepsi Pracodawcy” to największe w Polsce badanie zaangażowania pracowników organizowane przez firmę Aon Hewitt, światowego lidera w doradztwie i rozwiązaniach outsourcingowych w obszarze zarządzania kapitałem ludzkim. Metodologia badania obejmuje: kwestionariuszowe badanie zaangażowania wśród pracowników, kwestionariusz praktyk HR oraz kwestionariusz dla przedstawicieli najwyższej kadry zarządzającej.   dostarczył infoWire.pl
  • poniedziałek, 2 marca Dlaczego Project Manager potrzebuje User Experience? – wyniki badań [infografika] (Praca, Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Metody UX w Project Management to infografika opublikowana przez Symetrię we współpracy z UX Alliance. Obrazuje ona wyniki badań, które przyczyniły się do powstania Certyfikatu UX-PM. Materiał ukazuje punkt widzenia Project Managerów, poziom znajomości metod UX, jakim dysponują oraz przykłady ich stosowania. Z badań wynika, że Project Managerowie zauważają braki w obszarach związanych z UX w rozwijanych przez nich produktach i usługach. Często nie wiedzą jednak, jakie metody UX wykorzystać lub jak oszacować ich skuteczność. Chcąc poprawić doświadczenie użytkownika, najczęściej testują własne pomysły lub zlecają działania UX agencji zewnętrznej. Zdarza się jednak, że mają oni problem z weryfikacją efektów jej pracy. Najchętniej zaangażowaliby do swoich zespołów UX Product Managerów, czyli osoby wytyczające kierunek rozwoju produktu i jego cech, których głównym celem jest zaspokojenie potrzeb docelowych odbiorców. „Światy Project Managementu i User Experience dzieli luka, która nie pozwala przedstawicielom obu dziedzin czerpać ze swoich doświadczeń. Z jednej strony ze względu na wartość, jaką niesie za sobą projektowanie zorientowane na użytkownika działania UX zyskują na popularności, nadal jednak mało jest wiedzy dotyczącej włączania ich do projektów. Z drugiej natomiast praktycy UX nie zawsze  rozumieją wyzwania Project Managementu, przez co mogą nie dostarczać maksymalnej wartości na danym etapie projektu.” Wojtek Chojnacki, Strategy & Development Leader, Agencja UX Symetria Badanie miało charakter międzynarodowy i odbyło się w 6 krajach na 3 kontynentach. Wzięli w nim udział profesjonaliści, na co dzień zarządzający projektami, jak i osoby odpowiedzialne za rozwój produktów i usług. Badani reprezentowali różnorodne typy organizacji, co skutkowało zdywersyfikowanymi budżetami projektów i odmiennym stażem pracy. Proces badawczy wykorzystywał metodologię UX Alliance - pierwszej, globalnej sieci ekspertów UX. Głównymi narzędziami, z których korzystali eksperci były wywiady grupowe (FGI) oraz indywidualne wywiady pogłębione (IDI). W efekcie powstał skondensowany obraz perspektywy Project Managerów względem UX, który prezentuje poniższa infografika. Przeprowadzone badania były jednym z etapów tworzenia międzynarodowego certyfikatu UX-PM. dostarczył infoWire.pl
  • piątek, 27 lutego Zachowania i preferencje wyborcze Polaków w lutym 2015 (Polityka, Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Warszawa, 27 lutego 2015 r. – Gdyby wybory parlamentarne miały odbyć się w lutym, to wzięłaby w nich udział ponad połowa dorosłych Polaków (66 proc.). Najwięcej głosów otrzymałaby Platforma Obywatelska (39 proc.) oraz Prawo i Sprawiedliwość (38 proc.) – wyniki lutowej fali badania* GfK Polonia na temat preferencji partyjnych Polaków.W porównaniu ze styczniową falą badania zarówno notowania PO, ja i notowania PiS+SP+PR pozostały na niemal niezmienionym poziomie. Notowania PO wzrosły o 0,4 punktu proc. do 38,9 proc., a notowania PiS+SP+PR wzrosły o 0,2 punktu proc. do 38 proc. Do Sejmu dostałyby się jeszcze: Polskie Stronnictwo Ludowe (8,9 proc.) oraz Sojusz Lewicy Demokratycznej (6,5 proc.).Poza parlamentem znalazłyby się: Korwin (1,7 proc., pierwszy raz ujęta w sondażu), Twój Ruch (1,3 proc.), Prawica Rzeczpospolitej (0,5 proc.), Samoobrona (0,5 proc.), Kongres Nowej Prawicy (0,5 proc.), Partia Kobiet (0,4 proc.), Stronnictwo Demokratyczne (0,3 proc.), Unia Pracy (0,2 proc.), Liga polskich Rodzin (0,2 proc.), Zieloni (0,2 proc.). Powyższy procentowy rozkład głosów uwzględnia także kategorię „inna partia”, na którą wskazało 1,9 proc. respondentów. Prezentowane wyniki preferencji wyborczych obliczono na podstawie połączonych dwóch kategorii respondentów, którzy zadeklarowali swój udział w wyborach – tych, którzy wskazali jakąś partię oraz tych, którzy jeszcze się wahają, na jakie ugrupowanie głosować (wynik imputowany**).FrekwencjaW lutym 66 proc. respondentów deklaruje, że wzięłoby udział w wyborach (23 proc. zdecydowanie tak; 43 proc. raczej tak). W wyborach nie wzięłoby udziału 28 proc. respondentów (21 proc. zdecydowanie nie; 7 proc. raczej nie). 10 proc. Polaków nie jest pewnych udziału w wyborach.Wyborcy niezdecydowaniWśród respondentów, którzy deklarują chęć udziału w wyborach, 16 proc. jest niezdecydowanych, na którą partię głosować. W porównaniu z badaniem styczniowym odsetek wyborców wahających się wzrósł w lutym o niemal 2 punkty proc. dostarczył infoWire.pl
  • czwartek, 26 lutego Dobra zabawa z inżynierią w tle… czyli jak konkursy naukowe wpływają na młodych ludzi (Aktualności) (by dyp.pl)
  • czwartek, 26 lutego TAURON i Uniwersytet Ekonomiczny w Katowicach będą współpracować (Edukacja, Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    TAURON Polska Energia oraz Uniwersytet Ekonomiczny w Katowicach podpisały 26 lutego w Centrum Nowoczesnych Technologii Informatycznych Uniwersytetu umowę o współpracy w zakresie działań edukacyjnych, naukowych, badawczo-rozwojowych i doradczych. Celem porozumienia jest wykorzystanie doświadczeń i dorobku naukowego Uniwersytetu oraz potencjału i pozycji spółek Grupy TAURON w celu realizacji zamierzonych celów oraz wzajemne prezentowanie i promowanie osiągnięć. To kolejna umowa Grupy TAURON ze światem nauki. W listopadzie ubiegłego roku TAURON zawarł podobną umowę z Politechniką Śląską. Spółki Grupy TAURON od lat współpracują z uczelniami wyższymi w zakresie naukowym, badawczym, technicznym oraz ekonomicznym. – W ramach umowy strony przewidziały m.in. współpracę w – bardzo istotnym dla Grupy TAURON – obszarze badań i rozwoju. Na mocy umowy strony będą realizowały wspólnie projekty badawczo-rozwojowe, uzgadniały tematy z tego obszaru do realizacji w formie prac naukowo-badawczych oraz pozyskiwały fundusze na prowadzenie wspólnych przedsięwzięć i inicjatyw innowacyjnych. Ponadto współpraca umożliwia Grupie TAURON lepszy dostęp do szerokiego grona absolwentów o wymaganych kwalifikacjach, dla których nasz holding może stać się bardzo interesującym pracodawcą – mówi Krzysztof Zawadzki, wiceprezes zarządu TAURON Polska Energia ds. ekonomiczno-finansowych. Jak podkreśla Rektor Uniwersytetu Ekonomicznego w Katowicach, prof. Leszek Żabiński, nawiązana współpraca to kolejny dowód na to, że uczelnia stawia na praktyczną edukację. – W latach 2009-2013 podpisaliśmy blisko 150 umów z różnego rodzaju podmiotami gospodarczymi. Jeszcze w tym roku akademickim ich liczba wzrośnie o ponad 70. To pokazuje, jak zmieniamy się, dostosowujemy do potrzeb obecnych studentów, absolwentów, ale także ich przyszłych pracodawców. Dziś do grona firm, z którymi współpracujemy, dołącza TAURON. Poprzez szkolenia, praktyki i staże najbardziej zyskają nasi studenci, a poprzez studia podyplomowe i dedykowane szkolenia – pracownicy Grupy TAURON – mówi prof. Leszek Żabiński. Współpraca Grupy TAURON oraz Uniwersytetu Ekonomicznego ma również umożliwić unowocześnianie procesów dydaktycznych i programów kształcenia. TAURON m.in. zadeklarował ustanowienie dla wyróżniających się studentów stypendiów fundowanych, umożliwienie im udziału w projektach realizowanych przez spółki Grupy oraz zaangażowanie się w organizację szkoleń. Uniwersytet Ekonomiczny natomiast zadeklarował współpracę obejmującą wykonywanie prac naukowych, badawczo-rozwojowych, usługowych i eksperckich związanych z obszarem działania i zlecanych przez spółki Grupy TAURON, udział pracowników spółek Grupy w organizowanych przez uczelnię studiach podyplomowych, studiach doktoranckich i szkoleniach specjalistycznych oraz uwzględnianie w tematach prac dyplomowych oraz programach praktyk studenckich zagadnień zgłaszanych przez spółki Grupy TAURON.   dostarczył infoWire.pl
  • środa, 25 lutego Funiversity na E(x)plory we Wrocławiu (Edukacja, Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Funiversity jest partnerem kolejnej regionalnej edycji Festiwalu Naukowego E(x)plory. Impreza odbędzie się 27 lutego budynku Delta we Wrocławskim Parku Technologicznym. Funiversity  poprowadzi na festiwalu pokazy naukowe. Festiwal E(x)plory to impreza organizowana dla młodzieży w wieku 14-20 lat przez Fundację Zaawansowanych Technologii. We Wrocławiu zaprezentowane zostaną najciekawsze projekty uczestników Konkursu Naukowego E(x)plory. Najlepsi otrzymają akredytację na finał podczas Gdynia E(x)plory Week 25-28 marca 2015. Będą się też mogli ubiegać o stypendia naukowe oraz możliwość reprezentowania Polski na prestiżowych konkursach naukowych, m.in. Intel ISEF w USA, INESPO w Holandii, Expo-Sciences International w Belgii czy Infomatrix w Rumunii. Na festiwalu będzie można także wziąć udział w bogatym programie warsztatów i pokazów naukowych przygotowanych przez partnerów. Pokazy Funiversity, które przeznaczone są dla uczniów szkół gimnazjalnych i ponadgimnazjalnych, odbędą się w Sali konferencyjnej. Niemagiczne sztuczki, godz. 9.30 i 12.30 Zaprezentujemy sztuczki godne najlepszych iluzjonistów! Podczas występu wywołamy dżina z butelki, spróbujemy odgadnąć o czym myśli zaproszony przez nas na scenę ochotnik, po czym z niewielkiej ilości proszku wyczarujemy mnóstwo śniegu. Lodowate eksperymenty, godz. 10.30 i 13.30 Przeniesiemy się do krainy Królowej Śniegu i wykonamy wiele eksperymentów z substancją o temperaturze – 200 °C. Sprawimy, że kwiat pokruszy się jak porcelanowy wazonik, a cukrowe pianki staną się chrupiące. Możliwe niemożliwe, godz. 11.30 i 14.30 Na tym pokazie niemożliwe stanie się możliwe dzięki wykorzystaniu praw fizyki i chemii. Zgłębiając tajniki nauki sprawimy, że wlana do szklanki woda zniknie, pokażemy jak zdobyć względy dziewczyny poprzez zmianę koloru kwiatka na jej ulubiony i  przygotujemy pastę do zębów dla słonia. Informacje organizacyjne Festiwal Naukowy E(x)plory Wrocław odbędzie się 27 lutego w godz. 9.00 – 17.00. Udział w wydarzeniu jest bezpłatny, konieczne jest jednak wcześniejsze mailowe zgłoszenie udziału. Impreza przeznaczona jest dla uczniów szkół gimnazjalnych, ponadgimnazjalnych i studentów. W załączeniu dokładny program. Relacja z zeszłorocznych festiwali: http://youtu.be/_nEWrv1GAgI Fundacja Zaawansowanych Technologii - Organizator E(x)plory Fundacja Zaawansowanych Technologii (www.fzt.org.pl) powstała w 2011 roku w odpowiedzi na rozwój rynku innowacji w Polsce oraz wyzwania społeczno-gospodarcze XXI wieku. Fundacja z sukcesem wspiera przedsiębiorczość, komercjalizację najnowszych technologii oraz popularyzuje naukę w Polsce i na świecie. W swoich działaniach Fundacja współpracuje na co dzień z ponad 50 partnerami, wśród których znajdują się innowacyjne przedsiębiorstwa, uczelnie wyższe, parki naukowo-technologiczne, instytucje samorządowe i centralne oraz przedstawiciele mediów. Flagowym przedsięwzięciem FZT jest Program E(x)plory (www.explorypl) łączący młodych naukowców i autorytety naukowe, start-up’y oraz duże przedsiębiorstwa, organizacje pozarządowe i instytucje publiczne, media ogólnopolskie i regionalne, najlepsze szkoły i uczelnie wyższe, duże miasta i małe miejscowości. Funiversity - Partner Funiversity to założona w 2011 roku firma, zajmująca się organizowaniem dzieciom mądrej, zapewniającej wszechstronny rozwój zabawy. Podczas zajęć poruszane są tematy np. z dziedziny fizyki, astronomii, chemii, biologii czy archeologii. Zabawy prowadzone są na podstawie scenariuszy dostosowanych do wieku dzieci. W ofercie Funiversity znajdują się warsztaty prowadzone w placówkach oświaty i kultury, pokazy na imprezach firmowych i masowych, zabawy urodzinowe, zestawy dla animatorów i nauczycieli, zabawki edukacyjne - dostępne również w http://sklep.funiversity.pl/. Funiversity to ponad 30 osobowy zespół doświadczonych, poważnie traktujących dzieci pasjonatów. Firma przygotowała kilkaset scenariuszy, przeprowadziła ponad 5 tys. warsztatów naukowych oraz brała udział w dużych wydarzeniach w całej Polsce. dostarczył infoWire.pl
  • środa, 25 lutego Preferencje w wyborach prezydenckich ? luty 2015 (Polityka, Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Preferencje w wyborach prezydenckich – luty 2015 Warszawa, 25 lutego 2015 r. – Gdyby wybory prezydenckie miały odbyć się w lutym, to wzięłaby w nich udział ponad połowa dorosłych Polaków (72 proc.). Najwięcej głosów otrzymałby obecny prezydent Bronisław Komorowski (52 proc.) – wyniki lutowej fali badania GfK na temat preferencji Polaków w wyborach prezydenckich.W porównaniu do styczniowej fali badania wynik obecnego prezydenta spadł o kolejne 3 proc. (w badaniu styczniowym Bronisław Komorowski stracił także 3 proc. w porównaniu do poprzedniego miesiąca), jednak jest to nadal wynik, który dałby mu zwycięstwo w pierwszej turze wyborów.Notowania kandydata PiS Andrzeja Dudy zauważalnie ruszyły z miejsca. W lutym otrzymałby już 20 proc. głosów (o 6 proc. więcej niż w styczniu).Na kolejnych miejscach znaleźli się: Magdalena Ogórek – 4 proc. (wynik bez zmian w porównaniu z pomiarem styczniowym), Paweł Kukiz 3 proc. (pierwszy raz objęty badaniem), Janusz Korwin-Mikke 2 proc. (minus 1 proc.), Janusz Palikot 2 proc. (bz.), Adam Jarubas 2 proc. (pierwszy raz objęty badaniem). Inni kandydaci nie otrzymali żadnych wskazań lub zgłosili zamiar kandydowania już po terminie realizacji badania. Od stycznia odsetek wyborców niezdecydowanych, na którego z kandydatów zagłosować, zmalał o 6 punktów procentowych i wynosi obecnie 14 proc. Na niezmienionym poziomie pozostaje odsetek osób, które nie chcą ujawnić swoich zamiarów wyborczych (2 proc.).Dodatkowe informacje o badaniuLutowa fala badania została przeprowadzona w dniach 12-16 lutego 2015 r. na podstawie reprezentatywnej imiennej próby pełnoletnich Polaków wylosowanej z bazy PESEL. Osoby celowe zostały wybrane w oparciu o dwustopniowy stratyfikowany schemat losowania z całkowitą liczbą realizowanych wywiadów n=1020. dostarczył infoWire.pl
  • środa, 25 lutego W Gdańsku powstaje blisko 80 proc. powierzchni biurowych realizowanych w Trójmieście (Praca, Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Według najnowszego raportu Colliers International w 2014 roku w Trójmieście powstało 46 700 mkw. nowej powierzchni biurowej, co stanowi 8% krajowego wzrostu. W budowie jest kolejnych 95 000 mkw., z czego aż 73 000 w Gdańsku. Łączna podaż zbliża się do wartości pół miliona mkw., co podniesie rangę regionu na krajowym rynku. Rok rekordów Mijający rok był w Polsce okresem intensywnego rozwoju regionalnych rynków biurowych. Obok Krakowa i Wrocławia ogromną dynamikę odnotowało także Trójmiasto. Z najnowszego raportu opracowanego przez firmę Colliers International wynika, że w 2014 roku padło kilka ciekawych rekordów. Wynajęto największą dotychczas ilość powierzchni biurowej w Polsce – od stycznia 2014 do grudnia popyt brutto na powierzchnie biurowe wyniósł ponad 1 000 000 mkw., a łączna podaż na koniec roku osiągnęła wartość 6 900 000 mkw. Deweloperzy oddali do użytku 580 000 mkw. Dwie trzecie tej wartości przypadło na dwa największe rynki – Warszawę (280 tys. mkw.) oraz Kraków (111 tys. mkw.), natomiast w Trójmieście nowa podaż wyniosła 46 700 mkw., co stanowi nieco ponad 8% krajowego wzrostu. Współczynnik pustostanów na głównych rynkach wyniósł 12,4% (wzrost względem 2013 o 0,5 pkt. proc.). Może się on nieco zmienić w tym roku, zwłaszcza na rynku warszawskim. Stolica „zmaga się” bowiem z największą podażą nowej powierzchni w historii, co może mieć w przyszłości odzwierciedlenie także w stawkach najmu. Średnie stawki wywoławcze mkw. powierzchni biurowej w Warszawie kształtowały się na poziomie 12-24 euro miesięcznie, natomiast w miastach regionalnych 11,5-15,5 euro miesięcznie. Trójmiasto w natarciu Nowa podaż na trójmiejskim rynku biurowym w 2014 stanowi blisko 12% łącznej podaży (dla porównania w Warszawie jest to także ok. 12%, w Krakowie 18% przy wskaźniku pustostanów 5,6%, a we Wrocławiu ok. 11%). Popyt na powierzchnię biurową w Trójmieście w ubiegłym roku wyniósł ponad 65 000 mkw. (80% stanowiły nowe umowy). – Rynek biurowy dynamicznie się rozwija, a na znaczeniu zdecydowanie zyskują miasta regionalne. Swoją szansę wykorzystuje również Trójmiasto, w którym popyt pierwotny w ubiegłym roku (nowe firmy w danym mieście oraz popyt generowany przez rozwój istniejących najemców), był na jednym z najwyższych poziomów w historii, a obecny rok może się okazać jeszcze lepszy – komentuje Maciej Brożek, dyr. ds. komercjalizacji w firmie Torus. Odzwierciedleniem tego były liczne inwestycje zagranicznych firm w regionie, a także tysiące nowych miejsc pracy. – W samej Alchemii – pierwszym jej etapie – wynajęliśmy w 2014 roku blisko 10 tys. mkw. Ulokowało się tutaj wiele nowych na naszym rynku firm – Kemira, MOL, Regus czy Cognizant, a swoje siedziby relokowały GWO, Grupa Progres czy Compuware – dodaje Maciej Brożek. Najemcami zapełniały się także inne duże, trójmiejskie biurowce. Dla całej aglomeracji był to więc rok wysokiego, stabilnego popytu i wszystko wskazuje na to, że ten poziom będzie co najmniej utrzymany w 2015 roku, w którym zamkniętych będzie kilka bardzo dużych transakcji. – Według szacunków, popyt na powierzchnię biurową w Polsce w 2015 roku, głównie za sprawą inwestycji sektora BPO/SSC oraz ICT, może sięgnąć poziomu 0,5 mln mkw., z czego nawet 15% może przypaść w udziale Trójmiastu. Wszystko to pozwala optymistycznie patrzeć w przyszłość – podsumowuje Maciej Brożek z firmy Torus. Miasta regionalne będą umacniać swoją pozycję względem stolicy, a do gry, obok Krakowa, Wrocławia i Trójmiasta, włączą się również inne aglomeracje, przede wszystkim Poznań.   dostarczył infoWire.pl
  • wtorek, 24 lutego Pierwsze prace i porządki na działce (ogród, Ogrody) (by dyp.pl)
  • wtorek, 24 lutego Sii po raz trzeci z rzędu Najlepszym Miejscem Pracy IT w Polsce (Praca, Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Firma Sii po raz trzeci z rzędu otrzymała tytuł „Najlepsze Miejsce Pracy IT w Polsce”. Wyniki ogłoszono na podstawie badania AudIT prowadzonego przez Tygodnik „Computerworld” i firmę TNS. Największy w Polsce oddział Sii w Polsce znajduje się w Olivia Business Centre w Gdańsku. Wyróżnienie przyznawane jest na podstawie anonimowej ankiety, badającej satysfakcję z pracy, poziom zaangażowania pracowników i czynniki motywacyjne. Z badania wynika, że pracownicy Sii to entuzjaści, którzy silnie identyfikują się z firmą, wierzą w jej przyszłość i motywują do pracy kolegów. Indeks TRI*M, obrazujący satysfakcję z miejsca pracy, wynosi w Sii 87 i należy do ścisłej czołówki wśród wszystkich przebadanych pracowników IT w Polsce. Oznacza to, że pracownicy Sii są ogólnie bardzo zadowoleni z pracy. Wśród aspektów dobrze ocenianych są m.in. pewność zatrudnienia, efektywność współpracy w zespole, a także uczciwość w rozwiązywaniu sytuacji konfliktowych. – To trzeci tytuł Sii – mówi Joanna Kucharska, Dyrektor HR i Komunikacji w Sii. – Ogromną satysfakcję sprawia nam odbieranie tej nagrody co roku. Pokazujemy, że konsekwentne działania przynoszą długofalowe rezultaty. Ciągle pracujemy na ten sukces, nie spoczęliśmy na laurach po pierwszej nagrodzie, co docenili nasi pracownicy. Krytyczne opinie, przekazywane nam razem z wynikami badania, są wnikliwie analizowane przez co stajemy się jeszcze lepszym miejscem pracy. Sii w Polsce to 8 oddziałów. Zatrudnia ponad 2000 osób i chce w tym roku zwiększyć zatrudnienie do 2400. Sii w Gdańsku jest największym oddziałem firmy w Polsce. Zespół oddziału liczy ponad 550 osób. Firma do końca 2015 roku planuje zatrudniać w Gdańsku łącznie 700 inżynierów. – Aktualnie posiadamy wiele potrzeb rekrutacyjnych na specjalistyczne stanowiska. Poszukujemy developerów takich technologii jak: Java, .NET, PHP, C++, Python, czy Embedded. Oprócz tego prowadzimy rekrutację na stanowiska tester sieci, firmware i software – informuje Magdalena Misiewicz, P.O. Kierownik Działu Rekrutacji i HR w Sii Gdańsk. Od niedawna Sii prowadzi także dynamiczną ekspansję w obszarze inżynierii mechanicznej. Oddział zamierza realizować projekty dla branży motoryzacyjnej, medycznej, mechanizacji rolnictwa i transportu publicznego. Celem firmy na najbliższe poł roku jest zbudowanie zespołu specjalistów o zróżnicowanych kompetencjach technicznych. W przeciągu 6 miesięcy ponad 30 inżynierów mechaników znajdzie pracę w Sii. Gdański oddział ponadto rozwija swoją działalność związaną z automatyką i robotyką i może się poszczycić wieloma sukcesami na swoim koncie jak np. nawiązanie współpracy ze światowym koncernem z USA – ThyssenKrupp Systems Engineering. – Na rynku gdzie wciąż brakuje inżynierów IT, Sii jest najdynamiczniej rozwijającym się pracodawcą w Polsce. Rekrutacja to jedno z naszych głównych wyzwań – dodaje Joanna Kucharska. – Myślę, że z nagrodą, która potwierdza status Sii jako Najlepszego Miejsca Pracy IT w Polsce, będziemy jeszcze bardziej widoczni wśród kandydatów do pracy. Obecnie w Polsce mamy otwartych ponad 160 procesów rekrutacyjnych. Wiele osób może sprawdzić na własnej skórze, jakim pracodawcą jest Sii – do czego gorąco zachęcam. Gdańskie biuro Sii znajduje się w Olivia Business Centre, jednym z największych projektów biurowych w Polsce. OBC jest miejscem, w którym koncentruje się życie gospodarcze metropolii Gdańskiej. – W Olivia Business Centre dokładamy wszelkich starań, aby zapewnić najlepszym firmom najwyższej jakości przestrzeń do rozwoju. Nagroda przyznana Sii cieszy tym bardziej, że jest to argument, aby programiści i pasjonaci technologii informatycznych wybierali Gdańsk jako miejsce swojego zamieszkania i pracy – mówi Adam Sikorski, Doradca Zarządu Olivia Business Centre. Zatrudniając ponad 2000 inżynierów Sii sp. z o. o. jest czołowym dostawcą usług IT i inżynierii przemysłowej w Polsce. Wspiera klientów w zakresie doradztwa, analiz i testów, rozwoju oprogramowania, zarządzania infrastrukturą, integracji i utrzymania systemów oraz inżynierii przemysłowej. Specjaliści Sii realizują projekty dla wiodących firm z sektorów bankowości i finansów, ubezpieczeń, telekomunikacji, Hi-Tech, energetyki i przemysłu. Spółka powstała w styczniu 2006 r. w Warszawie. Po 9 latach działalności Sii posiada w Polsce 8 biur: w Warszawie, Gdańsku, Wrocławiu, Poznaniu, Krakowie, Łodzi, Lublinie i Katowicach. Więcej informacji o firmie na stronie www.pl.sii.eu. dostarczył infoWire.pl
  • poniedziałek, 23 lutego Wyróżnienie dla Funiversity (Edukacja, Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Funiversity otrzymało wyróżnienie na XX Targach Edukacyjnych w Kielcach. Firma została doceniona za swoje najnowsze produkty, zestawy klasowe Zrobię! i Wiem! FUN blow, FUN blob, FUN snow, FUN goo i FUN zaur. Jubileuszowa edycja targów trwała od 11 do 12 lutego 2015. Zaprezentowali się na niej wydawcy, producenci i dystrybutorzy wyposażenia placówek edukacyjnych oraz szkoły i inne instytucje edukacyjne z całej Polski. Ekspozycji towarzyszył bogaty program merytoryczny, poruszający kwestie efektywnych metod nauczania, poprawy szkolnictwa oraz wdrażania programów edukacyjnych.  Funiversity, firma zajmująca się wszechstronnie rozwijającymi zabawami, m.in. z dziedziny fizyki, astronomii, chemii, biologii i archeologii, otrzymała wyróżnienie za naukowe zestawy klasowe. To autorski produkt opracowany z myślą o pedagogach chcących w sposób jeszcze ciekawszy i bardziej urozmaicony prowadzić lekcje i uczyć dzieci. Zestawom klasowym Funiversity przyświeca filozofia: Zrobię! i Wiem! Uczniowie sami przeprowadzają doświadczenia naukowe rozwijając umiejętności manualne i poznawcze. Poszukują odpowiedzi na zadane problemy i poszerzają swoją wiedzę na temat otaczającego ich świata. Każdy zestaw zawiera materiały niezbędne do wykonania eksperymentu: substancje chemiczne, naczynia, fartuchy ochronne, kolorowe karty pracy, które w postaci graficznej utrwalają temat i stanowią zapis obserwacji eksperymentu oraz zestaw nauczycielski z instrukcją i scenariuszem zajęć. Scenariusze zostały opracowane tak, by łatwo można je było modyfikować i rozszerzać.   FUN blob Wykorzystując właściwości substancji spotykanych w produktach spożywczych: alginianu sodu i mleczanu wapnia, dzieci stworzą polimerowego robaka. Te zabawne zajęcia przybliżają pojęcie polimeru, właściwości stanów skupienia i są punktem wyjścia do obserwacji. Wykonany eksperyment dziecko może zabrać do domu. FUN bow Przy pomocy superabsorbentów dzieci stworzą tęczę w probówce. Kilkudniowa obserwacja efektów eksperymentu sprawi, że teoria barw nie będzie miała przed nimi żadnych tajemnic. FUN goo Uwielbiany przez dzieci eksperyment obrazujący proces przeprowadzania reakcji chemicznej, w wyniku której powstaje glutowata substancja. Podczas zajęć dzieci poznają takie pojęcia, jak molekuły, polimery i ciecz nienewtonowska oraz obserwują jej właściwości w różnych warunkach. FUN snow W wyniku zmieszania wody z niewielką ilością nietoksycznego proszku powstaje mnóstwo sztucznego śniegu. Znakomite połączenie zabawy z wyjaśnieniem takich pojęć, jak absorpcja, superabsorbenty i polimery. Wykonany eksperyment dziecko może zabrać do domu. FUN zaur Samodzielne wykonanie formy i gipsowego odlewu figurki dinozaura wprowadza dzieci w tajniki pracy i badań paleontologów. Lekcja daje sporą dawkę wiedzy na temat prehistorii naszej planety. Wykonany eksperyment dziecko może zabrać do domu. Dostępnych jest dziesięć zestawów klasowych Funiversity: FUN blob, FUN bow, FUN goo, FUN snow, FUN zaur, FUN cell, FUN bot, FUN air, FUN beads i FUN dive. www.funiversity.pl www.targikielce.pl dostarczył infoWire.pl
  • piątek, 20 lutego Studenci zagraniczni pomogą pomorskim firmom (Edukacja, Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Do Gdańska przyjechała grupa studentów francuskiej uczelni Neoma Business School by zrealizować swoje projekty z przedmiotów związanych z zarządzaniem. Problemy projektowe zaproponują im trójmiejskie firmy. Studentów z Francji opieką merytoryczną wesprą pracownicy naukowi Wydziału Zarządzania i Ekonomii PG. Studenci z Neoma Biznes School (połączone szkoły wyższe Rouen Business School i Reims Management School) już 10-ty rok z rzędu przybyli na Politechnikę Gdańską.  W tym roku w grupie jest 24 studentów studiów II stopnia (magisterskich). Pochodzą z wielu stron świata: z Maroka, Nepalu, Włoch, Chin, Nigerii i Francji. Podmioty, które przystąpiły do projektu i przygotują dla młodych gości zagadnienia do rozwiązania to: FLEXTRONICS, Agencja Rozwoju Pomorza, Pomorska Specjalna Strefa Ekonomiczna, PGE Arena, INTEL i JEPPESEN. Młodzi ludzie spędzą trzy dni na intensywnej pracy w firmach. Rozwiązanie postawionych przed nimi zadań przedstawią na wspólnych zajęciach na Wydziale Zarządzania i Ekonomii. Oceniającymi będą oczywiście pracownicy firm i kadra wydziału. Inauguracja  zajęć odbędzie się w poniedziałek 23.02.2015 o godzinie 10.00 w PGE ARENA Gdańsk, ul. Pokoleń Lechii Gdańsk 1 (wjazd na parking P1 od strony torów kolejowych, wejście przez sekretariat stadionu). W trakcie tygodniowego pobytu w Gdańsku (między 20 a 27 lutego) studenci wezmą udział w zajęciach o polskiej ekonomii poprowadzonych przez prof. Piotra Dominiaka, kierownika Katedry Nauk Ekonomicznych WZiE. W wolnym czasie przewodnicy oprowadzą ich po Trójmieście i Malborku. –Neoma Business School to pierwszy i główny partner naszego wydziału. Na początku przez 10 lat realizowaliśmy wspólny dyplom magisterski. Później pojawił się pomysł, by studenci MBA tej uczelni przyjeżdżali do Gdańska i tutaj realizowali jeden ze swoich projektów. Etap początkowy rozwoju gospodarki rynkowej w Polsce był dla nich bardzo ciekawym "przypadkiem" – mówi dr Magdalena Popowska, prodziekan ds. międzynarodowych i kontaktów z otoczeniem, odpowiedzialna za projekt. – Kilka lat temu studenci MBA przenieśli się do Chin, a do nas przyjeżdżają goście z programu masters. dostarczył infoWire.pl
  • piątek, 20 lutego Funiversity na Targach z Gwiazdami (Edukacja, Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    21 lutego 2015 Funiversity poprowadzi warsztaty i pokazy podczas Targów z Gwiazdami w Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie. Oprócz Funiversity w programie m.in. nowości rynkowe i zakupy z rabatami, zajęcia dla dzieci i dorosłych oraz konkursy. Będzie można się także spotkać z Edytą Jungowską, Kasią Klich, Tomkiem Lubertem i Piotrem Rubikiem.   Targi z Gwiazdami - Rodzinna Strefa Najwyższej Jakości KidZone to rozrywka przygotowana dla całej rodziny, ze szczególną dbałością o najmłodszych jej członków. Dlatego nie mogło na nich zabraknąć Funiversity, która organizuje dzieciom mądrą, zapewniającą wszechstronny rozwój zabawę. Firma przygotowała stoisko, na którym prowadzić będzie warsztaty naukowe dla najmłodszych oraz pokazy naukowe. POKAZY Funiversity: Powietrzne sztuczki – podczas tego pokazu dzieciaki dowiedzą się jak napompować balon jednym dmuchnięciem, zobaczą w jaki sposób można powiększać słodycze oraz dowiedzą się czym jest próżnia. Ten, kto zgłosi się na ochotnika sam zostanie zapakowany próżniowo!   Warsztaty na stoisku Funiversity: "Mroźne eksperymenty" – w zimie jest zimno i takie też będą te eksperymenty. Każde dziecko będzie miało okazję wcielić się w rolę prawdziwego naukowca i wykonać mnóstwo ciekawych doświadczeń z wykorzystaniem substancji o temperaturze blisko minus 80 stopni Celsjusza. Wybuchnie zimny wulkan dymu, a ochotnicy będą mogli umyć sobie włosy w chmurze, którą następnie zamkniemy w wielkiej bańce mydlanej. "Teatr błyskawic" – jedną z najbardziej znanych i wykorzystywanych form energii, jest energia elektryczna. Uczestnicy będą mieli okazję dowiedzieć się czym jest prąd, a także samodzielnie go wytworzyć (i to aż 200.000 V), co prawdopodobnie zakończy się stojącymi dęba włosami. Zbudujemy też żarówkę podobną do tej, którą stworzył Edison oraz wywołamy błyskawice.   Podczas imprezy zaprezentowane także zostaną wiodące marki i nowości rynkowe w bardzo atrakcyjnych cenach. Ponadto będzie można wziąć udział w warsztatach tanecznych, zajęciach muzycznych szkoły Piotra Rubika i wokalnych Kasi Klich, castingach do reklam i zespołu muzycznego Tomka Luberta, konkursach z atrakcyjnymi nagrodami, posłuchać książek czytanych przez Edytę Jungowską, budować z klocków Lego, odwiedzić lunapark Inca Play, obejrzeć pokaz mody, koncert gwiazd, a także wziąć udział w aukcji charytatywnej na rzecz Fundacji Spełnionych Marzeń i w bankiecie. Dodatkowo każdy bilet weźmie udział w losowaniu atrakcyjnych nagród!   Godziny otwarcia: 9.00 – 17.00 Organizator: www.kidzone.com.pl Partner: www.funiversity.pl dostarczył infoWire.pl
  • środa, 18 lutego 1% ? tak niewiele, a dla potrzebujących tak dużo (Prawo, Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Oddasz fiskusowi czy przekażesz organizacji pożytku publicznego (OPP)? Dobrze się zastanów, kogo wesprzesz 1% swojego podatku. Blisko połowa Polaków zdecydowała się na przekazanie 1% swoich ubiegłorocznych podatków na rzecz OPP. Głównie robią to ludzie z wyższym wykształceniem. Osoby mniej zamożne decydują się rzadziej, bo uważają, że ich kwoty są zbyt niskie, by miały znaczenie. A jednak w 2014 r. – ziarnko do ziarnka – uzbierało się w ten sposób 0,5 mld zł. Procedura przekazania 1% podatku jest niezwykle prosta. Wystarczy podczas wypełniania PIT-u w rubryce zatytułowanej „Wniosek o przekazanie 1% podatku należnego na rzecz organizacji pożytku publicznego (OPP)” wpisać nazwę i numer KRS organizacji, której chcemy przekazać procent swojego podatku. „Zajmuje to chwilę, a satysfakcja z pomagania innym jest ogromna” – mówi serwisowi infoWire.pl Dorota Setniewska ze Stowarzyszenia Klon/Jawor. „W zasadzie każdy podatnik może zarządzać swoim 1% podatku. Niestety wielu emerytów z powodu niedoinformowania rezygnuje z tego przywileju. Oczywiście mogą oni przekazać 1% podatku, pod warunkiem jednak, że przepiszą na formularz PIT-37 deklarację podatkową, która przychodzi do nich z ZUS, i wypełnią brakujące pole” – dodaje. Zdecydowanie więcej uwagi i czasu od wypełnienia odpowiedniej rubryki formularza wymaga wybór organizacji do obdarowania. „Ważne, aby nie działać pod wpływem emocji wywołanych kampaniami reklamowymi i nie wybierać jedynie spośród popularnych podmiotów. Warto zwrócić uwagę na mniejsze organizacje, których lokalna działalność realnie wpływa na jakość naszego życia” – zaznacza ekspertka. Pomocą służy portal Bazy.ngo.pl. Znajdziemy tam numery KRS, dane kontaktowe stowarzyszeń i fundacji, adresy ich stron internetowych oraz informacje o obszarze i zakresie działalności, a także celach, na których realizację zostaną wykorzystane przekazane pieniądze. dostarczył infoWire.pl
  • wtorek, 17 lutego Nowe zasady ustawy śmieciowej (Prawo, Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    25 zł od osoby i 70 zł za gospodarstwo domowe – to maksymalne wysokości miesięcznych opłat, które gmina może pobierać w bieżącym roku od mieszkańców za odbiór posegregowanych odpadów. A to niejedyne zmiany w Ustawie o utrzymaniu czystości i porządku w gminach, obowiązujące od lutego. Maksymalna stawka opłaty od osoby za odbiór śmieci będzie co roku inna. Ustalono ją na 2% wysokości przeciętnego miesięcznego dochodu rozporządzalnego na osobę, obliczanego rokrocznie przez Główny Urząd Statystyczny. „Uchwały gminne podjęte przed nowelizacją, w których określono wyższe maksymalne stawki, radni będą musieli jak najszybciej zmienić” – mówi serwisowi infoWire.pl Katarzyna Pliszczyńska, rzecznik prasowy Ministerstwa Środowiska. Dla właścicieli domków letniskowych – jak zaznacza rozmówczyni – opłata śmieciowa będzie naliczana w formie miesięcznego ryczałtu. Oprócz tego nowelizacja znosi obowiązek składania kolejnych deklaracji przez mieszkańców, w przypadku gdy rada gminy zmieni wysokość opłat za wywóz śmieci. Zdecydowano również, że każdy z samorządów musi zorganizować na swoim terenie chociaż jeden stacjonarny punkt selektywnej zbiórki odpadów, by mieszkańcy mogli oddawać tam leki, baterie czy odpady wielkogabarytowe. Ustalona została także częstotliwość odbierania odpadów komunalnych od kwietnia do października: mają być one wywożone co najmniej raz na tydzień z budynków wielolokalowych i przynajmniej raz na dwa tygodnie z domów jednorodzinnych. Na wsiach może się to jednak odbywać rzadziej. dostarczył infoWire.pl
  • poniedziałek, 16 lutego Eniro Polska z tytułem Solidnego Pracodawcy (Praca, Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Prestiżowy tytuł Solidnego Pracodawcy Roku 2014 został przyznany firmie Eniro Polska, właścicielowi marki Panorama Firm. Tytuł Solidnego Pracodawcy jest przyznawany przedsiębiorstwom uznanym za najlepszych pracodawców w Polsce, szczególnie tym, które w swojej działalności promują najciekawsze rozwiązania z zakresu HR. „Otrzymanie tytułu Solidny Pracodawca Roku 2014 to dla nas znaczące wyróżnienie. Tytuł otrzymujemy kolejny rok z rzędu, co świadczy o tym, że utrzymujemy wysoki poziom procesów HR w organizacji. Transformacja firmy, którą z sukcesem zakończyliśmy przechodząc z mediów drukowanych do cyfrowych, wymagała wdrożenia nowych procesów z zakresu rozwoju pracowników podejmujących zarówno wiedzę, jaki i miękkie umiejętności. Od dwóch lat sukcesywnie budujemy centra usług wspólnych dla Grupy Eniro, a nasi pracownicy, realizując międzynarodowe projekty, są doceniani jako specjaliści w swoich dziedzinach. W kontekście tej kompetencyjnej i organizacyjnej transformacji Eniro Polska, nagroda Solidny Pracodawca za rok 2014 nabiera dla nas nowego wymiaru”.– mówi Anna Strutyńska, Dyrektor Personalny w Eniro Polska. Eniro Polska zatrudnia ponad 800 osób w całej Polsce. Większość zespołu stanowią kontaktujący się z polskimi firmami pracownicy działu sprzedaży i obsługi klienta. Ich profesjonalizm zapewnia wysoką jakość usług reklamowych w Panoramie Firm i komplementarnych produktach, takich jak strony www, video, re-marketing, pozycjonowanie oraz e-mailing. Stale rozwijana część zespołu Eniro Polska to działy technologiczne i marketingowe, które dbają o najwyższą jakość produktów firmy, nie tylko w Polsce, ale także dla pozostałych krajów Grupy Eniro. W firmie panuje dynamiczna kultura organizacyjna, w której zmiany są codziennością, a zarządzanie przez cele stanowi kluczowy element wpływający na sukces organizacji. Na wybór laureatów konkursu wpływ ma pozytywny wizerunek firmy, jej rozwój, dynamika zatrudnienia na przestrzeni ostatnich lat, działania z zakresu społecznej odpowiedzialności biznesu, warunki pracy (przepisy bhp, prawo pracy, terminowość wypłat, pakiet socjalny) oraz system motywacyjny i pomoc w rozwoju osobistym pracowników, a także ścieżka kariery i rozwój (szkolenia pracowników). Celem projektu Solidny Pracodawca jest przede wszystkim docenienie i uhonorowanie firm prowadzących wzorcową politykę personalną, przekładającą się na wysoką jakość produktów i świadczonych usług. dostarczył infoWire.pl
  • poniedziałek, 16 lutego Przebudzenie na rynku pracy (Praca, Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Prognozy gospodarcze jednoznacznie wskazują na to, że polski rynek pracy powoli budzi się z zimowego snu. Rewolucji jeszcze nie będzie, ale pięcioprocentowy wzrost zatrudnienia w pierwszym kwartale 2015 roku, prognozowany przez Barometr Zatrudnienia ManpowerGroup, najwyraźniej zapowiada poprawę sytuacji. Zmieniają się też przepisy – ozusowanie zleceń z jednej strony może wpłynąć na brak podwyżek, a z drugiej strony może zachęcić pracodawców do zwiększenia ilości podpisywanych umów o pracę oraz oferowanych kandydatom okresów próbnych. Wszystkie te argumenty dążą do jednej konkluzji – nie jesteś zadowolony ze swojej dotychczasowej pracy? Czas rozejrzeć się za lepszą posadą! Jakie branże spodziewają się ożywienia?  Nie będzie dla nikogo niespodzianką, że wciąż wśród najdynamiczniej rozwijających się branż niepodzielnie króluje IT. Wśród najbardziej poszukiwanych pracowników największą popularnością cieszą się programiści operujący kilkoma językami programowania, architekci systemów IT, project managerowie, testerzy oprogramowania i wdrożeniowcy. W tej branży cenieni są też pracownicy operujący umiejętnościami miękkimi – handlowcy, pracownicy działów wsparcia, a coraz częściej także prawnicy. Starając się o pracę w firmie IT warto jednak pamiętać o tym, żeby wybrać taką firmę, która zaoferuje pracownikowi możliwość rozwoju – udział w szkoleniach, pracę przy zróżnicowanych projektach, a także prężnie działający system motywacyjny. Dlaczego? Pracodawcy już teraz muszą pogodzić się z faktem, że coraz więcej specjalistów zakłada własną działalność bądź pracuje zdalnie dla firm zagranicznych. I że trzeba zadbać o to, by pracownik był ze swojego stanowiska zadowolony.  Podobnie sytuacja wygląda np. w działach handlowych firm oraz na stanowiskach menedżerskich. Już dawno minęły czasy, gdy handlowcowi wystarczył notes, skoroszyt z folderami i telefon. Dziś o skuteczności sprzedaży decyduje przede wszystkim dobrze zorganizowana baza danych o klientach oraz wypracowana sieć kontakt&