WPROST ? o czym rozmawiali Wojtunik z Bieńkowską

Czy akcja służb specjalnych przeciw Janowi Buremu z PSL to pokłosie nagranego spotkania wicepremier Elżbiety Bieńkowskiej z szefem CBA Pawłem Wojtunikiem? O czym rozmawiali Wojtunik i Bieńkowska? Za co szef CBA krytykował Sikorskiego? I wreszcie - kim jest sam Wojtunik, którego działania właśnie zachwiały koalicją. O tym wszystkim ? w najnowszym wydaniu tygodnik WPROST.

Ponadto we WPROST: osłabianie Polsatu, czyli kulisy siatkarskiego mundialu, kim jest cichy bohater afery podsłuchowej ? meandry kariery Sławomira Cytryckiego, jak dziennikarze chronili PO ? rozmowa z Romanem Czejarkiem, tragedii skoczków - co się wydarzyło w Topolowie oraz pokolenie bumerangów ? dlaczego dorośli ludzie wracają na garnuszek rodziców.

Puszczenie moich taśm zamknie temat i rząd upadnie ? rzucił żartem krótko po wybuchu afery taśmowej szef CBA Paweł Wojtunik. Czy zeszłotygodniowa akcja CBA, której głównym bohaterem był Jan Bury, jeden z liderów PSL, jest prewencyjną operacją przed ujawnieniem taśmy ze spotkania Bieńkowska-Wojtunik? Spotkanie było umawiane przez sekretariaty pani wicepremier i szefa służby antykorupcyjnej. Rachunek (822 zł) uregulowało ministerstwo. Z informacji WPROST wynika, że już po ujawnieniu afery Wojtunik spotykał się z osobami mającymi wiedzę na temat kulisów sprawy. Mimo że CBA nie jest włączone do śledztwa w aferze taśmowej, szef tej służby bez powodzenia próbował się dowiedzieć, kto przekazał nagrania dziennikarzom i kto może być w posiadaniu nieujawnionych jeszcze nagrań. Z informacji WPROST wynik także, że w rozmowie Bieńkowska-Wojtunik pojawiło się kilka drażliwych tematów. O czym rozmawiali ? w nowym WPROST.

WPROST pisze też co sprawa nagrań może mieć wspólnego z Janem Burym, szefem klubu parlamentarnego PSL oraz jednym z liderów koalicyjnego Stronnictwa? W zeszły czwartek agenci CBA weszli do biura poselskiego i sejmowego pokoju polityka, by dokonać przeszukania. Buremu przypisuje się związki z Piotrem Nisztorem, za którego pośrednictwem nagrane rozmowy polityków trafiły do redakcji WPROST. Na czym te związki Burego i Nisztora mają polegać? Wśród biznesmenów i pracujących dla nich PR-owców polityk ma wielu przeciwników jeszcze z czasów, gdy był wpływowym wiceministrem skarbu. Wskazują oni na związki szefa klubu PSL z biznesmenem Andrzejem Wilamowskim. Tyle że jest druga strona medalu. W sprawie pojawia się też bowiem inny przedsiębiorca, biznesowy przeciwnik Wilamowskiego. Stanisław Bortkiewicz, były prezes Ursusa. Co to wszystko ma wspólnego z przeszukaniem biur i sejmowego pokoju Jana Burego w nowym WPROST piszą Sylwester Latkowski i Michał Majewski. 

Na łamach WPROST również o tym, kim jest Paweł Wojtunik, szef Centralnego Biura Antykorupcyjnego. W czasie, kiedy funkcjonariusze CBA weszli do biur Jana Burego, Wojtunik odpoczywał nad Bałtykiem. Złośliwi mówią, że był to urlop taktyczny. Szef CBA ma stosunkowo mocną, stabilną pozycję. Zdecydowanie różni się od swojego poprzednika. Za Mariusza Kamińskiego CBA rozpracowywało ministrów, za kadencji Wojtunika ? co najwyżej ich podwładnych. Jego ludzie nie wyprowadzali konstytucyjnych ministrów czy znanych posłów z ich gabinetów pod zarzutami korupcji. Nie wiadomo jednak, czy zasada unikania wielkiej polityki jest jeszcze aktualna. Akcja z minionego tygodnia zatrzęsła koalicją rządową jak za czasów PiS. Kim jest Paweł Wojtunik, szef CBA ? w najnowszym WPROST.

We WPROST także o kulisach przygotowań do mistrzostw świata w piłce siatkowej. Siatkarski mundial odbędzie się w Polsce już za dwa miesiące. Organizuje go Polski Związek Piłki Siatkowej. Grać będą najlepsze 24 reprezentacje narodowe. To po Euro 2012 druga w historii tak duża i prestiżowa impreza. Świetna okazja do światowej promocji Polski. Niestety, praktycznie została już zmarnowana. W ostatniej chwili zaczęli się wycofywać państwowi sponsorzy, mistrzostwami nie były zainteresowane państwowe instytucje. Rozmowy, jak można wykorzystać tę imprezę do pokazania Polski w ponad 200 telewizjach podczas transmisji na cały świat, nie zostały nawet podjęte. Dlaczego strona rządowa zostawiła organizatorów mistrzostw i pozostała głucha na ich propozycje? Zabrakło woli politycznej. Ministerstwa, instytucje odpowiedzialne za promocję naszego kraju za granicą, spółki państwowe, wszyscy czekali na sygnał od premiera Donalda Tuska, na jego zgodę. Nie nadeszła. To ewidentna szykana wobec Polsatu ? mówi jedna z osób zaangażowanych w mistrzostwa. Telewizja Zygmunta Solorza ma transmitować turniej. Ale bez zaangażowania strony rządowej, Ministerstwa Sportu, innych resortów, spółek państwowych Polsat nie dźwignie wyzwania. Czy właśnie zmarnowaliśmy szansę na światową promocję ? w najnowszym WPROST o kulisach tej sprawy pisze Cezary Bielakowski.

Na łamach WPROST także sylwetka cichego bohatera afery podsłuchowej. Sławomir Cytrycki, trzeci uczestnik spotkania Bartłomieja Sienkiewicza i Marka Belki, od lat jest jednym z najważniejszych doradców premierów i dba, żeby nikt o nim zbyt wiele nie wiedział. Gdy dziewięć lat temu został ministrem skarbu w rządzie Leszka Millera, dziennikarze rozpaczliwie szukali o nim informacji. Ale poza ciekawostkami niewiele więcej można się było o nim dowiedzieć. Że studiował w Leningradzie, przyjaźni się z wicepremierem Markiem Belką, lubi grzybobranie i grę w brydża. Pewne zainteresowanie wzbudziła jedynie informacja z oświadczenia lustracyjnego nowego ministra, że był świadomym tajnym współpracownikiem organów bezpieczeństwa w PRL. Ale sam Cytrycki w ogóle nie chciał rozmawiać na ten temat. W 2010 r. został dyrektorem gabinetu szef NBP, kiedy stanowisko to objął Marek Belka. I zapewne będzie tę funkcję pełnił do zakończenia kadencji prezesa Belki, która upływa w 2016 r. Co będzie robił później? To zależy, kim będzie wtedy Belka ? mówi jego znajoma. O Sławomirze Cytryckim pisze Cezary Łazarewicz.

A Magdalena Rigamonti rozmawia z Romanem Czejarkiem, szefem ?Lata z Radiem?. Który przyznaje, że Jedynka Polskiego Radia jest dość trudnym programem. Od rana słyszymy krzyczących, prawie bijących się polityków. Proszę pamiętać, że zaprasza się ich m.in. z klucza abonamenckiego. Każda partia ma do dyspozycji odpowiedni czas, sporządza się tabelki. I czasem nawet trzeba zaprosić gościa, żeby dogadać te brakujące minuty... I oczywiście dochodzi do absurdów, bo zamiast zaprosić pana X z dużej partii, wokół którego jest wielkie zamieszanie, przychodzi do nas pan Y z nic nieznaczącego ugrupowania, który musi wypełnić lukę w radiowej tabelce ? opowiada Czejarek. On sam nie kryje irytacji na polityczne zaangażowanie dziennikarzy. Szlag mnie trafia, że dziennikarze przymykają oczy na tak wiele rzeczy. (?) Na takie, że tak wielu dziennikarzy tak długo otaczało parasolem ochronnym Platformę Obywatelską ? mówi. - Pracowałem przez jakiś czas w TVN i spora część z nas mówiła: nie wbijajmy im szpili, bo lepiej niech rządzą oni niż PiS. Teraz, gdyby ci sami ludzie mogli wybrać kogoś innego, toby to zrobili, ale nie ma kogo. Rozmowa z Romanem Czejarkiem ? w najnowszym WPROST.

WPROST wraca też do tragedii z poprzedniej soboty. Dziś już wiadomo, że w Topolowie doszło do największej katastrofy w lotnictwie cywilnym od lat. Zginęło 11 osób, pilot, jeden z właścicieli firmy, trzech klientów, dwóch instruktorów i czterech kursantów. Ocalała tylko jedna osoba, 40-letni pilot tandemu. To on opowiedział prokuraturze, jak wyglądały ostatnie chwile życia uwięzionych w maszynie skoczków. Być może skoczkowie uniknęliby śmierci, gdyby zdołali wyskoczyć z maszyny. Ale w Piperze nie było ani odpowiedniej wysokości, ani czasu do skoku. Co się wydarzyło? Mówienie o tym, że samolot mógł być niesprawny, bo był stary, nie ma sensu. Owszem, wyprodukowano go w 1974 r., ale się przyjmuje, że samolot starzeje się siedem razy wolniej niż auto. Można więc powiedzieć, że był odpowiednikiem pięcio-, sześcioletniego samochodu ? twierdzi osoba znająca ten model samolotu. Skoczkowie, którzy znali ofiary wypadku, proszą o jedno: by ludzie, którzy o lotnictwie i spadochroniarstwie nie mają pojęcia, nie generowali kolejnych hipotez. ? Nie organizujmy zabawy w Macierewicza! ? stawia sprawę jasno jeden z bardziej doświadczonych polskich skoczków. CO się wydarzyło w Topolowie ? w nowym WPROST.

We WPROST również - pokolenie bumerangów. Tak socjologowie mówią o generacji obecnych trzydziestolatków, którzy po próbie usamodzielnienia się wracają na utrzymanie rodziców. Niektórzy zresztą nie zdążyli się nawet usamodzielnić. Z badań Eurostatu wynika, że ponad 44 proc. Polaków między 25. a 34. rokiem życia mieszka z rodzicami. Powrotom pod skrzydła mamy sprzyja kryzys ekonomiczny i wysokie bezrobocie wśród młodzieży. Ale zjawisko ?kidadults? (dorosłe dzieci) to wynik nie tylko czynników gospodarczych, ale przede wszystkim kulturowych. Dlaczego wracają pod skrzydła rodziców i do rodzinnych domów we WPROST pisze Izabela Smolińska.

E-wydanie tygodnika WPROST jest dostępne wraz z e-tygodnikiem WPROST BIZNES, w którym w tym tygodniu m.in. o kapitalizmie kolesi i upadłości Ganta. WPROST  BIZNES jest dostępny w systemie dystrybucji e-wydań wydawcy na stronie: ewydanie.wprostbiznes.pl oraz u wszystkich dystrybutorów prasy cyfrowej oraz w aplikacjach natywnych na urządzenia mobilne w AppStore i Google Play.

Nowy numer WPROST trafi do kiosków poniedziałek, 14 lipca 2014 r. E-wydanie tygodnika będzie dostępne na stronie tygodnika (ewydanie.wprost.pl) oraz u dystrybutorów prasy elektronicznej, m.in. na witrynach e-kiosk (www.e-kiosk.pl), eGazety (www.egazety.pl) oraz Nexto (www.nexto.pl).


dostarczył infoWire.pl
Źródło Platforma Mediowa Point Group SA. Dostarczył netPR.pl
Authors
Top